logo



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wampirzy Księżyc - Część I : Księga Wampirów
Autor Wiadomość
Baraki 



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: WZC
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: WZC
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 25
Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 61
Wysłany: 2011-01-01, 17:47   Wampirzy Księżyc - Część I : Księga Wampirów

Małe wprowadzenie :) Jest to historia Wampirzycy po pokonaniu Andukara. Zapraszam do czytania ;)




[size=24][center][b]Wampirzy Księżyc
Część I : Księga Wampirów[/b][/center][/size]

[size=18][b][center]Prolog[/center][/b][/size]
I wtedy podchodził do niej powoli patrząc mroźnym wzrokiem, i nagle….
- Co czytasz ?
- Nie nic babciu
- pokaż
- Znów te książki o wampirach
- No tak ale ja je bardzo lubię
- No dobra opowiem ci o Wampirzym Księżycu, który zdarza się raz na 100000 lat. Usiądź wygodnie i posłuchaj………..

[size=18][b][center]Rozdział 1 – Karczma[/center][/b][/size]
Amon-Shi siedziała w Purgatori z jednej z karczm. Popijała tamtejsze Whisky, było ono wzorowane na Whisky pochodzące z Moorbrook. Minęły 3 miesiące odkąd Amon-Shi została uwięziona w Menelgond. Od dwóch miesięcy próbowała się jakoś stąd wydostać aby powrócić na Ancarię, ponieważ wiedziała że jest tam teraz bardzo potrzebna. Trwał zapewne konflikt, kto ma zostać nowym królem, lecz i tak nie mogła im pomóc. Wstała. Podeszła do barmana i zapłaciła za Whisky. Odeszła od barmana, zaczęła zmierzać w stronę wyjścia. Nagle zawróciło się jej w głowie i upadła na ziemię. Zobaczyła coś przerażającego, widziała całe wybite Purgatori. Zobaczyła jakąś postać w oddali całą we krwi. Zbliżała się do niej jej twarz była niewyraźna, wystarczyło jeszcze parę kroków aby zobaczyła jej twarz. Jeszcze trzy kroki, powtarzała w myślach, dwa, jeden iiii
- Hej ty obudź się
- Co jaaaaaaaaaaaa ??
- Tak ty, myślałem że nie żyjesz. Jesteś zimna jak lód i ciężka jak skała! Nic ci nie jest ?
- Nie wszystko w porządku (wstała)
- Może cię zbadam ?
- Nie, nie ma takiej potrzeby
- Ależ nalegam
- Niee !
- No proszę
- Nieeeee !!
- No przestań, zbadam cię
Wampirzyca nie wytrzymała, zaświeciły jej się oczy na czerwono, pazury jej się wydłużyły pięciokrotnie, zbladła jej skóra i w ułamku sekundy obróciła się do lekarza i powiedziała do niego niesamowicie przeraźliwym głosem
- Zostaw mnie w spokoju !! !!!!!!
Wyglądała tak jakby chciała go zaraz ukąsić, ale nagle wróciła do swojej pierwotnej formy i wypowiedziała :
- Co się zemną dzieje ??
Poczym szybko wybiegła z karczmy.

[size=18][b][center]Rozdział 2 – Pomoc starszej kobiecie[/center][/b][/size]
Przed drzwiami do karczmy Wampirzyca myślała o tym co się działo w środku i o tym co również widziała gdy była nie przytomna, Lecz nagle jej zamyślenie przerwały krzyki o pomoc. Amon-Shi momentalnie zaczęła biec w kierunku odgłosów. W parę sekund była na miejscu, zobaczyła trzech napastników i starszą kobietę. Tymi trzema napastnikami byli Nałożnicy. Wampirzyca bardzo się zdziwiła że te potwory są tutaj i nikt ich nie zauważył. Podbiegła do jednego, potężnym uderzeniem powaliła jednego na ziemię. Już celowała w drugiego ale trzeci zaatakował ją mieczem. Odskoczyła do tyłu, ku zdziwieniu ten pierwszy wstał. Spojrzała im w twarz. To nie byli zwykli Nałożnicy. Jeden ze świecącym mieczem biegł w stronę Wampirzycy . Amon-Shi wyciągnęła swój Ognisty Miecz Wampirów. Przeciwnik chciał uderzyć w prawą nogę, lecz się to mu nie udało, ponieważ Wampirzyca zrobiła unik i uderzyła mieczem w plecy Nałożnika. Nagle podbiegł drugi z zatrutym mieczem. Celował prosto w klatkę piersiową, lecz wampirzyca obroniła się tarczą i przecięła go na pół. Krzyk !! ! wychodzący z ust Amon-Shi. Spojrzała w dół i zobaczyła jak świecący miecz przebija jej brzuch obróciła się i zobaczyła jak Nałożnik z świecącym mieczem wstał. Szybko odbiegła na bok. Również bez żadnych problemów wstał Nałożnik z trującym mieczem. Było widać jak trzeci Nałożnik z ognistym mieczem jak się uśmiecha. Wampirzyce bolało coraz gorzej, mogła zrobić tylko jedno aby przeżyć. Zamienić się w Wampira. Zaczęło wszystko drgać . Amon-Shi zbladła jej skóra, miecz i tarcza jakby połączyły się z jej rękoma. Zbroja stała się przezroczysta. Zęby i pazury się jej wydłużyły. Uśmiech Nałożnik z ognistym mieczem zbladł z twarzy. Wampirzyca rzekła :
- I co teraz minka znikła tak ?
Z niesamowitą prędkością podbiegła do pierwszego i przecięła go na trzy pięć części pazurami. Obróciła się do drugiego i kopnęła go tak że aż wbił się w mur. Trzeci biegł na nią z ognistym mieczem. Wampirzyca złapała go za rękę. Nałożnik rzekł
- Jak to możliwe że cie to nie boli ?
- Przecież moja prawa ręka to też jakby ogień
I wyrwała mu miecz z ręki, przebijając go prosto w jego serce i kopnęła go . Po krótkiej chwili trzech napastników skruszyło się i wyparowało. Wampirzyca wróciła do postaci człowieka. Podeszła do kobiety i zapytała się jej czy nic jej nie jest a ona na to odpowiedziała :
- Wiedziałam że ci się uda ich pokonać
- Nie rozumiem o co ci chodzi ?
- Wiem że pochodzisz z Ancarii i pomogę ci się z tond wydostać
- Ha ha dobre żarty
- To nie żarty, dostałam list i kazano mi go tobie przekazać. (Podała list Amon-Shi i zniknęła)
Bardzo dziwne, znikająca kobieta, dziwne potwory i do tego jeszcze ten list. Powiedziała po cichu i schował list do kieszeni i poszła w stronę Noclegu.

[size=18][b][center]Rozdział 3 – Zawartość listu[/center][/b][/size]
Nastąpił poranek. Wampirzyca właśnie się obudziła. Zaczęła się ubierać i wypadł jej list, który dostała wczoraj.
- No dobrze, wypoczęłam to teraz mogę otworzyć ten list
Wampirzyca otworzyła list. Było coś na nim napisane oraz była dołączona mapa. Zaczęła czytać list :
- Witaj. Jesteś ostatnią z rodu wampirów. Zapewne zauważyłaś że z twoimi mocami jest coś nie tak. Jest to spowodowane nadejściem tak zwanego Wampirzego Księżyca. Jest to mocne zaćmienie księżyca. W czasie zaćmienia jeden z Wampirów zdobywa ogromną moc. Moc jest zapewne tak potężna, że może nawet otworzyć portal do Ancarii, lecz nie wiem jak tą moc można zdobyć, ale jest to wszystko zapisane w Księdze Wampirów. Znajduje się ona w magicznej krypcie (jaskini), która otwiera się trzy tygodnie przed zaćmieniem. Załączam wraz z listem mapę. Nie pokazuje ona świata podziemi, pokazuje świat równoległy. Musisz znaleźć jakiegoś potężnego czarodzieja, który wypowie takie słowa : sza-ra-mi-nu-laaa-kuum !! !. Wtedy otworzy się portal do świata równoległego. Masz trzy dni od następnego poranka, kiedy dostałaś list. Życzę powodzenia !
Po przeczytaniu tego wampirzyca jakby zamarła, była zarazem ucieszona jak i zaniepokojona. Jeśli list pisał prawdę Amon-Shi mogła wrócić do Ancarii ale też mogła być to jakaś pułapka i nie wiedziała czy w ogóle jest to prawda z tym księżycem, ale Wampirzyca przypomniało się jedno wspomnienie kiedy była jeszcze zwykłym dzieckiem . Babcia opowiadała jej właśnie taką historię o potężnej mocy, którą Wampir mógł zdobyć raz na 100000 lat. Amon-Shi postanowiła wyruszyć i nawet wiedziała jakiego czarodzieja mogła odwiedzić aby jej mógł pomóc.

[size=18][b][center]Rozdział 4 – Misja u kowala[/center][/b][/size]
Wampirzyca przygotowywała się do wyprawy, wzięła ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy takie jak mikstury leczenia, odtrutki, magiczne aure i butelkę whisky. Nie brała ze sobą jedzenia ponieważ nie było jej potrzebne. Mogła bez jedzenia wytrzymać nawet cztery miesiące. Jedzenia by ją tylko spowalniało. Wyszła z pokoju, zeszła w dół. Podeszła do kobiety i zapłaciła jej za nocleg. Wyszła na zewnątrz i zagwizdała. Szybko podbiegł do niej jej koń. Założyła na nim bagaże i kazała mu tu zaczekać. Nie daleko był kowal, poszła do niego. Gdy kowal ją zobaczył ucieszył się.
- Witaj moja przyjaciółko
- Witaj
- Co cię do mnie sprowadza ?
- Chciała bym abyś ulepszył mi moją broń
- Nie ma sprawy, mam u ciebie wielki dług odkąd uratowałaś mojego brata przed nuk-nukami. Więc ulepszyć ci broń w atak czy w obronę ?
- W atak ale nie tak zwyczajnie, chce abyś wkuł (połączył) smocza łuskę z moim mieczem
- Oooooo smocza łuska, to będzie dosyć trudne ale zrobię to
- Ile ci to może zająć czasu ?
- Trudno mi określić, ale zrobię to jak najszybciej
- Dobrze powodzenia, przyjdę po miecz za parę dni
- Na pewno będzie gotowy, już się biorę za robotę
- Do zobaczenia
- Do zobaczenia
Amon-Shi wyszła od kowala i szła w stronę konia zastanawiając się jaką będzie teraz walczyła bronią. Po chwili zobaczyła że coś błyszczy w tym miejscu gdzie wczoraj stoczyła walkę. Podbiegła tam i zobaczyła jak na ziemi leży ognisty miecz, który miał ją trzeci napastnik. Tak jakby los chciał aby znalazła ten miecz. Podniosła go, miecz był nawet dobry lecz jej stary i tak był lepszy. Włożyła miecz do pochwy i dalej szła w stronę konia. Już na niego wsiadała, aż tu nagle podbiegł do niej kowal
- Wampirzyco pomóż mi proszę
- Co się stało ?
- Nuk-nuki znowu porwały mojego brata Jochna, napisali że chcą okupu
- Czy to jest to samo miejsce co wtedy ?
- Tak napisali tam abym przyszedł w to miejsce gdzie wtedy
- Dobra pomogę ci
- Idę z tobą
- Nie idę sama a ty pilnuj mojego konia
- Dobrze zaczekam tu. Powodzenia uratuj mojego brata
Wampirzyca kiwnęła głową i pobiegła w stronę południowej bramy. Otworzyła wrota i skierowała się na północny – wschód. Biegła wprost przed siebie przecinając na pół po drodze olbrzymie muchy i śluzowce. Po pięciu minutach dobiegła do miejsca gdzie był położony Joch i siedmiu nuk-nuków. Wampirzyca krzyknęła :
- Hej zostawcie go
Jeden z nuk-nuków rzekł :
- O kogo moje oczy widzą ? Witam starą kumpele
- Tamtym razem ciebie i twoich kumpli oszczędziłam ale teraz taka łagodna nie będę
- Ha ha jesteś bardzo zabawna. Brać ją !! !
W kierunku Amon-Shi biegło sześć nuk-nuków. Okrążyły ją i zaczęły biec w jej stronę Wampirzyca skoczyła i cała szóstka uderzyła się w głowę siódmy nuk-nuk krzyknął :
- Nie bawić się z nią tylko ją zabić !! !
Kiedy ich przywódca mówił do nich co mają robić, wampirzyca przywołała Wampirzego wilka, który rzucił się na jednego z nuk-nuków i rozszarpał go. Pozostała piątka zaczęła z nim walczyć Wampirzyca zbliżała się w stronę ich przywódcy
- Zostaliśmy sam na sam
- aaaaa zginiesz !! !
Przywódca zadał parę ciosów ale wampirzyca je wszystkie zwinnie ominęła
- Trzeba z tym skończyć
I uderzyła bardzo mocno go w klatkę piersiową aż upadł na ziemię. Po krótkiej chwili podszedł do niej jej wilk i znikł. Wampirzyca obróciła się i zobaczyła tylko kawałki nuk-nuków. Obróciła się ponownie i rzekła :
- Daje ci już na pewno ostatnią szanse, odejdź stąd
Przywódca nuk-nuków szybko uciekł z placu bitwy. Wampirzyca uwolniła Jochna i wróciła z nim do miasta. Kowal gdy ich zobaczył podbiegł do nic i pomógł Amon-Shi z Jochnem. Wampirzyco bardzo ci dziękuje za uratowanie rzekł Jochn. Wampirzyca się uśmiechnęła a kowal spytał się jej co cię śmieszy ? Ona rzekła :
- Przypomniały mi się stare czasy, kiedy jeszcze byłam w Ancarii i ratowałam dzieci i takie tam.
Gdy to mówiła wsiadała na konia i powoli już na koniu zbliżała się do północnej bramy.
- Dziękuje ci jeszcze raz Wampirzyco, wróć za parę dni a twój miecz na pewno będzie gotowy
Wykrzyknął kowal. Amon-Shi pomachała im, była już za północą bramą.

[size=18][b][center]Rozdział 5 – Jaskinia demonów[/center][/b][/size]
Wampirzyca była już 40 km od Purgatori. Zbliżał się po woli zmrok a do Shaddar-Sub jeszcze była długa droga. Bowiem tam Amon-Shi właśnie zmierzała. Chciała odwiedzić Shaddara .Po paru godzinach zapadł zmrok. Zrobiło się dosyć ciemno lecz Wampirzycy to nie przeszkadzało, jej wzrok był bardzo dobry w nocy. Postanowiła jechać całą noc bez przerwy, jeśli nie będzie w Piekielnej Grani żadnych przeszkód to do Shaddar-Sub powinna dotrzeć nad ranem. Minęło parę godzin. Zrobiło się niespotykanie ciemno, lecz droga była bardzo prosta do Shaddar-Sub nikt jej nie zaatakował, tak jakby już potwory wiedziały że z Wampirzycą nie mają szans. Po paru metrach drogi Amon-Shi zobaczyła na skraju drogi ognisko i siedzącą przy nim jedną osobę. Zatrzymała się przy ognisku, zsiadła z konia i podeszła do osoby siedzącej przy ognisku. Wampirzyca bardzo się zdziwiła widząc ją samą tutaj w Piekielnej Grani. Zapytała się jej skąd się tutaj wzięłaś a ona na to jej odpowiedziała :
- Siedziałam sobie spokojnie w domu we wsi na Pieczarkowym Pagórku aż tu nagle zaczęły bić dzwony alarmowe
- Co się stało ?
- Do wsi wbiegło ogromnie dużo demonów różnej rasy
- Czego oni tam chcieli ?
- Szukali ciebie !! !
- Co ? Mnie ? Ale po co ?
- Tego nie wiem, ale zabrali pięć osób z wioski, byłam jedną z nich i zdewastowali ją. Było to jakoś 5 dni temu.
- I co dalej ?
- Wypytywali mnie o ciebie, a jakieś trzy godziny temu wyrzucili mnie przed jaskinie, a ja zobaczyłam to ognisko i przyszedłem tutaj ogrzać się.
- Gdzie jest ta jaskinia
- Na wschód jakieś półtora kilometra odtąd
- Dobrze pójdę to sprawdzić a ty tu zaczekaj z moim koniem
Wampirzyca obróciła się na wschód i zaczęła biec w głąb Piekielnej Grani. Ku zdziwieniu nawet w środku nie było żadnych potworów. Po paru minutach zobaczyła jaskinie. Weszła do niej był tunel, który prowadził prosto. Więc Wampirzyca szła po woli i cicho przed siebie. Po dwóch minutach zobaczyła drewniany most, przeszła przez niego i za mostem zobaczyła ogromny plac wypełniony różnymi demonami. Było ich tam chyba z czterystu. Na najwyższy kamień wszedł Rozrywacz Czaszek, wyglądało na to że był to przywódca tej grupy. Zaczął głosić przemowę. Wampirzyca kucnęła, schowała się za kamień i zaczęła podsłuchiwać :
- Witajcie moi sprzymierzeńcy. Każdy z was dobrze wie po co się tu zebraliśmy. Chcemy zabić Amon-Shi. To przez nią setki naszych braci zginęło a zarazem też nasz wódz Andukar. Teraz gdy jest nas aż tylu Amon-Shi nie poradzi sobie z nami. Zapewne znajduje się w Purgatori. Jeszcze tej nocy ona zginie !! !!!!!!!
Eeee powiedziała Wampirzyca po czym wstała i machnęła palcem.
- Masz złe wieści nie znajduje się w mieście tylko jestem tutaj.
- Ha ha ułatwiłaś nam połowę roboty, nie musimy cię szukać od razu cię zabijemy
Nagle zza pleców wyleciał latający demon, złapał Wampirzyce i puścił ją. Znalazła się w samym centrum demonów. Wyciągnęła swoją broń i tarczę oraz zamieniła się w Wampira. Po chwili przywódca zgrai tych demonów krzyknął
- Zabić ją i pociąć na kawałki
Gdy to usłyszeli rzucili się na nią demony ze swoimi pazurami. Wampirzyca zaczęła się kręcić, przecinając na pół pobliskie demony, Sparaliżowała parę po prawej stronie i kopnęła kilku po lewej. Wycinała demony jakby z prędkością światła. Lecz nie udało obronić się przed wszystkimi atakami, miała dwie sznyty na prawej ręce i jedno głębokie przecięcie na lewej nodze. Te rany była bardzo uciążliwe. Zabiła już ze setkę demonów ale było ich za dużo. Wampirzyca zwolniła tempo (zmęczyła się), gdy zauważyły to demony te, które stały dalej od razu ja zaatakowały. Wampirzyca nieźle obrywała aż w końcu odmieniła się w człowieka. Upadła na ziemię, broń i tarcza wypadły jej z rąk. Przywódca demonów krzyknął :
- Zostawić ją to ja ją dobije a wy możecie pociąć ja sobie na kawałki.
Demony zaczęły się śmiać, a ich przywódca podniósł miecz Amon-Shi i rzekł
- Zginiesz sama od własnego oręża
Wziął miecz w obie ręce za plecy i z potężnym zamachem celował w Wampirzyce. Teraz tylko cud ją mógł uratować. Miecz leciał w jej kierunku czuła jak nadchodzi po nią śmierć. Zamknęła oczy. Po paru sekundach zdziwiła się że jeszcze żyje. Otworzyła oczy o zobaczyła jak przywódca ma serce przebite zieloną strzałą. Amon-Shi Momentalnie Obróciła głowę do tyłu, słysząc takie słowa
- Bez litości na te demony. Do Boju !! !!!!
Zobaczyła jak w jej kierunku zbliża się armia driad. Jeden z nich podniósł ją i odłożył na bok i rzekł
- Nie martw się, wszystko będzie dobrze.
To ostatnie słowa, które usłyszała Wampirzyca poczym zemdlała.

[size=18][b][center]Rozdział 6 – W drogę ! Do innego wymiaru[/center][/b][/size]
- Szefie budzi się !! !
- O ! To już najwyższy pora
- Co się stało ?
- Walczyłaś z demonami i niestety już prawie zginęłaś a my ci pomogliśmy
- Przecież jesteś Driadem a wy jesteście nastawieni agresywnie do wszystkich
- Odkąd pokonałaś Andukara znowu staliśmy się przyjacielscy
- A ty kim jesteś ?
- Ja jestem jednym z generałów armii Driad, zwą mnie Lee. Gdybyś kiedyś była w Lesie Driad to znajdź mnie a ci pomogę
- Dobrze będę o tym pamiętać
Po tych słowach Wampirzyca wstała, rozciągnęła się i powiedziała :
- Czuje się jakbym spała dwa dni
- Tak to prawda
- Co ?? ????
- Byłaś w ciężkim stanie, podaliśmy ci mocny środek
- O nie mam tylko tą noc
Amon-Shi podniosła swoją broń i tarczę z Ziemi, założyła je na siebie i zagwizdała po konia, który po chwili do niej podbiegł.
- Lee zaopiekuj się nim, później go od ciebie odbiorę. Teraz muszę lecieć
- Ale jak to w noc ?
- Tak, nie mam czasu wszystko ci wyjaśnię jak wrócę. Dzięki za pomoc
Potem szybko zaczęła biec w stronę wyjścia. Biegła cały czas prosto aż dobiegła do tego miejsca gdzie paliło się dwa dni temu ognisko.
- Do Shaddar-Sub bym biegła jeden dzień lecz to za długo, musze użyć mojej specjalnej mocy
Zamieniła się w Wampira i krzyknęła przyzywam moc Spowolnienia Czasu !! I zaczęła biec w stronę Shaddar-Sub. Biegła tak szybko, że potwory które mijała zamieniały się w popiół. Biegła tak pół nocy aż dobiegła do Shaddara. Weszła do jego wieży i zobaczyła jak Shaddar siedzi na krześle. Amon-Shi odmieniła się w człowieka i powiedziała :
- Witaj Shaddarze
- Witaj czekałem na ciebie. Wiedziałem że do mnie przybędziesz lecz nie wiem po co ?
- Chce abyś pewnymi słowami otworzył mi portal
- Ha ha wiesz nic nie jest za darmo
- Tak wiem, dlatego mam coś dla ciebie za co otworzysz mi portal
- Co to takiego ?
- Wiem że poszukujesz magicznych posążków więc mam jeden dla ciebie
- Hmmm ciekawa propozycja, jaki to posążek ?
- To posążek smoka
- No no no dobrze zgadzam się ty mi dasz posążek a ja ci otworze portal
Wampirzyca wyjęła z kieszeni posążek w kształcie smoka i oddała go Shaddarze.
- Niesamowity teraz powiedz jakie słowa mam wypowiedzieć ?
- Te słowa brzmią sza-ra-mi-nu-laa-kuum !! !
Shaddar wstał z krzesła podniósł ręce do góry i zaczął wypowiadać słowa sza-ra-mi-nu-laa-kuum !! ! Po paru sekundach przed Shaddarem otworzył się portal.
- Ooooo widzę że to magiczny portal i mogą przez niego przejść tylko Wampiry więc właź !
- Tak dzięki Shaddarze
Wampirzyca weszła w portal. Po drugiej stronie zobaczyła trzy jaskinie. Wyciągnęła mapę z kieszeni i zobaczyła że do magicznej jaskini jest średni kawałek drogi, niestety nie mogła już użyć spowolnienia czasu ponieważ tą moc może użyć tylko raz na jakiś czas. Mapa wskazywała jaskinie po prawej stronie. Wampirzyca wbiegła do niej i zaczęła biec prosto przed siebie po jakimś czasie zobaczyła kolejne trzy jaskinie, tym razem mapa wskazywała środkową jaskinie więc tam wbiegła. Jaskinia była bardzo długa biegła ponad godzinę aż wybiegła na zewnątrz. Zobaczyła wkoło jałowy teren bez końca. Jakieś 200 metrów dalej było widać jaskinię która się świeciła. Amon-Shi uśmiechnęła się i powiedziała po cichu „udało się”. Zostało jej za ledwie 20 minut do końca tej nocy.

[size=18][b][center]Rozdział 7 – Księga Wampirów[/center][/b][/size]
Wampirzyca weszła do jaskini 50 metrów przed nią leżała a zarazem stała wielka księga. Na jej środku był napisany wielki napis Księga Wampirów. Amon-Shi podeszła do księgi zobaczyła drobnym drukiem napis „ O to Księga Wampirów, otworzyć ją może tylko Wampir za pomocą swojej krwi. Amon-Shi pazurem od lewej ręki przecięła palec z prawej ręki. Parę kropel krwi spadło na księgę. Po 10 sekundach księga się otworzyła na czymś podobnym do spisu treści. Wampirzyca zauważyła takie tam podrozdziały jak : Powstanie Wampirów, Wampirza Era, Korneliusz Wampirus. Amon-Shi chciała to wszystko przeczytać lecz nie miała tylko kilkanaście minut na znalezienie odpowiedzi jak posiąść niezwykła moc podczas zaćmienia. Odnalazła ten rozdział i zaczęła szukać tych wiadomości, które były jej potrzebne. Aż w końcu trafiła na tekst, który przyciągnął jej uwagę :
- Amulet był przekazywany w rodzinie Szlacheckich wampirów. Co 100000 lat to przywódca wszystkich wampirów zakładał amulet i w dniu zaćmienia jego moc ogromnie wzrastała. Zaćmienie trwało zawsze 7 dni, a w 7 dniu moc, którą wampir posiadła w 1 dniu zaćmienia wzrastała jeszcze stukrotnie. Lecz 100000 lat temu stało się coś okropnego. Jedna wampirzyca była przywódcą miała ona trzech synów. Synowie wiedzieli o zaćmieniu i chcieli mieć amulet. Mieli we troje o niego walczyć i ten co wygra, zabije matkę i odbierze jej amulet. Lecz po krótkim namyśleniu postanowili że razem zabiją matkę i podzielą amulet na trzy części, aby żaden z nich go nie dostał. Tak też się stało. W noc przed zaćmieniem trzej bracia zabili matkę i podzielili na trzy części. Każdy z braci ukrył gdzieś swoją cześć aby żaden inny brat jej nie znalazł. Po jakiś 20000 lat wybuchła wojna i większość wampirów zginęła a o trzech amuletach słuch zaginął. Jeśli ktoś to czyta to zapewne od tego incydentu z podzieleniem amuletu minęło kolejne 100000 lat. Jeśli ktoś by chciał odnaleźć amulet to udało mi się znaleźć wskazówkę do jednej części o to i ona …………………………………………….
Wampirzyca przepisała wskazówkę na swoją dłoń i zobaczyła na końcu tekstu podpis „Twórca Księgi Wampirów” . Nagle jaskinia zaczęła się zawalać. Amon-Shi zaczęła biec w stronę wyjścia udało jej się wybiec z jaskini w ostatnim momencie. Upadła na ziemię, po czym wstała i spojrzała w stronę jaskini, której już nie było. Spojrzała w niebo i powiedziała :
- Teraz już wiem co mam zrobić. Musze odnaleźć trzy części amuletu jeśli chce wrócić na Ancarię.
_____________________________________________________________________
 
  My status
 
Terez 


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 16
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 2011-01-01, 19:09   

Przedstawię kolejno błędy:
-brak znaków interpunkcyjnych.
-we wstępie w słowie [b]pokaż[/b], powinien znajdować się wykrzyknik(!) i z dużej litery.
-zwroty typu Ci, Ty itp. z dużej litery.
-pierwszy rozdział - zbyt mało opisów, a i te są takie niedokończone, musisz je bardziej rozwinąć.
-[quote="Baraki"]Podbiegła do jednego, potężnym uderzeniem powaliła jednego na ziemię[/quote] Powinno być raczej [b]"Podbiegła do jednego z nich i potężnym uderzeniem powaliła Go na ziemie..."[/b] - Takie moje odczucie.
-[quote="Baraki"]Przeciwnik chciał uderzyć w prawą nogę, lecz się to mu nie udało, ponieważ Wampirzyca zrobiła unik i uderzyła mieczem w plecy Nałożnika.[/quote],
kolejne zdanie, które jest trochę źle złożone (błąd składniowy) może lepiej tak [b]"Przeciwnik próbował uderzyć w prawą nogę Wampirzycy, lecz ta zrobiła unik i zamachem miecza uderzyła w plecy napastnika"[/b].
-[quote]Z niesamowitą prędkością podbiegła do pierwszego i przecięła go na trzy pięć części pazurami. [/quote] - nie bardzo rozumiem tego zdania, przecięła go na 3, czy 5 części?
-błąd ortograficzny w drugim rozdziale [b]nie z tond, a stąd[/b]
-robisz dużo powtórzeń np. podczas ratowania Jochna co linijkę widnieje jego imię, musisz zastąpić imię innym określeniem np. młodzieniec, w tedy ciekawiej się czyta.

Jest jeszcze kilka błędów w rozwijaniu fabuły, ale ogólnie nawet ciekawe.
Napisz kontynuacje o szukaniu części amuletu i o tym, jak posiadła te moc.
 
 
Baraki 



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: WZC
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: WZC
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 25
Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 61
Wysłany: 2011-01-01, 19:19   

Dzieki :) Jest to moje pierwsze opowiadanie więc postaram się kolejne napisać lepiej, czytałem je parę razy ale jakoś tych błedów nie mogłem zauważyć ;) a moc to ona posiądzie dopiero w 3 części :P
_____________________________________________________________________
 
  My status
 
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 24
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2011-01-01, 22:15   

Przeleciałem oczyma po tekście i mam jedną uwagę - nie istnieje coś takiego jak dziewięciokropek, dwa znaki zapytania obok siebie, trzy wykrzykniki, czy też inna nieokreślona liczba tychże znaków obok siebie. Jest to po prostu błąd który wylansowały czaty i inne dostępne dla ogółu środki. Oprócz tego, jak kolega wspomniał, pożerasz kropki i inne znaki interpunkcyjne. To bardzo psuje odczucie z czytania. Czytaj więcej książek, to pomaga. Po tym widać, że niedużo czytasz.

W dialogach brakuje narracji. Nie możesz podawać zdarzeń w nawiasie. No, przynajmniej wg. ogólnie przyjętych zasad nie powinieneś, bo i źle to wygląda.

Będę miał chwilę to przeczytam całość i ocenię, narazie tyle co wyczaiłem z kosmetycznej części, powierzchownie.
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
Ostatnio zmieniony przez Peace 2011-01-01, 22:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Baraki 



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: WZC
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: WZC
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 25
Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 61
Wysłany: 2011-01-02, 19:45   Re: Wampirzy Księżyc - Część I : Księga Wampirów

[quote="Baraki"]Małe wprowadzenie :) Jest to historia Wampirzycy po pokonaniu Andukara. Zapraszam do czytania ;)




[size=24][center][b]Wampirzy Księżyc
Część I : Księga Wampirów[/b][/center][/size]

[size=18][b][center]Prolog[/center][/b][/size]
I wtedy podchodził do niej powoli patrząc mroźnym wzrokiem, i nagle...
- Co czytasz ?
- Nie nic babciu
- pokaż!
- Znów te książki o wampirach
- No tak ale ja je bardzo lubię
- No dobra opowiem ci o Wampirzym Księżycu, który zdarza się raz na 100000 lat. Usiądź wygodnie i posłuchaj...

[size=18][b][center]Rozdział 1 – Karczma[/center][/b][/size]
Amon-Shi siedziała w Purgatori z jednej z karczm. Popijała tamtejsze Whisky, było ono wzorowane na Whisky pochodzące z Moorbrook. Minęły 3 miesiące odkąd Amon-Shi została uwięziona w Menelgond. Od dwóch miesięcy próbowała się jakoś stąd wydostać aby powrócić na Ancarię, ponieważ wiedziała że jest tam teraz bardzo potrzebna. Trwał zapewne konflikt, kto ma zostać nowym królem, lecz i tak nie mogła im pomóc. Wstała. Podeszła do barmana i zapłaciła za Whisky. Odeszła od barmana, zaczęła zmierzać w stronę wyjścia. Nagle zawróciło się jej w głowie i upadła na ziemię. Zobaczyła coś przerażającego, widziała całe wybite Purgatori. Zobaczyła jakąś postać w oddali całą we krwi. Zbliżała się do niej jej twarz była niewyraźna, wystarczyło jeszcze parę kroków aby zobaczyła jej twarz. Jeszcze trzy kroki, powtarzała w myślach, dwa, jeden i
- Hej ty obudź się
- Co ja ?
- Tak ty, myślałem że nie żyjesz. Jesteś zimna jak lód i ciężka jak skała! Nic ci nie jest ?
- Nie wszystko w porządku (wstała)
- Może cię zbadam ?
- Nie, nie ma takiej potrzeby
- Ależ nalegam
- Niee !
- No proszę
- Nieeeee !
- No przestań, zbadam cię
Wampirzyca nie wytrzymała, zaświeciły jej się oczy na czerwono, pazury jej się wydłużyły pięciokrotnie, zbladła jej skóra i w ułamku sekundy obróciła się do lekarza i powiedziała do niego niesamowicie przeraźliwym głosem
- Zostaw mnie w spokoju !
Wyglądała tak jakby chciała go zaraz ukąsić, ale nagle wróciła do swojej pierwotnej formy i wypowiedziała :
- Co się zemną dzieje ?
Poczym szybko wybiegła z karczmy.

[size=18][b][center]Rozdział 2 – Pomoc starszej kobiecie[/center][/b][/size]
Przed drzwiami do karczmy Wampirzyca myślała o tym co się działo w środku i o tym co również widziała gdy była nie przytomna, Lecz nagle jej zamyślenie przerwały krzyki o pomoc. Amon-Shi momentalnie zaczęła biec w kierunku odgłosów. W parę sekund była na miejscu, zobaczyła trzech napastników i starszą kobietę. Tymi trzema napastnikami byli Nałożnicy. Wampirzyca bardzo się zdziwiła że te potwory są tutaj i nikt ich nie zauważył. Podbiegła do jednego, potężnym uderzeniem powaliła go na ziemię. Już celowała w drugiego ale trzeci zaatakował ją mieczem. Odskoczyła do tyłu, ku zdziwieniu ten pierwszy wstał. Spojrzała im w twarz. To nie byli zwykli Nałożnicy. Jeden ze świecącym mieczem biegł w stronę Wampirzycy . Amon-Shi wyciągnęła swój Ognisty Miecz Wampirów. Przeciwnik próbował uderzyć w prawą nogę Wampirzycy, lecz ta zrobiła unik i zamachem miecza uderzyła w plecy napastnika.
Nagle podbiegł drugi z zatrutym mieczem. Celował prosto w klatkę piersiową, lecz wampirzyca obroniła się tarczą i przecięła go na pół. Krzyk ! wychodzący z ust Amon-Shi. Spojrzała w dół i zobaczyła jak świecący miecz przebija jej brzuch obróciła się i zobaczyła jak Nałożnik z świecącym mieczem wstał. Szybko odbiegła na bok. Również bez żadnych problemów wstał Nałożnik z trującym mieczem. Było widać jak trzeci Nałożnik z ognistym mieczem jak się uśmiecha. Wampirzyce bolało coraz gorzej, mogła zrobić tylko jedno aby przeżyć. Zamienić się w Wampira. Zaczęło wszystko drgać . Amon-Shi zbladła jej skóra, miecz i tarcza jakby połączyły się z jej rękoma. Zbroja stała się przezroczysta. Zęby i pazury się jej wydłużyły. Uśmiech Nałożnik z ognistym mieczem zbladł z twarzy. Wampirzyca rzekła :
- I co teraz minka znikła tak ?
Z niesamowitą prędkością podbiegła do pierwszego i przecięła go na pięć części pazurami. Obróciła się do drugiego i kopnęła go tak że aż wbił się w mur. Trzeci biegł na nią z ognistym mieczem. Wampirzyca złapała go za rękę. Nałożnik rzekł
- Jak to możliwe że cie to nie boli ?
- Przecież moja prawa ręka to też jakby ogień
I wyrwała mu miecz z ręki, przebijając go prosto w jego serce i kopnęła go . Po krótkiej chwili trzech napastników skruszyło się i wyparowało. Wampirzyca wróciła do postaci człowieka. Podeszła do kobiety i zapytała się jej czy nic jej nie jest a ona na to odpowiedziała :
- Wiedziałam że ci się uda ich pokonać
- Nie rozumiem o co ci chodzi ?
- Wiem że pochodzisz z Ancarii i pomogę Ci się stąd wydostać
- Ha ha dobre żarty
- To nie żarty, dostałam list i kazano mi go tobie przekazać. (Podała list Amon-Shi i zniknęła)
Bardzo dziwne, znikająca kobieta, dziwne potwory i do tego jeszcze ten list. Powiedziała po cichu i schował list do kieszeni i poszła w stronę Noclegu.

[size=18][b][center]Rozdział 3 – Zawartość listu[/center][/b][/size]
Nastąpił poranek. Wampirzyca właśnie się obudziła. Zaczęła się ubierać i wypadł jej list, który dostała wczoraj.
- No dobrze, wypoczęłam to teraz mogę otworzyć ten list
Wampirzyca otworzyła list. Było coś na nim napisane oraz była dołączona mapa. Zaczęła czytać list :
- Witaj. Jesteś ostatnią z rodu wampirów. Zapewne zauważyłaś że z twoimi mocami jest coś nie tak. Jest to spowodowane nadejściem tak zwanego Wampirzego Księżyca. Jest to mocne zaćmienie księżyca. W czasie zaćmienia jeden z Wampirów zdobywa ogromną moc. Moc jest zapewne tak potężna, że może nawet otworzyć portal do Ancarii, lecz nie wiem jak tą moc można zdobyć, ale jest to wszystko zapisane w Księdze Wampirów. Znajduje się ona w magicznej krypcie (jaskini), która otwiera się trzy tygodnie przed zaćmieniem. Załączam wraz z listem mapę. Nie pokazuje ona świata podziemi, pokazuje świat równoległy. Musisz znaleźć jakiegoś potężnego czarodzieja, który wypowie takie słowa : sza-ra-mi-nu-laaa-kuum !. Wtedy otworzy się portal do świata równoległego. Masz trzy dni od następnego poranka, kiedy dostałaś list. Życzę powodzenia !
Po przeczytaniu tego wampirzyca jakby zamarła, była zarazem ucieszona jak i zaniepokojona. Jeśli list pisał prawdę Amon-Shi mogła wrócić do Ancarii ale też mogła być to jakaś pułapka i nie wiedziała czy w ogóle jest to prawda z tym księżycem, ale Wampirzyca przypomniało się jedno wspomnienie kiedy była jeszcze zwykłym dzieckiem . Babcia opowiadała jej właśnie taką historię o potężnej mocy, którą Wampir mógł zdobyć raz na 100000 lat. Amon-Shi postanowiła wyruszyć i nawet wiedziała jakiego czarodzieja mogła odwiedzić aby jej mógł pomóc.

[size=18][b][center]Rozdział 4 – Misja u kowala[/center][/b][/size]
Wampirzyca przygotowywała się do wyprawy, wzięła ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy takie jak mikstury leczenia, odtrutki, magiczne aure i butelkę whisky. Nie brała ze sobą jedzenia ponieważ nie było jej potrzebne. Mogła bez jedzenia wytrzymać nawet cztery miesiące. Jedzenia by ją tylko spowalniało. Wyszła z pokoju, zeszła w dół. Podeszła do kobiety i zapłaciła jej za nocleg. Wyszła na zewnątrz i zagwizdała. Szybko podbiegł do niej jej koń. Założyła na nim bagaże i kazała mu tu zaczekać. Nie daleko był kowal, poszła do niego. Gdy kowal ją zobaczył ucieszył się.
- Witaj moja przyjaciółko
- Witaj
- Co cię do mnie sprowadza ?
- Chciała bym abyś ulepszył mi moją broń
- Nie ma sprawy, mam u ciebie wielki dług odkąd uratowałaś mojego brata przed nuk-nukami. Więc ulepszyć ci broń w atak czy w obronę ?
- W atak ale nie tak zwyczajnie, chce abyś wkuł (połączył) smocza łuskę z moim mieczem
- Oooooo smocza łuska, to będzie dosyć trudne ale zrobię to
- Ile ci to może zająć czasu ?
- Trudno mi określić, ale zrobię to jak najszybciej
- Dobrze powodzenia, przyjdę po miecz za parę dni
- Na pewno będzie gotowy, już się biorę za robotę
- Do zobaczenia
- Do zobaczenia
Amon-Shi wyszła od kowala i szła w stronę konia zastanawiając się jaką będzie teraz walczyła bronią. Po chwili zobaczyła że coś błyszczy w tym miejscu gdzie wczoraj stoczyła walkę. Podbiegła tam i zobaczyła jak na ziemi leży ognisty miecz, który miał ją trzeci napastnik. Tak jakby los chciał aby znalazła ten miecz. Podniosła go, miecz był nawet dobry lecz jej stary i tak był lepszy. Włożyła miecz do pochwy i dalej szła w stronę konia. Już na niego wsiadała, aż tu nagle podbiegł do niej kowal
- Wampirzyco pomóż mi proszę
- Co się stało ?
- Nuk-nuki znowu porwały mojego brata Jochna, napisali że chcą okupu
- Czy to jest to samo miejsce co wtedy ?
- Tak napisali tam abym przyszedł w to miejsce gdzie wtedy
- Dobra pomogę ci
- Idę z tobą
- Nie idę sama a ty pilnuj mojego konia
- Dobrze zaczekam tu. Powodzenia uratuj mojego brata
Wampirzyca kiwnęła głową i pobiegła w stronę południowej bramy. Otworzyła wrota i skierowała się na północny – wschód. Biegła wprost przed siebie przecinając na pół po drodze olbrzymie muchy i śluzowce. Po pięciu minutach dobiegła do miejsca gdzie był położony Joch i siedmiu nuk-nuków. Wampirzyca krzyknęła :
- Hej zostawcie go
Jeden z nuk-nuków rzekł :
- O kogo moje oczy widzą ? Witam starą kumpele
- Tamtym razem ciebie i twoich kumpli oszczędziłam ale teraz taka łagodna nie będę
- Ha ha jesteś bardzo zabawna. Brać ją !
W kierunku Amon-Shi biegło sześć nuk-nuków. Okrążyły ją i zaczęły biec w jej stronę Wampirzyca skoczyła i cała szóstka uderzyła się w głowę siódmy nuk-nuk krzyknął :
- Nie bawić się z nią tylko ją zabić !
Kiedy ich przywódca mówił do nich co mają robić, wampirzyca przywołała Wampirzego wilka, który rzucił się na jednego z nuk-nuków i rozszarpał go. Pozostała piątka zaczęła z nim walczyć Wampirzyca zbliżała się w stronę ich przywódcy
- Zostaliśmy sam na sam
- aaaaa zginiesz !
Przywódca zadał parę ciosów ale wampirzyca je wszystkie zwinnie ominęła
- Trzeba z tym skończyć
I uderzyła bardzo mocno go w klatkę piersiową aż upadł na ziemię. Po krótkiej chwili podszedł do niej jej wilk i znikł. Wampirzyca obróciła się i zobaczyła tylko kawałki nuk-nuków. Obróciła się ponownie i rzekła :
- Daje ci już na pewno ostatnią szanse, odejdź stąd
Przywódca nuk-nuków szybko uciekł z placu bitwy. Wampirzyca uwolniła Jochna i wróciła z nim do miasta. Kowal gdy ich zobaczył podbiegł do nic i pomógł Amon-Shi z Jochnem. Wampirzyco bardzo ci dziękuje za uratowanie rzekł Jochn. Wampirzyca się uśmiechnęła a kowal spytał się jej co cię śmieszy ? Ona rzekła :
- Przypomniały mi się stare czasy, kiedy jeszcze byłam w Ancarii i ratowałam dzieci i takie tam.
Gdy to mówiła wsiadała na konia i powoli już na koniu zbliżała się do północnej bramy.
- Dziękuje ci jeszcze raz Wampirzyco, wróć za parę dni a twój miecz na pewno będzie gotowy
Wykrzyknął kowal. Amon-Shi pomachała im, była już za północą bramą.

[size=18][b][center]Rozdział 5 – Jaskinia demonów[/center][/b][/size]
Wampirzyca była już 40 km od Purgatori. Zbliżał się po woli zmrok a do Shaddar-Sub jeszcze była długa droga. Bowiem tam Amon-Shi właśnie zmierzała. Chciała odwiedzić Shaddara .Po paru godzinach zapadł zmrok. Zrobiło się dosyć ciemno lecz Wampirzycy to nie przeszkadzało, jej wzrok był bardzo dobry w nocy. Postanowiła jechać całą noc bez przerwy, jeśli nie będzie w Piekielnej Grani żadnych przeszkód to do Shaddar-Sub powinna dotrzeć nad ranem. Minęło parę godzin. Zrobiło się niespotykanie ciemno, lecz droga była bardzo prosta do Shaddar-Sub nikt jej nie zaatakował, tak jakby już potwory wiedziały że z Wampirzycą nie mają szans. Po paru metrach drogi Amon-Shi zobaczyła na skraju drogi ognisko i siedzącą przy nim jedną osobę. Zatrzymała się przy ognisku, zsiadła z konia i podeszła do osoby siedzącej przy ognisku. Wampirzyca bardzo się zdziwiła widząc ją samą tutaj w Piekielnej Grani. Zapytała się jej skąd się tutaj wzięłaś a ona na to jej odpowiedziała :
- Siedziałam sobie spokojnie w domu we wsi na Pieczarkowym Pagórku aż tu nagle zaczęły bić dzwony alarmowe
- Co się stało ?
- Do wsi wbiegło ogromnie dużo demonów różnej rasy
- Czego oni tam chcieli ?
- Szukali ciebie !
- Co ? Mnie ? Ale po co ?
- Tego nie wiem, ale zabrali pięć osób z wioski, byłam jedną z nich i zdewastowali ją. Było to jakoś 5 dni temu.
- I co dalej ?
- Wypytywali mnie o ciebie, a jakieś trzy godziny temu wyrzucili mnie przed jaskinie, a ja zobaczyłam to ognisko i przyszedłem tutaj ogrzać się.
- Gdzie jest ta jaskinia
- Na wschód jakieś półtora kilometra odtąd
- Dobrze pójdę to sprawdzić a ty tu zaczekaj z moim koniem
Wampirzyca obróciła się na wschód i zaczęła biec w głąb Piekielnej Grani. Ku zdziwieniu nawet w środku nie było żadnych potworów. Po paru minutach zobaczyła jaskinie. Weszła do niej był tunel, który prowadził prosto. Więc Wampirzyca szła po woli i cicho przed siebie. Po dwóch minutach zobaczyła drewniany most, przeszła przez niego i za mostem zobaczyła ogromny plac wypełniony różnymi demonami. Było ich tam chyba z czterystu. Na najwyższy kamień wszedł Rozrywacz Czaszek, wyglądało na to że był to przywódca tej grupy. Zaczął głosić przemowę. Wampirzyca kucnęła, schowała się za kamień i zaczęła podsłuchiwać :
- Witajcie moi sprzymierzeńcy. Każdy z was dobrze wie po co się tu zebraliśmy. Chcemy zabić Amon-Shi. To przez nią setki naszych braci zginęło a zarazem też nasz wódz Andukar. Teraz gdy jest nas aż tylu Amon-Shi nie poradzi sobie z nami. Zapewne znajduje się w Purgatori. Jeszcze tej nocy ona zginie !
Eeee powiedziała Wampirzyca po czym wstała i machnęła palcem.
- Masz złe wieści nie znajduje się w mieście tylko jestem tutaj.
- Ha ha ułatwiłaś nam połowę roboty, nie musimy cię szukać od razu cię zabijemy
Nagle zza pleców wyleciał latający demon, złapał Wampirzyce i puścił ją. Znalazła się w samym centrum demonów. Wyciągnęła swoją broń i tarczę oraz zamieniła się w Wampira. Po chwili przywódca zgrai tych demonów krzyknął
- Zabić ją i pociąć na kawałki
Gdy to usłyszeli rzucili się na nią demony ze swoimi pazurami. Wampirzyca zaczęła się kręcić, przecinając na pół pobliskie demony, Sparaliżowała parę po prawej stronie i kopnęła kilku po lewej. Wycinała demony jakby z prędkością światła. Lecz nie udało obronić się przed wszystkimi atakami, miała dwie sznyty na prawej ręce i jedno głębokie przecięcie na lewej nodze. Te rany była bardzo uciążliwe. Zabiła już ze setkę demonów ale było ich za dużo. Wampirzyca zwolniła tempo (zmęczyła się), gdy zauważyły to demony te, które stały dalej od razu ja zaatakowały. Wampirzyca nieźle obrywała aż w końcu odmieniła się w człowieka. Upadła na ziemię, broń i tarcza wypadły jej z rąk. Przywódca demonów krzyknął :
- Zostawić ją to ja ją dobije a wy możecie pociąć ja sobie na kawałki.
Demony zaczęły się śmiać, a ich przywódca podniósł miecz Amon-Shi i rzekł
- Zginiesz sama od własnego oręża
Wziął miecz w obie ręce za plecy i z potężnym zamachem celował w Wampirzyce. Teraz tylko cud ją mógł uratować. Miecz leciał w jej kierunku czuła jak nadchodzi po nią śmierć. Zamknęła oczy. Po paru sekundach zdziwiła się że jeszcze żyje. Otworzyła oczy o zobaczyła jak przywódca ma serce przebite zieloną strzałą. Amon-Shi Momentalnie Obróciła głowę do tyłu, słysząc takie słowa
- Bez litości na te demony. Do Boju !
Zobaczyła jak w jej kierunku zbliża się armia driad. Jeden z nich podniósł ją i odłożył na bok i rzekł
- Nie martw się, wszystko będzie dobrze.
To ostatnie słowa, które usłyszała Wampirzyca poczym zemdlała.

[size=18][b][center]Rozdział 6 – W drogę ! Do innego wymiaru[/center][/b][/size]
- Szefie budzi się !
- O ! To już najwyższy pora
- Co się stało ?
- Walczyłaś z demonami i niestety już prawie zginęłaś a my ci pomogliśmy
- Przecież jesteś Driadem a wy jesteście nastawieni agresywnie do wszystkich
- Odkąd pokonałaś Andukara znowu staliśmy się przyjacielscy
- A ty kim jesteś ?
- Ja jestem jednym z generałów armii Driad, zwą mnie Lee. Gdybyś kiedyś była w Lesie Driad to znajdź mnie a ci pomogę
- Dobrze będę o tym pamiętać
Po tych słowach Wampirzyca wstała, rozciągnęła się i powiedziała :
- Czuje się jakbym spała dwa dni
- Tak to prawda
- Co ?
- Byłaś w ciężkim stanie, podaliśmy ci mocny środek
- O nie mam tylko tą noc
Amon-Shi podniosła swoją broń i tarczę z Ziemi, założyła je na siebie i zagwizdała po konia, który po chwili do niej podbiegł.
- Lee zaopiekuj się nim, później go od ciebie odbiorę. Teraz muszę lecieć
- Ale jak to w noc ?
- Tak, nie mam czasu wszystko ci wyjaśnię jak wrócę. Dzięki za pomoc
Potem szybko zaczęła biec w stronę wyjścia. Biegła cały czas prosto aż dobiegła do tego miejsca gdzie paliło się dwa dni temu ognisko.
- Do Shaddar-Sub bym biegła jeden dzień lecz to za długo, musze użyć mojej specjalnej mocy
Zamieniła się w Wampira i krzyknęła przyzywam moc Spowolnienia Czasu ! I zaczęła biec w stronę Shaddar-Sub. Biegła tak szybko, że potwory które mijała zamieniały się w popiół. Biegła tak pół nocy aż dobiegła do Shaddara. Weszła do jego wieży i zobaczyła jak Shaddar siedzi na krześle. Amon-Shi odmieniła się w człowieka i powiedziała :
- Witaj Shaddarze
- Witaj czekałem na ciebie. Wiedziałem że do mnie przybędziesz lecz nie wiem po co ?
- Chce abyś pewnymi słowami otworzył mi portal
- Ha ha wiesz nic nie jest za darmo
- Tak wiem, dlatego mam coś dla ciebie za co otworzysz mi portal
- Co to takiego ?
- Wiem że poszukujesz magicznych posążków więc mam jeden dla ciebie
- Hmmm ciekawa propozycja, jaki to posążek ?
- To posążek smoka
- No no no dobrze zgadzam się ty mi dasz posążek a ja ci otworze portal
Wampirzyca wyjęła z kieszeni posążek w kształcie smoka i oddała go Shaddarze.
- Niesamowity teraz powiedz jakie słowa mam wypowiedzieć ?
- Te słowa brzmią sza-ra-mi-nu-laa-kuum !
Shaddar wstał z krzesła podniósł ręce do góry i zaczął wypowiadać słowa sza-ra-mi-nu-laa-kuum ! Po paru sekundach przed Shaddarem otworzył się portal.
- Ooooo widzę że to magiczny portal i mogą przez niego przejść tylko Wampiry więc właź !
- Tak dzięki Shaddarze
Wampirzyca weszła w portal. Po drugiej stronie zobaczyła trzy jaskinie. Wyciągnęła mapę z kieszeni i zobaczyła że do magicznej jaskini jest średni kawałek drogi, niestety nie mogła już użyć spowolnienia czasu ponieważ tą moc może użyć tylko raz na jakiś czas. Mapa wskazywała jaskinie po prawej stronie. Wampirzyca wbiegła do niej i zaczęła biec prosto przed siebie po jakimś czasie zobaczyła kolejne trzy jaskinie, tym razem mapa wskazywała środkową jaskinie więc tam wbiegła. Jaskinia była bardzo długa biegła ponad godzinę aż wybiegła na zewnątrz. Zobaczyła wkoło jałowy teren bez końca. Jakieś 200 metrów dalej było widać jaskinię która się świeciła. Amon-Shi uśmiechnęła się i powiedziała po cichu „udało się”. Zostało jej za ledwie 20 minut do końca tej nocy.

[size=18][b][center]Rozdział 7 – Księga Wampirów[/center][/b][/size]
Wampirzyca weszła do jaskini 50 metrów przed nią leżała a zarazem stała wielka księga. Na jej środku był napisany wielki napis Księga Wampirów. Amon-Shi podeszła do księgi zobaczyła drobnym drukiem napis „ O to Księga Wampirów, otworzyć ją może tylko Wampir za pomocą swojej krwi. Amon-Shi pazurem od lewej ręki przecięła palec z prawej ręki. Parę kropel krwi spadło na księgę. Po 10 sekundach księga się otworzyła na czymś podobnym do spisu treści. Wampirzyca zauważyła takie tam podrozdziały jak : Powstanie Wampirów, Wampirza Era, Korneliusz Wampirus. Amon-Shi chciała to wszystko przeczytać lecz nie miała tylko kilkanaście minut na znalezienie odpowiedzi jak posiąść niezwykła moc podczas zaćmienia. Odnalazła ten rozdział i zaczęła szukać tych wiadomości, które były jej potrzebne. Aż w końcu trafiła na tekst, który przyciągnął jej uwagę :
- Amulet był przekazywany w rodzinie Szlacheckich wampirów. Co 100000 lat to przywódca wszystkich wampirów zakładał amulet i w dniu zaćmienia jego moc ogromnie wzrastała. Zaćmienie trwało zawsze 7 dni, a w 7 dniu moc, którą wampir posiadła w 1 dniu zaćmienia wzrastała jeszcze stukrotnie. Lecz 100000 lat temu stało się coś okropnego. Jedna wampirzyca była przywódcą miała ona trzech synów. Synowie wiedzieli o zaćmieniu i chcieli mieć amulet. Mieli we troje o niego walczyć i ten co wygra, zabije matkę i odbierze jej amulet. Lecz po krótkim namyśleniu postanowili że razem zabiją matkę i podzielą amulet na trzy części, aby żaden z nich go nie dostał. Tak też się stało. W noc przed zaćmieniem trzej bracia zabili matkę i podzielili na trzy części. Każdy z braci ukrył gdzieś swoją cześć aby żaden inny brat jej nie znalazł. Po jakiś 20000 lat wybuchła wojna i większość wampirów zginęła a o trzech amuletach słuch zaginął. Jeśli ktoś to czyta to zapewne od tego incydentu z podzieleniem amuletu minęło kolejne 100000 lat. Jeśli ktoś by chciał odnaleźć amulet to udało mi się znaleźć wskazówkę do jednej części o to i ona ...
Wampirzyca przepisała wskazówkę na swoją dłoń i zobaczyła na końcu tekstu podpis „Twórca Księgi Wampirów” . Nagle jaskinia zaczęła się zawalać. Amon-Shi zaczęła biec w stronę wyjścia udało jej się wybiec z jaskini w ostatnim momencie. Upadła na ziemię, po czym wstała i spojrzała w stronę jaskini, której już nie było. Spojrzała w niebo i powiedziała :
- Teraz już wiem co mam zrobić. Musze odnaleźć trzy części amuletu jeśli chce wrócić na Ancarię.[/quote]
_____________________________________________________________________
 
  My status
 
Baraki 



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: WZC
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: WZC
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 25
Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 61
Wysłany: 2011-01-02, 19:49   

Poprawiłem błędy :) I mam pytanie czy moje opowiadanie będzie umieszczone na stronie głównej ?
_____________________________________________________________________
 
  My status
 
Meredith 
Awww, so cute D:



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wiek: 23
Dołączyła: 23 Gru 2008
Posty: 226
Skąd: Mielec
Ostrzeżeń:
 2/7/9
Wysłany: 2011-01-02, 22:39   

(40 km)

(50 metrów)

Nie wolno. Czterdzieści kilometrów i pięćdziesiąt metrów. To nie jest rozkład jazdy autobusów, a opowiadanie - pisze się pełne nazwy. :)

Tak samo (Po 10 sekundach) i (100000 lat).

Wszystko powinno być słownie.

Nadal jest dużo powtórzeń, niepoprawnych logicznie zdań (Jedna wampirzyca była przywódcą miała ona trzech synów. - WTF?! :shock: )

Brak przecinków (tu prawie każde zdanie).

Brak opisów przy rozmowach, nie wiadomo kto co mówi.

I jeszcze kilka innych błędów, ale nie piszę, bo idę spać (lub grać w LoLa). xD
_____________________________________________________________________
[quote=TheC]Widzisz Shadow, hybryda demona z anarchistką, skubana nie? xD [/quote]
 
 
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 24
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2011-01-02, 22:56   

[quote="Baraki"]Poprawiłem błędy[/quote]
Nie poprawiłeś.

Wklej do Worda i popraw.

A, i najlepiej zanim Kalia przeczyta, bo Cię zje jak to zobaczy xD
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
Ostatnio zmieniony przez Peace 2011-01-03, 14:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Terez 


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 16
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 2011-01-02, 22:59   Re: Wampirzy Księżyc - Część I : Księga Wampirów

[quote="Baraki"][quote="Baraki"]Małe wprowadzenie :) Jest to historia Wampirzycy po pokonaniu Andukara. Zapraszam do czytania ;)




[size=24][center][b]Wampirzy Księżyc
Część I : Księga Wampirów[/b][/center][/size]

[size=18][b][center]Prolog[/center][/b][/size]
I wtedy [b]podchodził[/b] do niej powoli patrząc mroźnym wzrokiem, i nagle... [b](Powinno byc podchodziła, gdyż chodzi o babcie, a nie mężczyznę o nazwie babcia)[/b]
- Co czytasz ?
- Nie[b],[/b] nic babciu
- pokaż!
- Znów te książki o wampirach
- No tak[b], [/b]ale ja je bardzo lubię
- No dobra[b],[/b] opowiem ci o [i]Wampirzym Księżycu[/i], który zdarza się raz na 100000 lat. Usiądź wygodnie i posłuchaj...

[size=18][b][center]Rozdział 1 – Karczma[/center][/b][/size]
Amon-Shi [b]siedziała w Purgatori z jednej z karczm(Raczej siedziała w jednej z purtagoryjskich karczm - Purtagoryjskich z małej, gdyż to przymiotnik).[/b] Popijała tamtejsze Whisky, było ono wzorowane na Whisky pochodzące z Moorbrook. Minęły 3 miesiące odkąd Amon-Shi została uwięziona w Menelgond. Od dwóch miesięcy próbowała się jakoś stąd wydostać[b],[/b] aby powrócić na[b](DO)[/b] Ancarię[b](Ancarii)[/b], ponieważ wiedziała[b],[/b] że jest tam teraz bardzo potrzebna. Trwał zapewne konflikt, [b]o to kto[/b] ma zostać nowym królem, lecz i tak nie mogła im pomóc. Wstała. Podeszła[b](Wstała, po czym podeszła)[/b]do barmana i zapłaciła za Whisky[b](trunek - mniej powtórzeń)[/b]. Odeszła od barmana, zaczęła zmierzać w stronę wyjścia.[b] Nagle zawróciło się jej w głowie i upadła na ziemię. Zobaczyła coś przerażającego, widziała całe wybite Purgatori. Zobaczyła jakąś postać w oddali całą we krwi. Zbliżała się do niej jej twarz była niewyraźna, wystarczyło jeszcze parę kroków aby zobaczyła jej twarz. Jeszcze trzy kroki, powtarzała w myślach, dwa, jeden i(To jest opis wizji, którą dobrze jest zapisać kursywą) [/b]
- Hej ty obudź się[b]![/b]
- Co ja ?
- Tak ty, myślałem że nie żyjesz. Jesteś zimna jak lód i ciężka jak skała! Nic ci nie jest ?
- Nie wszystko w porządku (wstała)
- Może [b]C[/b]ię zbadam ?
- Nie, nie ma takiej potrzeby
- Ależ nalegam
- Niee !
- No proszę
- Nieeeee !
- No przestań, zbadam cię
Wampirzyca nie wytrzymała, zaświeciły jej się oczy na czerwono, pazury jej się wydłużyły[b](Oczy Jej zajarzyły się na czerwono, pazury wydłużyły, a skóra zbladła)[/b] pięciokrotnie, zbladła jej skóra i w ułamku sekundy obróciła się do lekarza i powiedziała do niego niesamowicie przeraźliwym głosem
- Zostaw mnie w spokoju !
Wyglądała tak jakby chciała go zaraz ukąsić, ale nagle wróciła do swojej pierwotnej formy i wypowiedziała :
- Co się zemną dzieje ?
Po czym szybko wybiegła z karczmy.

[/quote][/quote]

Poprawiłem kosmetycznie błędy, które zrobiłeś, ale nie są to wszystkie.
Dobrze jest pisać w jednym czasie, a ty piszesz w czasie przeszłym i teraźniejszym.
W Teraźniejszym dialogi pasują, ale w przeszłym nie bardzo, a jeżeli chodzi o rozmowy w czasie przeszłym powinny być takie np."Barman zapytał, czy wszystko w porządku, a Ona odpowiedziała Mu, że tak". Takie moje zdanie.
Ostatnio zmieniony przez Terez 2011-01-02, 23:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kalia 
w(y)kurzacz trolli



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Jungle Hunt
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lut 2007
Posty: 2045
Skąd: Zielonka k. Warszawy
Wysłany: 2011-01-03, 16:14   

[b]Baraki[/b], przepraszam cię, ale ze względu na to, że Wampka jest moją ulubioną postacią nie dotarłam nawet do połowy pierwszego rozdziału. Z chęci napisania pełnego komentarza zmusiłam się do przeczytania go do końca. Więcej nie wytrzymałam, więc jeśli później lepiej ci szło, to niestety spaliłeś początek.

Sterta błędów. Interpunkcyjnych, stylistycznych i logicznych.
To najmniejszy problem.
Brak akcji i nastroju wynikający z powyższych to już większy.
Może opiszę na przykładzie tego, przez co udało mi się przebrnąć.

[quote="Baraki"]Amon-Shi siedziała w Purgatori [color=darkred]w[/color] jednej z karczm. Popijała tamtejsze Whisky, [color=darkred]które wzorowane było na Whisky[/color] z Moorbrook. Minęły [color=darkred]trzy[/color] miesiące odkąd [color=darkred][s]Amon-Shi[/s] [i](po co powtarzasz, skoro cały czas piszesz o tej samej osobie?)[/i][/color] została uwięziona w Menelgond. Od [color=darkred][s]dwóch miesięcy[/s] [i](lepiej będzie np. 'od tego czasu' lub 'od pewnego czasu', bo takie podawanie suchych liczb bardzo nieprzyjemnie się czyta)[/i][/color] próbowała się jakoś stąd wydostać[color=darkred],[/color] aby powrócić [color=darkred]do Ankarii [i](tak jakbyś napisał 'na Europę' albo 'na Polskę', możesz napisać 'na powierzchnię', ale Ankaria jest krainą)[/i][/color], ponieważ wiedziała[color=darkred],[/color] że jest tam teraz bardzo potrzebna. Trwał zapewne konflikt, [color=darkred]o wybór nowego króla [i](walka jest [u]o[/u] coś)[/i][/color], lecz i tak nie mogła im pomóc [color=darkred][i](to po co chciała wracać skoro i tak nie mogła pomóc? Jeśli chodzi ci o to, że nie mogła pomóc [u]bo[/u] była w Menelgond, to raczej 'lecz w tej sytuacji nie mogła im pomóc'; swoją drogą - komu miałaby pomóc, skoro na dobrą sprawę nie wiedziała nawet czy i kto walczy?)[/i][/color]. Wstała. Podeszła do barmana i zapłaciła za Whisky. [color=darkred][s]Odeszła od barmana,[/s] [i](niepotrzebne, nie wnoszące nic szczególy rozciągają akcję, spowalniają ją i ogólnie dają efekt suchego sprawozdania)[/i] Zaczęła[/color] zmierzać w stronę wyjścia. Nagle zawróciło się jej w głowie i upadła [color=darkred][s]na zimię[/s] [i](o, a ja myślałam, że na księżyc...; to już jest czepianie się szczegółów, ale przy tak małej ilości akcji kolejne szczegóły, nie poparte rozwinięciem, dają dalszy efekt flaków z olejem)[/i][/color]. Zobaczyła coś przerażającego[color=darkred]: całe Purgatori wybite, zaś w oddali postać, całą we krwi. [i](to, że widziała wiemy już z poprzedniej części zdania, a nie sądzę, żeby ktoś z czytelników miał aż taką sklerozę, żeby trzeba było mu o tym przypominać; poza tym musisz się zdecydować, czy robisz z tego fragmentu psychodeliczną sieczkę czy po prostu opis - jeśli pierwsze, to podziel to wszystko na pojedyncze zdania <[u]nie[/u] zaczynając każdego od informacji, że 'widziała'>; jeśli drugie, to nie dziel na zdania w ogóle. Bo robienie takiego ni-tego-ni-tego nie wychodzi dobrze)[/i][/color]. Zbliżała się do niej[color=darkred],[/color] jej twarz była niewyraźna, [color=darkred]lecz wystarczyło tylko parę kroków aby ją dostrzec [i](wiemy, że chodzi o twarz, nie musisz powtarzać <jak powyżej z 'widzeniem'>)[/i][/color]. Jeszcze trzy kroki, powtarzała w myślach, dwa, jeden[color=darkred]... (jeśli nie piszesz w stylu 'iiiii bum', to daj sobie spokój z budowaniem 'nastroju' w ten sposób)[/color]
- Hej[color=darkred],[/color] ty[color=darkred],[/color] obudź się[color=darkred]![/color]
- Co[color=darkred]...?[/color] [color=darkred]Ja...? [i]('aaaaaa' możesz sobie darować na tej samej zasadzie co 'iii' powyżej; wyjątkiem jest gdy postać krzyczy/jęczy z bólu po obudzeniu)[/i][/color]
- Tak[color=darkred],[/color] ty[color=darkred]. Myślałem,[/color] że nie żyjesz. Jesteś zimna jak lód i ciężka jak skała! Nic ci nie jest?
- Nie[color=darkred],[/color] wszystko w porządku [color=darkred]- wstała. [i](nawiasy nadają się gdy piszesz sobie z kimś na GG lub opisujesz coś przy okazji. Każda normalna czynność powinna być normalnym tekstem.)[/i][/color]
- Może cię zbadam? [color=darkred][i](super, może by jakieś wyjaśnienie? Np. opis gościa, który ją obudził? Że wygląda jak lekarz albo niekoniecznie. Jakiś powód, opis sytuacji, cokolwiek... Ten dialog jest tak płaski, że chyba robi się wklęsły.)[/i][/color]
- Nie, nie ma takiej potrzeby[color=darkred].[/color]
- Ależ nalegam [color=darkred][i](Po grzyba??? Powód, daj jakiś powód!!! Opis sytuacji, odczuć bohaterki, cokolwiek...)[/i][/color]
- Nie[color=darkred][s]e[/s] [i](znowu to samo...)[/i][/color]!
- No[color=darkred],[/color] proszę[color=darkred]. [i](no dziękuję, jak wyżej)[/i][/color]
- Nie[color=darkred][s]eeee[/s] [i](spróbuj przeczytać na głos to, co napisałeś. Dla uproszczenia eksperymentu - porównaj to z wrzaskiem rozkapryszonej nastolatki. Podejrzewam, że różnicy nie będzie.)[/i][/color] !!
- No przestań, zbadam cię[color=darkred]. [i](robi się gorzej niż w telenoweli... tak-nie-tak-nie-tak-nie... sorki, zaczyna mi się zbierać na pawia; wygląda tak jakby facet namawiał dziesięciolatkę żeby dała się zbadać, a ona strzela fochy, tupie nóżką w różowym buciku i wrzeszczy.)[/i][/color]
Wampirzyca nie wytrzymała, [color=darkred][i](ja też nie wytrzymuję takiej bezsensowności)[/i] oczy zaświeciły jej się [i](szyk wyrazów w zdaniu)[/i][/color] na czerwono, pazury [color=darkred]wydłużyły [s]jej się[/s] [i](powtórzenie i szyk wyrazów w zdaniu)[/i] [s]pięciokrotnie[/s] [i](a jesteś pewien, że nie 4,99997-krotnie? Naprawdę, podawanie tak konkretnych liczb w miejscach, gdzie nie jest to potrzebne - i pewne - wychodzi sztucznie.)[/i][/color], zbladła[color=darkred] [s]jej skóra[/s] [i](ewentualnie może być 'skóra zbladła', ale z pewnością znowu mamy powtórzenie z 'jej' i albo niepotrzebnie wyszczególnienie 'skóra' albo błąd w szyku wyrazów)[/i][/color] i w ułamku sekundy obróciła się do lekarza i [color=darkred]wrzasnęła na niego [i](sorki, ale stwierdzenie 'powiedziała', po czym dodanie ośmiu wykrzykników jakoś kiepsko się komponuje; taki totalny brak logiki. Dodatkowo formuła 'niesamowicie przeraźliwy' również większego sensu nie ma - albo coś jest przeraźliwe albo nie.)[/i][/color] przeraźliwym głosem[color=darkred]:[/color]
- Zostaw mnie w spokoju !! [color=darkred][i](nadmiarowość '!' daje efekt PoKeMoNoFfy, równie dobrze mógłbyś dorzucić tam parę '1')[/i][/color]
Wyglądała tak jakby chciała go [color=darkred][s]zaraz[/s] [i](albo jakby 'chciała go ukąsić' albo 'miała go zaraz ukąsić' - taka forma, jaką zastosowałeś odnosi się do sytuacji gdyby chciała zrobić coś za chwilę, a podejrzewam, że raczej chodziło ci o bardzo krótkie wrażenie)[/i][/color] ukąsić, ale nagle wróciła do swojej pierwotnej formy[color=darkred]. [s]i wypowiedziała[/s] [i]('wypowiada' to się wiekopomne słowa)[/i][/color]
- Co się [color=darkred]ze mną[/color] dzieje :?: [color=darkred][i](tutaj, jeśli chcesz, możesz dodać np. 'szepnęła' czy 'szepnęła przerażona', bo takich słów raczej nie mówi się głośno - ewentualnie można je wykrzyczeć gdy jest się spanikowanym lub zapytać normalne jeśli kieruje się pytanie do konkretnej osoby licząc na odpowiedź; powyższa sytuacja wskazuje raczej na to, że wampirzyca jest zdziwiona sytuacją i bynajmniej nie pyta lekarza o zdanie na temat swojego stanu.)[/i][/color]
[color=darkred]Po czym[/color] szybko wybiegła z karczmy.[/quote]

I proszę, nie zmuszajcie mnie do przeczytania tego do końca dopóki nie stanie się bardziej białe niż czerwone... Bo raz, że bardzo lubię Wampkę, a dwa, że fabuła wydaje się być naprawdę ciekawa, ale realizacja psuje całą przyjemność czytania...

[b]Baraki[/b], podstawowe ćwiczenie (które wszyscy chyba zaniedbują pomimo, że ciągle proszę) - przeczytaj swój tekst na głos i posłuchaj, jak brzmi. Wtedy jesteś w stanie wykryć wiele błędów (człowiek jakoś tak ma, że czytając przetwarza sobie tekst pisany na słowa 'słyszane' w myślach - więc jak coś źle brzmi, to też źle się to czyta).

Acha, i nie wklejaj opowiadania za każdym razem od nowa - edytuj swój pierwszy post.
_____________________________________________________________________
Moja galeria

Gauri napisał/a:
Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach ^^

:vampir: Oh, I love this job... :]

Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html
Ostatnio zmieniony przez Kalia 2011-01-03, 16:33, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 24
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2011-01-03, 18:03   

[quote="Peace"]A, i najlepiej zanim Kalia przeczyta, bo Cię zje jak to zobaczy xD [/quote]
Ostrzegałem xD

Jak na mój gust to w ogóle nie powinieneś się na razie brać za pisanie. Poczytaj trochę, wtedy próbuj. Bo tu widać podstawowe błędy w składni, a ich się wyzbędziesz czytając. Tyle z mojej strony.
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
Ostatnio zmieniony przez Peace 2011-01-03, 18:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Kalia 
w(y)kurzacz trolli



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Jungle Hunt
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lut 2007
Posty: 2045
Skąd: Zielonka k. Warszawy
Wysłany: 2011-01-03, 19:36   

Ej no, dlaczego od razu 'nie brać się za pisanie'?
Niech pisze, tylko niech pilnuje tego, co pisze. Bo, jak wyżej pisałam, wygląda na to, że pomysł ma, tylko pojawił się problem z jego zrealizowaniem.
Trochę poprawek i będzie nadawało się do użytku nie tylko zewnętrznego.
_____________________________________________________________________
Moja galeria

Gauri napisał/a:
Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach ^^

:vampir: Oh, I love this job... :]

Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html
 
 
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 24
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2011-01-03, 19:56   

Bo mi się wydaję, że on nie widzi swoich błędów. Więc nawet jeśli będzie uważał, to nic to nie da. Nie widzę innego wytłumaczenia dla tak elementarnych błędów.
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
 
 
 
Baraki 



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: WZC
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: WZC
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 25
Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 61
Wysłany: 2011-01-04, 15:49   

Poprawie to opowiadanie dopiero w ferie bo teraz mam za dużo nauki.
_____________________________________________________________________
 
  My status
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,55 sekundy. Zapytań do SQL: 12