|
|
|
|
Bez tytułu  |
| Autor |
Wiadomość |
Ezrile


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: White Warriors
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: White Warriors
Platforma S2: PC
Wiek: 42 Dołączyła: 15 Lip 2009 Posty: 58 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2009-09-17, 20:25 Bez tytułu
|

|
|
To za to opowiadanie dostałam cięgi na konkursie. Chociaż w zasadzie nikt nie wyjaśnił mi w czym tkwi błąd. Może Wy coś mi podpowiecie?
To "poprawiona" wersja początku...nadal proszę o recenzja, nawet gdyby miały być miażdżące
Emberlene, niewielka osada, w której życie toczy się powoli wytyczane odwiecznym rytmem natury.
Wioska, w której wybrane kobiety strzegą tajemnic Mrocznego Lasu i ich mieszkańców. Według miejscowej legendy kiedyś w tych stronach żył smok i to on właśnie był pierwszym strażnikiem Lasu, ale gdy poczuł nadchodzącą śmierć wezwał do siebie dwie kobiety i im przekazał swoją wiedzę, oraz nakazał opiekę nad nim. Co roku kolejne dwie dziewczynki musiały przejść rytuał zerwania smoczego kwiatu, być może, ostatniego świadectwa bytności tu kiedyś olbrzymiego jaszczura, i tym samym udowodnić, że są godnymi następczyniami tych dwóch pierwszych...
Tego lata Xaverri została wybrana do tego, by zerwać kwiat. Co było o tyle dziwne, że miała już 19 lat, a do próby wybierano dziewczynki pomiędzy 12 a 14 rokiem życia. Jej próba była też nieco inna. Po zerwaniu kwiatu nie miała wrócić do domu, tylko spędzić noc czuwając pod Lasem. Była zdezorientowana, ponieważ nikt jeszcze nie przechodził próby w ten sposób. Starsza Archine powiedziała jej, że gdy wilki ją zaakceptują otrzyma od nich dar i dopiero wtedy będzie mogła wrócić. Siedziała więc pod lasem spoglądając tęsknie w stronę wioski. Co chwilę zerkała na nieliczne grupki wilków opiekujących się swoimi młodymi, uważając jednak by zbytnio się do nich nie zbliżyć. W pewnym momencie nastąpiło wśród nich jakieś poruszenie, wadery zaganiały młode w jedno miejsce i skupiały się wokół nich na straży zaś ustawiły się samce. Wszystkie wpatrywały się w jedno miejsce, wzrok Xaverri też tam podążył i ujrzała najpiękniejszą wilczycę jaką w swoim życiu miała okazję zobaczyć.
Wielka, sięgałaby jej prawie do piersi, smukła i cała srebrna. Srebrzysta, bo tak ją od razu nazwała, trzymała coś w paszczy. Zwróciła się w kierunku Xaverri i powoli podchodziła do niej. Młoda kobieta stała jak sparaliżowana bojąc się wykonać jakikolwiek ruch, by nie sprowokować ataku a wilczyca była już całkiem blisko.Teraz już wyraźnie to widziała, to, co Wilczyca trzymała w pysku, to było zawiniątko z jakimś żywym, ruszającym się stworzeniem.Srebrzysta podeszła na wyciągnięcie ręki i delikatnie odłożyła tobołek na ziemi, po czym spojrzała na Xaverri swymi złocistymi oczami i po prostu odeszła. Młoda kobieta wypuściła z płuc przetrzymywane tam dotąd powietrze i odeszła do zawiniątka. Jakież było jęj zdumienie, gdy odkryła, że wewnątrz znajduje się dziecko, a dokładniej dziewczynka. Przytuliwszy maleńką istotkę do siebie spojrzała za wilczycą.
-Dziękuję Ci - Szepnęła...nazwę ją Mya'tarr...Wilcze dziecię, i będę strzegła jej dla Ciebie. |
_____________________________________________________________________ "Nasza młodość jest czymś w rodzaju osobistego Olimpu, gdzie żyją jedyni bogowie, jakich stworzyliśmy. Tam wiara i wyobraźnia są najpotężniejsze, tam byliśmy niewinni, zanim staliśmy się naiwni a wreszcie cyniczni. I obojętnie, czy pamiętamy wszystkie szczegóły czy tylko fragmenty, młodość jest niewyczerpana" Jonathan Carroll
[img]http://miniprofile.x...zrile.png[/img] |
| Ostatnio zmieniony przez Ezrile 2009-09-29, 23:37, w całości zmieniany 4 razy |
|
|
|
 |
Madrik

Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Wersja gry S2: Nie mam gry
Dołączył: 14 Cze 2009 Posty: 12 Skąd: Pcim
|
Wysłany: 2009-09-18, 06:51
|

|
|
Wspaniały wstęp i ... koniec. Po prostu opowiadanie wydaje się zupełnie nieskończone. Zupełnie, jakby autor(ka) wpadła na pomysł, zaczęła pisać i nagle urwała, żeby gonić jednorożca.
Niby jest jakaś fabuła, ale nierozwinięta, bez celu, puenty.
Nic z niczego nie wynika. Idzie sobie dziewczę płoche, pobiegało, spotkało pieska i...
Wstęp do opowiadania byłby niezły. A tak - brakuje rozwinięcia i zakończenia.
Czytelnik dowiaduje się tylko, że trzynastolatka lubi biegać po lesie, ganiać się w berka z nieodpowiednimi kolegami, nie lubi warzyw, niszczy florę rodzimą i nie jest wegetarianką, oraz najwyraźniej pachnie za dziwnie, by ją wilki zjadły. Ale co ponadto?
I to jest IMHO ten błąd.
Po prostu, trzeba usiąść na "miękkiej pani" i poklepać jeszcze w klawisze. |
_____________________________________________________________________ "Widzisz, mój uczniu. Magia to wspaniałe narzedzie, ale ma brzydki zwyczaj zawodzić w trudnych chwilach. I właśnie dlatego, warto mieć przyjaciela Kowala, który umie wykuć porządny miecz."
Ze "Wspomnień Zebranych" Arcymistrza Klobergena Starego, Mistrza z Mascarell. |
| Ostatnio zmieniony przez Madrik 2009-09-18, 06:54, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2009-09-18, 10:18
|

|
|
Ano popieram - opowiadanie wygląda trochę jak traszka, której ktoś ogon urwał
Albo TIR bez naczepy Słowem - początek jest, ale koniec zginął.
Jest też druga i trzecia sprawa.
Druga wynika z pierwszej - nie wiemy, o co chodzi. Kto to jest strażnik lasu? Na czym polega jego połączenie z lasem? Kim jest wilczyca? Dlaczego barbarzyńcy zaatakowali? Itd. itp. - po prstu za mało tekstu, za mało wyjaśnień by ktokolwiek, poza tobą, wiedział o co chodzi i dokąd to wszystko zmierza.
Trzecia natomiast pojawia się rzadko, ale jak znam jurorów wszelkich konkursów, to jest to dla nich niewybaczalny błąd. Mówię o drobnych potknięciach gramatycznych, które w opowiadaniu 'forumowym' ujdą (choć wiadomo - im ich mniej tym przyjemniej się czyta), ale na konkursie zazwyczaj przekreślają pracę np.:
| Ezrile napisał/a: | | Widziała jak wywlekają z domów ludzi, jak Jason z Andru próbują ich powstrzymać |
Moje pirewsze wrażenie było takie: niejaki Jason z masta/regionu Andru próbuje powstrzymać najeźdźców. Ale chwilę później moją uwagę zwróciła liczba mnoga, więc chodziło o dwie osoby...
Powtórzenia też się niestety zdarzają.
Tak więc jeśli się zdecydujesz, to dopisz jeszcze trochę (może być większa 'trocha') i ew. przejrzyj jeszcze raz już napisany tekst, a na pewno będzie lepiej |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
Ezrile


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: White Warriors
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: White Warriors
Platforma S2: PC
Wiek: 42 Dołączyła: 15 Lip 2009 Posty: 58 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2009-09-18, 10:21
|

|
|
| Dzięki Madrik i Kalia...jak sobie spojrzałam jeszcze raz... to faktycznie. Zasiądę więc i pokombinuję co zmieni/dodać/rozwinąć. |
_____________________________________________________________________ "Nasza młodość jest czymś w rodzaju osobistego Olimpu, gdzie żyją jedyni bogowie, jakich stworzyliśmy. Tam wiara i wyobraźnia są najpotężniejsze, tam byliśmy niewinni, zanim staliśmy się naiwni a wreszcie cyniczni. I obojętnie, czy pamiętamy wszystkie szczegóły czy tylko fragmenty, młodość jest niewyczerpana" Jonathan Carroll
[img]http://miniprofile.x...zrile.png[/img] |
| Ostatnio zmieniony przez Ezrile 2009-09-18, 10:23, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Ezrile


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: White Warriors
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: White Warriors
Platforma S2: PC
Wiek: 42 Dołączyła: 15 Lip 2009 Posty: 58 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2009-09-29, 23:44
|

|
|
Wrzuciłam zupełnie nowy....wstęp. Jeśli uważacie, że warto go dalej budować według wcześniejszego schematu, to bardzo proszę o komentarze...Jeśli sądzicie, że nie powinnam tego robić- też uszanuję i zadowolę się krótkimi, rymowanymi formami, które tez sprawiają mi dużo frajdy |
_____________________________________________________________________ "Nasza młodość jest czymś w rodzaju osobistego Olimpu, gdzie żyją jedyni bogowie, jakich stworzyliśmy. Tam wiara i wyobraźnia są najpotężniejsze, tam byliśmy niewinni, zanim staliśmy się naiwni a wreszcie cyniczni. I obojętnie, czy pamiętamy wszystkie szczegóły czy tylko fragmenty, młodość jest niewyczerpana" Jonathan Carroll
[img]http://miniprofile.x...zrile.png[/img] |
| Ostatnio zmieniony przez Ezrile 2009-09-29, 23:45, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2009-09-30, 09:58
|

|
|
No cóż, teraz to już zupełnie wstęp - i po nim należałoby się dłuższe opowiadanie o losach wilczego malucha.
Albo w drugą stronę. Tym razem udało ci się streścić całość w połowie postu W zasadzie teraz opowiadanie jest jakby zamknięte - zerwała kwiat, dostała prezent i podziękowała. W zasadzie pasuje to na prolog do pracy właściwej, więc możesz śmiało pisać dalej
Chociaż jak na mój gust to jest to za krótkie (ja nie potrafię i nie lubię pisać krótko). Możnaby to wszystko trochę rozbudować, dodać opis np. całej tej próby z kwiatem (bo poprzenio pisałaś coś o walce z rośliną - może to nawet być walka z jej korzeniami o wyrwanie kwiatka z ziemi, ale zawsze trochę akcji) czy koczowanie w lesie podobne do tego z poprzedniej wersji. Po prostu - trochę akcji, bo takie suche fakty brzmią trochę jak streszczenie |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
shatus

Wersja gry S1: Nie mam gry
Wersja gry S2: 2.43
Wiek: 59 Dołączył: 03 Paź 2009 Posty: 6 Skąd: Disterate
|
Wysłany: 2010-01-03, 18:24
|

|
|
Coś to krótkie
a i
[quote="Kalia"]ale na konkursie zazwyczaj przekreślają pracę np.:
[quote="Ezrile"]Widziała jak wywlekają z domów ludzi, jak Jason z Andru próbują ich powstrzymać[/quote]
Moje pirewsze wrażenie było takie: niejaki Jason z masta/regionu Andru próbuje powstrzymać najeźdźców. Ale chwilę później moją uwagę zwróciła liczba mnoga, więc chodziło o dwie osoby...[/quote]
z tym Jasonem z Andru to było [quote="Ezrile"]JAK Jason z Andru próbują ich powstrzymać[/quote]
i ja to rozumiem tak że ci ludzie co ich wywlekają próbują tych powiedzmy "barbarzyńców" nie znam reszty opowiadania to nie wiem kim oni byli ale ci ludzie próbują "barbarzyńców powstrzymać jak Jason Andru.
Albo "Barbarzyńcy" próbują powstrzymać ludzi jak Jason z Andru.
ciężko mi w tym coś istotnego znaleźć bo nie znam reszty opowiadania |
| Ostatnio zmieniony przez shatus 2010-01-04, 22:29, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
| Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 12 |
|
|