|
|
|
|
Magiczny Świat Ancarii  |
| Autor |
Wiadomość |
Jacusiek
Sacredzista!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wiek: 21 Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 170 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2013-06-27, 02:40 Magiczny Świat Ancarii
|

|
|
Witajcie! Chciałbym wam przedstawić moje oto "skromne" opowiadanko. "Skromne", ponieważ na razie planuję umieścić I rozdział (podzielony na kilka mniejszych podrozdziałów). Jeżeli będę miał wenę na dłuższą metę to będzie więcej rozdziałów, ale jeszcze się zobaczy. W pierwszych postach każdego rozdziału będę zamieszczał oraz aktualizował mapę świata - będą zaznaczone granice danych miast/osad, przebiegi bitew, ważne miejsca spotkań, etc. Mam nadzieję, że się wam spodoba. Zapraszam na lekturę:
Rozdział 1
1.1 Czy to jawa, czy to sen?
Początek wiosny dawał się odczuwać w świecie Ancarii. Słońce coraz częściej wychodziło zza chmur, rześkie powietrze dodawało otuchy. Mnóstwo stworzeń powychodziło już ze swych domów. Wiosną świat wydawał się taki bezpieczny. Szczególnie w okolicach Tyr-Fasul, gdzie udomowiły się leśne elfy oraz druidzi, atmosfera była nad wyraz przyjazna. I właśnie tutaj byłoby niesamowicie spokojnie, gdyby nie pewna leśna elfka imieniem Faranda, podróżująca na swoim leśnym rumaku - jednorożcu.
- Jeszcze trochę i będziemy u celu - powiedziała Faranda. - Musisz wytrzymać.
Leśne elfy były stworzeniami przyjaznymi, nigdy nie szukały okazji do wojny, czy nawet najmniejszej sprzeczki. Miały krępą budowę ciała, długie włosy - czarne, brązowe lub rzadko złotawe - sięgające aż do szyi. Oprócz tego każdy człowiek, który na nie spojrzał, od razu się w nich zakochiwał. Nasza bohaterka nie różniła się niczym od tradycyjnego leśnego elfa, włosy koloru szaro-złotego dodawały jej wdzięku, a twarz miała młodszą od pozostałych.
Mknęła tak wśród drzew, bez żadnej przerwy lub też odpoczynku, bezustannie, nie zwracając uwagi na nic innego, jak dotarcie do celu.
- Jeszcze trochę... Jeszcze trochę i... Jesteśmy!
Skoczyli susem i znaleźli się tuż przed druidem.
- W końcu udało Ci się tutaj dotrzeć - rzekł druid. - Na szczęście jesteś cała, mimo iż podróż nie była bezpieczna.
Stali tak oboje, niemalże w środku lasu. Niedaleko nich znajdowała się pokaźna liczba domków, nie tylko tradycyjnych, umiejscowionych na ziemi, ale także tych, wiszących na drzewach i lianach. Zamieszkiwały je leśne elfy - stworzenia przyzwyczajone do życia w lesie. Ów druid, przed którym stanęła Faranda, zwał się Goran. Jest to osoba o przyzwoitej budowie ciała oraz potężnym umyśle. Rozczochrane włosy sprawiały, że ludzie mieli do niego odrazę, jednak go szanowali. Posiadał wiele blizn, szczególnie na twarzy, oraz zmarszczek. Był przywódcą elfów w Tyr-Fasul. Należał do świty druidów, która opiekowała się wszystkimi osadami leśnych elfów. Osad tych na świecie było łącznie osiem, z czego jedna została opuszczona.
- Tak, mój panie - odpowiedziała Faranda. - Lasy Tyr-Fasul są wyjątkowo niebezpieczne. Więc, po cóż mnie tu wezwałeś?
- Jesteś wyjątkowo mądrą istotą, zatem możesz się domyślić, iż chodzi o coś groźnego. Na radzie druidów udało nam się dowiedzieć, że świat niedługo stanie w płomieniach - o ile ktoś go nie ochroni.
- Mniemam, iż to ja jestem "tym kimś"?
- Tak - odpowiedział druid. - Jak już mówiłem, mądre i domyślne z ciebie stworzenie. Jednak nie wgłębiajmy się w to, powinniśmy skupić się na naszym nowym problemie.
- O co chodzi?- zapytała elfka.
- Otóż - zaczął Goran - wykryliśmy obecność istoty, przesiąkniętej złem, zmierzającej w te strony. Dowiedzieliśmy się także, że ma za zadanie pozbyć się ciebie.
- Mnie? Ale... Czemu?
- Tego jeszcze nie wiemy - odparł Goran. - Prawdopodobnie jesteś kimś ważnym, kimś, kto zadecyduje nie tylko o losach pobliskiej ludności, ale nawet o losach całego świata. Jednakże, są to tylko nasze przypuszczenia, tak naprawdę nie wiemy, jakie tajemnice skrywa przez nami Ziemia.
- Z której strony ma uderzyć owa istota? - zapytała Faranda
- Wiemy, że przybędzie od wschodu. Prawdopodobnie przejdzie przez Faeries Crossing, po czym zapewne będzie próbowała się dostać przez "Niebieską" do Tyr-Fasul. I tutaj właśnie się spotkacie.
- A więc taki jest plan?
- Tak. Twoim nowym zadaniem jest powstrzymanie owej istoty przy rzece, zanim zdoła przekroczyć granice Tyr-Fasul.
- Cóż, nie brzmi to ciężko.
- Nie daj się zwieść pozorom. Jesteś bystra, ale musisz też być czujna - pamiętaj o tym!
- Oczywiście, mistrzu - odparła Faranda. - Jako leśny strażnik będę o tym pamiętała.
- Dobrze, zatem uzbrój się w co trzeba i ruszaj, nie powinniśmy tracić czasu.
- Rozumiem - odpowiedziała elfka. - Wrócę tutaj, jak tylko uporam się z problemem. Wyślę znak, jeśli będzie mi zagrażało niebezpieczeństwo, miejmy nadzieję, że jednak do tego nie dojdzie.
- Miejmy nadzieję. Trzymaj się i walcz dzielnie! - odparł druid.
- Tak jest! - powiedziała Faranda, po czym odeszła w stronę centrum miasta znajdującego się na północnym-wschodzie osady.
Tymczasem, po drugiej stronie świata, gdzieś na mrocznych bagnach.
- Panie, wiesz, że elfy już pewnie przygotowują się na niespodziankę z naszej strony?
- Oczywiście, że wiem. Wiem także, że wyślą tylko jedną osobę. - odezwał się znikąd tajemniczy, mroczny głos - I na tym polega nasz plan - pozbędziemy się ich najsilniejszej jednostki - tej denerwującej Elfki, Farandy. Bez niej podbicie Tyr-Fasul będzie prostym zadaniem.
- Błyskotliwy plan.
- Oczywiście, że tak!- odkrzyknęła mroczna postać - Nie marnuj więcej czasu, ruszaj już!
- Dobrze, panie. Myślę, iż pozbędę się jej bez żadnego problemu...
To by było na tyle, początek pierwszego rozdziału za nami
Mapka: http://i.imgur.com/nXjHzx7.jpg
1 - Osada leśnych elfów numer 7, dowodzona przez druida Goran'a, miejsce urodzenia Farandy
2 - "Niebieska" - rzeka |
_____________________________________________________________________ "Ból bycia samemu... jest nie z tego świata, czyż nie?"
"Nigdy nie mam zamiaru uciekać, Ani rzucać słów na wiatr! Oto moje nindō: moja droga ninja!"
Jeśli masz sprawę, to pisz, szczerze i otwarcie, nie ma się czego wstydzić : )
 |
| Ostatnio zmieniony przez Jacusiek 2013-06-27, 15:09, w całości zmieniany 3 razy |
|
|
|
 |
Carmilla
I'm Fabolous!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.34
Platforma S2: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 25 Dołączyła: 13 Kwi 2013 Posty: 19 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 2013-06-27, 10:54
|

|
|
Widzę, że póki co mi przypadnie "zaszczyt" pozostawienia komentarza?
No to zaczniemy od tego, że najpierw powinieneś edytować cały tekst. Czemu? spytasz. Otóż temu, że "kolorowa czcionka" jest nieczytelna, wali po oczach jak walec drogowy i boli jak diabli.
| Cytat: | | Akcja toczy się w lesie porośniętym wysokimi, potężnymi drzewami. Słońce świeci, na tyle mocno, że jest w stanie przebić się przez otaczające go chmury. |
W tym miejscu poczułam się jak na "fejsbukowym pamiętniku początkującego MP (D&D)" Jeżeli chcesz napisać historię, to nie na zasadzie "akcja toczy się". Nie. To jest tak, jakbyś zdawał relacje z czegoś, czego byłeś naocznym świadkiem.
| Cytat: | | Słońce świeci, na tyle mocno, że jest w stanie przebić się przez otaczające go chmury. |
Proszzz... jak można przebić się przez coś, co otacza? No jak? przez "zakrywające je" chmury może się przebić, ale nie przez otaczające.
| Cytat: | | Wyskoczyli wysoko, niczym z pagórka, po chwili opadając na ziemię i zatrzymując się przed postacią druida. |
Nie rozumiem tego zdania. Serio. Dziwne dla mnie by było, jakby ktoś wyskoczył i nie opadł po chwili na ziemię. To raz. Dwa. "Wysoko, niczym z pagórka"? Serio? jak już to taki manewr powietrzny wyszedł by w przypadku stromej przepaści. Zastanawiam się, czy widziałeś kiedyś pagórek...
| Cytat: | | rzekł Goran, bo tak zwał się ów druid. |
Na Twoim miejscu zrobiłabym to tak: "-blablabla - rzekł druid. - blablabla." i po ostatnim blablabla wstawiłabym opis postaci. Tak samo w przypadku Twojej elfki (wiem jak wyglądają jednorożce, więc tu niech działa moja wyobraźnia ) która dla mnie jest... bezcielesna. Nic o niej nie wiadomo, a należałoby postać opisać, wprowadzając ją do fabuły.
| Cytat: | | Niebieską, rzekę, do Tyr-Fasul. |
Ten przecinek po "Niebieską" jest nie potrzebny
| Cytat: | | mi zagrażało życie, |
nie mam pojęcia czemu, ale to brzmi, jakby jej życie właśnie groziło
PODSUMOWANIE!
Nie jest źle, ale nie jest też dobrze, przynajmniej moim humanistycznym zdaniem. Powinieneś poczytać dużo książek typowo fantasy, żeby móc z powodzeniem wciągnąć się w "fanfiction" (bo to co tworzysz tak się nazywa ). Kolejną kwestią są właśnie te nieszczęsne kolorki, które radę Ci usunąć dla dobra ogółu. Tak się nie robi, a z kontekstu wypowiedzi i poprowadzonej narracji można się domyśleć kto się wypowiada w danym momencie. Także pisz dalej, pisz, ale skonsultuj to z kimś, kto postara się wyłapywać błędy, nie tylko te interpunkcyjne i ortograficzne, ale też merytoryczne i kolorystyczne |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2013-06-27, 11:52
|

|
|
| Jacusiek napisał/a: | | większość postaci ma swój kolor (narracja ma domyślny). Zastosowałem ten zabieg po to, by się lepiej czytało, żeby można było od razu wiedzieć, kto mówi daną kwestią |
Takie rozgraniczenie powinno być możliwe przy czytaniu normalnego tekstu, jeśli jest dobrze napisany.
| Jacusiek napisał/a: | | Akcja toczy się w lesie porośniętym wysokimi, potężnymi drzewami. |
To ma być opowiadanie czy sprawozdanie?
| Jacusiek napisał/a: | | otaczające go chmury |
Słońce jest rodzaju nijakiego - chyba, że masz na myśli las, ale nie spotkałam się jeszcze z określeniem "chmury otaczające las". Musiałby chyba być b. wysoko w górach.
| Jacusiek napisał/a: | | Panowałaby tutaj głucha cisza, gdyby nie pewne stworzenie. Owym stworzeniem była |
Niepotrzebnie rozpisujesz się o "jakimś stworzeniu" skoro od razu wiadomo, co to za istota. Tylko sztucznie wydłużasz tekst, nie dając czytelnikowi w zamian nic, co by wynagrodziło przebijanie się przez dodatkowe litery.
| Jacusiek napisał/a: | | Wyskoczyli wysoko, niczym z pagórka, po chwili opadając na ziemię |
Rozumiem, o co chodzi, ale nie rozumiem, po co. Również konstrukcja "wyskoczyli jak z pagórka" niewiele obrazuje - jak wleziesz na pagórek i podskoczysz, znajdziesz się tak samo wysoko (w mierze względnej) nad ziemią, jakbyś stał gdziekolwiek indziej i podskoczył.
| Jacusiek napisał/a: | | , bo tak zwał się ów druid |
To, że jest druidem już wiemy z poprzedniej linijki - wcześniej mieliśmy tylko dwoje bohaterów: Elfkę i jednorożca, z których żadnego imię nie brzmiało Goran, więc łatwo się domyślić, że chodzi o trzeciego bohatera (jako że więcej nie ma na chwilę obecną).
| Jacusiek napisał/a: | | mimo iż podróż nie była bezpieczna |
Skąd on to wie i na jakiej podstawie ocenia? Przecież to nie on podróżował.
Btw - podobno każdy miał mieć swój kolor, a tutaj widzę zarówno Faranda jak i Goran "mówią po zielonemu".
| Jacusiek napisał/a: | | Stali tak oboje, niemalże w środku lasu. Niedaleko ich stała pokaźna liczba domków, nie tylko tradycyjnych, stojących na ziemi |
Powtórka "sali/stała/stojących"; niedaleko nich.
| Jacusiek napisał/a: | | Goran natomiast był ich przywódcą - druidem |
To, że Goran jest druidem, wspomniałeś już dwa razy.
| Jacusiek napisał/a: | | Osad tych na świecie jest łącznie osiem, z czego jedna jest tymczasowo "nieaktywna". |
Zdecyduj się na czas - albo przeszły albo teraźniejszy. "Tymczasowo nieaktywny" to może być tranzystor w układzie scalonym. Osady nie są czymś, co może być aktywne lub nie.
| Jacusiek napisał/a: | Zatem, po cóż mnie tu wezwałeś?
- Jesteś wyjątkowo mądrą istotą, zatem możesz się domyślić |
Powtórka "zatem".
| Jacusiek napisał/a: | | ów postać |
Postać jest rodzaju żeńskiego. Poza tym "postać" odnosi się do ludzi (a przynajmniej istot człekokształtnych), tymczasem rozmowa jest o jakiejś "istocie".
| Jacusiek napisał/a: | | będzie się poruszać od wschodu |
"Poruszać" można też palcem w bucie albo leżąc w łóżku wykonywać ruchy robaczkowe (wtedy nawet możesz się przemieszczać, jeśli potrafisz). To, co napisałeś brzmi bardziej jak "będzie się poruszać od wschodu, a po zachodzie znieruchomieje" - w domyśle wschodzie/zachodzie słońca.
| Jacusiek napisał/a: | | Na sto procent |
Kolokwializm.
| Jacusiek napisał/a: | | się w co trzeba |
Zbył ją "rób co chcesz tylko nie przeszkadzaj"... Żadnej pomocy, wsparcia? Podobno przeciwnik jest paskudny.
| Jacusiek napisał/a: | | jeśli będzie mi zagrażało życie |
Życie zagraża ci od momentu poczęcia...
Co "wiem"?
| Jacusiek napisał/a: | | w stronę którejś z chat |
Narrator nie wie, której? Oślepł nagle?
| Jacusiek napisał/a: | | Pojawia się obraz zacieniowanej, mrocznej postaci spoglądającej w kryształową kulę |
Gdzie ci się pojawia? Brzmi jak przypisy do sztuki teatralnej, informujące kiedy dodać efekty specjalne/wypuścić aktora.
| Jacusiek napisał/a: | | I na tym ma właśnie polegać nasz plan |
Bo jeszcze go nie mają, dopiero będą mieli?
| Jacusiek napisał/a: | | pozbędziemy się ich najsilniejszej jednostki |
Jak omawianie strategii w jakiejś grze komputerowej...
| Jacusiek napisał/a: | | tej wkurzającej Elfki |
Kolokwializm.
| Jacusiek napisał/a: | | Bez niej, podbicie |
Niepotrzebny ','.
| Jacusiek napisał/a: | | będzie bułką z masłem |
Kolokwializm.
| Jacusiek napisał/a: | | Cóż to się stanie dalej z naszymi bohaterami? Kim są owe mroczne postacie, planujące podbić Tyr-Fasul? Jak potoczy dalej się akcja? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć, oglądajcie część dalszą opowiadania "Magiczny Świat Ancarii"! |
Mam nadzieję, że to nie należy do opowiadania Dobre na zakończenie Wieczorynki, ale nie tekstu.
| Carmilla napisał/a: | | jak można przebić się przez coś, co otacza |
Yyyy... normalnie? Jak cię otoczy tłum, możesz się przez niego przebić, jak weźmiesz skorupkę kasztana i otoczysz ją balonem, po czym spuścisz powietrze, kolce kasztana przebiją się przez gumę.
Odnośnie ogółu opowiadania - zgadzam się z Carmillą, potrzeba ci nieco obycia z tekstem. Bo pomysł być może masz, ale nie radzisz sobie zbytnio z przelaniem go w formę pisaną. Musisz zdecydowanie poszerzyć słownictwo, bo robisz powtórzenia i wstawiasz kolokwializmy, co jest wyraźnym wyznacznikiem złej jakości tekstu.
Nie analizowałam stylu, bo pewnie kazałbym ci wszystko przepisać de novo, ale uwag jest sporo. Być może uznasz, że za bardzo się czepiam, ale będąc w trakcie korekty siódmego rozdziału książki, którą nieopatrznie zgodziłam się pomóc redagować, mam już pewne uczulenie na niestarannie napisany tekst... |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
Jacusiek
Sacredzista!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wiek: 21 Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 170 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2013-06-27, 13:03
|

|
|
Nie wiem czemu, ale strasznie mnie rozśmieszyły te moje błędy Przyznam, że nie jestem nie wiadomo jak dobry z języka polskiego, ale staram się, staram! I tak: większość poprawiłem, ale:
| Carmilla napisał/a: | Cytat:
Niebieską, rzekę, do Tyr-Fasul.
Ten przecinek po "Niebieską" jest nie potrzebny |
"Niebieska" to nazwa rzeki (dziwna, ale... wszystko jest możliwe w świecie fantasy, nie?)
W sumie tylko to zostawiłem bez zmiany. Mam nadzieję, że teraz lepiej się czyta tekst. |
_____________________________________________________________________ "Ból bycia samemu... jest nie z tego świata, czyż nie?"
"Nigdy nie mam zamiaru uciekać, Ani rzucać słów na wiatr! Oto moje nindō: moja droga ninja!"
Jeśli masz sprawę, to pisz, szczerze i otwarcie, nie ma się czego wstydzić : )
 |
|
|
|
 |
Carmilla
I'm Fabolous!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.34
Platforma S2: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 25 Dołączyła: 13 Kwi 2013 Posty: 19 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 2013-06-27, 14:56
|

|
|
| Jacusiek napisał/a: | | "Niebieska" to nazwa rzeki (dziwna, ale... wszystko jest możliwe w świecie fantasy, nie?) |
To wtedy radzę zastosować cudzysłów, albo kursywę. Przecinki to znaki przestankowe, a nie znaczniki nazw własnych. |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2013-06-28, 10:42
|

|
|
| Jacusiek napisał/a: | | Nie wiem czemu, ale strasznie mnie rozśmieszyły te moje błędy |
W sumie dobrze, bo często zdarza się, że ludzie się obrażają w pierwszej kolejności
| Carmilla napisał/a: | | To wtedy radzę zastosować cudzysłów |
Pytanie do "chumanisty" - do czego służy cudzysłów?
Jacusiek, co do nazwy rzeki - cudzysłów jest zbędny, możesz po prostu napisać "rzekę Niebieską" (aby było wiadomo, że chodzi o ciek wodny). |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
Carmilla
I'm Fabolous!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.34
Platforma S2: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 25 Dołączyła: 13 Kwi 2013 Posty: 19 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 2013-06-29, 13:08
|

|
|
| Cudzysłów służy do cytowania, bądź oznaczania nazw własnych, a przynajmniej tak mi wpajali w szkole przez 12 lat edukacji. Jeśli jest inaczej, mea culpa |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2013-06-30, 00:31
|

|
|
Z cytowaniem jak najbardziej się zgodzę.
Nazwy własne nie wyróżnione w inny sposób - tu mamy wielką literę, wystarczy.
Przykłady: stoki Góry Trzech Krzyży, plac Niepodległości, Zakład Ubezpieczeń Społecznych <- nie potrzebują cudzysłowu, widać, co jest nazwą własną;
Zakład Pogrzebowy "Feniks" <- cała fraza nie jest nazwą, jedynie jej ostatnia część, więc trzeba ją jakoś wyróżnić
Z cudzysłowem wygląda jakby była to rzeka w przenośni niebieska (jeszcze jedno zastosowanie cudzysłowu - znaczenia niedosłowne). |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
| Ostatnio zmieniony przez Kalia 2013-06-30, 18:37, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
| Strona wygenerowana w 0,49 sekundy. Zapytań do SQL: 13 |
|
|