logo



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
ProfilProfil  Nie masz wiadomościNie masz wiadomości  Wyloguj [ Arch ]Wyloguj [ Arch ]

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak wyobraźnia lub jej brak rozpętała "wojnę"...    Ignoruj ten temat
Autor Wiadomość
ssayan 



Wersja gry S1: UW: 2.21
Wiek: 32
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 213
Skąd: LBN
Wysłany: 2008-02-01, 13:30   

powiedz mi Shei, w ktorym momencie mojej wypowiedzi dalem Ci do zrozumienia, ze sie z nia zgadzam? Wiec powiem to teraz, po czesci rzeczywiscie przyznam jej racje ale nie we wszystkim. Zarowno blanca jak i teraz Wy traktujecie to zbyt powaznie. Gdyby tak nie bylo, zakonczyloby sie na "ok, nie podoba Ci sie, trudno, nie kazdemu musi"... Poza tym zastanawiam sie czy np Twoja reakcja na kytyke bylaby taka sama w przypadku nowego forumowicza lub kogos kogo nie lubisz. Ot co, po prostu dajcie sobie spokoj, blance sie nie podoba, trudno, to nie tragedia, w koncu to jednostkowa opinia...

Shei-Var napisał/a:
Można oczywiście dać krytykę, ale powinna być ona uzasadniona


wg mnie uzasadnienie bylo jak cholera...

Shei-Var napisał/a:
Nie musiała go czytać, a już na pewno nie powinna go oceniać w sposób, jaki to zrobiła.

opowiadanie jest opublikowane po to zeby je wlasnie czytac, a to wjaki sposob je skrytykowala pewnie wynika z jej wiedzy polonistycznej. Czy gdyby napisala-"opowiadanie jest be bo ma bledy ale nie powiem jakie , zeby Was nie urazic" bylo lepiej?

Chodzi mi o to ze jednym sie podoba, innym nie i nie ma co robic z tego problemu....

Ps
Shei-Var napisał/a:
ssayan, ja już po prostu tak mam, nie lubię jeżeli ktoś pisze taką bezpodstawną krytykę

wiec jaka krytyka jest wg Ciebie "podstawna"?
_____________________________________________________________________
"W razie braku talentu nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie."
 
     
ssayan 



Wersja gry S1: UW: 2.21
Wiek: 32
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 213
Skąd: LBN
Wysłany: 2008-02-01, 14:00   

Raen napisał/a:
Nie wiem czy zauważyłeś, ale na forum używamy raczej języka potocznego. Rozmawiamy jak znajomi z podwórka, że się tak wyrażę


taa, to dlaczego jeden drugiemu co raz wytyka chocby literowki, "wladz" forum nie pomijajac... Coz, byc moze kazdy zyje w swojej bajce...

Ps jezyk "komputerowy" tez nie dla kazdego jest zrozumialy ale czesc forumowiczow go uzywa olewajac to ze pozostali moga tego nie rozumiec...

Ps2 Raen, wyprowadz mnie z bledu jesli sie myle ale szkopul tkwi w jezyku jakiego uzyla blanca? C"mon... :]
_____________________________________________________________________
"W razie braku talentu nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie."
 
     
blanca 


Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 0
Wysłany: 2008-02-01, 14:26   

Oj! Zaniedbałam sie w dyskusji. Ale juz nadrabiam.
Najpierw Kali:

"No cóż tak się składa, że zauważyłam, a nawet o tym napisałam"

Tak? A gdzie? Czyżby chodziło o: "Może byś dokładniej napisała, o co ci
chodzi, a nie rzucasz jakieś nieskładne aluzje"? Jeśli tak, to nie wiem
dlaczego masz do mnie jakiekolwiek pretensje. Sama siebie zrecenzowałaś
sto razy ostrzej.

"Nie traktuję. Jestem z zamiłowania (i być może w przyszłosci również
zawodu) informatykiem, podobnie jak drugi autor - thek. Tak więc
studiami polonistycznymi nie musisz mi po oczach świecić, bo akurat tan
kierunek zupełnie mnie nie pociąga, a wręcz odpycha."

To dlaczego bierzesz sie za pisanie?

"Sorki... chyba masz rację - nie rozumiem. Btw - o człowieku pisze się
"ktoś", nie "coś" (no chyba, że wolisz tę formę)"
Słyszałam, ze matura za pasem. A Ty dalej masz problemy z rozumieniem
czytanego tekstu. Podpowiem Ci:
"(...)powinnac doceniac krytyczne opinie, a ty (...) skupiasz sie na ich
formie". Gdzie tu człowiek?


"Jest to zwyczajne, amatorskie opowiadanie " - o prosze!

"Popatrz uważnie na nick'i autorów poszczególnych fragmentów" - patrze.
I nic mi to nie daje, bo caly czas mam wrazenie, ze było was troche wiecej niz 3 osoby.

"A jak niby miałam przejść ze stylu mojego poprzednika na własny?
Wyobraź sobie, że nie jest tak łatwo" Po pierwsze - styl, to za duzo
powiedziane. Po drugie - kolejny raz potwierdzasz zasadność mojej
krytyki: sama przyznajesz, ze całość nie jest spójna, zdarzają sie
nieścisłości...Tylko dlaczego po chwili zarzucasz, ze to mi nie służy,
skoro wczesniej przyznałaś, ze nie sluzy waszemu "dzielu"? Oj! Czyżbyś
miała problemy z rozumieniem tekstu pisanego własna ręką?

"W wieku lat 7 chodziłam na balet" - masz sie czym chwalić. Nikt ci tych
wspomnien nie odbierze.

"Kawałek wyżej na tę własnie indywidualność narzekałaś... " - no tak.
Próba nadinterpretacji zdania wyrwanego z kontekstu. Przeczytaj jeszcze
raz całość, napij sie wody, pomyśl troche... Potem jesszcze raz
przeczytaj całość... I jeszcze raz, i jaeszcze raz... Powoli... A przede
wszystkim - zanim cos powiesz, to POMYŚL!!!


"Bo (tak na marginesie) ten fragment, który spowodował takie
skojarzenia, nie jest integralną częścią teksu" - zapraszam do ponownego
zapoznania sie z definicja opowiadania.

"ty też nie piszesz idealnie" - jasne, ze nie! Chyba, ze mi zależy.

"Czujesz się niedoceniona?" Nie. Osiągnęłam swój cel. Przynajmniej
połowicznie.

"A są tu osoby bardziej wybuchowe" - pozwolisz, ze zwróce sie w tym
miejscu do mojego sublokatora życiowego ( od którego cała ta recenzencka
przygoda z forum sie zaczeła ): Ziom! Jak myslisz? Są tam osoby bardziej
wybuchowe? Bo ja myśle, ze nie warto udowadniac w tak głupiej kwestii,
ze stwierdzenie P. Kalii jest prawdopodobnie błędne.

"Dlatego z góry ostrzegłam o zagrożeniu, które zmniejszyć mogło właśnie
rozwinięcie wypowiedzi w coś, co wygląda nieco bardziej czytelnie niż
taki krótki bełkot." - ze co?

"Nie, miała ochotę kogoś skrytykować, a że znalazła opowiadanie, które
jej nie podpasowało, to miała punkt wyjściowy" - założenie miałam
zupełnie inne, ale o tym później. Chociaż z pewną dozą sadystycznej
satysfakcji nusze przyznac, ze ta "dyskusja" sprawia mi od jakiegos
czasu spora przyjemność.

"No tak, jak sztukę baleronu skomentujesz, to raczej się nie przejmie" -
wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja, ze właśnie Wasze opowiadanie
porównałas do kawałka wędliny! A co? Przejęłaś się?

"Nie rób z siebie alfy i omegi wiedzy polonistycznej, bo ja nadal nie
znalazłam tu tego długiego wstępu" Nie robie. Wyrazam opinie, ot co! A
co do długiego wstępu - cale to opowiadanie jest jak jedno, wielkie
wprowadzenie. Długa podróż wzdłuż wstążki tęczy... a garnuszka ze złotem
nie widac...

"Będę głaskać molinezje w akwarium, może cholery szybciej zdechną, bo
mam ich dość, a nikt nie chce wziąć". Po pierwsze - to mało
odpowiedzialne prosic rodziców o rybki, a potem próbować sie ich pozbyc.
Po drugie 0 jakby co, na Kościuszki otwierają nową knajpe z sushi. Moze
tam spróbuj.

A teraz do meritum. Nie rozumiem fenomenu sacred, a baśnie dla dorosłych
traktujące o wampirach, demonach i elfach uwazam za ostoje współczesnego
kiczu. Zreszta, przyznałam sie do tego wczesniej. Ale z drugiej strony
potrafie takie fascynacje tolerowac.
Nie mogłam jednak zrozumiec, co moj nota bena bardzo bliski znajomy,
dorosły facet - widzi ciekawego w tym forum. Podobno mozna dogrzebac sie
tutaj do informacji i wskazówek przydatnych w grze. Ok, to rozumiem. To
jest uzasadnione. Ale co daje ten chat?
Bronek - Hej Józek!
Józek - Hej Bronek!
Józek - Co u ciebie Zosiu?
Bronek - O! Kasia tez tutaj jest!
Józek - Ano... Kasia! Nie zauwazylem Cie!
Zosia - Faktycznie, cześć Kasiu!
Kasia - Cześć Zosiu, cześć Bronek, cześć Józek!
Józek - dobra, ide juz spać!
Kasia - no to pa Józek!
Józek - pa Kasiu!
Józek - no i pa Zosiu!
Zosia - pa pa Józek...
i tak wkółko.

Albo do czego dorosłemu facetowi potrzebna jest zabawa w ocenianie osoby
wyzej?? Nie byłam w stanie tego pojąc. A zrozumiec chcialam.
Wiec weszłam na forum, wymysliłam sobie login i zaczelam obserwacje.
Ja obserwowałam i ciagle sie dziwilam, a zaangazowanie mojego "bardzo
bliskiego znajomego" w witanie sie i żegnanie z Józkiem i Bronkiem, oraz
ocenianie Kasi i Zosi nie słabło.
A ja dalej obserwowałam... Az wreszcie znalazłam powód do czynnego
zaistnienia na łamach forum - odkryłam wypracowania! Strzał w 10tke! Na
tym sie znam, wiec wreszcie mogłam sie swobodnie wypowiedziec. Pomyślałam, ze jak nawiąże z szeroko pojętymi „WAMI” rozmowe, to mnie olśni, znajde w tej całej zabawie w forum jakiś sens, który mółby zainteresować dorosłego faceta. Efektem
tego czynnego zaistnienia jast nie tylko bawiąca mnie coraz bardziej
dyskusja pod wezwaniem recenzji - recenzji. Otóż ten "bardzo bliski
znajomy" ( jego nick przez wzgląd na to, ze jest aktywnym członkiem forum -
pozostanie tajemnica ) jakiś czas temu znalazł mojego
posta, chwilke sie zaczytal z trudną do ukrycia satysfakcją wymalowana
na twarzy rzekł: „Ej! ta blanca to ty, prawda? Od razu cie poznałem. Po
stylu.". I taki był mój nadrzędny cel. W związku z tym, ze z mojego
BARDZO subiektywnego punktu widzenia - cala ta zabawa ( oprócz
wyłuskiwania przydatnych w grze informacji ) jest jedna wielka strata
czasu ( mam tu na mysli czas dorosłego faceta ) - mialam nadzieje, ze ów
"kolega" widząc czarno na białym: dwa rózne sposoby myslenia, dwie
wrazliwości, dwie dojrzałości - zrozumie, albo raczej - zgodzi sie z
moja opinia na temat bezsensownego upupiania siebie, na temat zabawy
dorosłego z dziecmi. Nie zrozumial... Nie musial. Ba! To on mi wszystko
wyjasnil! To on mnie wyprowadził z błedu! Przyznał, ze dobrze zdaje
sobie spawe z tego, ze srednia wieku na forum to nascie lat. Ze niczego
nowego o zyciu nie moze sie tutaj nauczyc. I jest tutaj głownie dlatego, ze może sie wyżyć ( no cóż... ), że może kogoś zbesztać i nie brać za to odpowiedzialności. Przyznał ponadto, ze z całego tego grona lubi 1-2 osoby. A reszta? Reszta to... pff! I to właśnie chciałam usłyszeć.

To wszystko, co powyżej napisałam kilka dni temu. Miala to być odpowiedz na biezące zarzuty. Jak widać, aktywnie podeszliście do mojej krytyki ( jest to mój duży sukces – obserwuje to forum od dłuższego czasu i nigdy wczesniej nie zauwazyłam takiej wytrwałości w wylewaniu z siebie słów. Nic nie zapowiadało, ze zwykla recenzja bedzie miala taki oddzwięk! ) i prawde mówiąc nie chce mi sie odpowiadac na wszystkie mniej lub bardiej przemyślane ciosy. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie zostawiła tego wszystkiego bez zadnej reakcji zwrotnej.

Żeby to wszystko usegregować, postaram sie odpowiadać wam pojedyńczo, ad persona:
Thek - napisałeś, ze „żadko szczery osąd jest obiektywny bo sam w sobie zawiera subiektywne odczucia osoby piszącej”. Przypomne tylko, że bya to odpowiedż na moje „Staram się być szczera i obiektywna w swoich osądach”. A teraz postaram Ci udowodnić, ze można te dwie cechy ze sobą bezkolizyjnie łączyć. Otóż szczera znaczy tyle, co prostolinijna, otwarta, mówiąca bez ogródek, wyrazająca wprost swoje zdanie, a przede wszystkim bez hipokryzji. Wyobraź sobie, że idziesz ulicą i widzisz strasznie gruba babe. W duchu myślisz sobie: „gruba, wiela torba!”. A potem ta baba cie zagaduje. Jestes pewien, ze widzisz ją pierwszy raz w życiu, robisz wielkie oczy, usiłujesz ukierunkować rozmowę tak, zeby przyznała sie, skąd mozecie sie znac. I okazuje sie, ze ... to twoja była dziewczyna.. Dajmy na to z podstawówki. Ona dostrzega, ze jestes zmieszany, wiec pyta: „Co? Zmieniłam sie? No tak...” i kokieteryjnie dodaje „ troche mi sie przytyło”. A Ty wtedy masz dylemat – powiedziec jej szczerze, co o niej myślisz ( np. „no, kawał baby sie z ciebie zrobił, tłuszcz ci sie wylewa, zainwestuj w silownie!” ), albo sklamac („no co ty?! Wygladasz świetnie!” ), albo powiedziec prawde, ale w zawoalowanej formie ( „Fakt, trochę cię przybyło, ale te ekstra kilogramy ci służą!”). Ja byłam szczera. I obiektywna. Bo na dzień dobry przyznałam sie, ze od fantasy dostaje mdłości. Bo zalozyłam sobie, ze nie skupie sie na temacie, tylko na formie jego przedstawienia, na sprawach technicznych. Staralam sie nie patrzec na was jak na graczy, przyszłych informatyków, anty humanistów. Nie wiedzialam, ile macie lat. Potraktowałam was jak twórców, którzy są świadomi tego, ze upubliczniając swoje „dzieło” należy brac pod uwage to, ze ktos moze zechciec wyrazic na jego temat swoją opinie. I tak tez zrobilam.
Napisałeś ponadto, ze nie uznajesz samozwanczych autorytetów. Ja tez. I w odróżnieniu od was – za autorytet, zwlaszcza samozwanczy sie nie uznaje. Ja TYLKO wyraziłam swoją opinię. A Wy wielokrotnie ja potwirdziliście ( przeczytaj chocby wypowiedzi Kalii ).
I zgadzam sie, ze „nie sztuka ( jest ) mieć własne zdanie, ale sztuką jest umieć je obronić lub przyznac komus racje, gdy popelnilismy bład”. Ja sie przyznałam – robie literówki. Najczęściej z „niechciejstwa”. Teraz czas na was.
Co więcej - „To jest wada każdego nauczyciela. Nawet w życiu prywatnym nie potrafi byc człowiekiem normalnym tylko chce pouczać innych, według niego, niedouczonych”. Nie byłam, nie jestem i nigdy nie bede nauczycielem. Ale owszem, zdarza mi sie pouczać innych. Staram sie jednak robić to w ramach dziedzin na temat których mam pojęcie. Ostatni np. rozwinęła sie na waszym chat'cie dyskusja o poprawnej formie słowa oryginalność. Moj wyżej wspomniany „bliski znajomy” tez bral w niej udzial. Wysłałam mu sms'a, że bodajże Raen ma racje – w wymowi dopuszczalne są obie formy: oryginał i orginał, więc niezbyt potrzebnie i malo sensownie upiera sie przy wyzszości tej pierwszej. „Nie dam sobie wmówić, że mówi sie orginał!” - odpisał. Więc wysłałam mu link do artykułu z poradni językowej w którym to profesor Bańko wyjaśniał prawidłowość obu form. Szanowny „bliski kolega” nawet nie przeczytał tego tekstu. Bo „on wie lepiej!”. Widać, przejął taką negatywną cechę od was.
A teraz najlepsze:


„Troszkę mniej chełpliwości. Są tu osoby na pewno starsze i znacznie lepiej wykształcone, a także
z większym bagażem doświadczeń życiowych i tego typu zachowanie
nie jest bynajmniej przez nich widziane jako oznaka kultury”
Skoro ja się chełpie to ty co robisz – wyglaszając osądy powołujac sie na
„osoby starsze i znacznie lepiej wykształcone”? Cos tu nie gra, coś tu nie halo...





Mika: „Zjadliwe krytyki lepiej sie czyta niż opowiadanie”. Dzieki, potraktuje to jako komplement.

Ssayan: „jak to wogóle ma sie do tematu? Może lepiej napisz biografię” Wyjąłeś mi to z ust. Poza
tym: „A wszyscy zbyt powaznie do tego podchodzicie, blanca tez” Otóż, nie. Zrobiłam,
co chciałam zrobić. Osiągnęłam to, co chciałam osiągnąć. Owszem, nie spodziewałam sie
tak zajadłego odzewu. Ale cóż, efekt uboczny. Najważniejse jest dla mnie to, ze napisałam
wszystko szczerze i w calkiem fajnej formie. Teraz pozostaje mi tylko powrócić do poprzedniego
stanowiska biernego obserwatora i dławić sie smiechem.

Shei-Var:
1 W którym punkcie moja krytyka była bezpodstawna? Podaj chociaż jeden!
2 Gdybym naprawde była złośliwa, to czepiłabym sie wszystkiego.
3 Nie mam pojęcia o fantasy – dlatego tez ( powtarzam to kolejny raz ) nie powiedzialam ani
słowa o tej fabule. Wypowiedzialam sie na temat interpunkcji, stylistyki, stylu – bo o tym mam
pojęcie.
4 Jestem na tyle mądra, zeby nie upubliczniać moich wypocin. Zrobie to, jesli uznam,
ze sa godne uwagi innych.
5 a jaka krytyka i jakie argumenty nie bylyby smieszne w tym przypadku? Dobra, postawie
to pytanie inaczej – czy jakakolwiek krytyka i jakiekolwiek argumenty nie bylyby
smieszne w tym przypadku?
6 nie mam zamiaru pisac z nikim na spółkę opowiadania. Tym bardziej – nie utrzymując
z tym kimś kontaktu. Dlaczego? Bo uwazam to za bezzasadne i mierne w skutkach. Dowód?
Przeczytaj opowiadanie od ktorego wszystko sie zaczelo.
7 W 100% zgadzam sie z Toba, ze nie ma mozliwości, zeby wieksza licba autorów napisała spójne
opowiadanie. Podziwiam także argumentacje tej tezy.- bardzo przemyslana. Tylko nie wiem, czy
pisząc to, zdawałeś sobie sprawe, ze mimowolnie potwierdzsz słuszność mojej krytyki.
8 Owszem, moglam „olać” to opowiadanie. Ale po przeczytaniu innych, bardziej zjadliwych krytyk
( forumową mistrzynia w tym zakresie zdaje sie być Kalia ), pomyslałam sobie, ze skoro wszyscy
tutaj tak robia, to ja tez moge.
9 co do mojej obrony raczkujacego forum – zrobilam to, bo wszyscy sie na niego rzuciliscie.
Czasami trzeba dać innym szanse ( miedzy innymi dlatego przeczytalam to opowiadanie ).
10 skoro posadzasz mnie o brak klasy, to jak nazwiesz osobe, ktora po mojej wypowiedzi zmnienia
tytul tematu z „opowiadanie” na „Jak wyobraznia lub jej brak rozpetała wojnę”?
11 Dlaczego uwazasz, ze porównywanie tego opowiadania do dziel znanych pisarzy jest
bezsensowne? A ja zawsze myslalam, ze jak sie uczyc to od najlepszych.

A tak na koniec - co sadzisz o czlowieku, który przyznajac sie do nie znajomosci tekstu opowiadania –
krytykuje jego krytyke? Zastanawiające, czy wogóle przeczytales moje wypowiedzi? I czy
czytajac najpierw samą krytykę, potem wylewając kubły jadu na jej autora – bedziesz mógł
obiektywnie podejsc do lektury opowiadania?
 
     
ssayan 



Wersja gry S1: UW: 2.21
Wiek: 32
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 213
Skąd: LBN
Wysłany: 2008-02-01, 14:26   

Chyba oboje sie nie rozumiemy... :]

Raen napisał/a:
Po to się uczymy by w życiu odpowiednio korzystać z nabytej wiedzy.
dla mnie to byla nauka, pomimo tego ze wbita do glowy mlotkiem...
_____________________________________________________________________
"W razie braku talentu nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie."
 
     
ssayan 



Wersja gry S1: UW: 2.21
Wiek: 32
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 213
Skąd: LBN
Wysłany: 2008-02-01, 14:30   

Blanca, popraw posta bo nawet ja nie kumam, gdzie cytaty a gdzie reszta?
_____________________________________________________________________
"W razie braku talentu nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie."
 
     
Joasia 



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wiek: 23
Dołączyła: 19 Paź 2007
Posty: 463
Skąd: Mińsk Maz.
Wysłany: 2008-02-01, 16:14   

oOo jak kocham takie tematy. W sam raz dla mnie :twisted:
Więc tak żeby ładnie zacząć swoją wypowiedź lub komentarz jak kto woli, to najpierw do blanci.

Jeśli chcesz wiedzieć to do skomentowania było opowiadanie a nie mój post, więc sory ale chyba adresy pomyliłaś :lol: Ale żebyś wiedziała tak na przyszłość jak ocenia się książki opowiadania i ludzi..... Ja nie patrze nigdy najpierw na błędy w druku tylko patrze jak się rozwija fabuła i czy mnie chce zachęcić autor do dalszego czytania czyli chodzi mi o to co napisał thek ale już nie będę pokazywać konkretnej wypowiedzi bo każdy oczy ma. I jeśli chcesz oceniać moją naukę to niestety bardzo się pomyliłaś bo mam bardzo ale to bardzo wymagającą nauczycielkę od polskiego i uważając że nie wiem co to wstęp rozwinięcie zakończenie i wręcz ubliżasz mi co mogło by się dla ciebie niezbyt dobrze skończyć jeśli byś mieszkała blisko :P Nie daje ci więcej niż 17 lat ponieważ wiem że z doświadczenia (nie nie chodzi o Yubego) jak zachowują się i myślą osoby w tym wieku oraz że się wywyższają i w życiu nie nazwała bym cię nawet dla żartu polonistką.....
To tyle jak na razie do blanci.

Raen dziękuje za wydzielenie tematu i bardzo mi się on podoba. Uwielbiam dawać "zjadliwe" czy jak to tam jeszcze było nazwane komentarze :D i przepraszam za błędy ale staram się to szybko napisać tak jak idą myśli, czyli co mi przyjdzie do głowy.

thek nie pomyliłeś się co do mojego stylu czytania książek i ich oceniania :]

Reszty postów jeszcze nie przeczytałam ale na pewno to zrobię i coś dopisze :twisted:
_____________________________________________________________________
[img]http://img.userbars.pl/32/6231.jpg[/img]

~"Be careful what you wish for cus you just might get it"~

"Pozdrawiam mojego misia i resztę zabawek" xD
Ostatnio zmieniony przez Joasia 2008-02-01, 16:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
ssayan 



Wersja gry S1: UW: 2.21
Wiek: 32
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 213
Skąd: LBN
Wysłany: 2008-02-01, 16:25   

Joasia napisał/a:
staram się to szybko napisać tak jak idą myśli

to fakt, piszeszz co Ci tylko do glowy przyjdzie...

Joasia napisał/a:
ubliżasz mi wręcz co mogło by się dla ciebie niezbyt źle skończyć,

Zastanow sie co napisalas... :lool:
Tyle do Joasi bo pisanie zupelnie bez sensu to juz przegiecie :|

Blanca, podobnie jak to theka-polecam napisanie biografii. Czy tylko ja zauwazylem ze juz dawno odbiegliscie od tematu :?:
_____________________________________________________________________
"W razie braku talentu nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie."
Ostatnio zmieniony przez ssayan 2008-02-01, 16:32, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Joasia 



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wiek: 23
Dołączyła: 19 Paź 2007
Posty: 463
Skąd: Mińsk Maz.
Wysłany: 2008-02-01, 16:41   

ssayan napisał/a:
Joasia napisał/a:
ubliżasz mi wręcz co mogło by się dla ciebie niezbyt źle skończyć,

Zastanow sie co napisalas... :lool:
Bo za szybko napisałam :oops: zaraz poprawie :]

ssayan napisał/a:
Czy tylko ja zauwazylem ze juz dawno odbiegliscie od tematu :?:
Został wydzielony więc wygłaszam swoją opinię :roll: i wydaje mi się że powróciłam do tematu :|
_____________________________________________________________________
[img]http://img.userbars.pl/32/6231.jpg[/img]

~"Be careful what you wish for cus you just might get it"~

"Pozdrawiam mojego misia i resztę zabawek" xD
 
 
     
ssayan 



Wersja gry S1: UW: 2.21
Wiek: 32
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 213
Skąd: LBN
Wysłany: 2008-02-01, 16:46   

Dobrze napisalas Aska, wydaje Ci sie...a potrafisz powiedziec odnosnie czego wyglaszasz opinie? :] Srr ale po prostu juz mnie to wkur... denerwuje
_____________________________________________________________________
"W razie braku talentu nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie."
 
     
blanca 


Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 0
Wysłany: 2008-02-01, 16:46   

A ja pozwole sobie zacytować P. Kalie - "Pisz trochę spokojniej, a zanim zamieścisz na forum, przeczytaj parę razy". Jakby nie było, to jej oryginalna wypowiedz. Fragment recenji opowiadania galgana...
 
     
Joasia 



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wiek: 23
Dołączyła: 19 Paź 2007
Posty: 463
Skąd: Mińsk Maz.
Wysłany: 2008-02-01, 16:55   

Ja wygłaszam opinie na temat nie miłego (wrednego) i nie słusznego przynajmniej moim zdanie komentarza blanci. To do ssayana.

A teraz do blanci:
blanca napisał/a:
A ja pozwole sobie zacytować P. Kalie
A ona ci pozwoli? żart. A teraz na poważnie...

blanca napisał/a:
Pisz trochę spokojniej, a zanim zamieścisz na forum, przeczytaj parę razy"
Mam także inne zajęcia i nie zawsze mogę sobie pozwolić żeby dokładnie go przeczytać ale jeśli zauważam błędy to poprawiam. A jak nie masz się czego przyczepić to źle o tobie może świadczyć szczególnie jeśli odnosi się to do błędów które zostały już poprawiane i zostały już mi wypomniane (przez Raenke za co jej dziękuje bo teraz staram się na to zwracać większą uwagę). Tak więc powiem ci blanca... żal.pl nad tobą.

Cytat:
Fragment recenji opowiadania galgana...
No właśnie.... to nie ten temat a jak widze to piszesz tyko i wyłącznie w opowiadaniach więc za bardzo nie wiem co ty tutaj robisz....

blanca napisał/a:
Jakby nie było, to jej oryginalna wypowiedz.
To już wiemy (więcej szczegółów patrz wyżej :P
_____________________________________________________________________
[img]http://img.userbars.pl/32/6231.jpg[/img]

~"Be careful what you wish for cus you just might get it"~

"Pozdrawiam mojego misia i resztę zabawek" xD
 
 
     
Shei 
Rest in Pieces



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 33
Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 2856
Skąd: Zawiercie
Wysłany: 2008-02-01, 17:18   

Od razu mówię, że trochę mi zajęło pisanie tego posta, bo w miedzyczasie jadłem obiadek orzz mam problemy z netem, więc nie czytałem kilku ostatnich postów i skomentuję je później :P

ssayan napisał/a:
opowiadanie jest opublikowane po to zeby je wlasnie czytac

Ale nikt nie ma nakazu czytania go i jeżeli jej się nie podobało, to mogła go nie czytać dalej oraz napisać tą swoją krytykę w trochę inny sposób, a nie porównywać go do znanych pisarzy i pisać, że jest niespójne. Ja jak najbardziej mogę zrozumieć krytykę, ale dlaczego Ona napisała ją w taki sposób? Przecież jesteśmy na forum o grze, dlaczego niby Ona ma je ocenia tak, jakby miało iść to opowiadanie do druku i czepia się każdego byle jakiego fragmentu? To nie jest forum polonistyczne lub literackie, każdy może coś napisać, szczególnie w takim zbiorczym temacie. Forum jest o tematyce gry Sacred i nie każdy musi być wybitnym pisarzem, żeby napisać lub przynajmniej spróbować napisać jakieś opowiadanie. Nie od razu pisano wielkie powieści, od czegoś trzeba zacząć, a początki nie muszą być jakieś bardzo wybitne, tym bardziej, że to było pisane dla zabawy i wątpię, by ktoś z autorów próbował kiedyś swoich sił w pisaniu opowiadań które pójdą do druku (a nawet gdyby, to od czegoś trzeba zacząć). Nie od razu Windowsa XP napisano :P

ssayan napisał/a:
wiec jaka krytyka jest wg Ciebie "podstawna"?

Taka która w słuszny sposób ukazuje dobre i złe strony opowiadania, czego w jej krytyce nie widzę, Ona po prostu jedzie po każdym zdaniu, czepiając się bezpodstawnie wszystkiego. Pisałem już o tym, więc nie widzę powodu powtarzania tego. Nie ma sensu czepiać się spójności i stylistyki czegoś, co jest pisane w kilka osób, które nie kontaktują się ze sobą w żaden sposób. To po prostu jest głupie. Więc po co pisać o tym w swojej krytyce? To tak jakby jechać nasz serwis za to, że gra ma dużo bugów, tylko że co my mamy z tym wspólnego? Przecież nie możemy wydać patcha, który je poprawi. Tak samo nie można czepiać się opowiadania pisanego przez kilka osób (które o ile mi wiadomo nie są pisarzami), że jest ono niespójne lub rozbiegane stylistycznie. Gdyby było ono pisane przez jedną osobę, to jak najbardziej można byłoby się czepić tego w jakimś tam niewielkim stopniu (w końcu to nie jest forum wybitnych pisarzy), ale tak nie jest.

Jest to zwykłe forum o tematyce gry i jeżeli ktoś chce napisać jakieś opowiadanie w świecie tej gry, to ma do tego prawo, nawet jeżeli byłoby to w stylu:

Cytat:
Dawno, dawno temu, za bagnami i pastwiskami, żył sobie chłop imieniem Mietek, który postanowił zostać bohaterem.
Myśląc na głos powiedział.
-postanowowiłem zostaci bohaterem.
Było to niebywale rozbudowane, pełne refleksji zdanie, które z wielkim trudem wygenerować mógł chłopski umysł. Jego żona słysząc je, nie kryła zdziwienia.
-Ło matko, Mietek, a Topie co zaś w dekiel pizdneło, dobze Ty siem cujes? Łod pocątku nasej znajomości jam wiedziała ześ głupi, ale nie ze az do tego stopienia. Pomognołbyś łobieradź kartofele na łobiad, a nie myśloł ło [*aaa psik!!*] serafinie i niebieskich głoblinach.
Ale Mietkowi tak się spodobała jego bystra jak woda w wychodku za stodołą myśl, że nawet nie słyszał seplenienia szczerbatej żony. Podrapał się po ptaku, chwycił za zardzewiałe widły stojące w kącie i wyruszył na swą pierwszą przygodę.

Jako że miał poziom 0, jak na zwykłego, porządnego chłopa przystało, to zdecydował się zacząć od czegoś prostego.
-Mozem najpierf spróbujem swych moich siłuff z cymś słabsym. Nie ma pofodu łod razu zambijadź demłona Szakkary, w kuńcu to poczonteg mojej mej fyprafy, wienc nie mogem tak łod razu uratowywać szfiata przed najwienksiejszym zełem. Zełem wsystkich zeł...czy jakuś tak...waszne, sze fajinie bzmi :ospa:
I z głupim uśmiechem na twarzy poszedł na swe pole, próbując zabijać żuki i mrówki, by złapać trochę expa i skoczyć o kilka poziomów wyżej.
Niestety okazało się to trudniejsze niż przypuszczał, gdyż trudno było trafić w te maleństwa widłami i zdobył cały jeden punkt doświadczenia, przypadkowo raniąc jedną z mrówek.
-Mom cie ty chłolero jedna ty, muahahaha!!
Wykrzyczawszy te słowa, zaczął się maniakalnie śmiać.
Niestety była to jedyna ofiara, nie licząc Mietka, któremu podświadomie włączył się tryb frenzy :dwarf: i przez nieuwagę, wbił sobie widły w stopę, za co oczywiście nie dostał żadnego doświadczenia :kule:
-Chłolera jasna!! Nie dość ze trudno mi trafić w toto widłami, to jesce siebie podziurafiłem. Jo wom pokoze jesce, wy małe paskudne...
Bez dłuższego zastanowienia się wyjął ptasiora i zaczął naparzać nim biedne mrówki, aż całe pole wyglądało tak, jakby je Mietek walcem przejechał kilka razy w jedną i drugą stronę.
Walka była zacięta :sw: a Mietek podczas niej zdobył aż 25 poziom, z czego był bardzo zadowolony.
-Jestem sem bartso zadofolony :tooth:
Czuł się teraz niepokonany, ze swym dwuręcznym ptasiorem u boku, zamiast jak przyzwoity chłop, w kroku. Był niesłychanie dumny, że uratował świat przed złymi mrówkami ninja, a przynajmniej tak mu się wydawało.
-wydaje mi siem, zem jest z siepie bartso dumny, po tym jakzem ja uratowoł szfiat pzed tymi zuymi młuffkami nińedża.
Lecz jego radość nie trwała długo, gdyż Mietek podczas swej szaleńczej walki z mrówkami, oczyścił region "Mietkowe pole" i wyzerował licznik z 3.298.684 potworów, uwalniając tym samym region bossa, królową mrówek ninja, znaną też w odległych krainach pod okrutną i nieprzechodzącą przez gardło nazwą...uwaga...królowa mrówek ninja :aaaaa:
-Łojej, tożesz to jezd kłółofa młuffek nińedża, OMG, WTF ja teraz złobiem, tożesz to ona jest IMBA UBER mastah...
Mietek na szybko rozdał punkty umiejętności i współczynników, zdobyte podczas tych 25 poziomów. Niestety nie przemyślał swej decyzji, a raczej przemyślał ją, ale na swój mały chłopski umysł... Wszystkie punkty umiejętności władował w jeździectwo, handel i rozbrajanie, a punkty współczynników w charyzmę.
-Najpierf jom rozbrojem, a pósieniej spróbujem dosiońźdź dzienki wysokjemu jeździectwowi i bendzie moim wieszchoffcem :horse: . Jeszeli mój plan siem nie uda, to zawsze mogem sprópoffadź z niom pohantloffadź i uzyć mojeko wdzienku osobisetego, dzienki wysokiej charyziemie, muaha, muaha, muahahahahahahaaaaa...
Jak pomyślał, tak i zrobił, lecz walka i negocjacje handlowe nie trwały długo. Królowa od razu powaliła go na ziemię :chair: i wszystko wydawało się być stracone :debata: ...

Mietek próbował wezwać pomoc...
-ratuneku, gwałcom, hilfe, jawol, natjurliś...
Nasz bohater, a raczej "bohater", mieszkał blisko granicy niemieckiej i znał kilka słów w tymże języku.
Na nic się jednak zdały jego wołania i znajomość obcych języków. Królowa stanęła nad nim :spider: i już miała zacząć ucztę :eat: ...gdy nagle...Mietek ze strachu puścił bąka :fuj: a jego wysoka charyzma tak zwiększyła obrażenia od trucizny, że królowa natychmiast padła martwa.
-se sobie mi się wypsneło psypadkiem :oops:
Powiedział na głos z rumieńcem na policzkach.
-bohatery to nie dla mnie, idem do mojej koffanej zonecki pomóc jej z pysnym łobiadem.
Po czym udał się do swojej małej chatki, nie zauważając nawet, że wskoczył od razu na 216 poziom i nie ma sobie równych w całej Ancarii.
DA END


Tak jakoś mi się zebrało na głupoty na szybko :oops: I nikt mi nie zabroni napisać takiego opowiadania, o ;P Chociaż poeta ze mnie żaden i nie znam się na żadnych stylach, a z wypracowań zawsze miałem kapy ^^ Ale napisać mogę sobię i nikt nie ma obowiązku czytać moje wypociny :P
_____________________________________________________________________

 
     
ssayan 



Wersja gry S1: UW: 2.21
Wiek: 32
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 213
Skąd: LBN
Wysłany: 2008-02-01, 18:48   

Shei-Var napisał/a:
nikt mi nie zabroni napisać takiego opowiadania, o Chociaż poeta ze mnie żaden i nie znam się na żadnych stylach, a z wypracowań zawsze miałem kapy Ale napisać mogę sobię i nikt nie ma obowiązku czytać moje wypociny


Miedzy innymi to napisalem w jednym z wczesniejszych postow.

Ponowie pytanie- wiex szkopul tkwi w jezyku jakiego uzyla blanca?
_____________________________________________________________________
"W razie braku talentu nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie."
Ostatnio zmieniony przez ssayan 2008-02-01, 18:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Shei 
Rest in Pieces



Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 33
Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 2856
Skąd: Zawiercie
Wysłany: 2008-02-01, 18:59   

blanca napisał/a:
A teraz do meritum. Nie rozumiem fenomenu sacred, a baśnie dla dorosłych
traktujące o wampirach, demonach i elfach uwazam za ostoje współczesnego
kiczu.

To nadal czytaj Lokomotywę Tuwima, jeżeli fantasy Cię nie interesuje. Jedni lubią kryminały, a inni fantasy. Są różne gusta, dlatego są też różne gatunki literackie. Nie każdemu musi się podobać dany gatunek.

blanca napisał/a:
A reszta? Reszta to... pff! I to właśnie chciałam usłyszeć.

Nikogo tu na siłę nie trzymamy, Sacred jest grą komputerową, więc nie spodziewaj się tu zbyt dużej ilości dojrzałych facetów, bo większość to dzieci i młodzież. Jest to forum ogólnodostępne, więc musiałbym specjalnie dla Ciebie robić selekcję dojrzały - cacy, niedojrzały - ban...
Twój dojrzały znajomy, kimkolwiek by nie był, nie musi lubić tu nikogo, jest to serwis informacyjny i jeżeli będzie miał problem, to postaramy się go rozwiązać, nawet gdyby nas nie lubił, a napisałby temat o problemie.

Gdzieś tam ktoś napisał "po co je pisali skoro mogło wyjść takie jakie wyszło" lub coś w tym stylu, nie dokładnie tak jak podałem, ale sens podobny. Niestety zgubiłem ten fragment i nie podam cytatu.
To jest zabawa, ten temat nie miał na celu napisanie lektury szkolnej. Chodziło w nim po prostu o to, by się dobrze bawić i spróbować ułożyć opowiadanie, które ma nieograniczoną liczbę autorów. Czasami może wyjść z takiej zabawy coś fajnego i śmiesznego. Niedawno był podobny temat na forum, z taką różnicą, że wypowiedzi były ograniczone (o ile dobrze pamiętam) do czterech słów. Temat w końcu wylądował w koszu, bo coraz głupsze wypowiedzi się pojawiały, ale miejscami było dosyć zabawne i wiele osób brało w nim udział. Może jakaś starsza lub bardziej poważna osoba nie widzi w takim temacie nic ciekawego, ale jednak jest też sporo młodszych osób, z większym poczuciem humoru, którym się może podobać. Akurat Kalia i thek chyba bardziej poważnie podeszli do tego tematu, pisząc nie zbyt śmieszne, dłuższe kawałki (nie jeszcze nie czytałem go, jeżeli Cię to ciekawi) i wyszło takie jakie jest. Tobie się może nie podobać, ale pewnie znajdzie się kila osób, którym przypadnie do gustu. A porównywanie go do dzieł pisarzy jest bezsensowne, ponieważ to jest "zabawa", a nie jakaś próba ułożenia wybitnego działa. Dlatego teżpowinnaś patrzeć na nie trochę z przymrużeniem oka, a nie tak jak to robisz.

ssayan napisał/a:
Miedzy innymi to napisalem w jednym z wczesniejszych postow. Po nowie pytanie- wiex szkopul tkwi w jezyku jakiego uzyla blanca?

Bynajmniej nie mnie. Mi chodzi o to, że Ona nie rozróżnia normalnego opowiadania, a zabawy. Ocenia opowiadanie, które było pisane dla zabawy, tak jakby było to opowiadanie jakiegoś wybitnego poety, co moim zdaniem po prostu nie ma sensu.
Tak, jest ono upublicznione i każdy może je przeczytać, ale jest to pisane dla jaj, więc nie może pod takim kątem patrzeć na nie, tym bardziej, że było ono pisane w sporych odstępach czasu, przez więcej osób. Nie twierdzę, że wyszło im arcydzieło, bo nawet nie czytałem jeszcze go, ale skoro kontynuowali, to widocznie temat spełnił swoją funkcję i pisanie go sprawiało im poniekąd radość, a o to tu chodziło.
_____________________________________________________________________

 
     
blanca 


Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 0
Wysłany: 2008-02-01, 19:07   

ssayan napisał/a:
Czy tylko ja zauwazylem ze juz dawno odbiegliscie od tematu :?:


Najwyrazniej moja recenzja jest bardziej absorbująca od opowiadania. A właśnie? Ile osób, które się tutaj wypowiadają przeczytało je od deski do deski?

Ps. Shei-Var: Bardzo dobry tekst. Domyslam się, ze z założenia miał być manifestem udowadniającym, że kazdy może pisać. Widzisz, tobie udalo sie to o czym twórcy wyjsciowego opowiadania ( mam wrazenie ) nawet nie pomysleli. Nie sililes sie na mądre słowa, gornolotne mysli, hiperpoprawne stylizcje, wieloplaszczyznowe opisy. Pomijajac SLotHqa pjSOffNJe RodEM z fOooOoOoM sweeTh brOqACjq - wyszło lekko, przyjemni i dostępnie. No i zabawnie. A przede wszystkim - bez zadęcia. Oczywiście - zawsze znajdzie sie cos, co mozna przemyslec, napisac inaczej. Jesli postanowisz udostepnic szerszemu gronu wersje druga, poprawiona - daj znac. Chetnie przeczytam.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Powiadom znajomego o tym temacie
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Śledź odpowiedzi w tym temacie
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,57 sekundy. Zapytań do SQL: 13