logo



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
ProfilProfil  Nie masz wiadomościNie masz wiadomości  Wyloguj [ Arch ]Wyloguj [ Arch ]

Poprzedni temat «» Następny temat
Wigilia    Ignoruj ten temat
Autor Wiadomość
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2010-09-21, 19:05   Wigilia  

Moje zadanie domowe z polskiego:
"Gdyby zwierzęta mówiły ludzkim głosem - opowiadanie z dialogiem i opisem przeżyć"
No, trochę zakręciłem, ale wy oceniajcie.

Kolejna wigilijna noc w pewnej tradycyjnej chrześcijańskiej rodzinie. Stół bogato nakryto dwunastoma potrawami, które wyglądały lepiej niż smakowały. Pięcioosobowa rodzina siedziała przy stole na którym leżało sześć talerzy – w tym jeden dla niespodziewanego gościa. Spod białego obrusa nieśmiało wystawały kawałki słomy. Wydawałoby się że wszystko będzie jak co roku, ale nie tym razem.
Było już długo po pierwszej gwieździe na niebie, a uczta już się kończyła. Gospodarze roześmiani kończyli jeść i opowiadać swoje historyjki. Już wszyscy mieli wstawać od stołu, gdy nagle rozległ się głośny trzask. To drzwi z hukiem wypadły z zawiasów, przelatując cały korytarz i wylądowały na rodzinnym składzie porcelany niszcząc go doszczętnie. Wszyscy odruchowo wstali z krzeseł. Ojciec rodziny wypuścił trzymany w ustach widelec, bo chyba nic nie mogło go przygotować na to, co zobaczył.
Do pomieszczenia weszły trzy kozy. Każda z nich miała na głowie beret, spod którego wystawały rogi. Dwie miały nakrycie głowy w niebieskie moro, jedna zaś w czerwone. Lecz to wydawało się zupełnie naturalne przy tym, że poruszały się w pozycji wyprostowanej, a w swoich kopytach zręcznie dzierżyły M4. Wyglądały przy tym jakby chciały zabić wszystko, co się rusza.
Sześcioletni Tim i jego pięcioletnia siostra z wrażenia stracili przytomność, ale nie starszy od nich Joe. Chłopiec odnosił wrażenie jakby zaraz miał eksplodować. Tętno przyspieszyło mu, wydawałoby się tysiąckrotnie, adrenalina rozrywała mu głowę. Czuł jak wyostrzają mu się zmysły, lecz jednocześnie odpływa świadomość. Trwał w głębokim szoku nie mogąc nawet poruszyć ręką.
Koza z czerwonym beretem wystąpiła przed szereg z groźną miną, międląc w pysku papierosa.
- Ręce na głowę i pod ścianę, raz raz, nie mamy całego dnia. – rzekła zupełnie dziwnym, niesłyszanym jeszcze przez świat głosem.
Rodzina była zbyt zszokowana aby wykonać polecenie. W końcu ojciec wyrwał się z transu: - Co do cholery?! – krzyknął zdecydowanym oburzonym tonem.
Dowodząca koza, stojąca przed szeregiem, wzięła mężczyznę na muszkę i zaczęła mówić swym wywołującym dreszcze tonem:
- Wigilia, idioto. – na jej pysku pojawił się szyderczy uśmiech.
Mężczyzna pamiętał opowieści o tym, że zwierzęta w wigilię mówią ludzkim głosem. Lecz nikt nie mówił o tym, że będą przejmować władzę nad światem.
- Zbyt długo trwamy w niewoli. Postanowiliśmy pokazać wam, niższe istoty, gdzie wasze miejsce – zwierzę kontynuowało.
- Ale… jak? Co teraz chcecie zrobić? – tata Joe’go znacznie spotulniał.
- Przejąć władzę nad światem, oczywiście.
- Wy, zwierzęta?! Głupie zwierzaki które nie umieją się zorganizować?!
Koza wybuchła śmiechem.
- My nie umiemy? To wy głupiutcy ludzie, toczycie wojny od zarania dziejów. Walczycie między sobą jak idioci, którzy szukają pretekstu do bójki. Czy to rasizm, czy religia, zawsze znajdziecie sobie powód żeby się wyrżnąć w pień. Potem jeszcze głosicie, jaką jesteście wspaniałą cywilizacją.
Ten monolog zaimponował wszystkim obecnym.
- Jak wy chcecie się zorganizować? Przecież wy nic nie wiecie o tym świecie!
- Oh, przygotowujemy się już od starożytności. Ściąganie broni od Rosjan, wypożyczanie magazynów, załatwianie własnej sieci komunikacyjnej, trochę było roboty. Ale się wyrobiliśmy do 2012, założyliśmy się z Majami że zdążymy, wiszą nam 10 dolców.
- Więc co zamierzacie z nami zrobić?!...
- No, pomyślimy. Kamieniołomy, fabryki, po prostu nieskończony wachlarz możliwości!
Wtedy kozy wybuchły razem śmiechem. Co dziwniejsze nawet ojciec, matka, oraz pozbawieni przytomności Tim i jego siostra im wtórowali. Jedynie Joe stał nie wiedząc co się dzieje. Nagle obraz zaczynał mu się rozmazywać, powieki robiły się coraz cięższe aż…
Obudził się owinięty w biały kaftan, w swoim pokoju usłanym gumowymi ścianami…
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
Ostatnio zmieniony przez Peace 2010-09-22, 17:59, w całości zmieniany 13 razy  
 
 
     
Kalia 
w(y)kurzacz trolli



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27
Dołączyła: 13 Lut 2007
Posty: 1945
Skąd: Zielonka k. Warszawy
Wysłany: 2010-09-22, 15:02     

Zacznijmy od tego, że błędów narobiłeś od życzenia :P
[quote="Peace"]To drzwi z hukiem wypadły z zawiasów, przelatując cały korytarz i lądując na rodzinnym składzie porcelany niszcząc go doszczętnie.[/quote]
Bad.
[quote="Peace"]To drzwi z hukiem wypadły z zawiasów, przeleciały cały korytarz i wylądowały w rodzinnym składzie porcelany, niszcząc go doszczętnie.[/quote]
Wypadnięcie z zawiasów, przelecenie korytarza i wpadnięcie w skłądzik porcelany nie są czynnościami jednoczesnymi, więc nie możesz zapisać tego w tej formie.
[quote="Peace"]Wszyscy odruchowo wstali ze stołu[/quote]
...na który siedli ze strachu. Dobrze, że nogi wytrzymały takie obciążenie... A zwyczajowo raczej wstaje się od stołu ;)
[quote="Peace"]Ojciec rodziny[/quote]
Wystarczy sam 'ojciec' - jest to określenie dość dokładnie opisujące pozycję w rodzinie.
[quote="Peace"]w ustach widelec, bo chyba nie mógł się przygotować na to, co zobaczył.[/quote]
Zdanie bez sensu. Lepiej byłoby
[quote="Peace"]w ustach widelec, bo nic nie mogło przygotować go na to, co zobaczył.[/quote]

Dalszy opis kóz jest totalnie odstrzelony, ale oceniać nie będę, bo to nie tekst w moim stylu.
[quote="Peace"]Wyglądały przy tym jakby chciały zabić wszystko, co się rusza.[/quote]
Imo 'miały ochotę' będzie brzmiało lepiej.
[quote="Peace"]Sześcioletni Tim niestety nie zapamiętał z tego wiele, iż szok pozbawił go przytomności, podobnie jak pięcioletnią siostrę. Co innego ich starszy brat, Joe.
Odnosił wrażenie jakby zaraz miał eksplodować. Tętno przyspieszyło mu, wydawałoby się tysiąckrotnie, adrenalina rozrywała mu głowę. Czuł jak wyostrzają mu się zmysły, wzrok, percepcja, lecz jednocześnie jak odpływa mu świadomość, a nad ciałem władzę przejmuje instynkt. Trwał w głębokim szoku nie mogąc nawet poruszyć ręką.[/quote]
Jeszcze gorsze niż opis kóz.
Może nie rozwódź się nad tym tak długo... Np.:
[quote]Sześcioletni Tim i pięcioletnia [i][tu wybierz imię - skoro nazywasz postaci po imieniu][/i] z wrażenia stracili przytomność, ale nie starszy od nich Joe. Chłopiec [i][przyda się wskazać, o kim mówimy[/i] odnosił wrażenie jakby zaraz miał eksplodować. Tętno przyspieszyło mu, wydawałoby się tysiąckrotnie, adrenalina rozrywała mu głowę. Czuł jak wyostrzają mu się zmysły, lecz jednocześnie odpływa świadomość. Trwał w głębokim szoku nie mogąc nawet poruszyć ręką.[/quote]
Odnośnie instynktu, to nijak tam nie pasuje, bo ten zapewne kazałby mu uciekać albo paść plackiem.
[quote="Peace"]dzierżąc w pysku papierosa[/quote]
Dzierży się zazwyczaj w rękach - w pysku może np. międlić.
[quote="Peace"]orzekła[/quote]
Orzekać można sprawę (coś jak 'podjąc decyzję') - jak skreślisz 'o', będzie lepiej.
[quote="Peace"]W końcu ojciec wyrwał się z amoku[/quote]
Amok jest to szał (coś jak berserk), w tym momencie miałeś chyba na myśli trans.
[quote="Peace"]zaczęła mówić swym wywołującym tonem:[/quote]
Co wywołującym? Dreszcze? Ciarki?
[quote="Peace"]na pysku[/quote]
Na jej pysku.
[quote="Peace"]zwierzę kontynuowało.[/quote]
Kontynuowało zwierzę.
[quote="Peace"]- Ale… jak? Co teraz chcecie zrobić? – tata Joe’go znacznie spotulniał.[/quote]
Naprawdę dziwne... Może niech go rogata dźgnie lufą czy coś, żeby była jakaś podstawa dla tego spotulnienia, bo tak to wygląda, jakby powiedziała 'bu!', a on się przestraszył.
[quote="Peace"]- Przejąć władzę nad światem, oczywiście.[/quote]
O patrz, mój chłopak robi to codziennie (przynajmniej tak twierdzi, jak go pytam, co robi xD ). A poważniej to może by jakiś mniej oklepany tekst wstawić (chyba, że plaskaty efekt jest zamierzony).
[quote="Peace"]Ten monolog zaimponował wszystkim obecnym.[/quote]
A jakbyś go jeszcze trochę rozwinął, to mógłby być naprawdę imponujący, nie tylko na podstawie stwierdzenia faktu zaimponowania postaciom opowiadania.
[quote="Peace"]Wtedy kozy zaczęły się razem śmiać.[/quote]
'Kozy wybuchły chóralnym śmiechem' brzmi trochę... doroślej?
[quote="Peace"]Nagle obraz zacz[color=red]ął[/color] mu się rozmazywać[/quote]
Nie ma takiej konstrukcji jak 'nagle'+czasownik niedokonany, bo z definicji nie byłoby to zdarzenie nagłe.

Zakończenie też mi się nie podoba - ostatnio strasznie dużo czytamy o wariatach i gumowych ścianach. Może po prostu zmień to na obudzenie się po zbyt obfitej kolacji wigilijnej, albo po zaśnięciu przy jakiejś grze komputerowej, którą dostał pod choinkę. Będzie bardziej oryginalnie.
_____________________________________________________________________


Gauri napisał/a:
Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach ^^

:vampir: Oh, I love this job... :]

Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html
 
     
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2010-09-22, 17:56     

Nareszcie dobra zła opinia :lol:

Co do "opisu przeżyć wew." to najchętniej bym cały wywalił, bo nijak tam pasuje. Przedłużyłem go trochę sztucznie, żeby nie było że za krótki ten opis a wyszło naprawdę źlee... No, polecenie uwarunkowało budowę tekstu...

Tak w ogóle nie uważam żeby ten opis był tragiczny, choć na pewno dobry nie jest.

Ale ostatecznie postawię na Twój schemat, jak coś to będzie na Ciebie xD
[quote="Kalia"]Amok jest to szał (coś jak berserk), w tym momencie miałeś chyba na myśli trans.[/quote]
Hmm, miałem uznawałem złą definicję tego słowa, ciocia wikipedia mnie uświadomiła.
[quote="Kalia"]Co wywołującym? Dreszcze? Ciarki? [/quote]
Pominąłem wyraz : P
[quote="Kalia"]'Kozy wybuchły chóralnym śmiechem' brzmi trochę... doroślej? [/quote]
Haha, tak :D
[quote="Kalia"]...na który siedli ze strachu. Dobrze, że nogi wytrzymały takie obciążenie... A zwyczajowo raczej wstaje się od stołu ;)
[/quote]
Hahaha, czasami sam nie mogę się nadziwić jakie durne zdania buduję xD
[quote="Kalia"](chyba, że plaskaty efekt jest zamierzony). [/quote]
Jak najbardziej.

Co do reszty błędów to racja oczywiście, wszystko przez moją nieuwagę i pośpiech, eh.

Podsumowując Twoja opinię: baardzo dużo błędów popełnionych przez prędkość pisania, tudzież brak czasu. Do tego chciałem napisać to prosto, w miarę schematycznie, miejscami niedorzecznie (stąd też oklepane zakończenie), a przede wszystkim miało być sztucznie: logiczne że nikt nie traci przytomności na widok trzech kóz w pozycji stojącej, a raczej wybucha śmiechem :P Co Tobie oczywiście się nie podoba :lol:

Wielkie dzięki za długą opinię ;)
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
Ostatnio zmieniony przez Peace 2010-09-22, 18:04, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
Kalia 
w(y)kurzacz trolli



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27
Dołączyła: 13 Lut 2007
Posty: 1945
Skąd: Zielonka k. Warszawy
Wysłany: 2010-09-22, 18:47     

[quote="Peace"]Co Tobie oczywiście się nie podoba[/quote]
No pewnie, marudna jestem ^^
_____________________________________________________________________


Gauri napisał/a:
Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach ^^

:vampir: Oh, I love this job... :]

Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html
 
     
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2010-09-22, 18:55     

Ymm zdaję mi się że to zdanie nabrało złego wydźwięku - w każdym razie chodziło mi o to że napisałem coś totalnie... dziwnego, niekoniecznie poprawnego i wymagającego dziwnych gustów :D
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
 
 
     
Gauri 
WHY HELLO THERE



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23
Dołączył: 22 Kwi 2008
Posty: 252
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-10-27, 16:38     

Po poprawkach wszystko byłoby fajnie gdyby nie te 10 dolców u Majów, które p(a)sują tu jak Pudzian do gimnastyki. W tamtych czasach dolary? Wtf?
[quote="Peace"] Lecz nikt nie mówił o tym, że będą przejmować władzę nad światem. [/quote]
To jest po prostu wyłożenie kawy na ławę przez narratora :P Nie można było tego jakby wpleść w rozmowę, albo aluzję/sugestię machnąć? IMO lepiej by to wyglądało.
[quote="Peace"] Jedynie Joe stał nie wiedząc co się dzieje. Nagle obraz zaczynał mu się rozmazywać, powieki robiły się coraz cięższe aż…
Obudził się owinięty w biały kaftan, w swoim pokoju usłanym gumowymi ścianami…[/quote]
:?
A może
[quote="Czepiający Się Gauri"] Jedynie Joe stał nie wiedząc co się dzieje. Poczuł, że strasznie ciążą mu powieki i traci równowagę, zarzuciło go na bok. Spróbował się czegoś złapać, lecz zauważył, że ręce ciasno przylegają mu do ciała z powodu rękawów od kaftanu zawiniętych na plecach. Joe upadł przy wtórze śmiechów zwierząt i rodziny. Chłopiec podźwignął się po chwili i z impetem ruszył na kozy, ale uderzenie w nie odczuł tak, jakby walnął w gumową ścianę... Joe usiał i zapłakał. Zaczął krzyczeć, a w tym momencie pielęgniarka w dyżurce westchnęła, odwróciła wzrok od monitora i wrzasnęła:
-Temu spod trójki dajcie coś na uspokojenie, bo znowu drze mordę jak popaprany!
Od początku wiedziała, że praca z wariatami nie jest dobrym pomysłem... [/quote]
Chodzi mi o to, żebyś nie wykładał tego tak od razu, bo to tak jakby Sapkowski zakończył sagę w momencie, w którym Geralt dostał widłami i dorzucił zdanie ,,Tak właśnie Wiedźminowi się zdechło".
_____________________________________________________________________
 
     
Kalia 
w(y)kurzacz trolli



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27
Dołączyła: 13 Lut 2007
Posty: 1945
Skąd: Zielonka k. Warszawy
Wysłany: 2010-10-27, 17:26     

[quote="Gauri"]gdyby nie te 10 dolców u Majów, które p(a)sują tu jak Pudzian do gimnastyki.[/quote]
No o to właśnie chodzi :P Imo te dolary są jednym z weselszym elementów tego opowiadania (bardzo w pratchettowskim stylu xD ).
[quote="Peace"]Nagle obraz zaczynał mu się rozmazywać, powieki robiły się coraz cięższe aż…[/quote]
Tego nie poprawił(eś), [b]Gauri[/b] ([b]Peace[/b]). Małe przeoczenie.
Niemniej rzeczywiście możnaby ten koniec nieco rozbudować, chyba, że masz narzucone ograniczenie słów, czy inną głupotę (nienawidziłam tego na maturze - coś się napisze, a potem trzeba połowę skreślić, ale tak, żeby nie stracić kontekstu... masakra...).
_____________________________________________________________________


Gauri napisał/a:
Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach ^^

:vampir: Oh, I love this job... :]

Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html
 
     
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2010-10-27, 18:40     

[quote="Gauri"]Po poprawkach wszystko byłoby fajnie gdyby nie te 10 dolców u Majów, które p(a)sują tu jak Pudzian do gimnastyki. W tamtych czasach dolary? Wtf? [/quote]
Tutaj nic nie pasuje do niczego : )
[quote="Gauri"]
To jest po prostu wyłożenie kawy na ławę przez narratora :P Nie można było tego jakby wpleść w rozmowę, albo aluzję/sugestię machnąć? IMO lepiej by to wyglądało. [/quote]
Asz tam, mi pasuje.

Co do ostatniej uwagi: zakończenie miało być tylko krótkim "plaskiem". I tyle.

Bo ludzie, litości, to nie saga Sapkowskiego tylko durne opowiadanie, które ma to do siebie że nie musi być poprawne literacko : P
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Powiadom znajomego o tym temacie
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Śledź odpowiedzi w tym temacie
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  
Szybka odpowiedź


Wygaśnie za Dni
 
 
 
 
 
 
Opcje
Dodaj podpis (może być zmieniony w profilu)
Powiadom mnie gdy ktoś odpowie
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 12