|
|
|
|
Przesunięty przez: Shei 2009-04-19, 00:39 |
Humorek  |
| Autor |
Wiadomość |
Scorpion
Rock'n'Roll all night!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Dołączył: 18 Mar 2008 Posty: 21 Skąd: Karpacz
|
Wysłany: 2008-06-11, 19:39
|

|
|
| dav3d napisał/a: |
jakie jest zdrobnienie od słowa "szczęśliwy"?
-siusiam śliweczki
trochę czasu mi zajęło skapowanie tego |
Ja potrzebowałem 7 sec. szczęśliwy.
szczę - siusiam
śliwy - śliweczki |
_____________________________________________________________________ [img]http://img2.vpx.pl/up/20090824/bez_nazwy_195.jpg[/img] |
|
|
|
 |
Kylson


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 23 Dołączył: 10 Lut 2007 Posty: 217 Skąd: Norwich, Norfolk
|
Wysłany: 2008-06-11, 20:30
|

|
|
OMG |
|
|
|
 |
golonqa
Prowokator ]:->


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 24 Dołączył: 29 Lut 2008 Posty: 268 Skąd: Słomniki
|
Wysłany: 2008-06-15, 15:01
|

|
|
Pierwsza lekcja w pierwszej klasie. Pani wyczytuje:
- Chuck Kowalski. Twój tato lubi pewnie oglądać filmy?
- Tak, prose pani.
- A jaki jest jego ulubiony aktor?
- Niech pani zgadnie. Jak do tej pory nikt się jeszcze nie pomylił...
W małym zakładzie fotograficznym klient odbiera swoje zdjęcia do paszportu. Aby zobaczyć jak „wyszedł” wyciąga fotografie z koperty. Chwilę się im przygląda i podaje je fotografowi:
- Panie to przecież nie ja – mówi.
Fotograf zakłada grube okulary, przenosi kilkakrotnie wzrok ze zdjęcia na klienta i komunikuje:
- Jak to nie pan? Pan jak wymalowany
- No skąd? – upiera się klient – Ten tutaj jest jakiś łysy, a ja przecież mam dość bujną grzywę.
- Musiał się pan tak przyczesać przed zdjęciem – wzrusza ramionami fachowiec.
- Ale ten ze zdjęcia jest wyraźnie starszy.
- Każdemu się wydaje, że jest starszy na zdjęciach.
- A ta brodawka koło nosa? – klient jest pewny swego – Czy ja mam brodawkę?
Fotograf ponownie przygląda się zdjęciom:
- No faktycznie – zgadza się jakby zrezygnowany – Pan nie ma brodawki. Może to i nie pan…
- Pewnie, że nie ja Poza tym – klient „dobija” starego rzemieślnika - ten na zdjęciu leży w trumnie…
Pięć ważnych rad dla mężczyzny:
1. To ważne, aby być z kobietą, która czasem coś ugotuje, a czasem posprząta w domu.
2. To ważne, aby być z kobietą, z którą czasem możesz się pośmiać.
3. To ważne, aby być z kobietą, której ufasz i która nigdy cię nie okłamie.
4. To ważne aby być z kobietą dobrą w łóżku, która ma ochotę być tam z tobą.
5. To ważne, bardzo, bardzo ważne, aby te cztery kobiety nie znały się nawzajem.
Przychodzi kobieta do apteki:
- Macie jakiś naprawdę skuteczny środek na odchudzanie?
- Tak. Plastry.
- A gdzie się je przykleja?
- Na usta.... |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Granv
Guilty....


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 70 Dołączył: 22 Maj 2008 Posty: 55 Skąd: Devil Streetz
|
Wysłany: 2008-06-16, 19:09
|

|
|
porzyczam- Kabaret ani mru mru....
-Witaj stachu
- Witaj
-Kupiłes rower?
- Jaki jowej?
- Jeden koles spoglada na kolege
-Ej, Stachu, a powiedz rolki
-Jojki
- Drugi mężczyzna podnosi się i mówi:
-A powiedz rebus
Dlaczego blondynka nie umie napisać 77?
- Bo nie wie, którą 7 napisać pierwszą.
Blondynka i brunetka oglądają wiadomości i blondynka mówi do brunetki:
- Założę się o 100 dolców, że ten facet nie skoczy z tego budynku.
Brunetka przyjmuje zakład i facet skacze z budynku, po czym brunetka mówi:
- Nie mogę wziąć Twoich pieniędzy, ja już dziś widziałam te wiadomości i wiedziałam, że ten facet skoczy.
Blondynka na to:
- Ja też je już dziś widziałam i myślałam, że drugi raz nie skoczy.
Blondynka rozwiązuje test na patent żeglarza. W pierwszym pytaniu jest rysunek żagla, a pod nim pytanie:
- Ster czy żagiel?
A blondynka napisała:
- Tak, sterczy.
Dwie blondynki siedzą nad morzem. Jedna wkłada palec do wody, oblizuje i mówi:
- Ale słona.
Druga przynosi torebkę z cukrem i wsypuje do wody. Potem pierwsza z nich próbuje wodę ponownie.
- Nadal jest okropnie słona.
- Dziwisz się? Przecież nie zamieszałaś. |
_____________________________________________________________________ [img]http://img155.imageshack.us/img155/3426/princexb.png[/img] |
|
|
|
 |
Lilith
Mów mi Maryha :)


Wersja gry S1: S+: 1.8.96
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 21 Dołączyła: 13 Sty 2008 Posty: 40 Skąd: wROCK
|
Wysłany: 2008-06-16, 20:04
|

|
|
WYWIAD Z GÓRALEM:
-Dzień dobry, prosze nam opowiedzieć jak wygląda pana dzień.
-Anom, idem owce wypasać, psa nakarmić, i wieczorem piję piwo..
-Proszę pana, ten wywiad oglądja dzieci, prosze zamienić słowo piwo na książka.
- no tom czytam tą książke, a potem przychodzi kolega ze swoją książkom, i razem czytomy nasze książki...
- A co dalej?
- Potem, wieczorem idziemy do Janka, żeby poczytać jego rękopis!
@@@@@@@@@
Chyba każdy się domysla o co chodzi z rękopisem? ;> |
_____________________________________________________________________ Kill'em all! |
|
|
|
 |
golonqa
Prowokator ]:->


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 24 Dołączył: 29 Lut 2008 Posty: 268 Skąd: Słomniki
|
Wysłany: 2008-06-17, 13:37
|

|
|
W celu rozproszenia nudy podczas długiego lotu (np. Warszawa - New York):
1. Wyjmujemy laptopa z torby i kładziemy na kolanach;
2. Powoli i spokojnie otwieramy go;
3. Włączamy;
4. Upewniamy się, że osoba obok nas patrzy na ekran;
5. Włączamy przeglądarkę internetową;
6. Zamykamy oczy, wznosimy głowę ku niebu i poruszamy bezgłośnie wargami;
7. Bierzemy głęboki wdech i klikamy na następujący link.
8. Upajamy się widokiem miny osoby obok!
|
_____________________________________________________________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez golonqa 2008-06-17, 13:38, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
golonqa
Prowokator ]:->


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 24 Dołączył: 29 Lut 2008 Posty: 268 Skąd: Słomniki
|
Wysłany: 2008-06-30, 23:47
|

|
|
pare Trolli z JM:
fiz1: Powiedzmy sobie szczerze, gdyby nie kraksa Hamiltona z Raikkonenem to Robert byłby w najlepszym przypadku trzeci
qwerty: A gdyby twoj ojciec poszedl do kuchni zamiast do sypialni bylbys nalesnikiem, w najlepszym wypadku
bart: człowieku!! najnowsze wieści od Weroniki... Monika wraca do kraju!!
kemo: ta Monika... od nas z klasy??
bart: ooo tak ta sama... i najlepsze jest to... wraca z 2 letnim synem!!!
kemo: no i co z tego że z 2 letnim?
bart: ja Cię uświadomię w czasie... co było 2 lata temu??
kemo: o ku*wa... studniówka!!
bart: właśnie... ostrzeż resztę chłopaków... ja już z Niemiec piszę!!
costm: padnieta :DDD
costm: kumpel miał dużo kasy na koncie to mówi, że dzwonimy pod 0 700
costm: dzwoni, babka odbiera i zaczyna stękać, itd...
costm: a kumpel do niej: "Mama? Powiem tacie?!
costm: ale babka najlepsza
costm: "Aruś?!"
( )
Prawda życiowa:
mav: Kto jest lepszym przyjacielem pies czy żona?
darkstone: pies
mav: dlaczego?
darkstone: załóżmy, że włożyłeś żonę do bagażnika i psa
darkstone: gdy otworzysz bagażnik po godzinie które z nich ucieszy się, że Cię widzi?
mav: fakt
prabab: w ogóle jak to zrobiłeś, że moda dostałeś?
Boro666: ustami
alguien: co to są szanty?
szklanka: piosenki o morzu
szklanka: np. Highway to Hell
szklanka: czyli "Droga na Hel"
alguien: dzięki
szklanka:
Piteer: Witam!
Piteer: Czy nie wie ktoś jak się robi ciasto?
Piteer: Bo zjadlem sam i matka mnie za*ebie.
i ostatni ale nie najgorszy
mim: jadę dzisiaj do klientki do domu na serwis
mim: patrzę: a na LCD, w prawym dolnym rogu naklejony plaster (tak z 5cm)
mim: "po co to?" - pytam. "Pęknięty?"
mim: "Nie, jakaś ikonka mi wyskakiwała, więc zakleiłam" - odpowiedziała klientka
mim: Udławiłem się herbatą... |
_____________________________________________________________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez golonqa 2008-07-08, 23:26, w całości zmieniany 3 razy |
|
|
|
 |
Thecmelion
TheC(melion) :P


Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: [SF] Black Hand
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: Nie dotyczy :)
Platforma S2: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 26 Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 2201 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-07-21, 12:20
|

|
|
Kilka kawałow od golonqi, ponieważ on nie mógł ich wrzucić:
Był sobie gość, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała głowa.
Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po jakimś czasie już nie mógł. Poszedł do lekarza. Ten go zbadał, obejrzał i mówi:
- No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało usunięcia jąder. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jąder w podstawę kręgosłupa. Nacisk powoduje ból głowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ulgi jest usuniecie jąder. Co pan na to?
Gościu zbladł i myśli. Jak to będzie bez jąder no i w ogóle. Jednak doszedł do wniosku, ze z takim bólem głowy to nie da rady żyć i postanowił "iść pod nóż". Mija kilka dni, gościu po zabiegu, główka już nie boli. Jednak czul, ze bezpowortnie stracił coś ważnego. Postanowił sobie to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensować nowym ciuchem. Wchodzi do sklepu i mówi:
- Chce nowy garnitur!
Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi:
- Rozmiar 44?
- Tak, skąd pan wiedział?
- To moja praca...
Gościu przymierzył, pasuje idealnie!
- Może do tego nowa koszula?
- Niech będzie.
- Rozmiar 37?
- Tak, skąd pan wiedział?
- To moja praca...
Gościu założyl koszule, leży jak ulał.
- To może jeszcze nowe buty?
- A niech będą i nowe buty.
- Rozmiar 8,5?
- Tak, skąd pan wiedział?
- To moja praca...
Gościu przymierza buty, są idealnie dopasowane.
- No to może nowe slipki?
Chwila wahania.
- Jasne, przecież przydadzą mi się nowe slipki.
- Rozmiar 36?
- A widzi pan, tym razem się pan pomylił! Noszę rozmiar 34.
- Ależ proszę pana to moja praca i z całą pewnością stwierdzam że nosi pan 36.
- niestety, nyli się pan.
Sprzedawca delikatnie probuje wytłumaczyć klientowi że to jednak on ma rację:
- Drogi panie, to jest niemożliwe żeby nosił pan rozmiar 34. Gdyby pan nosił slipki rozmiar 34, powobowałoby to ucisk jęder na podstawę kręgosłupa, a co za tym idzie - potworny ból głowy!
Jak zginęła blondynka pijąca mleko?
- Krowa usiadła.
Pani w przedszkolu pomaga dziecku zalozyc wysokie, zimowe butki.
Szarpie
sie, meczy, ciagnie... No, weszly!
Spocona siedzi na podlodze, a dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je sciagaja, morduja sie, sapią... Uuuf, zeszly!
Wciagaja je znowu, sapia, ciagna, ale nie chca wejsc... Uuuf,weszly!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwezyly sie oczy. Odczekala i znowu szarpie siez
butami... Zeszly!
Na to dziecko:
- ...bo to sa buciki mojego brata, ale mama kazala mi je nosic.
Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekala az przestana jej się
trzasc, i znowu pomaga dziecku wciagnac buty. Wciagaja, wciagaja -
Weszly.
- No dobrze - mówi wykonczona pani - a gdzie masz rekawiczki?
- W bucikach...
Jasio pyta mamy:
-mamo, a jaką koszulkę dziś biorę do szkoły? na krótki, czy długi rękaw??
-a czemu pytasz synku??
-bo nie wiem dokąd ręce umyć.
W nocy facetowi okropnie zachciało się pić, a że spał "od ściany", to próbuje przejść przez żonę, żeby pójść do kuchni. Żona odebrała jego manewry jako coś innego i beszta go:
- Uspokój się, słyszałam, że synek nie śpi, bo się kręci!
Facet zrezygnowany wrócił na miejsce, chwilę przysnął, ale pragnienie coraz większe, więc znów próbuje wyjść z łóżka, ale żona nadal czujna:
- Janek, kładź się, nic z tego, synek może usłyszeć!
Facet rezygnuje, po chwili znów przysypia, ale mija może godzina i pragnienie staje się nieznośne. Tym razem udaje się cichutko opuścić łóżko, dostaje się do kuchni cały szczęśliwy. Niestety, nie ma nic do picia, czajnik pusty, a z kranu nie leci woda. Facet otwiera lodówkę, a tam tylko szampan. Ale co tam, zabiera się do otwierania. Szampan strzela, aż szyby dźwięczą. Z sypialni rozlega się krzyk żony:
-Co się stało, co to było, Janek, gdzie jesteś!?
Na co odpowiada zaspany głos synka:
-Nie chciałaś ojcu dać, to się zastrzelił. |
_____________________________________________________________________
|
|
|
|
 |
Riki Bomori
Riki theBoner


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 23 Dołączył: 28 Sty 2008 Posty: 111 Skąd: Płock
|
Wysłany: 2008-07-21, 14:08
|

|
|
Puk puk do drzwi - drzwi otwiera narkoman, przeciera oczy i patrzy, a tu śmierć
- Przyszłam dziś po ciebie!
Narkoman, lekko zagubiony tym co widzi.
- No wejdź proszę, a w ogóle to mam takie małe życzenie zanim odejdę - chciałbym sobie coś dobrego zapalić.
Śmierć, przygotowana na wszelkie ostatnie życzenia, podaje kolesiowi jointa i mówi:
- Proszę bardzo, prosto z Holandii.
Narkoman zapalił sobie, popalił chwilkę i podaje śmierci i mówi:
- Zapal sobie maszka, sam nie lubię palić.
Śmierć wzięła kilka chmurek, oczywiście się skopciła, zapomniała po co przyszła i po paru minutkach zrobiła się senna.
- To cześć, ja idę spać
Dnia drugiego znów
- Puk puk
Narkoman otwiera, w drzwiach stoi śmierć i mówi mu, że przyszła po niego. narkoman znów zaprasza do środka i mówi, że ma ostatnie życzenie - chciałby zapalić sobie czegoś dobrego. Śmierć podaje, mówiąc że to znów z Holandii. Narkoman zapala, po chwili podaje śmierci, proponując chmurę.
- Nie, bo znów się skopcę i zapomnę po co przyszłam
- No, co ty, jedną chmurkę, nic ci nie będzie
Śmierć po chwili przejęła skręcika, wzięła chmurkę i znów zapomniała po co przyszła, zrobiła się senna i poszła spać.
3 dzień: puk puk - narkoman otwiera drzwi, a tu śmierć
- O! Znów przyszłaś po mnie ?
- Nie, dziś tylko na jointa.
Piętnastoletnia Zosia M. uczennica szkoły muzycznej I stopnia tak zapamiętale ćwiczyła na tamburynie przed niedzielnym koncertem, że ani się obejrzała jak zrobiła się północ. Wyszła z pustego już budynku i wolym krokiem, rozkoszując się upalną nocą ruszyła w stronę domu. Przechodząc przez ciemną przyszkolną uliczkę usłyszała zza krzaków syczący głos :
- Krwiiiii, ja muszę się napić krwiiii
Rozejrzała się strachliwie i przyśpieszyła.
- Spokojnie synu – odezwał się drugi jeszcze bardziej syczący głos – zaraz trafimy na jakiegoś młodzieńca ze szkolnej bursy. Ich krew to wręcz nektar.
Zosia M. przyśpieszyła jeszcze bardziej.
- Młodzieńca, młodzieńca już sram młodzieńcami – znowu zasyczał pierwszy głos – A czy nie moglibyśmy raz złowić jakiejś dziewczyny i wyssać z niej krew tato ?
Zosia zaczęła już prawie biec
- Moglibyśmy ale widzisz synu– odsyczał tata – Tylko krew dziewic jest dla nas nieszkodliwa.
Piętnastoletnia Zosia M. poprawiła tornister z tamburynem i wolnym krokiem, rozkoszując się upalną nocą ruszyła w stronę domu. |
_____________________________________________________________________ "A holy vampire hunter who was blessed by the light. His name means "cross."
His rival is a Slovenian vampire, Kudlak, and their battle is unparalleled. They both assume various animal forms such as pigs, cows, and horses, but his forms can be recognized by their white color. It is said that evil can never overcome light, and each battle ends with Kresnik victorious." |
|
|
|
 |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2008-07-21, 15:53
|

|
|
Jak się mówi na faceta z małymi jądrami?
-,,facet z ikrą"
Podczas kursu na skałkach młoda adeptka wspinaczki wspina się razem z instruktorem.Nagle dziewczyna nerwowo zaczyna czegoś szukać ręką i mówi:
-Panie instruktorze, nie mam chwytu!
Instruktor uspokaja:
-Poszukaj, sprawdź po prawej.
Po chwili dziweczyna krzyczu uradowana:
-Mam! Mama szparę, cała ręka wchodzi!
Instruktor:
-Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj!
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon.Podnosi słuchawkę i słyszy:
-Śpisz?
-Śpię-odpowiada zaspany profesor.
-A my się k...a jeszce uczymy!
-Ciemna druga strona jest!...Bardzo ciemna!
-Przymknij się Yoda i żryj tego tosta.
Facio budzi się rano we własnym łóżku po wczorajszej libacji.
Ledwie na oczy widzi, więc sprawdza ręką zawartość łóżka:
-To moja ręka...To jej ręka...
-To moja noga...To jej noga...
-To mój członek...To jej członek?!?!
-kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej.Rozmawiają o tym, kogo najbardziej
lubią operować.
-Ja-mówi pierwszy-bardzo lubię operować księgowych.Wszystko mają w środku ponumerowane.
-Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze-mówi drugi chirurg.- wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym.
-Ja lubię informatyków-mówi trzeci.-Mają wszystkie narządy oznaczone odpowiednimi kolorami.
-A ja -mówi czwarty-uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy.Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a dupę i głowę można bez problemów zamienić miejscami.
W lokalnej gazecie:
Z ostatniej chwili! Stefan Waligóra rzucił szkołę. Ponad dwieście osób jest rannych.
breżniew stoi na płycie lotniska i pilnie śledzi wzrokiem odlatujący samolot.
-Towarzyszu Leonidzie, chodźmy już, to przecież zwykły dyplomata.
-Polityk beznadziejny, za to jak całuje! |
_____________________________________________________________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez Gauri 2008-08-10, 17:58, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Granv
Guilty....


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 70 Dołączył: 22 Maj 2008 Posty: 55 Skąd: Devil Streetz
|
Wysłany: 2008-08-29, 23:14
|

|
|
-Ciemna druga strona jest!...Bardzo ciemna!
-Przymknij się Yoda i żryj tego tosta.
XD XD XD XD SPADŁEM Z KRZESŁA BUHAHAHA chłopie dobre. zeby nie było spamu:
Co mówi batman do robina gdy chce się z nim przejechac batman-mobilem?
-Wsiadaj Robin. |
_____________________________________________________________________ [img]http://img155.imageshack.us/img155/3426/princexb.png[/img] |
|
|
|
 |
KsiadzRobaQ
Leaf mean a loan!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wiek: 24 Dołączył: 25 Lip 2007 Posty: 268 Skąd: Kruszyna
|
Wysłany: 2008-09-08, 19:46
|

|
|
Żarciki świeżutkie, prosto z pieca A chrupiące!
Bardzo brzydka dziewczyna wysłała swoją ofertę do Klubu Samotnych Serc. Po tygodniu dostaje odpowiedź:
- Aż tak samotni nie jesteśmy.
Nowy Ruski jedzie mercedesem. Nagle słyszy jakiś głos wewnętrzny: "Zatrzymaj się tutaj i kop".
Zatrzymał samochód na poboczu, wysiada, wyjmuje łopatę i zaczyna kopać. Po chwili natrafia na jakiś kuferek. Wyciąga go z ziemi, otwiera... Kuferek jest cały wypełniony złotem! Zadowolony, zabiera go do merca, wsiada i jedzie dalej.
Dojeżdża do rzeki i znowu słyszy jakiś wewnętrzny głos: "Zatrzymaj się tutaj i wrzuć kuferek do rzeki". Myśli: Wrzucę, to pewnie z 10 innych kuferków wypłynie!" Wrzuca
kuferek do rzeki i po chwili słyszy wewnętrzny głos: "Słyszałeś jak fajnie chlupnęło?"
Do kasy w banku podchodzi mężczyzna i podaje kasjerce kartkę z napisem: "Bądź cicho i dawaj forsę". Kasjerka kiwa głową, pisze kilka słów na odwrocie kartki i oddaje ją mężczyźnie:
Facet po cichu czyta:
- "Proszę się uśmiechnąć, jest pan w ukrytej kamerze".
Kardiolog mówi do pacjenta:
- Niech się pan nie martwi o serce, bije mocno i równym rytmem.
- A, to dobrze.
- Tak... Pytanie tylko czy wytrzymają to żebra...
Sekretarka spóźniła się do pracy trzeci dzień z rzędu. Szef wzywa ją do swojego gabinetu i mówi:
- Posłuchaj, Zosiu. Wiem, ze przeżyliśmy kilka szalonych chwil, ale to się już skończyło. Oczekuję, że zaczniesz się zachowywać i pracować jak inni w biurze... Kto ci pozwolił na taką swobodę?
Sekretarka zapala papierosa, uśmiecha się i wydmuchując dym, mówi:
- Mój prawnik. |
_____________________________________________________________________ /*Hah, tu był kiedyś durny podpis. A teraz nie ma. I długo nie będzie, bo nie ma na to pomysłu. Ugh.*/
Much sharper than C#. Much more tasty than Java. |
|
|
|
 |
golonqa
Prowokator ]:->


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 24 Dołączył: 29 Lut 2008 Posty: 268 Skąd: Słomniki
|
Wysłany: 2008-09-08, 21:24
|

|
|
Jak podaje BBC, w jednym z domów na przedmieściach Londynu zarwało się piętrowe łóżko.
17 Polaków odniosło niegroźne obrażenia.
Zdarzyło to się na zapadłej wsi. Ksiądz zmęczony wraca po kolędzie na plebanię. Staje pod drzwiami, a tu na wycieraczce siedzi mała żabka i prosi: - Weź mnie do środka, bo jest mi zimno. Nakarm mnie, bo jestem głodna. Napój mnie, bo jestem spragniona. Ksiądz pamiętając o naukach św. Franciszka przygarnął żabkę. Nakarmił. Napoił. Położył ją nawet do swojego łóżka i okrył kołderką. Nad ranem żabka przemieniła się w małego chłopczyka. I taka jest nasza linia obrony Wysoki Sądzie...
Na pogrzebie teściowej kolega pyta się zięcia zmarłej:
- Na co umarła twoja teściowa?
- Zatruła się grzybami.
- A dlaczego ma zęby wybite?
- Bo żreć nie chciała jędza!!!
Przychodzi Jasiu do sklepu i pyta:
- Są śledzie w czekoladzie?
- Nie ma.
Na drugi dzień:
- Są śledzie w czekoladzie?
- Nie ma.
Tak kilka razy pod rząd. W końcu sprzedawca postanowił sporządzić taki produkt.
Przychodzi Jasiu:
- Są śledzie w czekoladzie?
- Są.
- I kto Ci to kupi?
Umiera stary Gruzin. Przy łożu śmierci siedzi jego wnuk. Umierający mówi:
- Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm... Kiedy umarł Stalin, umarł stalinizm...
- Dziadku Onanie, nie umieraj!
Małpa pali jointy na brzegu rzeki. Podpływa do niej bóbr i pyta:
- Co robisz?
- Palę jointy.
- Jak to się robi?
- Zaciągnij się, przytrzymaj w płucach, przepłyń na drugi brzeg i wypuść. Wtedy jest maksymalna jazda.
Bóbr wziął bucha i zanurkował. Na drugim brzegu siedział krokodyl i gdy wynurzył się przed nim bóbr, poczuł zielsko.
- Bóbr, co to?!
- Małpa pali jointy na drugim brzegu. Jak chcesz, to do niej podpłyń.
Krokodyl podpłynął do małpy, wynurza się przed nią, a ta przerażona, krztusząc się, krzyczy:
- K**wa! Bóbr, wypuszczaj, wypuszczaj! |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Gauri
WHY HELLO THERE


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Wersja gry S3: FE
Platforma S3: PC
Wiek: 23 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 252 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2008-09-10, 10:38
|

|
|
Co grozi w Polsce za pedofilstwo?
Przeniesienie do innej parafii...
Siedzi Małgosia w lesie na pniaku cała zakrwawiona, ze śledzioną w ręku, wytrzeszcz oczu na maksa i mówi:
-Ja pierd*lę, ale sobie kichłam! |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Taku
X.x


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 22 Dołączył: 02 Lut 2008 Posty: 57 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2008-09-12, 19:44
|

|
|
| Granv napisał/a: | -Ciemna druga strona jest!...Bardzo ciemna!
-Przymknij się Yoda i żryj tego tosta. |
Leże |
_____________________________________________________________________ -Ciemna druga strona jest... Bardzo ciemna.
-Zamknij się Yoda i żryj tego tosta...
 |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
| Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 14 |
|
|