|
|
|
|
Jak wyobraźnia lub jej brak rozpętała "wojnę"...  |
| Autor |
Wiadomość |
ssayan


Wersja gry S1: UW: 2.21
Wiek: 32 Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 213 Skąd: LBN
|
Wysłany: 2008-02-01, 19:09
|

|
|
| Jak rowniez napisalem w jednym z wczesniejszych postow- i blanca i Wy podchodzicie do tego zbyt powaznie, dajcie na luz... |
_____________________________________________________________________ "W razie braku talentu nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie." |
|
|
|
 |
Shei
Rest in Pieces


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 33 Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 2856 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: 2008-02-01, 20:02
|

|
|
blanca, jakoś szczególnie to ja nad nim nie myślałem, początkowo miał to być głupi i krótki tekst, 4 zdania + jakieś 2 wypowiedzi Mieczysława Wyglądać miał tak, jakby był wyrwany z całości opowiadania. No ale jakoś tak miałem pomysł na kontynuację, więc dopisywałem co mi wpadło do głowy. Później marny wstęp i zakończenie dodałem, wyszło tak, a nie inaczej. Napisałem to na szybko byle jak, żeby właśnie pokazać, że każdy może coś napisać. A jeżeli chodzi o te dziwne wypowiedzi bohatera, to nie chodzi tu o naśladowanie "fOooOoOoM sweeTh brOqACjq", miały to być po prostu takie chłopskie, rodem ze wsi zdania, no i pierwotnie były... Później zrobiłem trochę upgrade, tak by bardziej uwidocznić to, że pisany tekst będzie taki, jak autor tego chce i nawet jeżeli komuś się to może nie podobać, to nie od niego to zależy |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Peace
Pacyfista


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21 Dołączył: 09 Lis 2007 Posty: 92 Skąd: Pleszew
|
Wysłany: 2008-02-02, 10:32
|

|
|
niezłe a ta gwara wypasista |
_____________________________________________________________________
| Cytat: | | Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności. |
Albert Einstein |
|
|
|
 |
thek [Usunięty]
|
Wysłany: 2008-02-02, 17:27
|

|
|
| blanca napisał/a: | | Żeby to wszystko usegregować, postaram sie odpowiadać wam pojedyńczo, ad persona | Jako, że moja wypowiedź poprzednia była skierowana jako odpowiedź na Twoją krytykę to postaram się najdokładniej wypowiedzieć właśnie Tobie. Choć zważywszy jak się ów wydzielony wątek rozwinął i inne skomentuję...
| blanca napisał/a: | | teraz postaram Ci udowodnić, ze można te dwie cechy ze sobą bezkolizyjnie łączyć | Więc przyjrzyj się przykładowi jaki sama podałaś. Spojrzałaś na niego pod kątem osoby szczupłej, czyli subiektywnie i bardzo jednostronnie. A co jeśli osoba spotkana (w tym przypadku domyślnie postawiłaś mnie) nie uważa, że osoba grubsza jest "gorsza" niż szczupła? A musisz wiedzieć, że tak jest w moim przypadku. Moimi najlepszymi znajomymi z dzieciństwa były i są nadal właśnie osoby ważące ponad dwukrotnie więcej niż ja sam. Dla mnie więc taka sytuacja byłaby zaskoczeniem nie pod kątem, że "zbrzydła", ale że zmieniła się na tyle, iż nie rozpoznałem jej. Kwestia piękna zresztą jak sama zapewne wiesz jest bardzo subiektywna, więc akurat bym jej nie przywoływał w takiej sytuacji bo jest bardzo ryzykownym posunięciem. Prędzej posłużyłbym się odniesieniem do wiedzy, która jest bardziej obiektywna w ocenie. Ale nawet ona nie jest do końca taka, bo też zależy od wypowiadającego się. Zauważ, że zawsze porównujemy innych do siebie i naprawdę rzadko do innych osób. Stąd pojęcie "głupi" czy "mądry" też szacujemy na podstawie nas samych i dla innej osoby to co nam wydaje się takie nie musi być odebrane identycznie. By te dwa pojęcia udało się połączyć trzeba by się odwołać do naprawdę uniwersalnych przypadków i by uniknąć wieloznaczności odwołać do skrajnych przypadków.
| blanca napisał/a: | | Ja byłam szczera. I obiektywna. Bo na dzień dobry przyznałam sie, ze od fantasy dostaje mdłości. Bo zalozyłam sobie, ze nie skupie sie na temacie, tylko na formie jego przedstawienia, na sprawach technicznych. | I właśnie dlatego starałem się podejść do tego bez jadu i wyjaśnić skąd są takie a nie inne potknięcia, niedociągnięcia. Owszem, od czasu do czasu drwiłem czy kpiłem ale właśnie dlatego, że przyjęłaś formę bardzo uschematyzowaną z, moim zdaniem, odgórnym przekonaniem o słuszności negatywnej krytyki. Dlaczego tak uważam? Patrz to o czym napisałem powyżej w związku z ob(sub)iektywnością i przekonaniem, które zawarłaś w obu swych postach, a więc to, że fantasy nie trawisz. Nie oddzielisz sposobu oceny od poglądów. Krytyka czegoś co jest przez Ciebie nieakceptowane rzadko kiedy może być pozytywna. Zwłaszcza to jest zauważalne po przytoczeniu przez Ciebie przykładu Tolkiena. Skąd taki wniosek? Bo czytając go nie sposób nie odnieść wrażenia, iż sama stawiasz się w roli krytyków i też uznajesz tego autora za grafomana.
| blanca napisał/a: | | Staralam sie nie patrzec na was jak na graczy, przyszłych informatyków, anty humanistów. Nie wiedzialam, ile macie lat. Potraktowałam was jak twórców, którzy są świadomi tego, ze upubliczniając swoje „dzieło” należy brac pod uwage to, ze ktos moze zechciec wyrazic na jego temat swoją opinie. I tak tez zrobilam. | Więc teraz spójrz na mój post obiektywnie. Są w nim, kpiny, żarty, ale przede wszystkim jasne wytłumaczenie takich a nie innych błędów (czy jakkolwiek by to zwać, gdyż nie mam z Kalią na wszystko wpływu), które są w tej zmutowanej formie. Jeśli się upierasz, że to nie jest opowiadanie to nie, nazwijmy to inaczej, ale szczerze to polonistą nie jestem i z lekcji w liceum nie znam formy literackiej jaka by tu pasowała. Nie jest to bowiem opowiadanie, epos, baśń czy bajka bądź jakakolwiek inna mi znana. Ale to pierwsze jest temu najbliższe. Niepotrzebnie też stosujesz skróty myślowe typu "gracz-informatyk" czy "informatyk-anty humanista". Wiele z nich jest wygodnych ale jak najbardziej chybionych. To że nie przepadam za humanistami jest wynikiem moich obserwacji i kontaktów z nimi. Niestety do tej pory byli oni zazwyczaj bardzo aroganccy i pewni siebie oraz z tendencją do poniżania innych a wywyższania siebie (tylko nieliczne wyjątki znam). Z tą nieznajomością wieku to moim zdaniem trochę naciągane. Przy mnie i Kalii, jak również wielu innych osobach jest wyraźnie określone ile lat mają. Jako osoba uważająca się za dorosłą mniemam, że czytanie ze zrozumieniem masz więc opanowane.
| blanca napisał/a: | | Ja TYLKO wyraziłam swoją opinię. A Wy wielokrotnie ja potwirdziliście | Do opinii samej w sobie nic nie mam. Jest dla mnie jak każda inna na tym forum. Uznałem ją jednak za oderwaną od całości ponieważ na analizie samej formy, a i to jeszcze w bardzo okrojonej formie, moim zdaniem nie powinno się kończyć chcąc dokładniej skrytykować coś. Nawet w technice programowania, jaka mi jest najbliższa, tak nie ma. Powołam się na przykład podobnie jak i Ty. Co z tego, że kod wygląda idealnie pod względem składniowym i gramatycznym (tak, nawet języki programowania mają takowe) skoro po skompilowaniu (proces stworzenia z kodu programu wykonywalnego z rozszerzeniem .exe) się wywala? Za to wyglądający niechlujnie działa poprawnie i jest możliwy w dość prosty sposób do usystematyzowania oraz poprawy jego formy. Właśnie dlatego czytam krytykę. Czy zareagowałem w jakiś sposób negatywnie na to, że przynajmniej jednej osobie nie podobało się opowiadanie "Panaceum?" mojego autorstwa? To że nie napisałem pod komentarzem jednego z nich, iż nieco bawi mnie ocena w stylu "za mało tutaj krwi" to inna sprawa Jeśli interesuje Cię krytyka dalsza, zapraszam do opowiadań mojego autorstwa w tym dziale. Te pisałem samodzielnie więc już wszelkie uwagi jakie zawarłaś do "forumowego" będą całkiem na miejscu.
Co do potwierdzania takich czy innych opinii nie będę się zbytnio wtrącał jeśli tyczy kogoś innego. Nie jestem jasnowidzem i nie wiem co myślała dana osoba pisząc coś. Stąd tak wiele u mnie nawiązań w stylu "myślę tak a nie inaczej ponieważ…". W ten sposób chcę jasno dać do zrozumienia jak odebrałem te konkretne słowa. Już i tak wiele osób mi zarzucało, że pisze dość mgliście
| blanca napisał/a: | | Ja sie przyznałam – robie literówki. Najczęściej z „niechciejstwa”. Teraz czas na was. | Od początku chyba zaznaczam, że jestem informatykiem a nie humanistą. Tak samo w swoim długim poście zaznaczyłam jak moim zdaniem będzie wyglądać mój wpływ na ten twór. Nie narzucam sobie żadnego stylu poza swoim własnym, dość chaotycznym często. Jedyne co jest dla mnie istotne to zastosowanie się do pewnej, wynikającej z sytuacji, konwencji i zasad poprawności językowej. Choć i tak zważywszy na samą formę jest to dość luźne podejście. Zapewne będzie to jeszcze odczuwalne nieraz.
| blanca napisał/a: | | Nie byłam, nie jestem i nigdy nie bede nauczycielem. Ale owszem, zdarza mi sie pouczać innych. | Co akurat jest normalne chyba u każdego i nie razi mnie. Każdy ma opinię, spojrzenie własne na różne sytuacje i właśnie dlatego tak wygląda ta dyskusja a nie inaczej. Dla mnie najistotniejsze w niej jest to, by nie zaczęła przypominać obrzucania się błotem i była w kulturalnej formie. A taką póki co utrzymuje.
| blanca napisał/a: | | Staram sie jednak robić to w ramach dziedzin na temat których mam pojęcie. | Ja także, choć zapewne z innej perspektywy patrzę na te same rzeczy. Choć jeśli tak samo sztywno i z pewnym pomijaniem szerszego spojrzenia oceniasz inne rzeczy, to mógłbym powiedzieć o sobie, że oceniam w sposób mniej sztuczny, bardziej indywidualny. W końcu za wszystkim stoi człowiek i bez spojrzenia na niego trudno rozpatrywać cokolwiek. To tak jak ze sprawą w sądzie. Jest wiele okoliczności, które trzeba wziąć pod uwagę. Nie da się na wszystko nałożyć odpowiedniego szablonu i uzyskać gotowego wyniku. Życie to nie test jednokrotnego wyboru. I nie tylko życie...
| blanca napisał/a: | | Ostatni np. rozwinęła sie na waszym chat'cie dyskusja o poprawnej formie słowa oryginalność. Moj wyżej wspomniany „bliski znajomy” tez bral w niej udzial. Wysłałam mu sms'a, że bodajże Raen ma racje – w wymowi dopuszczalne są obie formy: oryginał i orginał, więc niezbyt potrzebnie i malo sensownie upiera sie przy wyzszości tej pierwszej. | W tego typu dyskusjach nie biorę udziału bo język polski nie jest zbyt usystematyzowany. Za dużo w nim reguł od których jest mnóstwo wyjątków, form poprawnych ale archaicznych itp, itd. Jako kolejny przykład podam "oczu, ócz" czy "rękoma, rękami". Z tego co kojarzę to obie formy zaprezentowane są poprawne. Ja tego nie lubię i staram sie unikać takich by później mi ktoś nie zarzucił niepoprawności a ja nie musiałem wertować słowników by wydobyć z nich, która forma lub zwrot są poprawne. Wolę posłużyć się synonimem w takim wypadku lub przekształcić całe zdanie niż niepotrzebnie tracić czas i liczyć się z tym, że pomysł na wątek mi wyparuje w zalewie stron słownika.
| blanca napisał/a: | | wyglaszając osądy powołując sie na "osoby starsze i znacznie lepiej wykształcone"? Cos tu nie gra, coś tu nie halo... | Przed wysłaniem tamtej odpowiedzi zapytałem kilka osób co o tym sądzą i formie w jakiej zostało to napisane. Ich spostrzeżenia zawarłem w swojej wypowiedzi. Jeśli więc uważasz, że zadanie innym pewnego problemu i postawienie wniosków na podstawie ich odpowiedzi jest czymś dziwnym to od dzisiaj wszelka konsultacja powinna być czymś zabronionym a więc powinniśmy zlikwidować edukację i każda osoba powinna się uczyć na własnych błędach oraz mieć kategoryczny zakaz wymiany doświadczeń. Jak myślisz, ile utrzymałaby się nasza cywilizacja tygodni? Może to skrajność spojrzenia, ale właśnie to mi zarzucasz teraz. To co ja zarzucałem to bezkrytyczne przejmowanie zdania innych (szczególnie nauczycieli i wykładowców). Nie zaś konsultacje z kilkoma źródłami i na ich podstawie wyciąganie własnych wniosków. Jeśli jednak człowiek zwraca się nie do przekroju ale osób z tej samej grupy to zawsze dostanie takie same odpowiedzi. Dlatego też były to osoby z różnymi doświadczeniami, z różnym wykształceniem, z różnych grup, w różnym wieku. Zarówno po zawodówce samej, jak i te po studiach: muzycznych, technicznych, prawniczych. Nawet z 60-letnimi nauczycielkami rozmawiałem bo i takie osoby są w kręgu moich znajomych. Nie odniosły tego samego wrażenia, ale podobne. Niektóre były mniej, inne bardziej bezpośrednie. W każdym razie nie były jakieś szczególnie ostre czy negatywne. Podobnie zresztą jak i moje, wyrażone w tamtym poście, zdanie.
| ssayan napisał/a: | | Blanca, podobnie jak to theka-polecam napisanie biografii. | Nie jesteś tak znowu daleko od prawdy Od pierwszego dnia pobytu w Szkocji prowadzę dziennik. Czasem mniej, czasem bardziej dokładny. Zależnie od tego co danego dnia się wydarzyło. Do pewnego momentu mógłbym nawet go publikować, gdyż był zwyczajnym opisem dnia. Ale potem zaczęły się bardzo osobiste wpisy. Na podstawie jego zawartości mógłbym się pokusić o napisanie części biografii związanej z pobytem na emigracji. Zarówno życie w przeszłości jak i teraźniejszości nie było dla mnie szczególnie słodkie. Powiedziałbym nawet, że od początku miało wiele goryczy, której bynajmniej nie wylewam w każdym poście i nie daję odczuć jej każdemu z kim piszę czy kontaktuję się, w ten czy inny sposób. Wprost przeciwnie. Wiele osób uważa mnie za bardzo wesołą osobę choć to tak naprawdę tylko pozory. Zapewne sam nie uważasz mnie za zgorzkniałego bo nie daję tutaj wiele powodów do tego by takie wnioski wysnuć.
| ssayan napisał/a: | | Ponowie pytanie- wiex szkopul tkwi w jezyku jakiego uzyla blanca? | Język też zagrał tu pewną rolę (choć minimalną), ale mi osobiście chodziło o postawę jaką przyjęła. Podobnie jak już wspomniałem wcześniej, i ja, i Shei, zwróciła uwagę na szczegóły, które w oderwaniu od szerszego spojrzenia na całość byłyby jak najbardziej uzasadnione. Jednak po spojrzeniu, które moim zdaniem, powinno zawsze być jak najszersze, od razu te argumenty traciły rację bytu. Nie mówię, że wszystkie, bo nie jestem ignorantem, ale te najbardziej zaakcentowane - tak. Nie ukrywam i nie ukrywałem, że literat ze mnie żaden. Co zresztą zaznaczyłem od początku. Ale też jestem osobą z wykształceniem technicznym, która z natury swoich zainteresowań stara się przewidzieć różne możliwości, a więc i z konieczności jak najszerzej poznać temat zagadnienia. Właśnie to oderwanie krytyki od szerszego spojrzenia spowodowało, że poczułem się w obowiązku odpowiedzieć na nią. Wcale nie to, że jestem jednym z współautorów. Zresztą osoby będące już jakiś czas na forum zauważyły, że te długie pojawiają się co jakiś czas niezależnie od tego czy jestem w nie osobiście zaangażowany czy nie. Staram się wszystko chłodno potraktować, więc można przez to odnieść wrażenie powagi. Ale czy gdybym napisał żywiołowo to aby nie zostałbym potraktowany jak rozwrzeszczany dzieciak, który się obraża za to, że ktoś ma inne zdanie niż on? A jest wysoce prawdopodobne, że tak by mogło sie stać.
| blanca napisał/a: | | Widzisz, tobie udalo sie to o czym twórcy wyjsciowego opowiadania ( mam wrazenie ) nawet nie pomysleli. Nie sililes sie na mądre słowa, gornolotne mysli, hiperpoprawne stylizcje, wieloplaszczyznowe opisy. | I też wcale nie podchodziłem do tego opowiadania inaczej niż jak zabawę. Gdybym pisał z przymusu to zapewne już od czasu ostatniej części jaką napisała Kalia byłyby ze dwie kolejne. Piszę kiedy chcę, jak chcę i jedyne co jest osią pewną to część, którą już dorzuciła Kalia. To jest moje i jej jedyne ograniczenie – zazębić się jakoś z tym co już jest. Musimy bowiem pamiętać nie tylko o ostatniej części ale całości, by nie pojawiły się jakieś większe przekłamania, nieścisłości. Na razie piszą tylko dwie osoby + wstęp Matiego. Wyobraź sobie co by było, gdyby ktoś zechciał dołączyć (może to kiedyś nawet nastąpić) i pisać coś zupełnie świeżego jedynie wiązanego z ostatnią częścią. To dopiero byłby bałagan A jak by się Twoja krytyka nagle zaktualizowała… Jeśli więc miałbym napisać jakąś krytykę, to osobiście zrobiłbym to tak, jak Ty w jednym z postów odpowiedziałaś. Do każdej osoby osobiście wysunąłbym propozycje i powiedział o ewentualnych niedociągnięciach. Nie rzucałbym krytyki pod adresem całości bo widziałbym, że nie ma sensu próbować „uczłowieczać Frankensteina”. Bo owo opowiadanie jest dla mnie jak Frankenstein. Zlepek wielu pomysłów, którego jedynym celem jest jakoś żyć, choćby nawet nie było piękne mądre, czy jakiekolwiek dla reszty. To potwór zaistniały dzięki myśli i który może zabić jego twórcę. Ale czy dlatego nie ma on próbować? To nawet bardzo dobrze pasuje do tego co napisał Shei: | Shei-var napisał/a: | pisany tekst będzie taki, jak autor tego chce i nawet jeżeli komuś się to może nie podobać, to nie od niego to zależy |
I właśnie dlatego pisać będę i ja i Kalia dalej. Bo chcemy i sprawia nam to frajdę. Nie dlatego, że chcemy być podziwiani „jakie to z nas wrażliwe i piękne dusze”. Zresztą nie zauważyłem bym z nią nawet coś takiego postulował. Po prawdzie nawet na pochlebne opinie nie odpowiedziałem w żadnym przypadku co moim zdaniem do osoby szukającej pochlebców nie pasuje. |
|
|
|
 |
ssayan


Wersja gry S1: UW: 2.21
Wiek: 32 Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 213 Skąd: LBN
|
Wysłany: 2008-02-02, 20:12
|

|
|
| thek napisał/a: | blanca napisał/a:
Staralam sie nie patrzec na was jak na graczy, przyszłych informatyków, anty humanistów. |
| thek napisał/a: | | Niepotrzebnie też stosujesz skróty myślowe typu "gracz-informatyk" czy "informatyk-anty humanista". |
ale wkladanie komus w usta slow, ktorych nie wypowiedzial to juz przegiecie
Opowiadania nie czytalem (no moze fragmenterycznie) i zdania na jego temat nie mam. Wg mnie to wszystko to burza w szklance wody... Napisaliscie opowiadanie-spoko- jednym sie podoba innym nie. blanca wyrazila swoja opinie-spoko- jedni sie z nia zgadzaja a inni nie. I niech tak zostanie... |
_____________________________________________________________________ "W razie braku talentu nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie." |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2008-02-02, 21:47
|

|
|
Tylko jedno: kocham was, ludzie
Post thek'a na pierwszej stronie przeczytałam, kolejne też (widzę, że sporo osób myśli podobnie jak ja - ale fajnie wiedzieć ), ale przy trzeciej wypowiedzi blanci wysiadłam Sorki, ale poza formą (oczy mi się przy poscie thek'a zmęczyły i miałam poważny problem z doszukaniem się tam cytatów), to i z treści niewiele rozumiem. Tak, tak, wiem - jestem tępym, ograniczonym umysłowo cyborgiem, który nie potrafi posługiwać się językiem ojczystym, ale cóż - taki już mój los Dlatego nie będę nawet próbować odpowiadać na tę jakże wzniosłą krytykę, ponieważ... no po prostu mi się nie chce tego wszystkiego czytać
Pozdrawiam będących na bieząco z tematem i życzę dobrej dalszej zabawy
Ps.: A jak się Shei'owi/Raen'ce/Cas znudzi, to pewnie temat ozdobi szczyt Wysypiska - będzie prawie jak gwiazdka na szczycie bożonarodzeniowej choinki (tak, wiem, że święta już za nami, ale jakoś tak mi się skojarzyło ).
Ps.2: Wiedziałam, że skądś znam ten nick - blanca - ale sklerozę mam. Teraz już wiem, skąd |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
thek [Usunięty]
|
Wysłany: 2008-02-04, 19:37
|

|
|
| ssayan napisał/a: | wkladanie komus w usta slow, ktorych nie wypowiedzial to juz przegiecie
| Przepraszam, ale widcznie zniknęło mi to "nie" przy czytaniu. A może pojawiło mi się tam "lecz"? Teraz nie pamiętam już |
|
|
|
 |
mya-serafia
Mya


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.40
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 22 Dołączyła: 18 Gru 2007 Posty: 97 Skąd: Będzin/Łagisza
|
Wysłany: 2008-02-06, 19:44
|

|
|
Shei-Var Gratuluję świetnego opowiadania, dawno się tak nie uśmiałam A ty blanco daj na luz, przecież to wszystko jest dla (można powiedziec) zabawy, więc nie trzeba od razu tak ostro. Dobre rady się przydadzą ,ale trochę w innej formie. |
_____________________________________________________________________ "Yes, he sleeps nakedly, while I always sleep fully dressed.
He is full of Life, I am mostly depressed.
I guess, that's why I wish that he would want to take a walk with me
through lonely Fields of Sorrow, the only place I've ever seen..."
 |
|
|
|
 |
Shei
Rest in Pieces


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 33 Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 2856 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: 2008-02-07, 03:06
|

|
|
A dziękuję, dziękuję W sumie sam się dziwię, że mi takie nawet fajne wyszło To moje pierwsze "opowiadanie" Jestem prawie tak samo dumny z siebie, jak Mietek po pokonaniu złych mrówek ninja Z drugiej strony, chyba niewielkiej grupce osób się spodobało, bo jakoś prawie nikt nic nie pisze o nim |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
galgan

Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 18 Dołączył: 04 Sty 2008 Posty: 127 Skąd: miasto k. Bydgoszczy
|
Wysłany: 2008-02-07, 10:20
|

|
|
Shei-Var, dobra, jak nikt nie pisze to może jakiś galgan z łaski swojej oceni to opowiadanie . Dobra, opowiadanie świetne, jak Raen powiedziała, mnie też zamurowało . Najlepsze z charyzmą i obrażeniami od trucizny . A ja mam jeszcze pomysł. Dajcie opowiadanie Shei-Vara na stronę . Co o tym sądzicie ? A co do blanci... Najpierw napisz opowiadanie sama, daj je tu a my twoje opowiadanie ocenimy. Ciekawe, czy będzie lepsze .
PS. Jeszcze raz Shei gratulacje . |
| Ostatnio zmieniony przez galgan 2008-02-07, 10:22, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Shei
Rest in Pieces


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 33 Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 2856 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: 2008-02-07, 10:50
|

|
|
Thx galgan i Raenko Mimo tego, iż na szybko pisane, to się starałem, żeby było ładne, o
Z truciznąi obrażeniami fajnie wyszło, a w ogóle nie planowałem tego, bo te obrażenia to tak jakośmi do głowy przyszły pod koniec opowiadania W sumie wszystko pisałem tak od początku do końca, nie myśląc co będzie później, no i mało co zmieniałem we wcześniej napisanych zdaniach, a i tak wyszło nawet jednolite i spójne Nadal się dziwię, że ja to napisałem |
_____________________________________________________________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez Shei 2008-02-07, 10:51, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Riki Bomori
Riki theBoner


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 23 Dołączył: 28 Sty 2008 Posty: 111 Skąd: Płock
|
Wysłany: 2008-02-07, 16:51
|

|
|
| Możecie mi powiedzieć gdzie to opowidanie jest bo znaleść nie mogę. |
_____________________________________________________________________ "A holy vampire hunter who was blessed by the light. His name means "cross."
His rival is a Slovenian vampire, Kudlak, and their battle is unparalleled. They both assume various animal forms such as pigs, cows, and horses, but his forms can be recognized by their white color. It is said that evil can never overcome light, and each battle ends with Kresnik victorious." |
|
|
|
 |
Shei
Rest in Pieces


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 33 Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 2856 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: 2008-02-07, 17:03
|

|
|
Moje, czy to theka i Kalii Moje jest na poprzedniej stronie A theka i Kalii w dziale opowiadania gdzieś tam |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Riki Bomori
Riki theBoner


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 23 Dołączył: 28 Sty 2008 Posty: 111 Skąd: Płock
|
Wysłany: 2008-02-07, 18:06
|

|
|
| o twoje mi chodzi. dzięki za odpowiedż. Daję 9+/10 |
_____________________________________________________________________ "A holy vampire hunter who was blessed by the light. His name means "cross."
His rival is a Slovenian vampire, Kudlak, and their battle is unparalleled. They both assume various animal forms such as pigs, cows, and horses, but his forms can be recognized by their white color. It is said that evil can never overcome light, and each battle ends with Kresnik victorious." |
| Ostatnio zmieniony przez Riki Bomori 2008-02-07, 18:14, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
YubY
Bumelant :>


Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wiek: 25 Dołączył: 15 Kwi 2007 Posty: 212 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: 2008-02-07, 21:55
|

|
|
Cóż długa to lektura to najdłuższe posty jakie widziałem, ale jakże smakowite ... blanca oczywiście znikła czemu się nie dziwię, bo się jej raczej nie udało zaszpanować
Do do opowiadania Sheia z*******e po prostu zdrowo zakręcone
| Shei-Var napisał/a: | W sumie sam się dziwię, że mi takie nawet fajne wyszło To moje pierwsze "opowiadanie" |
Przypomnę o wspaniałym streszczeniu "Sacred Pink Edition" specjalnie ściągnąłem z shouta Tamto też rozbraja i jest we Freestylu w temacie "Opowiastka" Swoją drogą jak się zbliżają ferie to muszę popracować nad edycją tego tekstu bo na razie jest w oryginale... |
_____________________________________________________________________ [color=blue][size=18][i]
Jeść albo nie jeść - oto jest pytanie.
Jeść - toż to prosta odpowiedź na nie.
Jedzenie życia rozkosz, więc jedzmy, czemu nie!?
Bez jedzenia ja chyba zabije się!!! [/color][/size][/i]
Burger był, jest i zniknął... MAGIC Version 1.0
Burger był, jest i zniknął... MAGIC Version 2.0
Miasteczko Sacred.pl taka mała reklama w internecie
Najlepsza Polska Ugamela NET-WAR
Zeitgeist - film mogący Cię zmienić... :>
[color=red][size=18][i]
Nie daję jedzenia...never... tudzież nie karmię trolli
[/color][/size][/i] |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
| Strona wygenerowana w 0,56 sekundy. Zapytań do SQL: 13 |
|
|