|
|
|
|
Marzec 81  |
| Autor |
Wiadomość |
Madrik

Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Wersja gry S2: Nie mam gry
Dołączył: 14 Cze 2009 Posty: 12 Skąd: Pcim
|
Wysłany: 2009-06-28, 13:05 Marzec 81
|

|
|
Na prośbę koleżanki Neveyi odkopuję inne zaśmiecające dysk opowiadanko.
Mam nadzieję, że poczujecie jego znajomy klimat.
„Marzec 81”
Madrik
Słońce pięknie świeciło na niemal bezchmurnym niebie. Gdzieniegdzie puszysty baranek przemykał popychany wiatrem. Drzewa zaczynały się zielenić. I tylko równe pręty krat w oknach, psuły ten idylliczny obrazek.
Siedzieli w cichej, szarej sali. Wszyscy ubrani w jednakowe bezkształtne ubrania. Mimo słońca na dworzu, paliły się wszystkie lampy na suficie. Ani jedna ze stupięćdziesięcio watowych żarówek nie była przepalona. Jak by chciano dać im do zrozumienia, że tamci wszystko widzą i nic nie da się ukryć.
Wszystkich osiemnastu. Ci, którzy nie uciekli. Schwytani przez bezlitosny system. Ich poszarzałe twarze wyrażały jedynie tępe odrętwienie. Żadnych myśli, emocji, marzeń. System do tego nie dopuszczał. Gdzieś tam za dziesiątkami drzwi były ich teczki. One zmieniały ich w bezosobowe numery. Nie byli już ludźmi, byli tylko liczbami na kartkach papieru.
Jak gdyby, na podkreślenie tego, ulicą przemknął zielony transporter pełen ciemnych postaci uzbrojonych po zęby. Czekali w ciszy. Niedługo przyjdzie ON. Gdzieś za drzwiami usłyszeli kroki, po sekundzie drzwi otworzyły się i wszedł… Wszystkie głowy spojrzały na niego.
Oto on. Ich katharsis, ich przekleństwo i przeznaczenie. Ubrany w ciemny garnitur, pod pachą gruba teczka z papierami. Ich papierami. Wyglądał jak urzędnik. Był urzędnikiem, ale jego twarz dobitnie wyrażała jego wnętrze. Zimne, szare oczka sadysty przewiercały ich na wylot. Pewny siebie uśmieszek nie znikał z twarzy. ON dobrze wiedział, jaką instytucję reprezentuje.
Patrzyli na niego, niezdolni do żadnego innego ruchu. A ON czuł ich strach. Żywił się nim. Rósł w siłę dzięki niemu.
- Tylko osiemnastu… - Powiedział jakby ze smutkiem.
- Liczyłem, że będzie was więcej. – Powiódł wzrokiem po Sali.
Kulili się pod jego spojrzeniem. Nie mogli się mu przeciwstawić i ON to wiedział.
- No cóż. Nie dziś to jutro, ale ich też powitam w tej Sali Prawdy. I obnażę ich duszę –
Zachichotał ponuro. A oni zadrżeli. Potem spojrzał w prawo, potem na środek i w prawo. I znów na lewo. Skulili się. Wiedzieli. Szuka ofiary. Pierwszego nieszczęśnika. Wtem JEGO wzrok zatrzymał się, palec uniósł się i wskazał z precyzją zabójcy:
– TY! Wstań! –
Skazaniec wstał powoli jak automat, zbladł jeszcze bardziej. Jego pusty wzrok wypełnił strach. Nie mógł oderwać oczu od swojego kata.
- O! Pan Leszek W. we własnej osobie –
- Widzę, że znudziło się panu skakać przez okoliczne płotki. –
Sarkazm w jego głosie niemal zabijał.
- Witamy, witamy…-
- No dobrze… Zaczynamy ten "show" jak mawiają imperialiści. -
Uśmiechną się wyjątkowo paskudnie.
- Rozdaj klasie kartki. Nie będę dziś pytał osobno. Napiszecie kartkówkę. –
Jednostajny jęk zawodu przetoczył się po Sali.
- Temat: Projekcja podejścia monoteistycznego na literaturę odrodzenia i jej rys w późnym romantyzmie. Macie równo trzydzieści minut. Dziś jest dwudziesty pierwszy marca 1981 r, jak by ktoś nie wiedział. Czas Start. -
Popatrzył z zachwytem na pracujące w ciszy dzieciaki. Dla tego żył! Czuł swoją władzę. Tu się realizował. A kiedyś chciał pracować w UB. Ale to tu w tej szkole było jego miejsce. Ona daje mu siłę. I władzę.
The End |
_____________________________________________________________________ "Widzisz, mój uczniu. Magia to wspaniałe narzedzie, ale ma brzydki zwyczaj zawodzić w trudnych chwilach. I właśnie dlatego, warto mieć przyjaciela Kowala, który umie wykuć porządny miecz."
Ze "Wspomnień Zebranych" Arcymistrza Klobergena Starego, Mistrza z Mascarell. |
| Ostatnio zmieniony przez Madrik 2009-06-30, 11:08, w całości zmieniany 4 razy |
|
|
|
 |
Meredith
Awww, so cute D:


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Gru 2008 Posty: 226 Skąd: Mielec
|
Wysłany: 2009-06-28, 13:12
|

|
|
| Madrik napisał/a: | | Na prośbę koleżanki Neveyi odkopuję inne zaśmiecające dysk opowiadanko. |
Bardzo dziękuje
Co do opowiadania to jest po prostu świetne, masz wielki talent do pisania takich historii. Myślałam że to będzie znowu opowiadanie o zabijaniu albo o prawdziwych więźniach, to jest po prostu świetne |
_____________________________________________________________________ [quote=TheC]Widzisz Shadow, hybryda demona z anarchistką, skubana nie? [/quote] |
|
|
|
 |
blajx
Tępiciel Piratów


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.40
Dołączył: 14 Sty 2008 Posty: 99 Skąd: Lubię Placki
|
Wysłany: 2009-06-29, 20:25 Re: Marzec 81
|

|
|
| Madrik napisał/a: | | ulicą przemkną |
Przemknął, nie przemkną. Siadaj, pała! |
_____________________________________________________________________ PUSTY!!! : O |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
| Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12 |
|
|