logo



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
ProfilProfil  Nie masz wiadomościNie masz wiadomości  Wyloguj [ Arch ]Wyloguj [ Arch ]

Poprzedni temat «» Następny temat
Sacred Pink Edition    Ignoruj ten temat
Autor Wiadomość
YubY 
Bumelant :>



Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wiek: 25
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 212
Skąd: Piaseczno
  Wysłany: 2008-05-03, 23:48   Sacred Pink Edition

Sacred Pink Edition


Wersja oryginalna xD

Pewnego dnia Serafia wyszła przed swój domek i spojrzała na całą doline pomyślała że musi coś zrobić aby zmienić świat. Nie wiedziała jednak co więc poszła do domu i położyła się spać. Nie mogła jednak zasnąć bo bolał ją brzuch więc wstała i poszła po nowa paczkę kupionych w kiosku, malinowych prezerwatyw. Kiosk był zamknięty, więc poszła do Rysiowej meliny ale nikogo nie zastała. Wróciła więc do domu ale zatrzasnęły się drzwi i nie miała klucza. Więc użyła bojowego kopnięcia po czym poszła do swojej łazienki, gdzie zastała nagiego Shei`a, którego ptak ucięty leżał na podłodze a ona zszokowana powiedziała: przyszyję Ci go, maleńki ale wyrzuciła go przez okno,ptak wyladowal na głowie biegnącej akurat karczmarki która wleciała do łazienki i oddała go Serafi która znów go wyrzuciła bo się go wystraszyła i uciekła z krzykiem Shei zaś użył czaru i przekleił go sobie po czym ruszył za karczmarką, która poszła do baru się upić i wyrwac jakiegoś chłopca na. parkiet i potańczyć lecz znalazł ją Shei i wyzywał o to że sie puszcza z obcymi sama w ciemnych uliczkach a jego zostawiła samego w łazience nieznanej serafi do której trafił przypadkiem Tymczasem serafia biegła po papier toaletowy,gdyż brakło go, a zachciało się jej wydalać,gdyż obiad przyrządził niesforny kucharz Shei .i dodał do niego środki przeczyszczające ,które wcześniej kupił w kiosku i chciał nimi otruć swojego przyjaciela, który nie dał mu wcześniej płyty z jakimś ciekawym filmem o serafii którą przypadkowo otruł .ktoś, czymś, przez kogoś Kiedy Serafia wyszła już z kibelka poszła na piwko do baru lecz "ERROR" i miała problem ,ponieważ kapłanki zakazały jej bawić się bronią palną w miejscach publicznych o długiej historii która jest tak długa jak Ancaria. bardzo długa i nudnawa jednak serafia poszła do Shei`a z wielkim ptaszyskiem ale on chciał karczmarke a ona go nie wiec dopadł do stringów ale dostało mu się tylko zapięcie od stanika lecz nie umiał rozpiąć własnego rozporka, wiec zaatakował go od środka i wytargał ptaszysko na zewnątrz ale ona wzięła sekator i wyrzuciła go przez żywopłot i wtedy powiedziała: "teraz za nim leć" potem w szał wpadła pobiegła po niego i Sheia wykorzystała perfidnie zabrała jego czerwony scyzoryk i wyrzuciła go przez płot, a wściekły pies połknął go i zwymiotował przyniósł go do sheia a Shei jej powiedział: "co mi zrobisz jak których włożył do złomu i zarobił 5 grosz" kupił w MM S-GE ale mu niechcieli sprzedać więc rzekł LOL OMG i walnął sprzedawce z buta na klatę, potem banki tak mocno ze coś przez różową słomkę przemówiło do niego mówiąc: "o jejku przed chwilą narobiłam w gacie,tylko mój S-Ge podział się pociekło po nogawce księdza i teraz mówi że znalazło się w szambie w którym strasznie jedzie a Robak ( ) tam wpadł" ale nie tak jak ktoś wpadł na wspak potem wpadł smok, i potem było big BĘC!!! i kanał się zawalił ale wracając do początku: Shei powiedział Serafi: i dał bany wszystkim może omińmy Shei'a, dalej wchodząc na kogoś innego na skrzyżowaniu był kot przeskoczył przez mały płot okalający domek pewnej damy i się zabił więc ale nagle ożył i był pasztet z kota bo go znów zabili ale znowu ożył i ale Joasie go zbiła znowu był wielki pasztet bo znów zdechł od waszej głupoty a Joasia postanowiła się zemścić, i się popłakała bo kotka a co ci do pisarze dostali kopa w może nie wgłębiajmy się no w czułe miejsce a Robaczek się popłakał bo bardzo go boli i poszedł do mamy a co Robaczka boli? ale tak wyszło że Robaczka boli co innego więc wziął manti i zgaga bardzo szybko przeszła nasikał na kota leżącego bok Robaczka pieska w a kot go podrapał i znów się rozpłakał w ptaka którym sikał to chyba sikorka była i mu odleciał więc poszedł go szukać do lasu czerwonego kapturka a go tam nie było więc poszedł do babuni żeby pograć w Sacreda babka miała tylko dżem to poszła kupić Sacreda ale też jej niesprzedani to Sacred na bazaru bo nie była pełnoletnia więc użyła ognistej kuli przybyła Serka i Elfka i zaczeły rozmawiać o nowym stylu walki Glada i o cd-keyach które był nudne więc zaczęły rozmawiać o bardzo różnych i ciekawych intymnych sprawach, które dotyczyły stosunków męsko męskich i i dość dziwnych dla wszystkich płci obojga więc zmieniły temat na sprawy damsko męskie co wystraszyły pewnych pisarzy którzy dostali bany na forum i chyba sie boją naszego dobrego i poczciwego ale bardzo leniwego admina. Gdy babcia kupiła już Sacreda i tanie wino oraz ukradła sąsiadce cd-keye zasiadła do kompa i nie wiedziała co dalej wyszła na dwór zapalić skręta po czym wróciła próbując cheatować w Sacreda jednak przyłapał ją Shei i potraktował ją batem który wcześniej ukradł serafii .jak również lateksowy strój po dłuuugiej walce babcia wzięła łyka wina i poszła rozwalić jakiegoś Shaddara którego nie mogła znaleźć z powodu braku mapy. Więc poszła do sklepu i kupiła oryginalną grę "Sacred: Różowa Edycja", która zawiera unikalne sceny z niewyprodukowanego dodatku "R00$|-|o0fF3 pT4K|" lecz jej nie sprzedali ponieważ Ascaron stwierdził, że nie umie przegrywać i wywalili ją ze sklepu i poszła gdzie indziej i ludzie myśleli że zjadł ją smok ale została zjedzona przez Mrocznego Elfa który wcześnie zrobił poranną, długą gimnastykę aby dobrze strawić babcie ale czerwony Kapturek był pierwszy ale został zjedzony przez innego Mrocznego Elfa który nie został zjedzony przez smoka, a nasza bohaterka i tak chyba nieprzeżyła ale jeszcze doszła do ale jeszcze doszła do a ten jej powiedział "czego odemnie chcesz ty stara babko z Megasamu" a ona wezwała Serke ta skojarzyła łazienkę sobie z Shei'em i karczmarką ta (karczmarka) sobie przypomniała o Shei'u i postanowiła wrócić poszukać czy jeszcze jest u Serafi Shei lecz Shei'a zabrali za upicie się pod Stęchłym Karczmarzem , więc karczmanka poleciała do kiosku, aby kupić sety , by wydostać swego ukochanego Shei'a z rąk Serafii Shei'a który jej raczej zbyt miło nie przyjął wolała odpowiedzieć właśnie tak: ."będzie co ma być a mój przyjaciel i" nowo zakupiona podróba sacred w ktorej niebylo cd-key'a "została sprzedana na Allegro." A wracając do początku dzięki czemu Shei mógł Najwyżej odciąć srebrnym nożem list gończy u szeryfa .w tym czasie Serafia weszła na platyne, gdzie na wyspie startowej stała beczka pełna rozgrzanej smoły Serafia podeszła bliżej, mówiąc ale to smakowicie pachnie nie skosztowała jednak, tylko zamoczyła głowę i łyknęła potem pobiegła do miasta gdzie spotkała wściekłą karczmarkę ktora wsiadla na konia i z kopyta dała a serafia dobyła kopniakiem po czym upadła na twarz wprost w błoto które było czyste niczym skarpetki po tygodniu noszenia przez admina siedzacego nonstop w klasztorze Serafii, które meczą mu ciągle ptaszuńcia. Serafia podniosła się z błota i powiedziała karczmarce żeby nie zawracała jej tyłka,gdyż gra w O-game i nie lubi jak ktoś ją atakuje ptaszkiem mniejszym niż zapałka a karczmarka na to - Shei ma najwiekszą parówkę! - skąd wiesz ? - zapytała serafia Bo sprawdzałam. - odparłą karczmarka ech - powiedziała serafia i pobiegła sprawdzić nowe wiadomości na gg które zostało usunięte prze wkurzonego shei'a który ze złości trzymał swego ptaka w żelaznym opakowaniu po paczce chipsów które były dawno po spożyciu przez piękną dziewicę która miała problem z wielkim, grubym, czerwonym ptakiem który właził jej w obcisłe, przezroczyste, przylegające do tylka rajtuzy, po same uszy, które były bardzo krzywe. Tymczasem serafia próbowała odzyskać usunięte przez Shei'a gg na którym miała zapisany mail Romka Giertycha którego wielbiła ponad wszystko lecz Romek wolał bawić się ptakami innych ludzi a w szczególności młodszych którzy sprzeciwiają się głupim workom po ziemniakach, twierdzac że są to osoby które pomagały Służbie Bezpieczeństwa i stracily cale SB teraz chcą sie zemścić więc idą kupić broń którą zamierzali zniszczyć wszystkich i zmontować projekcik przeciw pokemonom, lecz one były zbyt niewinne, żeby prawo mogło ich zgładzić więc postanowiły wyzbyć się ludzi pod dowództwem sikaczu. Ale wracając do Serafii siedziła ona w swoim fotelu w klasztorze Serafii i myślała co by mogła zrobić mając ptaka więc poszła do Shei'a lecz w połowie zawróciła poleciała do Serafii z wieścią, o tym że ma kłopoty w rodzinie i musi wrócić do swojego własnego domu, bo chce trochę porozpaczać nad sobą, więc pędzi już do Raenki i theka ponieważ przypomniało jej się że to nie czas na głupoty, więc wróciła do prastarej dziury par-pra która jest far-far awal za lasem kogoś tam spotkała, ale poszła dalej bo nie chciała go widzieć na stare oczy bo zapomniała okularów i padła nieprzytomna na mrowisko mrówki nie były zachwycone tym faktem i zaczęły gryźć czułe miejsca, więc posmarowała się olejkiem na różowo, żeby móc jeść lody jakiegoś fajnego chłopaka pracującego dla Zielonej Budki która była wyjątkowa czerwona co spowodowało natychmiastowy rozwój co spowodowało spontaniczną reakcję erekcji członka na tą sytuację, a więc onanie traciła czasu na ceregiele i wzięła go na plecy i zaniosła do łóżka, w którym czekał Shei z ptasiorkiem który był już przyszyty wiec szybko naskoczyła na łóżko, w którym uprawiała sex, była na górze prezerwatywa, o której zapomniała więc zastąpiła ją folią po swoim śniadaniu, ale folia się przedziurawiła, więc urodziła sie serka z .ptaszkiem Shei'a, dlatego, bo odziedziczyła po tatuśku większość genów, a nawet plemniki które nie były sprawne bo były pijane i pozabijały się o małe komórki jajowe, które były niedojrzałe, dlatego nie doszło do przebicia komórki i plemnik w męczarniach umarł lecz plemników było więcej co poskutkowało zniszczeniem komórki i nie doszlo do ego co się miało wydarzyć w niedalekiej przyszłości. A wracając do opowieści to Shei nie przyznał się do tego że est ojcem, ale musiał wcześniej wstąpić do karczmy aby spotkać się z człowiekiem, który posiadał kostkę przeznaczenia, potem ją zjadł i zaczął grać na na harfie którą znalazł przy swoim długaśnym ptaku, po rozkręceniu imprezki ,Shei popił poczym zaczął się dobierać się do atrakcyjnej Leśnej Elfki ,która siedziała przy barze popijajac 1 litrowa butelke wina o smaku winogronowym ,więc Shei poleciał z ptakiem do mamusi aby mu go porządnie obcięła jego włosy bo miał tam dżungle amazońską która była zamieszkana przez dzikie krowy z H5N1, ale po strzyżeniu uciekły by do Megasamu pożebrać na tanią białą przezroczystą paczkę która zawierała pyszne kanapki. A wracając do strzyżenia obciął sobie wszystkie palce nie czekając na nią obciął sobie również głowę i zdechł raz na podłodze która była bardzo obsikana, a dlatego bo umierając posikał się i nie mógł się powstrzymać przed zamknięciem tego tematu ale się rozmyślił i wywalił go do kosza ale kosza nie było więc moderatorka użyła mocy i nagle zabrakło many co jej nie przeszkodziło i razem z Sheiem ostatkiem sił założyła nowy kosz, a Raenka zamknęła temat i wywaliła go tam. Sheia bez ptaka, palców, głowy, na posikanej podłodze przygarnęła Kasia i się nim zaopiekowała, po czym żyli długo i szczęśliwie...

DA END


Wersja poprawiona :P xD

Pewnego dnia Serafia wyszła przed swój domek i spojrzała na całą dolinę. Pomyślała, że musi coś zrobić, aby zmienić świat. Nie wiedziała jednak, co więc poszła do domu i położyła się spać. Nie mogła jednak zasnąć, bo bolał ją brzuch, więc wstała i poszła po nowa paczkę kupionych w kiosku, malinowych prezerwatyw. Kiosk był zamknięty, więc poszła do Rysiowej meliny, ale nikogo nie zastała. Wróciła, więc do domu, ale zatrzasnęły się drzwi a ona nie miała klucza. Więc użyła bojowego kopnięcia, po czym poszła do swojej łazienki, gdzie zastała nagiego Shei`a, którego ptak ucięty leżał na podłodze a ona zszokowana powiedziała: przyszyję Ci go, maleńki, ale wyrzuciła go przez okno. Ptak wylądował na głowie biegnącej akurat Karczmarki, która wleciała do łazienki i oddała go Serafii, która znów go wyrzuciła, bo się go wystraszyła i uciekła z krzykiem. Shei zaś użył czaru i przekleił go sobie, po czym ruszył za Karczmarką, która poszła do baru się upić i wyrwać jakiegoś chłopca na parkiet i potańczyć, lecz znalazł ją Shei i wyzywał o to, że się puszcza z obcymi sama w ciemnych uliczkach a jego zostawiła samego w łazience nieznanej Serafii, do której trafił przypadkiem. Tymczasem Serafia biegła po papier toaletowy, gdyż brakło go, a zachciało się jej wydalać, bo obiad przyrządził niesforny kucharz Shei i dodał do niego środki przeczyszczające, które wcześniej kupił w kiosku i chciał nimi otruć swojego przyjaciela. Ów przyjaciel nie dał mu wcześniej płyty z jakimś ciekawym filmem o Serafii, którą przypadkowo otruł ktoś, czymś, przez kogoś. Kiedy Serafia wyszła już z kibelka poszła na piwko do baru, lecz "ERROR" i miała problem, ponieważ Kapłanki zakazały jej bawić się bronią palną w miejscach publicznych w długiej historii, która jest tak długa i nudnawa jak Ancaria. Jednak Serafia poszła do Shei`a z wielkim ptaszyskiem, ale on chciał karczmarkę a ona go nie wiec dopadł do stringów, ale dostało mu się tylko zapięcie od stanika, lecz nie umiał rozpiąć własnego rozporka, wiec zaatakował go od środka i wytargał ptaszysko na, zewnątrz, ale ona wzięła sekator i wyrzuciła go przez żywopłot i wtedy powiedziała: "teraz za nim leć". Potem w szał wpadła pobiegła po niego i Sheia wykorzystała perfidnie zabrała jego czerwony scyzoryk i wyrzuciła go przez płot. Wściekły pies połknął go i zwymiotował przyniósł go do Shei`a, który jej powiedział:, "co mi zrobisz jak mnie złapiesz" potem oddał na złom i zarobił 5 gr. Chciał kupić w MM S-GE, ale mu nie chcieli sprzedać, więc rzekł LOL OMG WTF i walnął sprzedawcę z buta na klatę, potem z bańki tak mocno, że coś przez różową słomkę przemówiło do niego mówiąc: "o jejku przed chwilą narobiłam w gacie, i gdzie się mój S-Ge podział i pociekło po nogawce księdza i teraz mówi, że znalazło się w szambie, w którym strasznie jedzie, bo Robak ( :P ) tam wpadł", ale nie tak jak ktoś wpadł na wspak potem wpadł smok, i potem było big BĘC!!! i kanał się zawalił. Wracając do początku: Shei powiedział Serafii: i dał bany wszystkim, chociaż może omijając Shei'a, dalej wchodząc na kogoś innego na skrzyżowanie gdzie był kot i przeskoczył przez mały płot okalający domek pewnej damy i się zabił, ale nagle ożył i był pasztet z kota, bo go znów zabili. Lecz znowu ożył i ale Joasie go zbiła znowu był wielki pasztet, bo znów zdechł od waszej głupoty a Joasia postanowiła się zemścić, lecz się popłakała, bo kotka nie ma a co Ci, co to pisali dostali kopa w może nie wgłębiajmy się no w czułe miejsce. Przez to Robaczek się popłakał, bo bardzo go boli i poszedł do mamy a Ona na to, co Robaczka boli? Na koniec tak wyszło, że Robaczka boli, co innego, więc wziął Manti i zgaga bardzo szybko przeszła, więc nasikał na kota leżącego u boku jego boku potem pieska a kot go podrapał i w ptaka, którym sikał. Bardzo się rozpłakał a że, to chyba sikorka była i mu odleciał, więc poszedł go szukać do lasu czerwonego kapturka a go tam nie było, więc poszedł do babuni żeby pograć w Sacreda. Babka miała tylko dżem to poszła kupić Sacreda, ale też jej niesprzedani, bo to Sacred na bazaru i nie była pełnoletnia, więc w końcu użyła ognistej kuli. Przybyły Serka i Elfka i zaczęły rozmawiać o nowym stylu walki Glada i o CD-keyach, które był nudne, więc zaczęły rozmawiać o bardzo różnych i ciekawych intymnych sprawach, które dotyczyły stosunków męsko męskich i dość dziwnych dla wszystkich płci obojga, więc zmieniły temat na sprawy damsko męskie, co wystraszyły pewnych pisarzy, którzy dostali bany na forum i chyba się boją naszego dobrego i poczciwego, ale bardzo leniwego Admina. Gdy babcia w końcu kupiła Sacreda i przy okazji tanie wino oraz ukradła sąsiadce CD-keye zasiadła do kompa, lecz nie wiedziała, co dalej to wyszła na dwór zapalić skręta, po czym wróciła próbując cheatować w Sacreda. Jednak przyłapał ją Shei i potraktował ją batem w Swoim lateksowym stroju, który ukradł Serafii. Po dłuuugiej walce babcia wzięła łyka wina i poszła rozwalić jakiegoś Shaddara którego nie mogła znaleźć z powodu braku mapy. Więc poszła do sklepu i chciała kupić oryginalną grę "Sacred: Różowa Edycja", która zawiera unikalne sceny z nie wyprodukowanego dodatku "R00$|-|o0fF3 pT4K|" lecz jej nie sprzedali, ponieważ Ascaron stwierdził, że nie umie przegrywać i wywalili ją ze sklepu więc poszła gdzie indziej. Ludzie myśleli, że zjadł ją smok, ale została zjedzona przez Mrocznego Elfa, który wcześnie zrobił poranną, długą gimnastykę, aby dobrze strawić babcie, ale czerwony Kapturek był pierwszy, lecz został zjedzony przez innego Mrocznego Elfa, który został zjedzony przez smoka, a nasza bohaterka i tak chyba nie przeżyła. Jeszcze doszła do Niego a ten jej powiedział: "czego ode mnie chcesz ty stara babko z Megasamu" a ona wezwała Serke ta skojarzyła łazienkę sobie z Shei'em i Karczmarką ta ( Karczmarka ) sobie przypomniała o Shei'u i postanowiła wrócić poszukać czy jeszcze jest u Serafii. Lecz Shei'a zabrali za upicie się pod Stęchłym Karczmarzem, więc Karczmarka poleciała do kiosku, aby kupić sety, by wydostać swego ukochanego Shei'a z rąk Serafii. Do Shei'a, który jej raczej zbyt miło nie przyjął wolała odpowiedzieć właśnie tak: "będzie, co ma być a mój przyjaciel i nowo zakupiona podróba Sacred, w której niebyło CD-key'a została sprzedana na Allegro." A wracając do początku, dzięki czemu Shei mógł odciąć srebrnym nożem list gończy u szeryfa. W tym czasie Serafia weszła na Platynę, gdzie na wyspie startowej stała beczka pełna rozgrzanej smoły. Podeszła bliżej, mówiąc, ale to smakowicie pachnie nie skosztowała jednak, tylko zamoczyła głowę i łyknęła potem pobiegła do miasta gdzie spotkała wściekłą Karczmarkę, która wsiadła na konia i dała z kopyta. Na to Serafia walnęła kopniakiem, po czym upadła na twarz wprost w błoto, które było czyste niczym skarpetki po tygodniu noszenia przez Admina siedzącego non-stop w klasztorze, Serafii, gdzie meczą mu ciągle ptaszuńcia. Serafia podniosła się z błota i powiedziała Karczmarce żeby nie zawracała jej tyłka, gdyż gra w O-Game i nie lubi jak ktoś ją atakuje ptaszkiem mniejszym niż zapałka. Karczmarka na to - Shei ma największą parówkę! - skąd wiesz? - zapytała Serafia. Bo sprawdzałam - odparła Karczmarka. Ech - powiedziała Serafia i pobiegła sprawdzić nowe wiadomości na GG, które zostało usunięte prze wkurzonego Shei'a który ze złości trzymał swego ptaka w żelaznym opakowaniu po paczce chipsów, które były dawno po spożyciu przez piękną dziewicę, która miała problem z wielkim, grubym, czerwonym ptakiem, który właził jej w obcisłe, przezroczyste, przylegające do tyłka rajtuzy, po same uszy, które były bardzo krzywe. Tymczasem Serafia próbowała odzyskać usunięte przez Shei'a GG, na którym miała zapisany mail Romka, Giertycha którego wielbiła ponad wszystko. Lecz Romek wolał bawić się ptakami innych ludzi a w szczególności młodszych, którzy sprzeciwiają się głupim workom po ziemniakach, twierdząc, że są to osoby, które pomagały Służbie Bezpieczeństwa. Jednak straciły cale SB i teraz chcą się zemścić, więc idą kupić broń, którą zamierzali zniszczyć wszystkich i zmontować projekcik przeciw pokemonom, lecz one były zbyt niewinne, żeby prawo mogło ich zgładzić, więc postanowiły wyzbyć się ludzi pod dowództwem Sikachu. Znów wracając do Serafii siedziała ona w swoim fotelu w klasztorze Serafii i myślała, co by mogła zrobić mając ptaka, więc poszła do Shei'a lecz w połowie zawróciła poleciała do koleżanki z wieścią, o tym, że ma kłopoty w rodzinie i musi wrócić do swojego własnego domu, bo chce trochę porozpaczać nad sobą, więc pędzi już, do Raenki i theka, ponieważ przypomniało jej się, że to nie czas na głupoty. Więc wróciła do prastarej dziury par-pra, która jest far-far awal za lasem kogoś tam spotkała, ale poszła dalej, bo nie chciała go widzieć na stare oczy, bo zapomniała okularów i padła nieprzytomna na mrowisko. Mrówki nie były zachwycone tym faktem i zaczęły gryźć czułe miejsca, więc posmarowała się olejkiem na różowo, żeby móc jeść lody jakiegoś fajnego chłopaka pracującego dla Zielonej Budki, która była wyjątkowa czerwona, co spowodowało natychmiastowy rozwój, co spowodowało spontaniczną reakcję erekcji członka na tą sytuację, a więc nie traciła czasu na ceregiele i wzięła go na plecy i zaniosła do łóżka, w którym czekał Shei z ptasiorkiem, który był już przyszyty wiec szybko naskoczyła na łóżko, w którym uprawiała sex. Była na górze, lecz bez prezerwatywy, o której zapomniała, więc zastąpiła ją folią po swoim śniadaniu, ale folia się przedziurawiła, więc urodziła się Serka z ptaszkiem Shei'a, dlatego, bo odziedziczyła po tatuśku większość genów, a nawet plemniki, które nie były sprawne, bo były pijane i pozabijały się o małe komórki jajowe, które były niedojrzałe, dlatego nie doszło do przebicia komórki i plemnik umarł w męczarniach. Jednak plemników było więcej, co poskutkowało zniszczeniem komórki i nie doszło do tego, co się miało wydarzyć w niedalekiej przyszłości. A wracając do opowieści to Shei nie przyznał się do tego, że jest ojcem, ale musiał wcześniej wstąpić do karczmy, aby spotkać się z człowiekiem, który posiadał kostkę przeznaczenia, potem ją zjadł i zaczął grać na harfie, którą znalazł przy swoim długaśnym ptaku. Po rozkręceniu imprezki, Shei popił poczym zaczął się dobierać się do atrakcyjnej Leśnej Elfki, która siedziała przy barze popijając 1 litrowa butelkę wina o smaku winogronowym, więc Shei poleciał z ptakiem do mamusi, aby mu porządnie obcięła jego włosy, bo miał tam dżungle amazońską, która była zamieszkana przez dzikie krowy z H5N1. Niestety po strzyżeniu uciekły do Megasamu pożebrać na tanią białą przezroczystą paczkę, która zawierała pyszne kanapki. A wracając do strzyżenia obciął sobie wszystkie palce i nie czekając na nią obciął sobie również głowę i zdechł raz na podłodze, która była bardzo obsikana, a dlatego bo umierając posikał się. Nie mógł się też powstrzymać przed zamknięciem tego tematu, ale się rozmyślił i wywalił go do kosza, ale kosza nie było, więc moderatorka użyła mocy, lecz nagle zabrakło, many co jej nie przeszkodziło i razem z Shei’em ostatkiem sił założyła nowy kosz. Raenka zamknęła temat i wywaliła go tam natomiast Shei'a bez ptaka, palców, głowy, na posikanej podłodze przygarnęła Kasia i się nim zaopiekowała, po czym żyli długo i szczęśliwie...

DA END

I parę słów streszczenia od naszego Admina ;) :arrow:

Shei-Var napisał/a:
[Dzisiaj 19:52] Shei-Var: niedługo by wyszło, że jestem synem demona sakkary i mam kompleksy przez to, że nie posiadam rogów, więc dlatego noszę hełmy rogate, matką moją jest Shaddar, bo tak na serio to on jednak był Shareefą. Kelnerka ożeniła sie z serafią, ale nie przeszkadzało im to, bo miały mojego odciętego ptaka. A wszystko to się śni Robixowi, bo zazdrości mi mojego wielkiego ptaka i w snach się na mnie znęca. A zupa i tak była za słona, chociaż łyżka twierdziła, że to niemożliwe, a świstak zawijał ją w sreberko.


Kurcze to był najbardziej pokręcony i bezsensowny tekst jaki edytowałem xD xD xD :P Brawa dla wszystkich piszących :jupi: I jeśli znajdziecie jeszcze jakieś błędy ( brak wielkiej litery z szacunku, nazwa ect. ) to piszcie a ja poprawie, bo już nie mam zdrowia do tego xD ;)

...Jak ja to przerobie na wersję wierszo-rymowaną to już nie wiem :? xD

Życzę przyjemniej lektury :D
_____________________________________________________________________
[color=blue][size=18][i]
Jeść albo nie jeść - oto jest pytanie.
Jeść - toż to prosta odpowiedź na nie.
Jedzenie życia rozkosz, więc jedzmy, czemu nie!?
Bez jedzenia ja chyba zabije się!!! [/color][/size][/i]

Burger był, jest i zniknął... :eat: MAGIC xD Version 1.0 :tooth:
Burger był, jest i zniknął... :eat: MAGIC xD Version 2.0 :hyhy:
Miasteczko Sacred.pl taka mała reklama w internecie ^^
Najlepsza Polska Ugamela :arrow: NET-WAR :)
Zeitgeist - film mogący Cię zmienić... :>

[color=red][size=18][i]
Nie daję jedzenia...never... tudzież nie karmię trolli :twisted:
[/color][/size][/i]
Ostatnio zmieniony przez YubY 2008-05-04, 18:14, w całości zmieniany 3 razy  
 
  My status
     
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2008-05-04, 17:57   

Brawa dla Ciebie :D za to że Ci się chciało i za efekt i w ogóle to jest zarąbiste :lol:
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
 
 
     
Wampir 
Poleje się krew...



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 21
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 567
Skąd: Wojcieszów
Wysłany: 2008-05-12, 17:26   

O tak, wielki brawa :jupi: :brawo: To jest super! Sam to wymyśliłeś :?:
 
     
YubY 
Bumelant :>



Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wiek: 25
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 212
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2008-05-12, 17:37   

Wampir napisał/a:
O tak, wielki brawa :jupi: :brawo: To jest super! Sam to wymyśliłeś :?:

Nie kiedyś BYŁ taki temat gdzie większość userów pisała tę opowiastkę po trochu i wyszło takie coś xD ja to trochę ogarnąłem ;P
Ale wierszyk planuję na podstawie tego napisać xD :P
_____________________________________________________________________
[color=blue][size=18][i]
Jeść albo nie jeść - oto jest pytanie.
Jeść - toż to prosta odpowiedź na nie.
Jedzenie życia rozkosz, więc jedzmy, czemu nie!?
Bez jedzenia ja chyba zabije się!!! [/color][/size][/i]

Burger był, jest i zniknął... :eat: MAGIC xD Version 1.0 :tooth:
Burger był, jest i zniknął... :eat: MAGIC xD Version 2.0 :hyhy:
Miasteczko Sacred.pl taka mała reklama w internecie ^^
Najlepsza Polska Ugamela :arrow: NET-WAR :)
Zeitgeist - film mogący Cię zmienić... :>

[color=red][size=18][i]
Nie daję jedzenia...never... tudzież nie karmię trolli :twisted:
[/color][/size][/i]
 
  My status
     
Joasia 



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wiek: 23
Dołączyła: 19 Paź 2007
Posty: 463
Skąd: Mińsk Maz.
Wysłany: 2008-05-12, 17:45   

YubY napisał/a:
gdzie większość userów pisała tę opowiastkę po trochu
A tak dokładnie to po cztery słowa było :P temat nazywał sie "Czterowyrazowa historyjka", a przynajmniej na początku xD
_____________________________________________________________________
[img]http://img.userbars.pl/32/6231.jpg[/img]

~"Be careful what you wish for cus you just might get it"~

"Pozdrawiam mojego misia i resztę zabawek" xD
 
 
     
YubY 
Bumelant :>



Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wiek: 25
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 212
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2008-05-12, 18:09   

Joasia napisał/a:
A tak dokładnie to po cztery słowa było :P temat nazywał sie "Czterowyrazowa historyjka", a przynajmniej na początku xD

Ta bo zuy Shei na koniec napisał duuuużo słów ;( xD
_____________________________________________________________________
[color=blue][size=18][i]
Jeść albo nie jeść - oto jest pytanie.
Jeść - toż to prosta odpowiedź na nie.
Jedzenie życia rozkosz, więc jedzmy, czemu nie!?
Bez jedzenia ja chyba zabije się!!! [/color][/size][/i]

Burger był, jest i zniknął... :eat: MAGIC xD Version 1.0 :tooth:
Burger był, jest i zniknął... :eat: MAGIC xD Version 2.0 :hyhy:
Miasteczko Sacred.pl taka mała reklama w internecie ^^
Najlepsza Polska Ugamela :arrow: NET-WAR :)
Zeitgeist - film mogący Cię zmienić... :>

[color=red][size=18][i]
Nie daję jedzenia...never... tudzież nie karmię trolli :twisted:
[/color][/size][/i]
 
  My status
     
Lilith 
Mów mi Maryha :)



Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 21
Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 40
Skąd: wROCK
Wysłany: 2008-05-14, 16:14   

to jest swietne po prostu;P a, ładnie tak pojeżdżać po adminie?? :P
_____________________________________________________________________
Kill'em all!
  My status
     
YubY 
Bumelant :>



Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wiek: 25
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 212
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2008-05-14, 18:48   

gitarzystka13 napisał/a:
adnie tak pojeżdżać po adminie?? :P

Pewnie i nie tylko ja jeździłem :P
_____________________________________________________________________
[color=blue][size=18][i]
Jeść albo nie jeść - oto jest pytanie.
Jeść - toż to prosta odpowiedź na nie.
Jedzenie życia rozkosz, więc jedzmy, czemu nie!?
Bez jedzenia ja chyba zabije się!!! [/color][/size][/i]

Burger był, jest i zniknął... :eat: MAGIC xD Version 1.0 :tooth:
Burger był, jest i zniknął... :eat: MAGIC xD Version 2.0 :hyhy:
Miasteczko Sacred.pl taka mała reklama w internecie ^^
Najlepsza Polska Ugamela :arrow: NET-WAR :)
Zeitgeist - film mogący Cię zmienić... :>

[color=red][size=18][i]
Nie daję jedzenia...never... tudzież nie karmię trolli :twisted:
[/color][/size][/i]
 
  My status
     
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2008-05-14, 20:38   

YubY napisał/a:
gitarzystka13 napisał/a:
adnie tak pojeżdżać po adminie?? :P

Pewnie i nie tylko ja jeździłem :P

chyba każdy xD
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
 
 
     
RobiX 


Wersja gry S1: UW: 2.28
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 306
Wysłany: 2008-05-14, 22:24   

Cieszcie się, że Shei rzadko zagląda do freestyle :D

edit: tfu, to nie freestyle ;P to sie nie cieszcie xD
Ostatnio zmieniony przez RobiX 2008-05-14, 22:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
YubY 
Bumelant :>



Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wiek: 25
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 212
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2008-05-15, 22:14   

RobiX napisał/a:
Cieszcie się, że Shei rzadko zagląda do freestyle :D

edit: tfu, to nie freestyle ;P to sie nie cieszcie xD

I tak już to widział xD :P a zresztą max co może zrobić to usunąć temat i dać bany ... ;P
_____________________________________________________________________
[color=blue][size=18][i]
Jeść albo nie jeść - oto jest pytanie.
Jeść - toż to prosta odpowiedź na nie.
Jedzenie życia rozkosz, więc jedzmy, czemu nie!?
Bez jedzenia ja chyba zabije się!!! [/color][/size][/i]

Burger był, jest i zniknął... :eat: MAGIC xD Version 1.0 :tooth:
Burger był, jest i zniknął... :eat: MAGIC xD Version 2.0 :hyhy:
Miasteczko Sacred.pl taka mała reklama w internecie ^^
Najlepsza Polska Ugamela :arrow: NET-WAR :)
Zeitgeist - film mogący Cię zmienić... :>

[color=red][size=18][i]
Nie daję jedzenia...never... tudzież nie karmię trolli :twisted:
[/color][/size][/i]
 
  My status
     
moritius 
Demoralizator


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wiek: 22
Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 11
Skąd: Far, far away
Wysłany: 2008-07-15, 15:52   

a morał z tego taki:"Nigdy nie należy odcinaś Shei'viemu ptaka bo serka go znajdzie, a karczmiarka go wrzuci przez okno, a Shei da bana wszystkim i ¾ game reset na sacred pink i RobiX ma przez to dziwne sny ;p :D :lol: ." ;p
_____________________________________________________________________
...i osunął się w nicość...
 
     
Taku 
X.x



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 22
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 57
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-11-06, 16:11   

Facet ja po +/- 10 linijkach nie rozumiałem o co caman :P
_____________________________________________________________________
-Ciemna druga strona jest... Bardzo ciemna.
-Zamknij się Yoda i żryj tego tosta...
 
  My status
     
Joasia 



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wiek: 23
Dołączyła: 19 Paź 2007
Posty: 463
Skąd: Mińsk Maz.
Wysłany: 2008-11-06, 23:11   

Taku napisał/a:
nie rozumiałem o co caman
Bo jak to pisali (prawie) wszyscy to sie robiło co chwila zamieszanie ;p
_____________________________________________________________________
[img]http://img.userbars.pl/32/6231.jpg[/img]

~"Be careful what you wish for cus you just might get it"~

"Pozdrawiam mojego misia i resztę zabawek" xD
 
 
     
Zobrak80
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-22, 15:28   

Czytalem tylko oryginalny ^^ bo drugiego mi sie nie chce ale fajne to jest ^'^
:brawo: :brawo: :brawo:
Ostatnio zmieniony przez Zobrak80 2008-12-22, 15:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Powiadom znajomego o tym temacie
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Śledź odpowiedzi w tym temacie
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,62 sekundy. Zapytań do SQL: 12