|
|
|
|
Diler  |
| Autor |
Wiadomość |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2009-12-07, 18:58 Diler
|

|
|
Szybkość akcji jest zamierzona
-Masz?
-No mam, mam.
Karol zmrużył oczy przed słońcem. Nie lubił go. Przypominało mu o szarej rzeczywistości.
-No to dawaj. - Podrygujący obok kumpel nerwowo się rozglądał, prawie że trząsł. Ewidentnie był na głodzie.
-E! Najpierw zapłata.
Koleś zaczął rozpaczliwie grzebać po kieszeniach, szukając waluty. Wreszcie znalazł, odetchnął głęboko, chociaż przerywanie. Wcisnął dilerowi w dłoń pięć działek. Karol, już zadowolony z udanej transakcji przeszedł obok klienta i ukradkiem wcisnął mu w dłoń towar. Ostrożności nigdy za wiele, zważywszy na częste patrole na tej dzielnicy.
Za sobą usłyszał ciche westchnięcie zachwytu. Uśmiechnął się i poszedł do centrum.
Biegało tu w sobie tylko znanych sprawach mnóstwo osób. Większość w przelocie uśmiechało się ze zrozumieniem do Karola, gdy ten szedł do centralnego punktu. Czekał tam na niego dłużnik. Ten też niecierpliwie podskakiwał.
-O, dobrze, że jesteś. Pamiętasz, wisiałem ci trochę...
Karol spojrzał na niego groźnie.
-Nie tutaj. Spotkajmy się w jakimś ustronnym miejscu. Może być Miejsce Wymiany. Za chwilę tam będę, nie każ mi czekać. - Znów spojrzał groźnie.
-Dobra, okej!
Karol odwrócił się, spoglądając na otaczających go ludzi. Większość miał już w garści. Nielicznie tylko nie korzystali z jego usług. Ale oni też się wciągną...
Poszedł, starając się wymijać patrole, na Miejsce Wymiany.
Zabudowania dosyć proste, nie widać było żadnych wyraźnych wpływów styli architektonicznych. Dominował minimalizm, jak wszędzie w tej dzielnicy. Trzeba coś z tym zrobić.
Dłużnik już czekał. Siedział i wiercił się niespokojnie. Karol dosiadł sie naprzeciwko.
-E, tak, słuchaj, przysięgam, że jutro ci oddam, przyrze...
-Nie. Żarty się skończyły. - Karol wstał i z zamachem walnął. Gdy padł na glebę, docisnął. Dłużnik sapał ciężko. Prawie płakał.
-Wiem, czego sie boisz. Moge załatwić całą sprawę tak, że całe życie będziesz tak spędzał. Dlatego, gnojku, skombinuj MIGIEM zapłatę, albo tak cie urządzę, że zobaczysz.
-Dobra.. Tylko... Mnie puść... Proszę...
Karol gwałtownie cofnął rękę. Dłużnik kwiknął cicho, łzy poleciały mu po policzkach. Dobra. Z tym sprawa załatwiona. Nawiasem mówiąc, straszny z niego mięczak...
Ktoś go popchnął.
Odwrócił się, zaskoczony. Dziewczyna tego knypka. Jakie to żałosne.
-Odwal sie od niego, słyszysz!?
-Mała, nie wkurzaj mnie. Bo widzisz... Ja wiem o Amelii.
-Co...Co wiesz? - Wyraźnie zbladła.
-Wiem, gdzie mieszka. Chyba nie chcesz, żeby stała jej się... krzywda. Bo widzisz, niełatwo żyć z wyłupanym okiem... czy... z przetrąconymi nogami...
-Przestań! - prawie że wrzasnęła.
-Nie, posłuchaj, to ty przestań. Przestań mieszać sie w sprawy, w które nie powinnaś. Tamta sprawa to sprawa między nim a mną, a jeśli nie chcesz, żeby coś się stało Amelii to trzymaj sie od tego z dala. A spróbuj cos pisnąć u porządkowych... To jej więcej nie zobaczysz.
Dziewczyna zrobiła się biała jak kreda.
Karol poruszył brwiami.
Dziewczyna cofnęła się i potykając uciekła ze łzami w oczach.
Karol pomyślał, że jednak jest z niego czasem wredny [*aaa psik!!*]. No, ale cóż. Życie tak go przystosowało. Szara rzeczywistość.
Poszedł się przejść. Znalazł ławkę i usiadł na niej, delektując sie piękną pogodą.
-Twoje czasy się kończą, Karol.
Ten obrócił się na ławce i zauważył jakiegoś ciemnego, drobnego chłopaczka. NIgdy go chyba jeszcze nie widział.
-Co?
-Twój czas panowania się kończy.
-Co ty możesz o tym wiedzieć. - Karol odwrócił się z powrotem.
-Całkiem wiele. Zresztą, sam zobacz. Róg Samochodowej i Piaskowej.
Karol spojrzał mimowolnie w tamtym kierunku. Dziewczyna pokazywała porządkowym jego pozycję. Jasny szlag. Karol wstał z zamiarem ucieczki.
-Twój czas się kończy...
-Zamknij ryj.
Karol, z otwartymi ustami, rzucił się do biegu.
Przebiegł przez centrum. Rozpychał na bok ludzi, nie przejmując się ich jękami oburzenia. Potknął się, zatoczył, ale odzyskał równowagę. Biegł dalej, wpadł już między samochody... Gdy nagle zauważył przed sobą służby. Obrócił się. Za sobą też.
To koniec.
***
-Ania naskarżyła na ciebie, że groziłeś jej lalce! I jeszcze nastraszyłeś Krzysia na huśtawce, a mówiłyśmy z pania Jolą, że ma lęk wysokości! Wszystko powiem twojej mamie! Zobaczysz! A teraz marsz do kąta i będziesz tam siedział cały dzień! A co to jest?
Przedszkolanka niosąca Karola na ramieniu zauważyła, że z jego kieszeni w bluzie wystają kanapki z nutellą, które były na śniadanie. W drugiej kieszeni miał 5 paczek gum do żucia.
-Skąd to masz?
-NIEPOWIEM!
-Pytam, skąd to masz!
-NIEPOWIEM!
-No to siedzisz cały dzień w kącie i jutro też.
Karol cicho zaszlochał.
-Och, na śniadanie były płatki z kanapkami, a ja zabrałem z innego stolika te kanapki i później sie wymieniałem... Nie chcę jutro do kąta...
-Wszystko powiem mamie.
-NIE!
-Tak, zobaczysz, że wszystko powiem.
Karol zauważył, że przechodzą obok ławki z tajemniczym chłopaczkiem.
-Twój czas się skończył...
-A ty się zamknij! - wrzasnął Karol, opluwając siebie i najbliższą okolicę.
-Cooo? Jutro i pojutrze w kącie! - Przedszkolana ajwyraźniej się uwzięła. Jak ona tak mogła...
-Nieee!
Zauważył Anię.
-A z twoją Amelią już sie pożegnaj, hahaha! Znajdę ją i wyrzucę do śmietnika! - zaśmiał się szaleńczo. Małej, pięcioletniej Ani zaszkliły się oczy.
-Cały tydzień! - wtrąciła przedszkolanka.
-NIEEE!
Gauri |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Meredith
Awww, so cute D:


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Gru 2008 Posty: 226 Skąd: Mielec
|
Wysłany: 2009-12-08, 19:41
|

|
|
ROTFL
Liściu, jesteś wielki! |
_____________________________________________________________________ [quote=TheC]Widzisz Shadow, hybryda demona z anarchistką, skubana nie? [/quote] |
|
|
|
 |
Peace
Pacyfista


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21 Dołączył: 09 Lis 2007 Posty: 92 Skąd: Pleszew
|
Wysłany: 2009-12-12, 20:07
|

|
|
Typowa już chyba dla Ciebie satyra
Niezłe |
_____________________________________________________________________
| Cytat: | | Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności. |
Albert Einstein |
|
|
|
 |
Ezrile


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: White Warriors
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: White Warriors
Platforma S2: PC
Wiek: 42 Dołączyła: 15 Lip 2009 Posty: 58 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2009-12-16, 15:51
|

|
|
Nie lubię się powtarzać...ale...znowu mnie pozytywnie zaskoczyłeś. Masz chłopie talent i już |
_____________________________________________________________________ "Nasza młodość jest czymś w rodzaju osobistego Olimpu, gdzie żyją jedyni bogowie, jakich stworzyliśmy. Tam wiara i wyobraźnia są najpotężniejsze, tam byliśmy niewinni, zanim staliśmy się naiwni a wreszcie cyniczni. I obojętnie, czy pamiętamy wszystkie szczegóły czy tylko fragmenty, młodość jest niewyczerpana" Jonathan Carroll
[img]http://miniprofile.x...zrile.png[/img] |
|
|
|
 |
shatus

Wersja gry S1: Nie mam gry
Wersja gry S2: 2.43
Wiek: 59 Dołączył: 03 Paź 2009 Posty: 6 Skąd: Disterate
|
Wysłany: 2010-01-01, 19:36
|

|
|
| Tylko mnie zastanawia ile lat miał ten Karol? |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2010-05-09, 22:00
|

|
|
Odpowiednio dużo do sytuacji
Hehe, jakoś przegapiłam to opowiadanko, ale widzę, że wielu osobom się swojego czasu na dowcipy zebrało |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-12-05, 21:39
|

|
|
O ile dobrze pamiętam, Madrik wystartował z tym wszystkim swoim Rezydentem Gdzieś tam po drodze był ,,Szeregowiec" mojego pióra i Twoje ,,Jeszcze Pięć Minut"
A co do samego Dilera - jest to chyba jedyna rzecz, którą napisałem i której z perspektywy czasu nie czuję potrzeby w jakimkolwiek stopniu zmieniać - wszystko jest tak, jak chciałem, żeby było - świetne uczucie |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2010-12-06, 18:23
|

|
|
[quote="Gauri"]wszystko jest tak, jak chciałem, żeby było - świetne uczucie[/quote]
Gratulacje
Mi niestety jeszcze nigdy nie udało się narysować/napisać czegoś, czego potem nie chciałabym poprawić... |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
Peace
Pacyfista


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21 Dołączył: 09 Lis 2007 Posty: 92 Skąd: Pleszew
|
Wysłany: 2010-12-07, 16:01
|

|
|
| Mi także, ehh, może kiedyś, jak będę siedział na bujanym fotelu z laptopem... : F |
_____________________________________________________________________
| Cytat: | | Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności. |
Albert Einstein |
| Ostatnio zmieniony przez Peace 2010-12-07, 16:01, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
| Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 13 |
|
|