|
|
|
|
Sacred 2 vs Stalker czyli wojna na bugi  |
| Autor |
Wiadomość |
jaszczur
No-Life ]:->

Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: SweetManiacs
Klan S2: SweetManiacs
Wiek: 31 Dołączył: 07 Paź 2008 Posty: 455 Skąd: Płock
|
Wysłany: 2008-10-23, 20:50 Sacred 2 vs Stalker czyli wojna na bugi
|

|
|
Specjalnie dla Tyraela
zapraszam do dyskusji |
|
|
|
 |
Tyrael


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: White Warriors (WW)
Wersja gry S2: 2.43
Klan S2: White Warriors (WW)
Platforma S2: PC
Pomógł: 36 razy Dołączył: 07 Lut 2008 Posty: 840 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2008-10-23, 21:04
|

|
|
Dziękuję, jeszcze nikt mi tutaj nie założył specjalnie dla mnie nowego tematu... "Dziękuję, na prawdę dziękuję" jestem ogromnie wzruszony. No uściskałbym Cię Celon ze szczęścia, że tak szczerze i oddanie pragniesz mi dogodzić i umilić życie na tym forum, ale wybacz - daleko mieszkam a i dzieci patrzą
Jednak zarezerwuję sobie prawo odpowiedzi w temacie... "A ja na to kopytko" jak to mawiał autor tematu. Stalkera jedynke widziałem u kumpla - szajs. Nowego chyba tylko w sklepie na półce, jak ktoś chce dowiedzieć się jakie bugi są w S2 to zapraszam na to forum
[ Dodano: 2008-10-23, 21:05 ]
Jupi, jupi jestem pierwszy Nikt nie odpisał przede mną
//edit
n00b |
_____________________________________________________________________ Do rozmów, poza forum, z graczami używam TYLKO komunikatora Steam. Info o moim profilu:
http://steamcommunity.com/id/Tyraelus_PL/ |
|
|
|
 |
Panter-S


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wiek: 30 Dołączył: 10 Paź 2008 Posty: 21 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2008-10-23, 21:50
|

|
|
Pozwolę wypisać sobie znalezione bugi przeze mnie ( obie gry posiadam). Zacznę od Sacred 2 jako, że jest to forum poświęcone właśnie tej serii.
-Czasem gra po krótkiej zwieszce wywala do windowsa ( posiadam Vista 32bit), ale podkreślam, że nie zawsze, czasami następuje mała zwieszka i gra dalej śmiga, co mnie intryguje... dodam jeszcze, że często wysypuje się gdy szybko kupuje miksturki leczące u kupca.
-Często zabici wrogowie mimo, że formalnie nie istnieją( nie da się ich bić) to ciągle latają za mną i co gorsza atakują mnie a ja nie mogę im oddać (konieczny restart gry)
-Czasem wrogowie w ogóle nie atakują
-Czasem wrogowie lub NPC lewitują
-Gdy wzywamy mounta to nie dość, że pojawia się gdzieś daleko to jeszcze często nie da się na niego wsiąść ponieważ spawnuje się przy jakiejś przeszkodzie terenowej.
-Rzadko bo rzadko ale występuje dziwny błąd, gdy dosiadając mounta (dowolnego) postać wygina się w dziwaczny sposób i nie może z niego zejść. Nie mam pojęcia czym jest to spowodowane lecz na szczęście znika zwykle gdy troszkę powalczymy
-Zdarzyło mi się, że quest zdublował się w dzienniku
-Czasem znaleziona księga po kliknięciu nie pojawiała się w dzienniku
-Oznaczenia na mapie czasem nie aktualizują się zgodnie z postępem zadania
- Tak w ogóle nie wiem czy jest to błąd, ale w instrukcji piszę coś o jakichś statystykach w dzienniku i widać nawet cztery zakładki, tymczasem u mnie jak i zapewne u wszystkich innych są tylko dwie. Nie wiem czy jest to bug, czy twórcy po prostu na ostatnią minutę usunęli to z gry.
- Kolejny błąd z serii "nie wiem czy jest to błąd czy taki był zamiar" to taki, że w 90% przypadków gdy walczę z nieumarłymi to gdy hp spada im do 0 to odchodzą jakby nigdy nic (dodam jeszcze, że w większości przypadków po części zapadają się pod ziemię ) i za chwilę z odnowionym życiem rzucają się na mnie. Miksturka śmierci nieumarłych nie zawsze na to pomaga, w Sacred 1 było to chyba jakoś inaczej rozwiązane choć dawno nie grałem i mogłem już zapomnieć.
To chyba wszystko na razie, jak coś sobie przypomnę lub doświadczę czegoś nowego to na pewno się tym podzielę
Teraz czas na S.T.A.L.K.E.R: Czyste Niebo
-Częste wywalanie bez powodu do windowsa
-Podobno już usunięty błąd powodujący wyłączanie się gry gdy zapisaliśmy w czasie śmierci dowolnego NPCa na mapce (co uniemożliwiało grę)
-Problemy ze skryptami zachowań, nie wiem jak u innych (po wielu dyskusjach dot. tej gry odnoszę wrażenie, że jest ona istnym ewenementem- na każdym komputerze zachowuje się inaczej) ale u mnie prawie nikt nie chciał zlecać pobocznych misji a jeśli już ktoś to robił, to po wykonaniu jej (głównie polegającej na przejęciu przyczółka) w magiczny sposób można było wykonać dokładnie tą samą misję-głupota w czystej formie gdyż zdobywam przyczółek z kolegami, wracamy do obozu i znowu mogę go przejąć
-Wg. mnie cały ten system wojny frakcji, ten swoisty brak skryptów to porażka, w zasadzie nie zdarzyło mi się by nie uświadczyć jakiegoś błędu w czasie nawet krótkiej rozgrywki (15-20 min) przykład. Zdobywam przyczółek na wysypisku i czekam na posiłki, wg mapy idą, idą, idą... itd. później z racji tego, że nie mam w zasadzie żadnych przyjaciół na mapie sam mogę zająć główną bazę bandytów, co oczywiście robię, lecz Ci w magiczny sposób odrodzą się po jakimś czasie i usłyszę znów ten smutny komentarz od przywódcy stalkerów, że wysypisko znów jest pod kontrolą bandziorów.... Naprawdę, ktoś kto nie grał może mnie nie zrozumieć i pewnie nawet niektórzy którzy grali nie zrozumieją, bo jak wspomniałem każda kopia gry zachowuje się inaczej, a to jest istna magia i chyba nie przestanie mnie intrygować nigdy
- Npce zachowują się jak ostatnie kapuściane głąby (choć czasami potrafią za to zaskoczyć nas tak, że oczy wychodzą z orbit!), dodatkowo wrogowie są kuloodporni, zdarzało mi się, że i 15 nabojowy magazynek przetrzymywali albo dwa bliskie strzały z obrzyna. Jeżeli takie było zamierzenie twórców to mają u mnie wielkiego minusa.
- Emisje, które chyba w założeniach miały pojawiać się losowo, u mnie robiły to zawsze ale tylko w jednym miejscu, przy przechodzenia z Doliny Mroku do Kordonu.
- Wojny frakcji w zasadzie u mnie nie istniały, jeszcze jako tako na bagnie otrzymałem jakieś wołanie o pomoc od kolegów, lub sami beze mnie przejęli przyczółek, to już później chyba wprowadzono zawieszenie broni i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
- Kolejnym ciosem poniżej pasa, jest to, że czasem nie da się ukończyć głównej misji, bo akurat skrypt nie zadziałał w tym momencie co miał. Np schodzimy do kryjówki bodajże Kła i nagle ktoś z tyłu nas ogłusza i budzimy się bez broni, ogłupiali i nie naszym zadaniem jest odzyskanie ekwipunku itp.... takie jest założenie scenariusza a teraz co byście powiedzieli gdyby nikt was w cale od tyłu nie zaatakował, a tym samym nasza opowieść kończy się teraz, gratulacje odblokowałeś alternatywne zakończenie ... a teraz odnośnie misji nie z głównego wątku ale z ważnej pobocznej, koniecznej do ukończenia by dołączyć do frakcji. Wałęsałem się po jakiejś fabryce i nagle słyszę wybuch i jakiś komunikat nie wiem skąd wzięty, że chłopcy wysadzili tunel.... okej myślę niegroźny babol. Niestety potem otrzymałem questa polegającego na oczyszczeniu tej fabryki wysadzeniu tunelu. Sam nie wiedziałem, czy płakać czy śmiać się, ponieważ ten quest był kwintesencją głupoty tej gry. Sojusznicze oddziały już na samym wstępie pokazały klasę. Nie dość, że po budynkach poruszają się jak po obcej planecie to jeszcze znakomita większość pozostała przed drzwiami i czekała aż ja zrobię za nich brudną robotę. Co już mnie kompletnie powaliło to niektórym z chłopaków nie przeszkadzało to, że wytłukłem wszystkich przeciwników i strzelali nie wiadomo gdzie. Tak o to questa nie zrobiłem, zabiłem wszystkich, lecz tunelu nie wysadziłem... Dopiero po jakichś dwóch godzinach, zajęty zupełnie czymś innym dostaje komunikat, że świetnie się spisałem i Wolność przywita mnie z otwartymi ramionami.
- Upgrady do broni i pancerzy znikały, po kolejnym wczytaniu gry, więc w zasadzie nie opłacało się na nie wydawać kupy pieniędzy.
- NPCe czasem zapomnieli, że zlecali mi misję , i gdy zadowolony biegnę z pendrivem do mechanika, okazuje się, że ten nie wie zupełnie o co chodzi- rezultat. Zleconej misji nie da się zakończyć.
....Generalnie, długo by tu jeszcze wymieniać ale tak naprawdę jeśli miałbym wystawiać ocenę Stalkerowi z obecnymi bugami w skali od 1 do 10 to wystawiłbym okrągłe 0, natomiast gdyby gra ich nie posiadała to wystawiłbym jakieś 8,5/10 bo naprawdę klimat gry jest niesamowity. Sacred natomiast z obecnymi bugami zasługuje na 8, 8.5/10 a bez bugów dałbym nawet te 9,5/10 ponieważ poza technicznymi niedoróbkami gra jest właśnie taka jakiej oczekiwałem. Nie próbuje być na siłę oryginalna, lecz ma kilka ciekawych pomysłów. Fabuła jakkolwiek poważna to sama konwencja gry jest lekkostrawna i przesycona humorem, postaci świetne zaprojektowane, a każda dopracowana w najmniejszych szczegółach, ogromny świat, którego eksploracja sprawia dużą frajdę.... itd. Nie będę się tu bawił w recenzenta, bo temat dotyczy czegoś innego.
P.S. Przepraszam za wszystkie błędy, temat mnie zaabsorbował i z rozpędu mogłem popełnić jakichś błąd logiczny czy stylistyczny tudzież powtarzać jedno słowo zbyt często ale chyba nikt nie będzie miał problemów z interpretacją. |
| Ostatnio zmieniony przez Panter-S 2008-10-24, 07:41, w całości zmieniany 4 razy |
|
|
|
 |
stgOlo

Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Pomógł: 2 razy Wiek: 49 Dołączył: 10 Paź 2008 Posty: 73 Skąd: Legionowo
|
Wysłany: 2008-10-23, 23:47
|

|
|
Malo powiedziane "O w rylo" wlasnie przyjechalem do pracy i kumple ze zmiany dziennej nagrywaja mi temat o Stalkerze.Polecilem im kiedys jedyneczke i byli zachwyceni.
Akurat kazalem im przeczytac to co napisal Panter-S i miny im zrzedly.Czlowieku ty sie marnujesz,powinienes pisac recenzje w napoczytniejszych czasopismach o grach ). |
_____________________________________________________________________ __________________________________________
Tehh driada HC
Xess elfka HC |
|
|
|
 |
aoetje

Wersja gry S1: UW: 2.28
Pomógł: 1 raz Dołączył: 05 Wrz 2008 Posty: 131
|
Wysłany: 2008-10-24, 09:16
|

|
|
W stalkera to może się grać nie dało, ja gram w Sacred 2 non stop i da się wytrzymać te bugi więc nie jest tak źle |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
| Strona wygenerowana w 0,81 sekundy. Zapytań do SQL: 12 |
|
|