logo



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
ProfilProfil  Nie masz wiadomościNie masz wiadomości  Wyloguj [ Arch ]Wyloguj [ Arch ]

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Shei
2009-04-18, 23:21
Wasza najstraszniejsza/najśmieszniejsza scena w życiu!    Ignoruj ten temat
Autor Wiadomość
Scorpion 
Rock'n'Roll all night!



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 21
Skąd: Karpacz
  Wysłany: 2008-04-10, 20:53   Wasza najstraszniejsza/najśmieszniejsza scena w życiu!

Tutaj piszemy o naszej najśmieszniejszej, bądź najstraszniejszej rzeczy jaka spotkała nas w życiu.

1 Najśmieszniejsza. Była wtedy gdy jechaliśmy autokarem i taki jeden głupek stał koło drzwi autokaru, które były zamknięte. Kierowca go nie zauważył i otworzył drzwi. Efekt? Złamany nos i bezcenna chwila śmiechu xD

2 Najśmieszniejsza. Ide sobie do kościoła i gdzieś tak po 4 minutach zaczęła mi się czkawka. Myśle sobie, "Hmm, za 4 minutki już mi przejdzie :) ". Po czterech minutkach nie przeszła! Co gorsza nasiliła się tak że nie dałem rady jej utrzymać i zacząłem czkać na cały Kościół. Na przystawke jeszcze mnie zaczął boleć tak brzuch, że aż się kuliłem z bólu. Tak mocno pierdłem, że osoby siedzące koło mnie aż się odsunęły. Pierd był tak głośny że z początku Kościoła osoby się odwracały. Żeby było mało, gdy zawsze mam czkawke zaczynam się śmiać. W Kościele wpadłem w taki brecht że musiałem się walnąć w mostek z pół siły. Do końca mszy czkałem, kuliłem się z bólu i szczypałem się w ręke, aby nie popłakać się ze śmiechu. Jak wróciłem do domu poszedłem tradycyjnie do kibla i po godzinie spóściłem wode. Jak na złość kibel się zatkał i byłem już tak wnerwiony że chciałem skoczyć z okna :0. Przynajmniej nic w Kościele nie mówiłem, a w domu był taki brecht że hej ;D.

Najstraszniejsza

Myłem okna i mało nie spadłem przez wiatr z 2 piętra :< ...

@Edit

Nie masturbujcie się przed moimi dosyć oryginalnymi przygodami ^^
_____________________________________________________________________
[img]http://img2.vpx.pl/up/20090824/bez_nazwy_195.jpg[/img]
Ostatnio zmieniony przez Scorpion 2008-12-01, 20:10, w całości zmieniany 7 razy  
 
     
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2008-04-10, 22:14   

a ja kiedyś jak miałem około 5 lat jadłem bułkę i zostawiłem w niej ząb... jak go zobaczyłem to sie przerazilem a jak obcziłem o co chodzi to sie zaczalem smiac :mg: 2 w 1 :D
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
 
 
     
RobiX 


Wersja gry S1: UW: 2.28
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 306
Wysłany: 2008-04-10, 22:21   

napisz jeszcze po ilu latach od tego strasznego zajścia obczaiłeś o co kaman xD
 
     
Peace 
Pacyfista



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 92
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2008-04-10, 22:22   

RobiX napisał/a:
napisz jeszcze po ilu latach od tego strasznego zajścia obczaiłeś o co kaman

starczyło pare sekund xD
_____________________________________________________________________
Cytat:
Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności.

Albert Einstein
 
 
     
Lilith 
Mów mi Maryha :)



Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 21
Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 40
Skąd: wROCK
Wysłany: 2008-04-11, 13:56   

hmmmmmmmmmmmmmm...
jak już o czkawce mowa: ;P kiedys jestesmy z klasą na rekolekcjach (eee... 4 albo 5 klasa) no i sie zaczeło. moja koleżanka na kazaniu najadła się śliwkami (takie czesiowe śliwki- zgniłe) no i przy komunii dostała czkawki xD to nizłe było:D a potem sie bawia plastikowym szkieletem i mu noga odpadła, ale zanim zdążyła podniesc to przyszla nauczycielka religii i zupelnie przypadkiem ( ?? ) kazala nam sie przesunąc o jaakies pol metra zeby usiąsc :P no i nie ma nogi xD

a najstraszniejsza... oj to chyba jak tato sie wkurzyl, zabral mi gitare i chcial na schodach rowalic :cry: :cry: :cry: ale wszystko sie dobze skonczylo bo mam kazala mu wyniesc do piwnicy...
...na 2 tygodnie! :cry:


ale strasznie tez bylo jak sie horrorów naoglądalam i mnie brat straszyl po nocach :D

:lol:
_____________________________________________________________________
Kill'em all!
  My status
     
exitpl 



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wiek: 19
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 60
Wysłany: 2008-04-11, 18:42   

Scorpion napisał/a:
2 Najśmieszniejsza. Ide sobie do kościoła i gdzieś tak po 4 minutach zaczęła mi się czkawka. Myśle sobie, "Hmm, za 4 minutki już mi przejdzie :) ". Po czterech minutkach nie przeszła! Co gorsza nasiliła się tak że nie dałem rady jej utrzymać i zaczołem czkać na cały Kościół. Na przystawke jeszcze mnie zaczął boleć tak brzuch, że aż się kuliłem z bólu. Tak mocno pierdłem, że osoby siedzące koło mnie aż się odsunęły. Pierd był tak głośny że z początku Kościoła osoby się odwracały. Żeby było mało, gdy zawsze mam czkawke zaczynam się śmiać. W Kościele wpadłem w taki brecht że musiałem się walnąć w mostek z pół siły. Do końca mszy czkałem, kuliłem się z bólu i szczypałem się w ręke, aby nie popłakać się ze śmiechu. Jak wróciłem do domu poszedłem tradycyjnie do kibla i po godzinie spóściłem wode. Jak na złość kibel się zatkał i byłem już tak wnerwiony że chciałem skoczyć z okna :0. Przynajmniej nic w Kościele nie mówiłem, a w domu był taki brecht że hej ;D.


haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahhhaaaaa w przyszłości żeby juz z ciebie sie nie śmiali podloż jakiejs straej babce poduszke pierdziawke tylko niewiem czy zawału nie dostanie
 
     
J.O. 
Wujek Wszystkich Wujków



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: White Warriors
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: White Warriors
Platforma S2: PC
Wiek: 18
Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 126
Skąd: Żary
Ostrzeżeń:
 2/7/9
Wysłany: 2008-04-11, 20:11   

To się zdarzyło jakiś tydzień temu w szkole sie spóżniłem i już minuta po dzwonku wchodze i wszedłem do złej klasy xD
_____________________________________________________________________
Mów do łosia!!! Mów do łosia!!! :hyhy: :hyhy:
:girl: :girl2: :girl3: ATOMUFKA PAŁER :lool:
[img]http://mag.racked.eu...1/mca.png[/img]
[img]http://img.userbars.pl/78/15477.png[/img]
[img]http://miniprofile.x...zejol.png[/img]
 
 
     
Nostradamus 
Samotny w walce


Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: Samotny Wojownik:)
Wiek: 23
Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 21
Skąd: Limanowa ;/
Wysłany: 2008-05-04, 23:29   

Najśmieszniejsza? może nie taka jak 2 Scorpiona, ale śmiałem się potem równo:)
Byłem nad jakimś zalewem/ kąpieliskiem (????) piękna pogoda była:) rozłożyłem sobie koc zaraz nad brzegiem wody i nawet nie zdejmując obładowanego plecaka (wycieczka rowerowa btw to była i zalew (?) był jednym z punktów przystankowych) walnąłem się równo na mój wielofunkcyjny kocyk ;) za chwilę podchodzi do mnie jakiś stary chłop i zaczyna coś mówić że mu miejsce zająłem, bo to on tu leżał poprzedniego dnia czy coś... ja wstałem i mówię mu na to że mnie to nie obchodzi i że nie było tu żadnej tabliczki że to jego "cholerne miejsce" jak wtedy powiedziałem :lol: "Pan" się zdenerwował i tak mnie niefortunnie popchnął że całym ubraniu, z plecakiem wpadłem równo do wody :lol: co gorsza brzeg był wykładany jakimiś płytami czy czymś :) więc równiutko sobie zjechałem na "niższe partie" pokryte jakimiś glonami ;/ po dosyć trudnym wyjściu z wody, rzuceniu plecaka na koc i wypluciu wody (wraz z glonami :cry: ) po wyklinałem gościa i osobiście wyrzuciłem lodówkę podróżną z prowiantem w to samo miejsce gdzie on wrzucił mnie, nie omieszkując otworzyć wcześniej "pudełeczka" ;p Efektem przygody było przemoczone i zielone (wcześniej czarne) ubranie, zamoczona legitymacja i karta rowerowa, "zawilgnięte" dwa banknoty 50 zł, mokre rzeczy w plecaku oraz satysfakcja z widoku twarzy kolesia gdy stracił prowiant:)

Najstraszniejsza: Może popsuję humor ale co tam: 0 22.00 rozmawiałem z tatą mojego przyjaciela po czym poszedłem do domu. Następnego ranka o godzinie 7.15 dowiedziałem się że umarł na zawał w nocy :( Żal mi było niesamowicie. :(
 
     
Chainblade 
The suffering one...


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: Brak, może kiedyś:)
Wersja gry S2: Nie mam gry
Klan S2: Będzie, jak se kupię
Wiek: 23
Dołączył: 17 Lut 2008
Posty: 46
Skąd: Satanów Większy;]
Wysłany: 2008-05-12, 15:15   

Nostradamus, faktycznie, szkoda człowieka :placze:

Najsmieszniejsza: Kolega na matmie mnie (wkurzył) i go dźgnąłem palcem pod klatę. Klasyczne, (c?)harczące "AAAAAaaaa!!!!!!!!!" i się zdymał (przepraszam jeśli ktoś to uzna za wulgaryzm :) ) z krzesła :brawo: Kumpel obok (mamy 3-osobowe ławki) też się zwalił z krzesła, ale ze śmiechu xD :hyhy:

Najstraszniejsza: Światło się na całym osiedlu schrzaniło (2003) i przyszedł "facet z elektrowni". :spider: Bałem się jak diabli; nie wiedziałem, czy otworzyć, czy nie, bo może to tata stoi za drzwiami (byłem sam w domu) i se jaja robi?? A może to pedofil??joke Dzwonie do tatki i pytam, gdzie jest. "A pod blokiem już wracał do domu"
_____________________________________________________________________






Każdy bezsens ma swój sens, bo bez sensu nie ma sensu.
If you want to have a brother, put your father on your mother.
 
 
     
Hresvelgr 



Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 28
Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 7
Skąd: Torun
Wysłany: 2008-05-14, 09:56   

Najstraszniejsza do tej pory to chyba spotkanie ptasznika w piwnicy (mam arachnofobie :P ) balem sie tez troche jak lecialem samolotem i byly problemy z 1 silnikiem :P
Najfajnieszej teraz sobie nie przypomne ale np nie moge zapomniec jakie zbicie z kuzyna mialem kiedy sie najadl za duzo a potem bylismy w lunaparku na 'break dance' (taka karuzela z paroosobowymi koszyczkami + koszyczki sie same kreca i to nieregularnie) pamietam ze potem to wyszlo ze za duzo zjadl :D
_____________________________________________________________________


 
 
     
eryk92 


Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: nie mam
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 23
Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 32
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-15, 21:06   

Mi także przytrafiło mi się dosyć ''orginalne'' zajście. Mianowicie, kiedy byłem u kolegi jakieś 2-3 lata temu (tak jakby na wsi, czyli na Białołęce w Warszawie - to taka wiejska dzielnica :) ) gonił mnie byk :shock: (i to na pewno nie był minotaur ani krowa). Mój kolega i mój brat oczywiście schowali się za drzewami, a ja co? W nogi! Teraz chyba już wiem jak sprinterzy trenują na setkę...
Ostatnio zmieniony przez eryk92 2008-05-15, 21:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Vx_xV_Bartek007 
Emo POWER !



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: Magowie spółka z.o.o
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 21
Dołączył: 14 Maj 2008
Posty: 53
Skąd: z Ankarii
Ostrzeżeń:
 1/7/9
Wysłany: 2008-05-16, 15:53   

Przygoda ów była z pająkiem (chyba nie muszę już mówić że mam arachnofobie ;/ ). Lato było, 11 lat miałem. Szedłem sobie z kolegą na miasto. Nagle coś mnie zaczęło łaskotać po ręce. Patrze a tam taki wielki, włochaty pająk. Przez pierwsze sekundy gapiłem się na rękę i stałem w miejscu. Co się działo potem to chyba nie muszę mówić... kumpel się śmiał, mi nie było do śmiechu. Pająk skończył na ziemi, po moim chaotycznym ataku. Cały czerwony przez następne 10 minut z obrzydzenia wycierałem rękę. Przed zdarzeniem deptałem te wyjątkowo anty-miłe stworzenia, teraz to mnie ścina na widok większego, a ja nic nie mogę zrobić :x .
_____________________________________________________________________
Cieci pamiefajcie sze farto sfuhac naószysieli o gosinie siómejfs after poludnie ! nie ftychac narkocykuf pamietajcie !

Szkoła dobrze ci radzi !! ;)
 
     
Chainblade 
The suffering one...


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: Brak, może kiedyś:)
Wersja gry S2: Nie mam gry
Klan S2: Będzie, jak se kupię
Wiek: 23
Dołączył: 17 Lut 2008
Posty: 46
Skąd: Satanów Większy;]
Wysłany: 2008-05-16, 18:21   

Ja również mam arachnofobię :x Chcę się z tego wyleczyć, bo się trochę boję, że ktoś może tego przeciw mnie użyć. A swoją drogą...

Pamiętam, jak mój brat cioteczny wszedł do pokoju i długo nie wychodził (czekałem na niego, bo z naszymi kundlami trzeba było wyjść na dwór; poszedł po smycz). Wchodzę do tego pokoju, a tam w połowie odległości między sufitem a podłogą wisi wielki jak Everest krzyżak :fire: <-to się ze mną stało, jak go zobaczyłem. Najlepsze (czy najgorsze??) było to, że braciak mój ulubiony trącał go palcem :o Jakby tego było mało, to schrzaniła mu się (pająkowi ofkors :] ) pajęczyna i spadł na ziemię. Zaczął na mnie skurczybyk włazić od nogi (mój fart, że miałem dresowe, bo jakby wlazł na mnie po gołej nodze, to siedziałbym na obiedzie :shock: ) Nie zorientowałem się, gdy zacząłem spazmatycznie podskakiwać, żeby gada strącić. :wth: Jak już go strąciłem <werble>, to przybiegł mój pies (LOL) i obwąchał "pajączka". Potrącił go łapą (co rozerwało robala na pół) i odszedł :slina:
_____________________________________________________________________






Każdy bezsens ma swój sens, bo bez sensu nie ma sensu.
If you want to have a brother, put your father on your mother.
 
 
     
Vx_xV_Bartek007 
Emo POWER !



Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: Magowie spółka z.o.o
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 21
Dołączył: 14 Maj 2008
Posty: 53
Skąd: z Ankarii
Ostrzeżeń:
 1/7/9
Wysłany: 2008-05-16, 19:43   

Chainblade napisał/a:
Ja również mam arachnofobię :x Chcę się z tego wyleczyć, bo się trochę boję, że ktoś może tego przeciw mnie użyć.

Nikt nie użyje. Kumpel na mnie napuścił pająka, to w defekcie uciekłem, a na następny dzień ja mu napuściłem pięść... ciesze się że nie mam antofobii, zresztą co my tu o fobiach gadamy ?

Teraz coś do tematu: Rzecz działa się na urodzinach kumpla. Super było, bo dostał strzelbę na kulki. Po kilku łykach bezalkocholowego szampana, solenizant zaproponował - z kieliszkiem w ręku - test na twardziela, po czym chwycił za strzelbę i władował kilka kulek. No i mówi mniej więcej coś takiego "kto przeżyje strzał w klatę i nie będzie wył, dostanie miano twardziela". No to zaczęło się losowanie. Pechowo wypadło na mnie... podniosłem koszulkę (wiadomo, klata ma być goła) i zamknąłem oczy. 3...2...1... "ty uważaj on strzela trzy kulki naraz" ... strzał, tyle że nie w klatę, ale brzuch. Ból był nieludzki, ale dałem rade, tylko coś mnie brzuch bolał, no i się stało. Kumpel podszedł do mnie, a ja mu tort na buty (nie tylko - frytki z bodaj "McDonalda", paluszki, trzy kieliszki szampana i jakiś litr coli)... więcej mnie nie zaprosił... dobrze, że miał panele, bo chyba by był zonk. Potem się okazało, że to wina coli, której wypiłem dokładnie 2 litry (wiadomo, szaleć to szaleć), a ból tylko "wyzwolił" tą moc ;)
_____________________________________________________________________
Cieci pamiefajcie sze farto sfuhac naószysieli o gosinie siómejfs after poludnie ! nie ftychac narkocykuf pamietajcie !

Szkoła dobrze ci radzi !! ;)
 
     
thek
[Usunięty]

Wysłany: 2008-05-17, 12:44   

Z zabawnych to w pracy miałem z pająkiem :) Siedziałem sobie z pracownicami i nagle jedna jak wyparzyła w tył niemal spadając z krzesła. właściwie niemal z niego wystrzeliła. Ja podchodzę spokojnie i patrzę, a tam może nie większy niż 5mm pajączek sobie siedzi. pozwoliłem b mi wlazł na palec i przeniosłem... Choć i tak daleko Wam do mojego kumpla. W mieszkaniu hoduje tarantulę i mam jego zdjęcie gdy siedzi mu na ramieniu :) W akademiku ze współlokatorem hodowali pająki. Kierowniczka mało nie dostała zawału gdy zobaczyła, że w pokoju mają jakieś, bagatela, ponad 200 pająków xD
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Powiadom znajomego o tym temacie
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Śledź odpowiedzi w tym temacie
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,74 sekundy. Zapytań do SQL: 14