|
|
|
|
Przesunięty przez: Shei 2009-04-19, 00:39 |
Humorek  |
| Autor |
Wiadomość |
Peace
Pacyfista


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21 Dołączył: 09 Lis 2007 Posty: 92 Skąd: Pleszew
|
Wysłany: 2010-04-06, 13:10
|

|
|
Poniższy humor jest czarny jak smoła i niekoniecznie cenzuralny.
Przychodzi facet do kiosku:
- Paczkę sportów poproszę.
Kioskarka podaje, facet czyta na paczce: "Palenie powoduje impotencję!", po czym rzuca paczkę na ladę i mówi:
- Da mi pani te z rakiem!
- Mamusiu, mogę ciasteczko?
- Prosze bardzo, weź sobie jedno.
- Mamusiu, ale ja nie mam rączek!
- Nie ma rączek, nie ma ciasteczek.
Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
- Ile lat miał mąż?
- 98.
- A pani ile ma?
- 97.
- To opłaca się pani wracać do domu?
Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
Mama do Jasia:
- Jasiu! Nie huśtaj dziadziusia!
- Jasiu słyszysz?!
- Jasiu, przestań natychmiast!!!
- Jasiu, nie po to dziadziuś się wieszał, żebyś go teraz huśtał!
- Zieemiaaa!!! - zakrzyknęli radośnie rozbitkowie...
- Jedzeeniee!!! - zakrzyknęli radośnie tubylcy...
- Karolinko, czemu płaczesz?
- Aaaa, bo wujek spadł z drabiny i połamał szafkę i stłukł lustro...
- I co, żal Ci wujka? Stało się mu coś?
- Nieeee, ale mój brat to widział, a ja nieee...
W pewnej rodzinie urodziła się sama główka. Po iluś tam latach w wigilię siedzą wszyscy dookoła stołu. Główka oczywiście też siedzi ze wszystkimi i żre zupkę. Zżarła. Potoczyła się pod choinkę, rozwija prezent i mówi:
- Kur.wa! Znowu czapka!
Rozmawiają dwie dzi.wki:
- Jak umarła Zocha?
- Na raka.
- To już nie mogła sobie wygodniejszej pozycji znaleźć??
Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się brata jak tam jego kot.
- No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
- Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mamy?
- No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...
Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z łóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dziecinstwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi siłami sięgnął po jedno i w tym momencie żona zdzielila go ścierką mówiąc: - Zostaw ku.rwa, to na stypę!
Mniej czarno, bardziej muzycznie:
Czego szuka perkusista w lesie? Wielkiej stopy.
Jasio do mamy:
- Mamo, mamo, jak dorosnę to będę perkusistą!
- No niestety synku, albo jedno, albo drugie. |
_____________________________________________________________________
| Cytat: | | Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności. |
Albert Einstein |
| Ostatnio zmieniony przez Peace 2010-04-06, 22:14, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-04-06, 22:49
|

|
|
Kolejna porcja czarnego humoru (rozkręcimy ten temat z Peacem, a co!)
Tubylcy złapali polaka, francuza i anglika. Powiedzieli im że ich zabiją a z ich skóry zrobią sobie bęben, mogą jednak wybrać sposób w jaki zginą. Francuz bierze szable i przebija sie nią na wylot krzycząc : Viva La France ! Anglik bierze pistolet i krzycząc : God save the Queen strzela sobie w łeb. Polak wybiera widelec i zaczyna sie nim dźgać. Krew sie wszędzie leje a Polak dalej sie dźga. Tybylcy pytają go co robi a on na to:
-A gó.wno bedziecie mieli a nie bęben!
- Co to jest ma 2 nogi i krwawi?
- pół kota.
Kobieta w średnim wieku leży w szpitalu, w śpiączce.Raczej nie ma nadziei na to ze sie obudzi.Tym niemniej pielęgniarki myjąc ją w strefie intymnej zauważyły wysoki skok pulsu.
Mówią do męża chorej:
-Wie pan, zauważyłyśmy skoki pulsu u pana zony w trakcie mycia.
Może gdyby pan zafundował trochę miłości francuskiej zonie to by sie obudziła , cuda sie zdarzają.
-Dobrze, to proszę zostawić mnie samego z zona -odpowiada mąż.
Pielęgniarki obserwują wykres pulsu z dyżurki.Widzą ze skacze, skacze, nagle jest płaski - pacjentka umarła. Biegną do sali z której wychodzi mąż z dziwnym uśmieszkiem i rozpiętym rozporkiem.
- Chyba sie udławiła.
Spotkały się żony trzech alkoholików. Jedna mówi: Wiem jak oduczyć męża picia! Trzeba nalać pełną wannę wódki, wrzucić do niej zdechłego kota, zgasić światło i zamknąć męża na całą noc w łazience, jak już wszystko wypije i dowie się co było w środku nigdy juz nie tknie alkoholu - mój po czymś takim już miesiąc wódki nie tyka.
Spotykają się po miesiącu i druga mówi: "To naprawdę działa, nalałam wannę wódki, wrzuciłam kota, zgasiłam światło i zamknęłam męża w łazience - od tamtej pory już miesiąc nie pije".
Trzecia pomyślała że to doskonały sposób, poszła do domu, nalała do wanny 200 litrów wódki, wrzuciła zdechłego kota, zgasiła światło, zamknęła męża i czeka... rano wraca, otwiera drzwi a tam jej mąż wykręca kota do szklanki i mówi: "no kiciuś! Jeszcze po malutkim!"
Kiedy pies w Rumunii ostatni raz widział kość??
Kiedy miał złamanie otwarte
Na pierwszym roku medycyny student przychodzi do prosektorium na zajęcia z autopsji do profesora. Student kroi nieboszczyka i dochodzi do żołądka, a tam jeszcze świeży rosół z makaronem, profesor zwraca sie do studenta:
- jedz, szkoda żeby sie zmarnowało!
student sie brzydzi, ale przecież nie podpadnie profesorowi, zjada wszystko. Po chwili jednak nie wytrzymał i zwymiotował wszystko, a profesor łapie za łyżkę:
- Dzięki że podgrzałeś.
Jeśli drogę przebiegnie Ci czarna babcia, czarna wnuczka,
czarny Mruczek, czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska,
czarny bociek, czarna żabka, a na ostatku kawka,
też czarna, to znaczy, że dziadek zamiast rzepki wyciągnął
kabel wysokiego napięcia.
-Mamusiu, jakiego koloru oczka ma Małgosia?
-Niebieskie, Jasiu. A dlaczego pytasz?
Jasio wyjmuje jakieś zawiniątko z kieszeni.
-Nieprawda, zielone. Sama popatrz.
Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie... W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa... Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit oczy... Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie. Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee... niee... ja tylko tak się z siostrą drażnię... no bo wczoraj jej mąż się powiesił...
Rozmawiają dwie dziewczynki w przedszkolu
-Mój tata ma siusiaka 14 cm
na to druga:
-Mój ma 8 cm ale tez boli...
- Mam dla pana dwie wiadomości - mówi lekarz pacjentowi. - Dobrą i złą. Od której zacząć?
- Od dobrej.
- Od ostatniej wizyty pana penis powiększył się o 4 cm.
- Za-je-bi-ście! Suuuuuuper! A ta zła nowina?
- To rak.
Co się mówi gdy sie człowiek budzi i widzi ze telewizor unosi sie w powietrzu?
- puść to czarnuchu!
- Co to jest: czarne i wisi u Żyda na szyi?
- Owczarek niemiecki.
Przyjeżdża turysta na wypoczynek na wieś i pyta się pierwszego napotkanego chłopa:
-Przepraszam, czy bardzo tutaj gryzą komary?
-No tną nieźle, ale mamy na nie sposób: smarujemy teściową miodem i wystawiamy ją na zewnątrz - wszystkie komary lecą do niej.
-Mój Boże, ale czy ona nie zadrapie się na śmierć
-Nie. Jest sparaliżowana...
Idzie sadysta przez łąkę, zobaczył żabę i nadepnął ją tak, że aż Jej oczy na wierzch wyszły.
-No co, zdziwiona?
Co Babcia ma na twarzy ?
Dziadka
Żydzi proszą Hansa żeby wybudował im basen. Hans wybudował basen i wlał do niego kwasu siarkowego.
Żydzi weszli do basenu i mówią:
- Hans, ty nas rozpuszczasz...
Żyd do drugiego w Oświęcimiu:
- Co twoja babcia robi na drutach?
Co robi Żyd z wodogłowiem przy 100 st. Celsjusza?
- Zaczyna gwizdać.
Czy widzieliście kiedykolwiek samochód Steviego Wondera??
nie? On też nie
- Mamusiu! Daj cycusia - prosi mały murzynek.
- Masz, ale nie odchodź za daleko.
Przychodzi młoda kobieta do lekarza. Lekarz mówi:
-Mam pani do przekazania dwie wiadomości, złą i dobrą. Zacznę od tej złej:
Ma pani raka zostało pani 2 tygodnie życia.
Na to zapłakana pacjętka:
-A ta dobra?
-Jest pani w ciąży!
Hans do Żydów podczas kopania rowu:
-Mam dla was nowa zabawę. Pobawimy się w chowanego. Każdy, którego nie znajdę, będzie wolny, reszta zostanie rozstrzelana. Liczę do trzech!
Raz
Dwa
Trzy!
-Widziałem, widziałem, schowałeś się za łopatą. WYCHODZIĆ!
AAAAA, to tu cala piąteczka się chowa.
Dlaczego dziewczynka spadła z huśtawki?
-bo nie miała rączek.
A dlaczego nie wstała?
- bo nie miała nóżek.
A dlaczego nikt jej nie pomógł?
- bo nie ma przyjaciół.
przyleciał ptaszek do gniazdka i go pokopało
Obama przegląda grafik zaprzysiężenia, sprawdza punkt po punkcie ale jakoś tak kręci głową. Zwraca się do pracownika:
- Wszystko ok, ale jedno pytanie:
- Tak, panie prezydencie?
- A kiedy będziemy mogli zjeść poprzedniego prezydenta?
Hitler wybudował nowy obóz dla żydów, zwołał apel i mówi:
-żydzie wystąp ile skoczysz wzwyż? żyd na to:
-1.5m - a hitler na to:
dajcie mu 1,5 chleba i pyta następnego a ty żydzie ile skoczysz wzwyż?
a zyd:
-2m hitler na to :
dajcie mu 2 chleby, po czym pyta następnego zyda a ty ile skoczysz wzwyż ?
zyd widząc co się święci mówi:
-4m a hitler na to:
-zabić skurw.ielala! przeskoczy plot!
- mysle ze nasza mlodsza siostra ma pierwszy okres
- skad wiesz?
- fi.ut ojca dziwnie smakuje.
Przychodzi baba do lekarza .
- Czy umie pani zmieniać pieluchy?
- Co? Naprawdę? Jestem w ciąży?
- Nie. Ma pani raka jelit.
- ile kobiet potrzeba do udekorowania pokoju?
- zależy jak cienko je będziesz kroił
- co jest gorsze od 10 dzieci przywiązanych do drzewa
- jedno dziecko przywiązane do 10 drzew
- jak zatrzymać biegające w kółko dziecko?
- przybić mu drugą rękę
Wchodzi facet do sklepu z butami w nowojorskiej Sixth Avenue. Na pytanie sprzedawcy odpowiada, że szuka czegoś naprawdę wyjątkowego. Przymierza kilka par butów ale decyzja wciąż na nie. W końcu sprzedawca mówi: "mam dla pana coś naprawdę niezwykłego" po czym prowadzi go za kotarę i tam wyciąga z pudełka parę białych butów. "To są buty unikalne, z prawdziwej ludzkiej skóry. Kosztują 15 tys dolarów". Facet na to, że drogo; sprzedawca wyciąga drugą parę i mówi "mamy także w kolorze czarnym, po 2,99$ za parę". |
_____________________________________________________________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez Gauri 2010-04-06, 23:05, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Kikon
Ave Pikachu!


Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Wiek: 19 Dołączył: 17 Sty 2009 Posty: 32 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: 2010-04-07, 14:32
|

|
|
Między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim miał się rozegrać turniej bokserski. Jednak dzień przed turniejem zawodnik radziecki złamał sobie rękę podczas treningu. Na to jego trenerzy sobie myślą:
- "Jeśli nikogo nie postawimy na ringu, to co sobie pomyślą o nas Amerykanie! Musimy kogoś niezwłocznie znaleźć!".
I poszli szukać. Patrzą, a tu Iwan orze pole. Trenerzy podeszli do niego i mówią:
- Iwan, jak wytrzymasz jedną rundę na ringu bokserskim, to dostaniesz 100 dolarów.
- Ano, wytrzymam... - odparł Iwan.
Nadszedł dzień rozgrywki. Trenerzy radzieccy ustawili Iwana na ringu i obserwują. Walka się rozpoczęła. Iwan stoi pośrodku i rozgląda się, bo przecież tu tak kolorowo, światełka, kamery, pełno ludzi, wszyscy patrzą się na niego. Tylko jakiś facet lata dookoła niego i bije go po twarzy.
Koniec rundy pierwszej. Trenerzy radzieccy podbiegli do Iwana i mówią:
- Iwan, jak wytrzymasz drugą rundę, to dostaniesz 200 dolarów!
- Ano, wytrzymam.
Rozpoczęła się runda druga. Iwan znowu się rozgląda dookoła, bo nigdy w życiu nie był na zawodach bokserskich. I znowu jakiś facet lata i bije go po twarzy.
Koniec rundy drugiej. Radzieccy trenerzy podbiegają do Iwana i mówią: - Iwan, jak wytrzymasz trzecią rundę, to dostaniesz 500 dolarów!
- Wytrzymam, wytrzymam.
Runda trzecia. Iwan znowu się rozgląda i znowu jakiś facet biega dookoła niego i bije go po twarzy.
Koniec rundy trzeciej. Bardzo podekscytowani trenerzy podbiegają do Iwana i z entuzjazmem i proponują: - Iwan, jak wytrzymasz czwartą rundę, to dostaniesz 1000 dolarów!
- Teraz, k**** nie wytrzymam! Teraz mu wpier****! - odpowiada Iwan.
Dwóch więźniów rozmawia przechadzając się po spacerniaku.
- Za co siedzisz?
- Za udzielenie pierwszej pomocy.
- Jak to?
- Teściowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaskę uciskową na szyję.
Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Trzeci Niemcy, światło się zapala - nic...Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic, próbują po raz kolejny - nic...Z mroku słychać tylko cichy szept...
- Ku**a Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta je**na żarówka
Takie z gwiazdkami |
_____________________________________________________________________ [img]http://www.Kikon.dra...pixel.gif[/img] [img]http://kikon.dragona...72281.gif[/img] [img]http://kikon.dragona...09834.gif[/img][img]http://kikon.dragona...48218.gif[/img][img]http://kikon.dragona...84225.gif[/img][img]http://kikon.dragona...15524.gif[/img]
[scroll] [/scroll]
[img]http://miniprofile.x...herir.png[/img] |
| Ostatnio zmieniony przez Kikon 2010-04-07, 14:32, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-04-07, 15:08
|

|
|
Przychodzi baba do lekarza z grabiami w du.pie, a lekarz:
-Ale pani zgrabna.
George W. Bush i Tony Blair maja lunch w Białym Domu.
Jeden z ważnych gości podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiają.
- Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej
- O, to ciekawe, a jakie są plany? - pyta gość
- Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę. Gość
wygląda na zdezorientowanego:
- Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić dentystę?
Blair klepie Busha po plecach mówiąc:
- A nie mówiłem? Nikt nie będzie pytał o Muzułmanów!!!
Przychodi facet do Lekarza, rozpina spodnie, i wyjmuje interes i pokazuje lekarzowi. Lekarz patrzy ......
-Co,za krótki ?
-a gdzie tam!
-Hm,za cienki?
-A skąd!
- hmmmm... nie chce działąć?
-Działa aż miło!
-To czemu mi go pan pokazuje?
-Fajny, nie?
Idzie dwóch facetów i widzą jak pies liże sobie jaja.
Jeden mówi:
-też bym tak chciał.
-Nie boisz się,że cię ugryzie?
Syn zali sie ojcu:
-tato, znowu jakis facet przystawiał sie do mnie w parku
-to niewiesz co robi sie w takich sytuajach? Ucieka się!
-A ciekawe jak? w szpilkach?? Po zwirze?
- Ilu Amerykanów potrzeba do wymiany żarówki.
- Stu. Jeden wykręca żarówkę, a reszta uważnie patrzy czy nie naruszane są prawa czarnoskórych, homoseksualistów i lesbijek.
Taka scenka:
babcia w ogródku piele warzywka, dziadek w polu orze. Nagle słychać głos dziadka:
- Babkaaaa!!! Kurde, babka!
Babcia nie wie o co chodzi, patrzy na dziadka. Ten podbiega ,kopa w dup.sko i mówi:
- Dostałem wzwodu po 20 latach, a ty zamiast zdjąć majty i się wypiąć, nic nie zrobiłaś. Wszystko spie.przyłaś.
Na drugi dzień ta sama scenka. Babcia w ogrodzie, dziadek w polu. Nagle znowu dziadek biegnie i coś krzyczy. Babcia nauczona dniem poprzednim, zdjęła gacie, wypięła się. Podbiega dziadek, kopa w dup.sko i krzyczy:
- Ty byś się tylko ruch.ała, a nam ciągnik ukradli
Stoi Żyd pod murem i cos mu do głowy strzeliło.
Four chinese, Chu, Bu, Fu and Su, decided to emigrate to the USA.
In order to get a visa, they had to adapt their names to American standards.
Chu became Chuck, Bu became Buck.
Fu and his sister Su decided to stay in China...
Czy słyszałeś o blondynce, która wystrzeliła w powietrze?
- Chybiła...
Czy słyszałeś przypowieść o blond-wilku, który wpadł we wnyki kłusownika?
- Odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony...
Jezus z Mojżeszem poszli sobie popykać w golfa. Stanęli na polu, Jezus ustawił piłeczkę, pacnął i poleciała na środek jeziora. Pływa sobie na wodzie. Jezus niewiele myśląc podszedł po wodzie do piłeczki, uderzył i wpadła do dołka.
W tym momencie do grających podszedł staruszek i zapytał czy może się dołączyć.
- Jasne - odpowiedzieli razem. - Twoja kolej będzie po Mojżeszu.
- OK - zgodził się starzec.
Mojżesz ustawił piłeczkę, uderzył, piłka poleciała na środek jeziora i zatonęła. Mojżesz rozstąpił wody, podszedł do piłeczki, uderzył i wpadła do dołka.
Nadeszła kolej na staruszka. Ustawił, uderzył. Piłka poleciała na środek jeziora i zatonęła. Przepływająca ryba złapała w pyszczek piłkę i odpłynęła. Zobaczył to z góry orzeł, zanurkował, złapał rybę i odfrunął. Leciał z rybą w szponach. Gdy przelatywali nad dołkiem ryba wypuściła z pyszczka piłeczkę, która trafiła wprost do dołka.
Mojżesz popatrzył na Jezusa i powiedział:
- E tam ... z Twoim starym to się nie da grać!
I tu czarny humor, tak dla odmiany
Idzie gostek przez pustynię i widzi głowę wystająca z piasku. Głowa łamiącym sie głosem prosi o pomoc:
- Niech pan mnie odsypie, zakopał mnie tu jakiś sadysta...
- Oj niedokładnie, niedokładnie - odparł gostek przysypując głowę.
- Mamo ja nie chce braciszka...
- Mamo ja nie chce braciszka...
- Jedz co ci dają!
Żona do męża w łóżku podczas igraszek:
- Kotku, powiedz mi coś...
- Kocham cię!
- Ale coś od siebie...
- Wyżej du.pę!
W hotelowym basenie pływa blondynka, ale nagle straciła majtki. No cóż tu zrobić... Wychodzi z basenu i chwyta pierwsza lepszą tabliczkę i wybiega do hotelu. Po drodze zbiera się tłum i blondynka wykrzykuje:
- Nie ma z czego się śmiać.
Spojrzawszy w lustro widzi na tabliczce:
"Tylko dla dorosłych. Głębokość od 2 do 10 metrów".
Instrukcja jak utopić blondynkę:
- Zapukaj do łodzi podwodnej, gdy będzie w środku
Uwaga! Zginęła mi żona. Kto ją znajdzie ma po ryju.
Kiedy kotu dokuczają zęby?
- Jak go psy gryzą.
- Tato, kto to jest alkoholik? - pyta Jasiu.
- Widzisz te cztery drzewa? Alkoholik widzi osiem.
- Ale tato... Tam są tylko dwa drzewa...
Idzie pogrzeb. Do mężczyzny, idącego za trumną, podchodzi znajomy:
- Żona?
- Nie. Teściowa.
- Też pięknie.
- Słyszałeś o Etiopczyku który wpadł do zagrody aligatorów.
- Tak. Zjadł 3 zanim go wyciągnęli
Do wodza indian przychodzi wojownik:
-Wodzu,mam dwie wiadomości,dobrą i złą.
-Ok.zaczynaj od złej.
-Obok nas rozbił się tabor cygański.
-To straszne,trzeba na nich bardzo uważać...No,a ta dobra?
-Smakują jak bizony
Szkoła. Lekcja. Nauczyciel: - A teraz Wowa do tablicy!
Wowa: - Iwanie Iwanyczu, ja się nie nauczyłem.
- Dlaczego?
- Wczoraj mojego brata wypuścili z więzienia, gdzie siedział 15 lat za zamordowanie nauczyciela.
- Myślisz, że mnie nastraszysz! Siadaj - cztery.
Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo "ucieszyło", więc wściekła jak 100 choler pyta:
- Będziesz jeszcze pił ?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił ?
Mąż dalej nic.
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił ?
Na co mąż z wysiłkiem:
- ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej
W wiejskiej chacie rozespany chłop mówi do żony:
- Maryśka, albo żeś się odkryła, albo żeś obory nie domknęła…
Całuje się Jaś z Małgosią i w pewnej chwili Jasio mówi:
- Małgosiu mam twoją gumę do żucia.
- To nie guma Jasiu! Mam katar.
Przychodzi żaba do lekarza i mówi:
-Panie doktorze coś mne w stawie jeb.ie.
Na dyskotece w Niemczech bawi się Rosjanin z napisem na koszulce:
,,Turcy mają trzy problemy''. Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - mówi Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam,
tylko zawsze wołacie wszystkich swoich.
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy, wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin, wyjmując pistolet maszynowy. - Zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...
Kobieta musi umiec 70 rzeczy:
-gotować
- i 69.
Dwóch kiblonurków oczyszcza kanalizację, majster w akwalungu zanurza się i co chwila wypływa z szamba prosząc o klucze:
- Kazik, szóstka !
- Kazik, czternastka !
- Kazik, piętnastka !
Po skończonej robocie majster mówi:
- Ucz się Kaziu, bo całe życie będziesz klucze podawał...
- Co jest fajniejsze od kręcenia dzieckiem na sznurze od bielizny?
- Zatrzymywanie go łopatą
- Co jest niebieskie i rzuca się na podłodze?
- Dziecko bawiące się torebką foliową
Jak nazwać pociąg do Zakopanego?
- Nekrofilia
Mały murzynek wyszedl na dwór do kumpli, wraca po paru dobrych godzinach do domu, matka wściekła:
- Gdzie ty KU*WA byłeś?! Chuchnij!
- Huuuuuuuuu
- Jadłeś!!!
- Co jest jasno-niebieskie, różowe i skwierczy?
- Dziecko z językiem w gniazdku
Z pamiętnika SS-mana:
- Jest zima 1943. Siedzę i czytam moja ulubiona powieść... popijam kawę. Żydzi wesoło trzaskają w kominku. |
_____________________________________________________________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez Gauri 2010-04-07, 15:37, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2010-04-10, 08:30
|

|
|
[quote="Gauri"]- Co to jest: czarne i wisi u Żyda na szyi?
- Owczarek niemiecki.[/quote]
Nie owczarek tylko rottweiler dla uściślenia.
Niektóre z tych dowcipów bym poczytała, ale inne odpychają na tyle, że nie mam ochoty się przez nie przebijać. Może rozkręcacie temat, ale tylko 'dla wybranych'. |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-04-13, 21:33
|

|
|
No to, specjalnie dla ,,niewybranych" żarty w softcore
Idzie Jasiu do kościoła wyspowiadać się. No i opowiada swoje grzechy:
- Nie słuchałem się mamy i przeklinałem...
Ksiądz zapukał...
A Jasiu:
- K**wa, co mnie straszysz?!
List blondynki:
Pisze do ciebie tych parę linijek,żebyś wiedział,że do ciebie pisze.Jak ten list dostaniesz,to znaczy,że do ciebie doszedł.Jak go nie dostaniesz,to daj mi znać,to go wyśle jeszcze raz.Pisze do ciebie wolno,bo wiem,że nie potrafisz szybko czytać.
Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie,że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu,więc przeprowadziliśmy się trochę dalej.Mieszkamy teraz w fajnej chałupce,jest tu pralka,choć nie jestem pewna,czy się nie zepsuła.Wczoraj wrzuciłam do niej pranie,pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło.Pogoda nie jest najgorsza,w zeszłym tygodniu padało tylko 2 razy, za pierwszym razem 3 dni,a za drugim 4.Co do kurtki,którą chciałeś wujek Piotr powiedział,że jak ci ją poślę z guzikami,to będzie dużo kosztować,bo guziki są ciężkie.Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni.
Twoja siostra Julka,która wyszła za mąż,w końcu urodziła, nie znamy jeszcze płci,więc ci nie powiem czy jesteś ciociom czy wujkiem.
Gorzej z twoim bratem Jankiem, zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki.Musiał iść do domu po drugi komplet,żeby nas wyciągnąć.
twoja mamusia Dusia.
PS chciałam ci włożyć do listu parę złotych,ale już zakleiłam...
Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii. Postanowił dodać do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić, l tak się stało. Czuł się wspaniale. Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- Jest 10 przykazań, a nie 12;
- Jest 12 apostołów, a nie 10;
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie;
- Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn";
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w [*aaa psik!!*];
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada;
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą;
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać";
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
Amen!"
Jasio pisze wypracowanie. Pani podchodzi do niego i czyta: słoń w Himalajach powiesił się na jajach. Pani mówi: zmień to. Gdy już to zmienił pani podchodzi do niego i czyta: słoń w Himalajach powiesił się na trąbie i jajami w skałę rąbie
Przychodzi 4 letni Jasiu do taty i pyta:
- jak ja się znalazłem na świecie?
Tata tak myśli co mu powiedzieć.
- Jasiu, bocian cię przyniósł.
Jasiu:
- tato, czemu ty jesteś taki głupi?
Tata:
- Jasiu, dlaczego tak brzydko mówisz?
Jasiu:
- bo my mamy taką fajną mamę a ty pierd.olisz bociany?
Robotnicy wnoszą fortepian na 10 piętro.Po godzinie jeden mówi:
-Mam dobrą i złą nowinę...
-Mów dobrą
-Zostały nam 2 pietra
-A zła?
-Chyba pomyliłem bloki
Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i wola:
- "Jaki piękny dzionek!"
A echo z przyzwyczajenia:
- "... Mać, mać, mać...!"
Trzy blondynki grają w karty, nagle jedna rzuca na stół asa i mówi:
- Szach mat.
-Zuźka przecież nie gramy w ping-ponga!
Jaka jest różnica między prostytutką, nimfomanką a blondynką?
Prostytutka mówi: "Skończyłeś już?"
Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłeś?"
Blondynka mówi: "Beżowy... tak. Pomaluję sufit na beżowo!"
Mąż: "Gdybyś nauczyła się gotować, moglibyśmy obyć się bez kucharki!"
Żona-blondynka: "Gdybyś nauczył się dogodzić mi odpowiednio, moglibyśmy obyć się bez ogrodnika!"
Pani postanowiła przemalować klasę
-dzieci jak pomalujecie
Zosia:
-na różowo
Stasiu:
-na fiolet
Jasiu:
-hmmmm.. ja bym tu szlaczek pierd.olnął
pani:
-idziemy do dyrektora
pani wytłumaczyła o co chodzi dyrektor popatrzył na nią a potem na sicianę i powiedział
-no pewnie bo bez szlaczka było by chu.jowo.
Jedzie facet w swoim nowiutkim Ferrari 130 km/h dogania go Syrenka, a gościu z Syrenki puka mu w szybę.
-Panie zna się pan na samochodach???
Gościu wkurzony przyspieszył. 150 km/h, to samo
-Panie zna się pan na samochodach???
No to już kompletnie wku****ny przyspieszył. 250 km/h, ale znów to samo!!!
-Panie znasz się pan na samochodach???
-No dobra znam się!!! Czego??!!
-Panie jak się dwójkę wrzuca??
Szef do sekretarki:
- "Jolu, jaki mamy dziś dzień?"
- "Służbowo piątek, a prywatnie bezpłodny..."
Stały informator dyrektora kabluje na szefa działu.
- 'On o panu dyrektorze opowiada, że nie ma pan matury, że używa pan zwrotów obcojęzycznych ni w pięć ni w dziesięć, no i w ogóle nie nadaje się pan na to stanowisko."
- "Powiedz mu pan, że może mnie w d**ę pocałować i vice versa."
- "Kowalski, czy lubi pan spocone dziewczyny?"
- "No, nie bardzo..."
- "A ciepłą wódkę?"
- "Też nie."
- "To po jaką cholerą chce pan urlop w lipcu?"
Przychodzi baba do lekarza.
- "Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że mam pochwę jak studnia..."
- "Proszę się rozebrać i na samolocik."
Po chwili ostrożnie zagląda.
- "Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego..."
- "Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują."
- "Następny proszę!" |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2010-04-14, 14:44
|

|
|
[quote="Gauri"]Nowy ksiądz był spięty...[/quote]
[quote="Gauri"]Pani postanowiła przemalować klasę[/quote]
To mi przypomniało inny, którym mnie dziś kolega uraczył:
Przychodzi kobieta do psychologa:
- Panie doktorze, jak swojemu mężowi robię herbatę, to on zawsze ją wypija, po czym zjada kubek tak, że zostaje tylko uszko...
A doktor na to:
- Dziwne... Przecież uszka są najsmaczniejsze...
[quote="Gauri"]Jedzie facet w swoim nowiutkim Ferrari[/quote]
Dobre
No, nareszcie coś, z czego się naprawdę pośmiać można |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-04-14, 19:18
|

|
|
Siedzą dwie blondynki w parku i jedna mówi
-Wiesz co to znaczy I don't know?
druga sie odzywa
-niewiem, sprawdz w słowniku
-słownik też niewie
Czarnoskóry chlopiec pyta matkę:
Mamo, czemu Ty jesteś biała, tata jest biały i wszyscy w rodzinie są biali, a ja jestem czarny?
Matka : Ciesz się, żę nie szczekasz, taka była impreza
Wchodzi facet do apteki i cichutkim głosem mówi:
- Nerwosol poproszę...
- Co proszę?
- NERWOSOL KUR*A!!!
Dlaczego blondynki mają posiniaczony pępek?
- Bo blondyni są jeszcze głupsi!
Do Jasia podchodzi ratownik:
- Nie wolno sikać do basenu!
- Ale wszyscy sikają do basenu!
- Może -mówi ratownik -Ale nie z trampoliny!
co robi blondynka na cmentarzu ?
Czeka żeby ją strach przeleciał
Babcia opowiada wnuczkowi bajkę:
- Za siedmioma górami, za siedmioma lasami stał piękny pałac, a w nim same dziwy.
- Babciu, to pewnie nie był pałac, tylko burdel.
Do leżącego na ławce faceta podchodzą dwaj policjanci.
- Proszę dokumenty! Jesteśmy z policji.
- Nie mam - odpowiada facet.
- No to idziemy!
- No to idźcie.
Kobiety dzielą się na trzy rodzaje:
- piękne,
- wierne,
- piękne i wierne, ale nadmuchiwane.
Spotyka się trzech facetów.Pierwszy mówi:
- Wiecie co znalazłem za łóżkiem mojej córki? Papierosy...nie wiedziałem, że pali!!
Na to drugi:
- To nic! Ja znalazłem za łóżkiem mojej córki butelkę... Nie wiedziałem, że pije!!
A trzeci facet mówi:
- Eee... to nic! Ja za łóżkiem mojej córki znalazłem prezerwatywę... Nie wiedziałem, że ma penisa!!
Rozmowa dwóch dresów:
- Siemano! Co robisz w sylwestra?
- Klatkę i triceps
Napis na grobie informatyka: "kowalski.zip"
Kiedy Chuck Norris ogląda telewizję TRWAM, zawsze leci porno.
Chuck Norris słyszy ultradźwięki oraz infradźwieki. Może też usłyszeć światło.
Chuck Norris był jednym z kamikadze. 12 razy.
Długi rejs. Marynarz w kajucie spogląda na swoje ręce.
Na lewej wytatuowane Ania, na prawej Ewa.
- No to dziewczyny, z którą dzisiaj?
Leje facet na chodnik, a obok niego przechodzi kobieta i mówi:
— Ale bydle!!!
Koleś odpowiada:
— Niech się pani nie boi, trzymam obiema rękami.
Rozmowa telefoniczna:
- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.
Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:
- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?
Następnym razem nie wytrzymam i humor po mojemu wrzucę |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-04-14, 21:57
|

|
|
No, jeszcze dorzucę trochę humoru SC
- Mamo, tato, nie wiedziałam jak wam to powiedzieć, ale od dawna źle się czuję w swoim ciele. Wiem, że zawsze pragnęliście mieć syna, a ja wiem, że powinnam urodzić się mężczyzną. Dlatego pragnę wam oświadczyć, że jestem w trakcie terapii hormonalnej i niedługo poddam się operacji zmiany płci.
- Jaja sobie robisz!?
Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę.
Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie śniegu wali w drzewo... Kijki w jedna, narty w druga, gość rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób. Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga górskie powietrze i mówi:
- I ch*j, i tak lepiej niż w pracy!
[b]Peace, tego nie czytaj:P[/b]
Pewien gość strasznie chciał zostać hippisem. Napisał więc list do Stowarzyszenia Hippisów. Napisał tak:
- Nazywam się Jan Nowak, chcę zostać hippisem. Walę wódę rano i wieczorem, żarłem już wszystkie możliwe prochy, nie myję się od dwóch lat, biegam w zimę na bosaka i mam włosy tak długie, że wycieram sobie nimi du.pę...
Po tygodniu przychodzi odpowiedź:
- Odrzucony. Prawdziwy hippis NIGDY nie wyciera du.py...
Dobre rady na każdy dzień:
1. Jeżeli dławisz się kostką lodu, to napij się szklanki wrzątku. Proste! Ciało obce natychmiast samoczynnie zniknie.
2. Aby uniknąć skaleczeń podczas krojenia warzyw, poproś kogoś innego, aby je trzymał, podczas gdy ty będziesz bezpiecznie ciął dalej.
3. Unikaj kłótni o deskę w toalecie, korzystaj z umywalki.
4. Osoby z nadciśnieniem - wystarczy się skaleczyć i krwawić przez kilka minut, obniżając tym samym ciśnienie w żyłach. Pamiętajcie, aby używać stopera lub kuchennego minutnika
5. Jeżeli trapi cię nieprzyjemny kaszel, zażyj dużą dawkę środków przeczyszczających. Będziesz się bał zakaszleć ponownie.
6. Pamiętaj, że każdy wydaje się być normalny dopóty, dopóki tego kogoś nie poznasz bliżej.
7. Jeżeli nie jesteś w stanie naprawić czegoś za pomocą młotka, to pewnie
masz do czynienia z usterką elektryczną.
Pewna londyńska firma zamieściła w prasie ogłoszenie o prace. Odpowiedziały na nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Hindus. Komisja przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną chcąc sprawdzić poziom znajomości języka angielskiego u kandydatów, poleciła, aby każdy z nich ułożył zdanie, które zawierać będzie trzy słowa: green, pink i yellow.
Na pierwszy ogien poszedł Niemiec:
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Jako drugi był Francuz:
- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Hindus:
- When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone and say: Yellow!
Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu:
- Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby.
Facet podrywa się z fotela i wrzeszczy:
- K***a, jestem pandą!
Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci:
- Popatrz, jak ta dzisiejsza młodzież ma ciężko w tym kryzysie... Jednego papierosa na pięciu muszą palić...
- No, ale dzielne chłopaki. Mimo wszystko się śmieją...
Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija...na to barman:
- Widzę że nie jest dobrze. Mów pan co się stało to panu ulży.
- Nie.... nie ważne...
- No wyrzuć pan to z siebie to będzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówić:
- Wie pan, poznałem fajną dupę, wszystko [*aaa psik!!*], poszliśmy do jej domu, zaczynamy się pukać a tu mąż wraca bo zapomniał laptopa. Ona każe mi się schować na balkonie, wiec ja wyszedłem na balkon i zacząłem zwisać na rękach jak ten idiota.
- Oooo to musiał pan się wk***ić!
- Nie. Nie to mnie wk***iło! Po chwili słyszę... a ona puka się z NIM!
- Oooooo to musiał pan się ostro wk***ić!
- Nie. Nie to mnie wk***iło! Po chwili przez okno wylatuje zużyty kondom i ląduje na mojej głowie.
- Uuuu to musiało ostro pana wk***ić!!
- Nie. Nie to mnie wk***iło!! Po chwili koleś wychodzi na balkon i leje mi prosto na głowę!
- O kur... to musiał pan się maksymalnie wk***ić!!!!
- Nie. Nie to mnie wk***iło!
Barman patrzy zdezorientowany...
- To co pana tak wk***iło?
- Wie pan co mnie wk***iło? To, że dopiero po tym wszystkim spojrzałem w dół i zorientowałem się, że mam metr do gruntu!
Pani pracującej w biurze współpracownik powiedział, że jej włosy ładnie pachną. Ta natychmiast idzie na skargę do szefa, że jest molestowana seksualnie.
- Dlaczego?! - pyta szef.
- On powiedział, że moje włosy ładnie pachną.
- Nie pomyślała pani, że to komplement?
- Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest karłem
Sprzątaczka została zgwałcona w pewnym biurze. Policjant ją przesłuchuje:
- No, proszę pani, jak do tego doszło?
- Myłam podłogę klęcząc na kolanach, naglę czuję że ktoś jest z tyłu i mnie zgwałcił.
- To czemu pani nie uciekała?
- Gdzie? Na wymyte?!
Przychodzi chłopak do spowiedzi:
- Proszę księdza uprawiałem sex oralny.
- O ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć.
- Może z Kryśką od Zarębów?
- Nie.
- A może z Kaśką od Kowali?
- Nie.
- Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawdę nie mogę proszę księdza.
- To może z Zośką od Nowaków?
- Nie.
- Idź,nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple:
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
- Nie. Ale namiarów parę mam.
Kto wynalazł drut miedziany?
Szkoci - gdy wyrywali sobie 1 pensa.
Rok 2020, lekcja historii w szkole podstawowej na wschodnich krańcach Polski. Pani zadaje pytanie:
- Powiedzcie mi dzieci, co ważnego wydarzyło się w Związku Radzieckim
26 IV 1986.
W klasie nikt nie wie oprócz Jasia.
- No powiedz Jasiu.
- Wybuchła elektrownia atomowa w Czarnobylu.
- Bardzo dobrze – powiedziała pani i pogłaskała Jasia po główce.
- A powiedz czy były jakieś skutki uboczne i następstwa tego wybuchu.
- Nie proszę pani, żadnych następstw i skutków ubocznych nie było.
- Bardzo dobrze - powiedziała pani i pogłaskała Jasia po drugiej główce.
Otrzymałeś właśnie albańskiego wirusa. Ponieważ my w Albanii, nie jesteśmy zbyt rozwinięci technologicznie, nasz wirus jest wirusem manualnym. Oznacza to, iż prosimy abyś skasował wszystkie pliki na HDD-ale wcześniej rozesłał ten tekst do wszystkich swoich znajomych Dzięki za współpracę i polecamy się na przyszłość Albańscy hackerzy
Na światłach zatrzymuje się nowiutki Mercedes i pyrkocząca syrenka. Kierowca syrenki opuszcza szybę (uik,uik,uik) i puka w szybę merca (puk,puk).
Kierowca merca opuszcza szybę (bzzzzzzzt) i pyta:
- Czego?
- No nie ma pan może jakiś kaset video, bo bym se coś obejrzał, a na satelicie lecą same śmieci...?
- Nie mam. [skąd taki ciemniak ma video w syrence???].
Następnego dnia sytuacja się powtarza. (uik,uik,uik) (puk,puk,puk).
(bzzzzzzzt)
- Czego tym razem?
- A ma pan może jakieś kiełbaski? Grilla robię z przyjaciółmi i wyczyściliśmy już lodówkę...?
- Nie mam. [jaki grill w syrence???]
Kierowca Mercedesa ciężko ugodzony w swoje ego postanowił rozbudować samochód o bajery z Syrenki.
Spotykają się na światłach. (bzzzzzzt)
(puk,puk,puk) (uik,uik,uik).
Kierowca merca pyta:
- No może pan chce kiełbaski, chlebek na grilla. Mam całą najlepszą kolekcję wideo i inne rzeczy, co tylko panu trzeba.
- K***a, to po takie gów.no mnie pan z wanny wyciągał??? |
_____________________________________________________________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez Gauri 2010-04-14, 21:59, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Peace
Pacyfista


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21 Dołączył: 09 Lis 2007 Posty: 92 Skąd: Pleszew
|
Wysłany: 2010-04-15, 15:04
|

|
|
Zagraniczny dowcip o polakach:
Dwaj ludożercy pieką polaka na rożnie. Jeden mówi do drugiego:
- Nie obracaj nim tak szybko, bo jeszcze spadnie!
- Zwariowałeś? Przecież to polak, jak będę nim wolniej kręcił to mi węgiel zajebi.e!
Bez przekleństwa byłoby mniej wymowne, wybaczcie
Co się mówi jak się budzi w środku nocy i się widzi że telewizor lata? Puszczaj to czarnuchu!
[quote="Gauri"]Peace, tego nie czytaj:P[/quote]
Spoko |
_____________________________________________________________________
| Cytat: | | Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności. |
Albert Einstein |
| Ostatnio zmieniony przez Peace 2010-04-15, 15:08, w całości zmieniany 5 razy |
|
|
|
 |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-04-16, 16:53
|

|
|
Po badaniu okulista mówi do pacjenta:
- Koniecznie powinien pan ograniczyć onanizowanie się!
- A jaki ma to wpływ na wzrok?!
- Na wzrok żaden, ale strasznie denerwuje pan ludzi w poczekalni.
Przychodzi facet do psychiatry i upiera się ze umie latać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy, ale klient się upiera ze umie latać. Psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi lecieć. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu.
Lekarz zachwycony pyta się czy on tez mógłby tak polatać. Na co facet, że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami.
Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet:
- Jak na anioła stróża to ze mnie niezły kawał drania
Sędzia do oskarżonego:
- Dlaczego żona się chce z panem rozwieźć?
- Sam nie wiem, złociutki...
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, bardzo swędzi mnie między palcami u nóg.
- Między którymi?
- Między dużymi.
Kawaleria powietrzno-desantowa w samolocie. Ostatnie poprawki przy spadochronach, pełne skupienie. Nagle jeden z żołnierzy wstaje, podchodzi do instruktora i mówi:
- Nie będę dzisiaj skakać, sierżancie.
- Dlaczego? - pyta zdziwiony instruktor.
- Matka przysłała mi smsa, że jej się śniłem i że mi się spadochron nie otworzył! Nie będę skakać.
- No dobra, zamienimy się spadochronami i wszystko będzie dobrze - zaproponował sierżant.
Jak powiedzieli tak zrobili.
Żołnierze jeden po drugim wyskakują z samolotu. Wyskakuje i ten od smsa. Spadochron otworzył się normalnie, żołnierz odetchnął z ulgą i rozkoszuje się lotem. Nagle tuż obok sruuu, przelatuje ze świstem instruktor krzycząc:
- Ku*wa twoja mać!!!
Stoi facet na parapecie jedenastego piętra z zamiarem skoku, ale stwierdził, że jest za wysoko, chciał się wycofać i niechcący wypadł. Leci i krzyczy:
- Boże spraw żebym przeżył, nie będę pił, palił, przeklinał i kłamał.
Spadł, podniósł się otrzepał i powiedział:
- Człowiek w szoku to takie głupoty gada...
Sika pijak na ulicy, podchodzi policjant i mówi:
- No będzie to pana kosztowało mandacik 50 zł.
Facet wyciąga stówę, a policjant:
- Nie mam wydać.
- Lej pan, ja stawiam.
Kowalski podróżuje z teściową i żoną po krajach Bliskiego Wschodu. W jednym z państw, nie znając lokalnych obyczajów, nie zdjął nakrycia głowy przed portretem króla i cała rodzina została schwytana przez policję. Przewidzianą przez prawo karą za ten czyn było 50 batów, ale jako że Kowalscy byli gośćmi potraktowano ich ulgowo i przed wykonaniem wyroku zezwolono na wypowiedzenie jednego życzenia. Pierwsza była żona Kowalskiego, która poprosiła o przywiązanie do tyłka poduszki. Tak też zrobiono, ale że poduszka była mała, Kowalska dostała kilka batów w plecy. Teściowa była sprytniejsza i poprosiła o przywiązanie poduszki do tyłka i pleców. Jej życzenie spełniono i wyszła z opresji cała. Następny był Kowalski.
- Czy mogę mieć dwa życzenia? - zapytał.
Sąd po krótkiej naradzie odpowiedział, że tak.
- Zrozumiałem, że obraziłem waszą królową i zasługuję na karę. By w pełni odkupić moją winę proszę o 100 batów!
Szmer uznania przebiegł po sali.
- A drugie życzenie? - zapytał sędzia.
- Proszę o przywiązanie mi do pleców teściowej.
Na łożu śmierci leży 80-latek - kochany mąż, ojciec i dziadek. Dookoła zebrała się cała rodzina. Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt. Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwilę... Nagle ciszę przerywa dziadek i rzecze:
- Zdradzę wam swój największy sekret... Ja naprawdę nie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko: szybkie samochody, piękne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczoru znajomy rzekł do mnie:
- "Ożeń się i załóż rodzinę bo nie będzie ci miał, kto podać szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci."
Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się. Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali z żoną... Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci. Swawolne dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr... I teraz, kiedy leżę na łożu śmierci ... - wiecie co?
- Co? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka.
- Nie chce mi się pić!
Młoda kobieta miała poważny wypadek samochodowy. Lekarze uratowali jej życie, ale nie dali rady ocalić jej skóry uszkodzonej przez ogień. Jej twarz wyglądała paskudnie. Jedynym ratunkiem był przeszczep. Ponieważ żona była cala poparzona, skórę musiał ofiarować ktoś inny. Dawcą został jej mąż, który oddał jej skórę z własnej pupy.
Operacja się udała, kobieta wyglądała tak pięknie jak dawniej. Jednak świadoma poświęcenia własnego męża mówi pewnego dnia:
- Kochanie, jestem ci tak wdzięczna, czy jest coś, co mogłabym dla ciebie zrobić?
- Nie, już czuję się wynagrodzony.
- W jakim sensie?
- Wyobraź sobie dziką satysfakcję, jaką czuję za każdym razem, kiedy twoja matka całuje cię w policzek...
Czy mogę prosić o rękę pana córki?
- A co, nie masz swojej - zażartował ojciec
- Mam, ale jest już zmęczona...
Jedzie sobie dziadek dorożką. Zatrzymuje go policja.
- Co tam dziadku przewozicie?
- A mleko
- A z czego to mleko?
- Z kokosa
Policjanci myśleli, że ma coś więcej, ale mleko tez dobre.
- Pokażcie to mleko dziadku.
Napili się mleka. A dziadek rusza i krzyczy: wio, Kokos!
W pewnej popegeerowskiej wsi mieszkał stary Mateusz Kita. Pewnego letniego dnia siedział sobie przed domem i spoglądał na świat. Około południa żar lał już się z nieba niesamowity i Mateusz podjął decyzję. Wyjął ze skrzyni ostatnie pieniądze, które zostały mu z emerytury, poszedł do obory i odnalazł stary jeszcze przedwojenny, solidny kanister i poczłapał z tym wszystkim do gospody w oddalonym o trzy kilometry miasteczku. Tam kazał sobie nalać pełny kanister złotego, pysznego piwa, zapłacił ostatnimi pieniędzmi i mimo ciężaru i ogromnej spiekoty wesoło podreptał w stronę domu, myśląc już o tym jak wpuści kanister do studni a potem będzie popijał super schłodzone piweczko. Gdy był już niedaleko chałupy zobaczył leżącą przy drodze zakorkowaną butelkę. Podniósł ją i wyciągnął korek. Wtedy z butelki wyleciał Dżin i odezwał się w te słowa:
- Za to, że mnie uwolniłeś z niewoli spełnię twoje jedno życzenie.
Żar już wręcz kapał z nieba. Mateusz Kita zastanowił się, uśmiechnął się do siebie i powiedział:
- Chciałbym aby ten kanister był zawsze pełny piwa tak jak teraz.
- OK, zrobione - powiedział Dżin i zniknął.
Właśnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi możliwymi narzędziami próbuje otworzyć ten p********y kanister...
Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi:
- Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi:
- Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów.
Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem:
- Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę
Co się otrzyma po skrzyżowaniu słonia z kangurem?
Ogromne dziury w całej Australii.
Ruski naukowiec przeprowadza testy na pająku.
Odciął mu jedno odnóże i mówi:
- Pająk, idi!
Pająk idzie. Rusek zapisuje:
"Po odcięciu pierwszego odnóża pająk idzie"
Potem odcina drugie odnóże:
- Pająk, idi!
Pająk idzie. Sytuacja powtarza się kilkakrotnie. W końcu pająkowi zostały dwie nogi. Rusek odciął przedostatnią:
- Pająk, idi!
Pająk, jedną nogą, posuwał się powolnie, ale idzie. Rusek zapisuje:
"Po odcięciu przedostatniego odnóża pająk idzie."
Po chwili odciął ostatnie odnóże, i mówi:
- Pająk, idi!
Pająk nie idzie; nie ma jak. Rusek zapisuje w dzienniku:
"Po odcięciu ostatniego odnóża pająk ogłuchł."
[b]No i trochę czarnego humoru [/b]:P
Gościu pracuje wieczorami na stacji benzynowej. Nuda jak ....
Pewnego razu wchodzi tam klient w czarnym garniturze, czarnej koszuli, czarnych laczkach, z czarnym neseserem w ręce.
"Jak nic - James Bond" - myśli sobie pracownik.
"Bond" w tym czasie bierze jakieś drogie wino i zastanawia się nad wyborem prezerwatyw.
Wybiera w końcu Durexy Extra Safe (koneser!), podchodzi w milczeniu do kasy, wyciąga stówkę, kładzie na ladzie.
Pracownik wydaje mu resztę i w tym momencie wpada wymalowana siedemnastka i woła:
- Proszę księdza, jeszcze chipsy!
Gering wziął Żydow nad przepaść no i mówi do pierwszego:
- Ty prawa reka i lewa noga do góry i skaczesz
Potem do drugiego:
- Ty dwie nogi do góry i skaczesz
Trzeciego:
- Dwie ręce do góry, dwie nogi i skaczesz
No i nagle Geringowi zadzwonił telefon i Gering do telefonu:
- Adolf mowilem ci, żebyś mi nie przeszkadzał jak gram w tetrisa
-Hans mówi do Polaków: dzis w nagrodę zagracie w piłkę na polu minowym.
Żydzi sie śmieją
na to Hans:
- ale najpierw Żydzi skoszą trawę.
- Tato, dlaczego babcia biegnie zakosami ?
-Nie chrzań tylko podawaj naboje!
Do Etiopii przyjechał Św.Mikołaj i pyta:
- Dlaczego te dzieci takie chude ?
- Bo nie jedzą.
- To nie dostaną prezentów !
Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki. Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację:
- Jeszcze, jeszcze ! Facetowi już się przelewa z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następny. Gdy wraca widzi że facet ma pustą torebkę a wszyscy pasażerowie wymiotują.
- Przelewało się to upiłem - komentuje facet.
Żona do męża:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuz za mną...
Mąż:
- Zawsze się spóźniał...
Spotykają się dwie blondynki. Jedna ma głowę obandażowaną. Druga chcąc jej zaimponować mówi:
- Wiesz, byliśmy z mężem zaproszeni na Wesele Wyspiańskiego. Ale nie poszliśmy. Wysłaliśmy tort.
Druga, nie chcąc być gorsza, mówi:
- A myśmy byli zaproszeni do konserwatorium. Też nie poszliśmy. Wysłaliśmy jako prezent konserwę turystyczną.
Ale ta niezabandażowana nie wytrzymała i pyta drugą:
- Co ci się stało w głowę?
Zabandażowana:
- Och, nic specjalnego. Miałam trądzik na twarzy i lekarz zalecił mi wodę toaletową. Dwa razy mi się udało płukać twarz, ale za trzecim razem spadła mi klapa na głowę.
Rozmawia dwóch gości:
- Ja to swojej zakładam maske przeciw gazową, jak się kochamy.
- Ale po co?
- Po pierwsze - ryja nie muszę oglądać. Po drugie - nie czuję, jak jej z gęby jedzie. Po trzecie - jak się jej trochę powietrze przykręci, to się wije, jak szesnastka.
Piraci zdobyli i zatopili na pełnym morzu statek pasażerski. Pasażerów przenieśli na swój okręt i ustawili kobiety przy lewej burcie a mężczyzn przy prawej. Po godzinie wyszedł na mostek pijany w dupę kapitan korsarzy i powiedział :
- Kobiety za burtę a mężczyzn wyruchamy.
- Ale mężczyzn się nie rucha - krzyknęły chórem kobiety
- Rucha się rucha - krzyknęli chórem mężczyźni.
-Dlaczego wymyślono białą czekoladę?
-żeby Murzyn też mógł się upieprzyć na brodzie!!!
Idzie sobie Krzysztof Ibisz ulica. Nagle podbiega do niego facet I
mowi:
- Panie Krzysztofie jestem Pana najwiekszym fanem, czy moge zrobic
Panu laske?
Na to Krzysio:
- Speiprzaj nie mam czasu, idz mi stad.
(F) - Ale prosze, blagam jak tylko chcesz, daj choc raz Ci zrobie
W koncu Krzysio sie zgadza, ida w brame I fan zaczyna ciagnac.
Ciagnie jakis czas I nie wypuszczajac z dzioba probuje cos powiedziec:
- mmmmmm...mmmmmm.
Na to Ibisz: zamknij ryja I ciagnij!.
Po jakims czasie fan znowu: mmmmm...mmmmm...mmmmm. Wkurzony Ibisz
pyta: No co kurna? Gadaj!
A Fan: mmmmmMamy Cie!!!!
Wsadzili 70 letniego dziadka do więzienia. Dziadek wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów:
- Za co cię posadzili dziadygo?
- Za figle.
- Za jakie k*rwa figle?! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo po tobie!
- To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio.
- Ta? No to pokaż! - mówi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio przeżegnawszy się bierze wiadro służące w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartością wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanął obok drzwi na baczność.
Po chwili drzwi się otwierają, staje w nich gromada wku**ionych klawiszy, w tym jeden wysmarowany gów.nem, i mówią:
- Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.
W drodze na plebanie ksiądz spotyka prostytutkę, zatrzymuje się i mówi do niej:
- Boże kochany, dziecko zeszłaś na złą drogę!
- A to tędy tiry nie jeżdżą?
Mężczyzna złapał złotą rybkę. A ona biedna błaga go, aby ją wypuścił:
- Spełnię każde Twoje życzenie, tylko mnie wypuść!
- Ale ja właściwie niczego już nie potrzebuję.
- Zastanów się poważnie, mogę Ci dać wspaniałego mercedesa...
- Hm... Już mam.
- No to cudowną willę, z basenem, polem golfowym i innymi bajerami - przekonuje rybka.
- Też już mam.
- A ile razy w tygodniu uprawiasz sex? - pyta rybka.
- Piętnaście razy - odpowiada po namyśle mężczyzna.
- W taki razie mogę sprawić, że będziesz uprawiał sex przynajmniej 30 razy w tygodniu i to codziennie z inną piękną kobietą.
- No wiesz... to kusząca propozycja, ale księdzu w sumie to nie wypada. |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Peace
Pacyfista


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Wersja gry S3: FE
Wiek: 21 Dołączył: 09 Lis 2007 Posty: 92 Skąd: Pleszew
|
Wysłany: 2010-04-16, 18:50
|

|
|
Jeden z serii o perkusistach mi się przypomniał : p
Dyrygent niezadowolony z gry perkusji:
- Jak komuś na żadnym instrumencie nie idzie to mu się daje dwie pałki i sadza za bębnami!
A za chwile odzew zza perkusji:
- A jak mu i z tym nie idzie, to jedną mu się zabiera! |
_____________________________________________________________________
| Cytat: | | Dwie rzeczy są nieograniczone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tego pierwszego nie mam jednak pewności. |
Albert Einstein |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1945 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2010-04-17, 16:55
|

|
|
[quote="Peace"]- A jak mu i z tym nie idzie, to jedną mu się zabiera![/quote]
I bębny też
Coś dla informatyków, z serii "puk, puk-kto tam" (od jakiegoś czasu się za mną włóczy):
"Puk, puk"
- Kto tam?
- C++
"Puk, puk"
- Kto tam?
<...>
.
.
<...>
- Java
"Puk, pu..." - Assembler |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-04-18, 01:47
|

|
|
Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze trzy na początek.
A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto...
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cśśś, spie*dalaj, bo mi sępy spłoszysz!!!
Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi:
– Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował super luksusowego mercedesa.
Drugi opowiada:
– Ja też jestem bardzo dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot dwusilnikowy Cessna.
Trzeci opowiada:
– Nie wyobrażacie sobie, jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem 1500m².
Tymczasem wraca czwarty kumpel i pyta, o czym rozmawiali. Opowiadają, że o synach, pytając go jednocześnie o jego syna.
– Mój syn jest gejowym żygolakiem. Utrzymankiem bogatych gejów. W ten sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
– Biedaczek, jakie nieszczęście!
– Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich trzech klientów gejów dostał: mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem. A wasi synowie co robią ciekawego?
Armia amerykańska postanowiła zmniejszyć liczbę etatów oficerskich. Żeby wyjść z twarzą i zachęcić oficerów do rezygnowania z wojaczki przyjęła zasadę naliczenia odpraw: każdy oficer podaje jak należy zmierzyć jego ciało, a daną długość mnoży się razy tysiąc. Uzyskana wielkość to wysokość odprawy.
Przed komisją staje major Brown. Każe zmierzyć się od dużego palca u nogi do czubka głowy. Wychodzi z tego 180 cm. Brown odchodzi ze 180 tysiącami dolarów. Kolejny wchodzi pułkownik Johnes. Ten jest przebiegły: staje na palcach podnosi do góry ramiona i tak każe się zmierzyć. Wychodzi z 250 tysiącami dolarów. Przychodzi kolej na generała Colta.
- Panie generale, jak Pana generała wymierzyć? - pyta szef komisji.
- Zmierzcie mnie synu od czubka ptaka do jaj - decyduje Colt.
- Panie generale, z całym szacunkiem dla Pana decyzji, ale to nie będzie duża odprawa - krztusi się szef komisji.
- Zmierzcie mnie tak jak mówię - nalega generał.
- Panie generale nie wątpię w siłę Pana lędźwi, ale to nie jest dobry pomysł - poci się szef komisji.
- Mierzcie jak mówię! To rozkaz!!! - wrzeszczy generał.
Szef komisji poddaje się. Generał Colt obciąga portki. Szef komisji przykłada linijkę...
- Panie generale, ale gdzie są Pana jaja???
- W Wietnamie synu!
Pacjent leżący w szpitalu zwraca się do lekarza:
- Panie doktorze, dlaczego lekarstwa muszę popijać taką wstrętną herbatą?
- Siostro! Proszę zabrać kaczkę ze stolika!!! |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Phanatom
Nie gap się tak !


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 19 Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 25 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: 2010-08-05, 20:42
|

|
|
Leci Polak, Rusek i Anglik samolotem. Przelatują nad jeziorem które spełnia życzenia. Rusek skacze krzycząc WÓDKI!!!! i wpadł w wódkę. Potem polak leci KASY!!!! spadł w banknoty. Idzie Anglik potknął się i mówi O shit i wpadł w gó.wno.
Wkurzony króliczek wchodzi do baru:
-Kto zabił mojego syn ?!
Wstaje niedźwiedź:
-Ja a co?
-Nic Nic należało się
Stoi blondynka w sklepie i prosi o zeszyt w trójkąty stająca obok "ruda" mówi:
-Widać że głupia bo blondynka.
Blondynka zdenerwowana wychodzi ze sklepu a "ruda" podchodzi do ekspedientki i mówi poproszę zeszyt w koła.
Pani na lekcji pyta dzieci:
-Czy wiecie co to jest Kometa ?
Jasio podnosi rękę:
-Ja wiem!
-Mów co żeś teraz wymyślił.
-Kometa to gwiazda z ogonem.
Nauczycielka zdziwiona pyta dalej
-A może podasz przykład?
-Myszka Micky
Wchodzi napity mąż do domu. Aby nie zbudzić żony rozbiera się w przedpokoju. Po cichutku kładzie się do łóżka a żona wstaje i pyta:
-Ubrania też przepiłes
Dzieci miały przynieść do szkoły przyrządy lekarskie. Adaś przyniósł skalpel, Wiola strzykawkę a Michał bandaż.
-A ty co przyniosłeś Jasiu- Pyta pani
-Aparat tlenowy dziadka- Odpowiedział Jasio
-Tak?. A co na to dziadek
-Yyyyyyyyyyyyyyyhhhhhhhhhhhhhhyyyyyyyyyyy
Idą trzy pijane blondynki ulicą i widzą księdza. Zawstydzone schowały się do worków. Ksiądz zaciekawiony podchodzi i kopie w 1 worek
-Miauuuuuuuuu
Idzie dalej i kopie w 2 worek
-Hau! Hau!
Podchodzi do 3 kopie
-Kartofel !
Przychodzi smutny Jasiu do mamy mama pyta:
-Co się stało?
-Nie przyjaźnię się już z Krzysiem
-Dlaczego?
-A ty chciałabyś się przyjaźnić z kimś kto pije, pali i przeklina?
-No jasne że nie!
-No on właśnie też nie chce.
Do domu wraca Jasio jest cały pobijany i ma zadrapania. Mama pyta:
-Boże co się stało?!
-A wpadłem w żywopłot.
-Przecież żywopłot wycieli wczoraj
-Yyy... Remontują drogę i wpadłem w rów.
-Remont skończył się tydzień temu.
-Kot jest MÓJ i będę go pie.rdo.lił czy wam się to podoba czy nie
(srry za wulgaryzm bez niego traci sens)
Trzech informatyków siedzi w barze i zaczynają gadać o komputerach. Jeden mówi:
-Kupiłem sobie nową myszkę.
Drugi na to:
-Ja nową kartę graficzną.
Trzeci na to:
-Panowie porozmawiajmy o czymś innym niż o komputerach.
-Ale o czym?
-O dup.ach.
Zapada cisza po chwili któryś mówi:
-Ja to mam procesor do du.py
Trzech ge.jów siedzi w klubie i rozmawia. Jeden mówi:
-Ja to uwielbiam boks jak oni się przytulają to jest takie super.
Drugi na to:
-Ja wole szachy jak zawodnicy patrzą sobie w oczy to jest takie romantyczne.
Trzeci:
-A ja lubie football Amerykasński. Ostatnia sekunda, kopiesz nie trafiasz i 2tysiące wściekłych facetów wstaje i krzyczy "H,u,j ci w du.pe!". A ty leżysz i marzysz... |
_____________________________________________________________________ [IMG]http://i52.tinypic.com/2wd0eu0.png[/IMG] |
| Ostatnio zmieniony przez Phanatom 2010-08-05, 20:51, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
| Strona wygenerowana w 0,81 sekundy. Zapytań do SQL: 13 |
|
|