logo



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
ProfilProfil  Nie masz wiadomościNie masz wiadomości  Wyloguj [ Arch ]Wyloguj [ Arch ]

Poprzedni temat «» Następny temat
Droga    Ignoruj ten temat
Autor Wiadomość
Gauri 
WHY HELLO THERE



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23
Dołączył: 22 Kwi 2008
Posty: 252
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-13, 18:42   Droga  

Kolejne z opowiadań, które piszę, jak mam czas, ochotę i wenę. Piszcie śmiało, co jest nie tego i czy w ogóle chcecie czytać następne części (jak już je napiszę). Samo opowiadanie będzie miało charakter oniryczny, jakby co.

Rozdział I

Hayden spojrzał w dal, za siebie. Zauważył ptaki które powoli, wręcz leniwie latajały po niebie. W oddali majaczyły się wysokie góry, zaś spomiędzy nich wybiegała prosta dwupasmówka, wstrzelająca się w pustynny krajobraz.
Szedł już od wielu dni - wyruszył ze swojej rodzinnej wioski Gauriville w Nevadzie, zostawiając za sobą mały dom, upierdliwą matkę, dwa koty, nudną pracę i głupkowatych mieszkańców. Za żadną z tych rzeczy w ogóle nie tęsknił. Pewnego pięknego dnia po prostu wstał z łóżka i przepełniło go pragnienie ucieczki od szarej, monotonnej rzeczywistości. Zaczął po cichu, dzień po dniu planować samotną wyprawę w nieznane i w czwartek, siódmego dnia lipca 2026 roku wyszedł z domu z plecakiem na plecach, mocnym postanowieniem ucieczki i sporym zapasem dobrego humoru. Dzisiaj, po przejściu kilkunastu kilometrów spoglądał na ten kawałek drogi, który przeszedł. Zastanowił się chwilę, jaki jest w ogóle cały sens tej wyprawy. Wypracowana odpowiedź w momencie stanęła mu przed oczami.
Hayden poprawił plecak, odsapnął chwilę, odetchnął głębiej. Szedł cały dzień, miał więc prawo czuć się zmęczonym, zwłaszcza że za młodu nie dbał za bardzo o kondycję. Szara koszulka była lepka od potu, krótkie zielone spodenki boleśnie uwierały w kroku, a wojskowe buty tak spociły mu stopy, że pięty zaczęły mu się ślizgać. Nie przeszkadzało mu to jednak. Czuł się w końcu wolny. Z dala od rodziny, z dala od pracy, z dala od świata, i, co najważniejsze, z dala od przeszłości. Tylko on i horyzont przed nim. Uśmiechnięty ruszył dalej, nie zważając na gorąco.
W marszu zsunął plecak z ramion i wyciągnął butelkę ciepłej wody. Odkorkował ją i strumieniem wody zwilżył spieczone usta. Zauważył, że niedługo woda się skończy, a najbliższy sklep jest dość daleko. Dopiero teraz zastanowił się nad tym, że chyba za mało kupił pewnych rzeczy. Dla przykładu wody i papieru toaletowego. Zamyślił się poważnie, której rzeczy brak odczuje silniej.
Po chwili konsternacji i głębokich przemyśleń stwierdził, że trudno - jakoś się ułoży i nie ma się co martwić na zapas.
Wędrowiec odgonił ponure myśli i podjął przerwany marsz. Niemal czuł, jak długa droga go oczyszcza, jak mierzący się z nim dystans go odgrzesza. Ciężko było by stwierdzić, skąd takie uczucie. Kopnął z zadowoleniem leżący najbliżej kamień, który poturlał się na drugi pas i zagwizdał wesoło starą, znaną jeszcze z dzieciństwa melodię. Przed nim spora odległość do przejścia, zaś jedynym jego towarzyszem w tej wędrówce był chrzęst spieczonej ziemi pod butami.
***
Zapadał zmrok. Spocony i zmęczony Hayden spojrzał na stary zegarek, otrzymany jeszcze na osiemnastkę, a więc w 2018 roku. Elektroniczny wyświetlacz podpowiadał, że jest 19:23. Wędrowiec przysiadł na dużym, rozgrzanym kamieniu i zrzucił plecak z obolałych ramion. Krzywiąc się, pomasował je chwilę, głęboko odetchnął i zaczął rozpakowywać namiot. Dobrze, że w ostatnich latach postawiono na hasła ,,szybkość" i ,,poręczność", bo z tego, co widział jeszcze w domu w Sieci, stare namioty były dość spore po spakowaniu. Ten, który kupił przed wyprawą za 8 globali, był wielkości pięści; nie chronił dobrze przed mrozem, ale nie było to problemem w lipcu. Hayden wprawnie pociągnął za sznureczek zwisający smętnie z boku namiotu. Ten rozłożył bezgłośnie się w płachtę z miejscami na zamocowanie podpórek - te były rozsuwane. Wszystko to sprawiało wrażenie bardzo delikatnego sprzętu, ale według producenta namiot wytrzymywał ,,słabą wichurę, trochę wody i ogień w granicach rozsądku”. Pocieszające. Nie zmieniało to faktu, że samą temperaturę przewodził wręcz doskonale.
Hayden, ziewając, wyciągnął z bocznej kieszonki swojego starego, pamiętającego jeszcze lata szkolne plecaka rozsuwane podpórki. Złapał za koniec jednej, szybko pociągnął i podpórka zaprezentowała się w całej skromnej okazałości. Szybko rozsunął następne i z wprawą rozłożył błękitny namiot. Wokół królowała już noc - w pobliżu nie było żadnego miasta czy choćby wioski mogące dać choćby łunę, więc ciemność zdawała się wypełniać wszystko w zasięgu wzroku. Zmęczony podróżnik wyciągnął po omacku stacjonarną latarkę, postawił na ziemi i włączył. Nowoczesna latarka radośnie rozświetliła mrok, szkoda jedynie, że w promieniu paru metrów. Ostatnią pożyteczną rzeczą jaką zrobił tego dnia było spryskanie okolic małego obozu środkiem odstraszającym dzikie zwierzęta. Tuż po tym wczołgał się, postękując do swojego małego niebieskiego namiotu. Stwierdził, że podobnie jak wczorajsza, dzisiejsza noc jest wystarczająco ciepła, by spać bez okrycia; dodatkowo ziemia była nagrzana, więc w małym namiociku było całkiem znośnie. Hayden przewrócił się na bok, chwilę poprzewracał na drugi, pomodlił się w myślach o siły na następny dzień i ze spokojem zasnął.
Śnił, nie wiedzieć czemu, o swoim dawno niewidzianym kocie, Radianie. Turlał się na dywanie w fantastyczne wzorki i machał łapką. Zdawało mu się, że biały zwierzak chce mu coś powiedzieć; gdy zbliżał się jednak, ten nagle pojawiał się gdzie indziej, metr od niego.
_____________________________________________________________________
Ostatnio zmieniony przez Gauri 2010-03-13, 19:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2010-03-13, 19:28     

[quote="Gauri"]Zauważył ptaki powoli, wręcz leniwie latające po niebie.[/quote]
To zdanie mi nie pasuje, brzmi tak jak by powoli zauważył ptaki :P
Lepiej coś na styl "Zauważył ptaki które powoli, wręcz leniwie latały po niebie"

[quote="Gauri"]wyszedł z domu z plecakiem na plecach, mocnym postanowieniem ucieczki[/quote]
Mocne postanowienie hmm.... Dziwny epitet :P

[quote="Gauri"]a woskowe buty tak spociły mu stopy[/quote]
Woskowe buty??...

[quote="Gauri"]Dopiero teraz [color=red]zastanowił[/color] się nad tym, że chyba za mało kupił pewnych rzeczy. Dla przykładu wody i papieru toaletowego. [color=red]Zastanowił[/color] się poważnie, której rzeczy brak odczuje silniej. [/quote]
[quote="Gauri"][color=red]Hayden[/color] wyciągnął po omacku stacjonarną latarkę, postawił na ziemi i włączył. Nowoczesna latarka radośnie rozświetliła mrok, szkoda jedynie, że w promieniu paru metrów. Ostatnią pożyteczną rzeczą jaką zrobił [color=red]Hayden[/color] tego dnia było spryskanie okolic małego obozu środkiem odstraszającym dzikie zwierzęta.uż po tym wczołgał się, postękując do swojego małego niebieskiego namiotu. Stwierdził, że podobnie jak wczorajsza, dzisiejsza noc jest wystarczająco ciepła, by spać bez okrycia; dodatkowo ziemia była nagrzana, więc w małym namiociku było całkiem znośnie. [color=red]Hayden[/color] przewrócił się na bok, chwilę poprzewracał na drugi, pomodlił się w myślach o siły na następny dzień i ze spokojem zasnął.
Śnił, nie wiedzieć czemu, o swoim dawno niewidzianym kocie, Radianie. Turlał się na dywanie w fantastyczne wzorki i machał łapką na [color=red]Haydena[/color]. [/quote]
[quote="Gauri"]Śnił, nie wiedzieć czemu, o swoim dawno niewidzianym [color=red]kocie[/color], Radianie. Turlał się na dywanie w fantastyczne wzorki i machał łapką na Haydena. Zdawało mu się, że biały [color=red]kot[/color] chce mu coś powiedzieć; gdy zbliżał się jednak, ten nagle pojawiał się gdzie indziej, metr od niego.[/quote]
[quote="Gauri"]zaś spomiędzy nich wybiegała [color=red]prosta[/color] dwupasmówka, [color=red]prosto[/color] w pustynny krajobraz. [/quote]
Jak wskazałem wyżej, trochę powtórzeń jest. Ogólnie za mało tekstu żeby ocenić, jeszcze prawie nic się nie wydarzyło. Ale Twój styl pisania raczej mi odpowiada, nie licząc tych powtórzeń.
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
Ostatnio zmieniony przez Peace 2010-03-13, 19:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Gauri 
WHY HELLO THERE



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23
Dołączył: 22 Kwi 2008
Posty: 252
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-13, 19:34     

Oki, już się biorę za poprawki, dzięki za analizę :)

// Już poprawione. Jeszcze raz thx.
_____________________________________________________________________
Ostatnio zmieniony przez Gauri 2010-03-13, 19:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kalia 
w(y)kurzacz trolli



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27
Dołączyła: 13 Lut 2007
Posty: 1946
Skąd: Zielonka k. Warszawy
Wysłany: 2010-03-28, 19:27     

[quote="Gauri"]Zauważył ptaki które powoli, wręcz leniwie latajały po niebie.[/quote]
Que? :? Może 'leniwie szybujące po niebie'? Bo to 'latanie' i 'powolność' jakoś nie grają zbyt dobrze razem. Ogólnie takie ni z gruszki ni z pietruszki zdanie, ale mniejsza z tym.
[quote="Gauri"]słabą wichurę, trochę wody i ogień w granicach rozsądku[/quote]
xD

Ogólnie przypomina mi 'Szeregowca Franki'ego' - ale tamten miał jakoś więcej charakteru. Tutaj wszystko idzie powoli, rozwlekle (jak marsz w upale właśnie).
_____________________________________________________________________


Gauri napisał/a:
Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach ^^

:vampir: Oh, I love this job... :]

Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Powiadom znajomego o tym temacie
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Śledź odpowiedzi w tym temacie
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  
Szybka odpowiedź


Wygaśnie za Dni
 
 
 
 
 
 
Opcje
Dodaj podpis (może być zmieniony w profilu)
Powiadom mnie gdy ktoś odpowie
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 13