Dzielny dowódca zwiadu.  |
| Autor |
Wiadomość |
Yarpan


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wiek: 42 Dołączył: 26 Cze 2010 Posty: 19 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 2010-06-29, 16:23 Dzielny dowódca zwiadu.
|

|
|
Była piękna, letnia noc. Przyjemny chłód stanowił miłą odmianą po upalnym dniu. Pozostały dwie godziny do świtu.
Niewielki oddział przemierzał gościniec. Nie zarżał żaden koń, nie zabrzęczał oręż ani kolczuga. Znać było wojów obytych ze swym rzemiosłem.
Gdy w oddali zamajaczyły zarysy grodu, na znak dowódcy żołnierze pozsiadali z rumaków i ukryli się w pobliskich zaroślach. Panowała absolutna cisza zakłócona jedynie śpiewem cykad. Z oddziału odłączyła się jedna postać. Na jej jeden gest wszyscy rozproszyli się i zaczęli zmierzać w stronę pobliskiego grodu zachowując najwyższe środki ostrożności. Ich zadanie było bardzo ważne. Musieli zdobyć jak najwięcej informacji o wrogim grodzie. Tylko to mogło zapewnić Księciu Ziemowitowi wiedzę niezbędną do przetrwania Plemienia.
Dowódca postał jeszcze chwilę i popatrzył w ślad za swoim oddziałem ostrożnie kierującym się w stronę murów obronnych. Sam postanowił pójść nieco inną drogą. Ostrożnie podążał kryjąc się w kępach krzaków co jakiś czas nasłuchując.
Jego wyostrzone zmysły zwiadowcy pracowały na pełnych obrotach i tylko to uchroniło go przed ciosem lecącego topora, który śmignął niedaleko jego głowy. Padając na ziemie cisnął jeszcze sztylet, który zawsze w takich chwilach miał pod ręką w kierunku napastnika. Z satysfakcją usłyszał zdławiony jęk strażnika osuwającego się na ziemię.
Już wiedział, że musi zwiększyć czujność. Dobył swych dwóch mieczy i ostrożnie rozejrzał się szukając kolejnych napastników. Wiedział, że jeżeli któryś z nich podniesie alarm, cała misja pójdzie na marne i będą ścigani przez całą drogę powrotną.
Wtem dostrzegł zarys postaci czającej się w cieniu. Mimo panującego mroku rozpoznał przeciwnika. Po gospodach od dawna krążyły plotki o olbrzymim, płatnym mordercy i jego dwuręcznym mieczu, którego pojawienie się zawsze zwiastowało śmierć. Teraz już wiedział na czyich usługach był ten zbir... Postać z najgorszych koszmarów wyszła z cienia. W blasku księżyca widać było na jej twarzy paskudny uśmiech, a wielki, katowski miecz zaczął zataczać powolne kręgi.
Dowódca zwiadu dobrze znał reputację wojownika, z którym miał się za chwilę zmierzyć w śmiertelnym pojedynku. Wiedział, że długa walka ostrzeże straże w grodzie i misja jego oddziału nie powiedzie się. Stłumił w sobie narastający strach i rzucił się na zbliżającego się olbrzyma. „Za księcia Ziemowita” – dodał sobie odwagi w myślach.
W tym momencie usłyszał donośny głos – „Już pół godziny temu miałeś iść po zakupy!!!”
„Już lecę kochanie” – odpowiedział „dzielny dowódca zwiadu” w pośpiechu wyłączając komputer... |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2010-06-30, 13:18
|

|
|
Och, jakie prawdziwe
Co do strony technicznej opowiadania, to trochę powtórzeń ('grodu', 'grodu', 'grodzie'...) - spróbuj to przeczytać raz jeszcze i znaleźć jakieś odpowiedniki.
[quote="Yarpan"]Padając na ziemie cisnął jeszcze sztylet, który zawsze w takich chwilach miał pod ręką w kierunku napastnika[/quote]
Skończyło się na 'ręce w kierunku przeciwnika', a podejrzewam, że nie o to chodziło. To taka pułapka długich zdań, często sama w nią wpadam - zawsze po napisaniu takiego tasiemca trzeba go jeszcze raz przeczytać, żeby upewnić się, że to, co było podmiotem na początku, jest nim nadal na końcu zdania/fragmentu zdania |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
Yarpan


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wiek: 42 Dołączył: 26 Cze 2010 Posty: 19 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 2010-06-30, 19:17
|

|
|
He, he, faktycznie niezły łamaniec językowy mi wyszedł Tak to jest jak się coś pisze wpatrując się w drzwi czy szef się przypadkiem nie przybłąkał |
|
|
|
 |
Daikira


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wiek: 23 Dołączyła: 25 Cze 2010 Posty: 4 Skąd: Jastrzębie
|
Wysłany: 2010-06-30, 22:27
|

|
|
Jest bardzo fajnie, tylko musisz jeszcze popracować nad swoim stylem pisania. Tylko czemu tak krótko? Wpadłeś na bardzo złego człowieka. Człowieka, który jest wielkim maniakiem opowiadań |
|
|
|
 |
Yarpan


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wiek: 42 Dołączył: 26 Cze 2010 Posty: 19 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 2010-07-01, 19:09
|

|
|
Jestem zbyt leniwy żeby napisać coś dłuższego |
|
|
|
 |
Daikira


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wiek: 23 Dołączyła: 25 Cze 2010 Posty: 4 Skąd: Jastrzębie
|
Wysłany: 2010-07-02, 11:21
|

|
|
Eh, no trudno... A masz talent, aż chciałoby się poczytać więcej |
|
|
|
 |
Telvarian
Teliarven

Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Klan S2: Szukam klanu
Platforma S2: PC
Dołączył: 30 Sie 2010 Posty: 9 Skąd: Elbląg
|
Wysłany: 2010-09-02, 18:30
|

|
|
To jest super . Jak Kalia powie że prawdziwa |
_____________________________________________________________________ Nie każdy jest [*aaa psik!!*] |
|
|
|
 |
Yarpan


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wiek: 42 Dołączył: 26 Cze 2010 Posty: 19 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 2010-09-02, 20:51
|

|
|
coś wiem na ten temat |
|
|
|
 |
|
|