|
|
|
|
Przesunięty przez: Shei 2009-04-19, 00:39 |
Humorek  |
| Autor |
Wiadomość |
thek [Usunięty]
|
Wysłany: 2008-02-25, 20:12
|

|
|
Ja znam wariacje na temat końca życia
Napis na nagrobku informatyka...
</life>
|
|
|
|
 |
KsiadzRobaQ
Leaf mean a loan!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wiek: 24 Dołączył: 25 Lip 2007 Posty: 268 Skąd: Kruszyna
|
Wysłany: 2008-02-25, 20:14
|

|
|
Może być też tak: "kowalski.zip" |
_____________________________________________________________________ /*Hah, tu był kiedyś durny podpis. A teraz nie ma. I długo nie będzie, bo nie ma na to pomysłu. Ugh.*/
Much sharper than C#. Much more tasty than Java. |
|
|
|
 |
SaberHaker
My soul, make music!


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Dołączył: 25 Gru 2007 Posty: 47 Skąd: P(r)oland
|
Wysłany: 2008-02-28, 22:19
|

|
|
1. Moderator nie nabija postów - moderator ma wiele do przekazania.
2. Moderator nie myli się - moderator ma inne zdanie.
3. Moderator nie obija się - moderator czuwa.
4. Moderator nie rozmywa tematu - moderator przypomina o innych ważnych sprawach.
5. Moderator nie obraża innych - moderator dobitnie zwraca uwagę.
6. Moderator nie flooduje - moderator ekspresywnie wyraża swoje myśli.
7. Moderator nie wykłóca się - moderator szkoli forumowiczów.
8. Moderator nie zakłada głupich tematów - moderator sprawdza czujność forumowiczów.
9. Kto przychodzi ze swoimi przekonaniami - wychodzi z przekonaniami moderatora.
10. Szanuj moda swego - możesz mieć gorszego. |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
ssayan


Wersja gry S1: UW: 2.21
Wiek: 32 Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 213 Skąd: LBN
|
Wysłany: 2008-02-28, 22:44
|

|
|
dobre |
_____________________________________________________________________ "W razie braku talentu nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie." |
|
|
|
 |
KsiadzRobaQ
Leaf mean a loan!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wiek: 24 Dołączył: 25 Lip 2007 Posty: 268 Skąd: Kruszyna
|
Wysłany: 2008-02-29, 16:10
|

|
|
Prawda polityczna, a gdzie Donald |
_____________________________________________________________________ /*Hah, tu był kiedyś durny podpis. A teraz nie ma. I długo nie będzie, bo nie ma na to pomysłu. Ugh.*/
Much sharper than C#. Much more tasty than Java. |
|
|
|
 |
Kalia
w(y)kurzacz trolli


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: IB/WS: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wersja gry S3: Nie mam gry
Wiek: 27 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 1946 Skąd: Zielonka k. Warszawy
|
Wysłany: 2008-02-29, 20:33
|

|
|
Nie no, Donald aż tak się jeszcze nie "przysłużył" |
_____________________________________________________________________
| Gauri napisał/a: | Wpisuję Cię na listę osób, którym Kalia może niechcący urwać głowę przy samych kostkach |
Oh, I love this job...
Polecam: http://takbardzozle.blogs...2-pisownia.html |
|
|
|
 |
KsiadzRobaQ
Leaf mean a loan!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wiek: 24 Dołączył: 25 Lip 2007 Posty: 268 Skąd: Kruszyna
|
Wysłany: 2008-02-29, 20:38
|

|
|
| Jeszcze się przysłuży, jeszcze się przysłuży, powtarzam jeszcze raz: jeszcze się przysłuży... |
_____________________________________________________________________ /*Hah, tu był kiedyś durny podpis. A teraz nie ma. I długo nie będzie, bo nie ma na to pomysłu. Ugh.*/
Much sharper than C#. Much more tasty than Java. |
|
|
|
 |
KsiadzRobaQ
Leaf mean a loan!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wiek: 24 Dołączył: 25 Lip 2007 Posty: 268 Skąd: Kruszyna
|
Wysłany: 2008-03-01, 13:31
|

|
|
10 przykazań Administratora
1. Nie będziesz miał Adminów cudzych przede mną.
2. Nie będziesz używał hasła Administratora swego.
3. Pamiętaj, aby Forum Admina święcić.
4. Czcij Admina swojego i Moderatorów swoich.
5. Nie bij Admina.
6. eee... Nie baw się z Adminem, kiedy nie ma ochoty.
7. Nie podawaj się za Admina.
8. Nie kłam Administratora swego.
9. Nie pożądaj siostry/brata Admina twego.
10. Ani jego IP, jakiekolwiek ono jest.
Będziesz miłował Admina z całej klawiatury swojej, z całych mysz twoich i całej pojemności HDD twojej,
A Moderatorów swoich jak siebie samego |
_____________________________________________________________________ /*Hah, tu był kiedyś durny podpis. A teraz nie ma. I długo nie będzie, bo nie ma na to pomysłu. Ugh.*/
Much sharper than C#. Much more tasty than Java. |
|
|
|
 |
J.O.
Wujek Wszystkich Wujków


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Klan S1: White Warriors
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Klan S2: White Warriors
Platforma S2: PC
Wiek: 18 Dołączył: 05 Lut 2008 Posty: 126 Skąd: Żary
|
|
|
|
 |
KsiadzRobaQ
Leaf mean a loan!


Wersja gry S1: UW: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wersja gry SC: Citadel
Platforma SC: PC
Wiek: 24 Dołączył: 25 Lip 2007 Posty: 268 Skąd: Kruszyna
|
Wysłany: 2008-03-02, 14:46
|

|
|
God, coś mnie natchnęło... proszę bardzo, oto moje dzieło: RydzykNacja Nie boję się krytyki
| Cytat: | Rydzyku! Radyjko Moje! Ty jesteś jak zdrowie.
Ile cię trzeba słuchać, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś rentę twą w całej ozdobie
Widzę i rabuję, bo tęsknię po tobie.
Ojcze Rydzyku, co bronisz swojego Maybacha
I Radiu Maryja przewodniczysz! Ty, co kałacha
Wyciągasz z bardzo ogromnym, wielkim trudem!
Wiśniówkę wyciągasz, słuchaczy czynisz trupem.
(Gdy od płaczącej słuchaczki pod twoją opiekę
Się dałeś, wysunąłeś tacę z wielkim wiekiem
I zaraz mogłeś kupić Maybacha
A potem iść na Putinkę do Stacha).
Tak nas powrócisz cudem na Radyjka stronę.
Tymczasem spójrz tu, tak, wnet odsłonię
Siedzibę Radiu, w Radomiu się wali
Konstrukcja budynku, a Rydzyk się pali
Ze złości; Już moher spalony
A Kaczyński do tacy wrzuca talony
Tymczasem Rydzyk bardzo zawiedziony
Pomyślał: "gdybym miał ze dwie żony
Najwyżej bym zarżnął, miałbym na tacę
Odbudować słuchaczom miejsca na pracę.
Śród takich rydzy przed laty, nad krakowskim Wawelem
Siedział smutny Rydzyk, w willi z fotelem
Willa ta duża była, tam trzy garaże
W których się mieści 100 Maybachów - i bagaże.
Maybachy te miały full wyposażenie:
Klimę, ABS, no i radio... marzenie...
Radiosłuchacza, bo Radia już nie ma
Nie ma gdzie płacić na tacę, już nie ma...
Lecz Rydzu miał pomysł - "sprzedać me fury!"
Do KFC pójdę nabrać postury!
I tak postanowił, lecz Radiosłuchacze
Przybyli pod willę, cały tłum płacze
I krzyczy: "My chcemy Radia Rydzyku!
Oddaj nam Radio, dostaniesz kasy w wężyku!"
I Rydzyk wrzasnął: "Dobra, słuchajcie!
Podaję numer konta, a wy wpłacajcie!"
"Zero siedem jeden dwa trzy osiem
zero osiemset cztery razy, potem
jedenaście sto dwanaście, a na koniec dajcie
milion-pięćset-sto-dziewięćset, i się kochajcie!"
A brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,
Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.
Po dniach kilku Rydzyk na koncie
Miał wiele pieniędzy, potem w Toroncie
A przepraszam Las Vegas, bo z Toronta wyjechał
Pograł w bandytę, na samolot poczekał
I wtem Radiosłuchacz w Vegasie się znalazł
Ukradł walizkę z pieniędzmi... "No zaraz!"
Krzykł Rydzu, a Radiosłuchacz wierny
Krzykł: "Rydz zapłać", uciekł niewierny
Pies! Rydz zawiedziony
Postanowił w Vegas poszukać sobie żony.
Znalazł panienkę 120-letnią,
A sukienka podwiewała, opaleniznę letnią
Widać było, wtem Rydz się ożenił
Zabił żoneczkę, żoneczkę owinił
W sądzie przyznano mu 3 Maybachy
Sprzedał, powrócił do kraju... Albachy
Mu Radio Odbudowali! Ten zadowolony
Podbiegł do mikrofonu, rzekł: "POCHWALONY!"
A Radiosłuchacze wtem podskoczyli
Z radości, sufity rozwalili
I tak sto tysięcy Polski mieszkańców
Straciło domy. A jednym z nich ów
Była Rydzyka willa, przez Kaczyńskiego kupiona...
Rydzyk tym czasem do willi wybierał
Się drogą na skróty - się poniewierał
Biedaczek - dwie ręce połamane,
Dwie stopy w obie strony poskręcane.
Do tego oko poturbowane,
Nic to, zajeżdża do domu - wszystko spłukane!
Dachu nie było, garaż w proch zsypany
A Maybach ostatni pyłem sypany.
Rydzyk się poddał, pojechał na stację,
I tam na tacy: "Dajcie na Stację
Radyjną, bo mi willę zburzyli
Politycy wredni, na świecie jedyni!
Tacy... Oligarchowie" I tak Rydzu
Klęczał smutny, lecz nie dla picu
Zebrał tej kasy w bród, jak to mówią,
Plany budowy nowej willi omówią
Budowniczy... Po dniach już kilku
Do normy wróciło wszystko, a tam policjantów kilku... |
|
_____________________________________________________________________ /*Hah, tu był kiedyś durny podpis. A teraz nie ma. I długo nie będzie, bo nie ma na to pomysłu. Ugh.*/
Much sharper than C#. Much more tasty than Java. |
| Ostatnio zmieniony przez KsiadzRobaQ 2008-03-02, 14:47, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
SaberHaker
My soul, make music!


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: 2.43
Platforma S2: PC
Dołączył: 25 Gru 2007 Posty: 47 Skąd: P(r)oland
|
Wysłany: 2008-03-02, 20:03
|

|
|
| Ksiądz – członek mafii, tajemniczy zabójca, pracujący w grupach. Charakterystyczne dla księży są ubiór oraz chęć posiadania Maybacha (symbolu władzy). Głównym przywódcą jest niejaki Rydzu bliżej nieokreślona postać. |
_____________________________________________________________________
 |
|
|
|
 |
Taku
X.x


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 22 Dołączył: 02 Lut 2008 Posty: 57 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2008-03-02, 21:59
|

|
|
Przychodzi nauczycielka geografii do klasy i od drzwi wita klasę:
-Dzień dobry
Na co klasa:
-Spi***alaj ty stara dz*wko!
Zapłakana nauczycielka pobiegła do dyrektora i opowiedziała jak przywitała ją klasa dyrektor na to:
-Prosze pani ja pokaże pani jak należy z nimi postępować.
po chwili nauczycielka i durektor wchodza do klasy dyrektor od wejścia woła:
-Cześć małe skur*ysyny!
Na to klasa:
-Czołem łysy hu*u!
-Dziś będziemy się uczyć jak zakładac kondoma na globus.
-Globus?-dziwi sie klasa- co to jest globus?
-Od tego właśnie zaczniemy...
-----------------------------------------------------
Do zajeczej norki wpada mały zajączek wali pięścią w stół i krzyczy na całą kuchnie:
-Hańba!
Po chwili wpada drugi zajączek wali pięścią w stół i krzyczy
-Hańba!
Zaraz po nim wpada trzeci zajączek wali pięścią w stół i krzyczy
-Hańba! Straszna hańba!
Na co mama zajączkowa pyta się zajączków
-Co się stało?
A zajączki chórem:
-Niedźwiedź ojcem d*pe podtarł!
|
_____________________________________________________________________ -Ciemna druga strona jest... Bardzo ciemna.
-Zamknij się Yoda i żryj tego tosta...
 |
|
|
|
 |
YubY
Bumelant :>


Wersja gry S1: UW: 2.28
Klan S1: Strażnicy Frostgardu
Wersja gry S2: ZE: 2.65.2
Platforma S2: PC
Wiek: 25 Dołączył: 15 Kwi 2007 Posty: 212 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: 2008-03-02, 22:56
|

|
|
Jaś FOREVER
Jasiu jedzie na rowerze z babcią przez las. Jedzie, patrzy, na drodze leży 5 zł. Jasio pyta babcię:
- Babciu, mogę podnieść?
- Nie Jasiu, z ziemi sie nie podnosi!
Jedzie dalej, patrzy, 50 zł leży na drodze, pyta babcię:
- Babciu, mogę podnieść?
- Nie Jasiu, z ziemi sie nie podnosi!
Potem babcia spadła z roweru i pyta Jasia:
- Jasiu pomożesz mi?
- Nie, z ziemi się nie podnosi!!!
Stoi mały Jasio na przystanku i czeka na tramwaj. Obok stoi elegancka paniusia.
Nagle zawiał wiatr i poderwał jej spódnice do góry. Złapała, szybko opuściła na dół i mówi do Jasia:
- Niezły mam refleks, chłopczyku, prawda?
- Nie wiem jak pani, ale my na to mówimy c***
Jasiu na lekcji religii ogląda playboya.
Po chwili podchodzi do niego katechetka i mówi:
- Jasiu natychmiast chce widzieć twoją mamę.
na to Jasiu:
- proszę bardzo, jest na stronie 42.
Pani tłumaczy dzieciom na lekcji znaczenie słowa "definitywnie". Aby upewnić się czy dobrze ją zrozumiały proponuje ułożenie zdań z tymże słowem. Tomek, może ty ?
- Niebo jest definitywnie niebieskie. - wypalił Tomuś.
- Właśnie niekoniecznie mówi pani - czasami niebo jest zachmurzone i wtedy jest szare. Marysiu może ty ?
- Trawa jest definitywnie zielona.
- No też się z tobą nie zgodzę, bo jak jest susza to trawa więdnie i staje się brązowa.
W tym momencie Jasiu podnosi rękę i pyta się:
- Czy bąki wychodzą z grudkami?
- Nooo... nie, ale to chyba nie jest dobry temat na rozmowę w klasie.
- W takim razie definitywnie się zesrałem.
Nauczycielka pyta dzieci o ich zwierzątka. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jasiu, masz może pieska?
- Mieliśmy kiedyś psa, ale go zabiliśmy, bo ja mięsa nie jadłem, ojciec nie jadł i matka też nie jadła, a dla jednego psa nie będziemy mięsa kupować.
- Jasiu, to straszne. A kotka nie masz?
- Mieliśmy też i kotka, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem, ojciec i matka też nie, a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować.
- Jasiu, co ty mówisz?! Przyjdź jutro z mamą!
- Miałem kiedyś mamę, ale się jej z tatą pozbyliśmy, bo ja jeszcze nie bzykam, tata już nie może, a dla sąsiada nie będziemy trzymać.
Podczas lekcji Jasiu narysował na ławce muchę. Podeszła do niego nauczycielka i myśląc, że mucha jest prawdziwa chciała ją zabić. Uderzyła ręką w ławkę i ją sobie złamała.
Mówi do Jasia:
Jutro przyjdziesz do szkoły z ojcem!!!
Następnego dnia zjawia się Jasiu z tatą w szkole i nauczycielka mówi do ojca:
Pana syn namalował wczoraj na ławce muchę, myślałam, że jest ona prawdziwa, chciałam ją zabić i widzi Pan co sobie przez niego zrobiłam!!!
Na to ojciec:
To jeszcze nic.
Tydzień temu jak Jasiu namalował na drzwiach gołą panienkę i mój brat się na nią napalił to trzy dni z wacka drzazgi wyciągał.
Jasio pyta taty:
-Tato co to jest polityka?
-A więc Jasiu to jest tak:
Ja przynoszę pieniądze do domu więc jestem kapitalistą, twoja mama rządzi tymi pieniędzmi więc jest rządem, dziadek pilnuje by wszystko było na miejscu więc jest związkiem zawodowym, nasza pokojówka jest klasą robotniczą, ty jesteś narodem, a twój młodszy brat który leży jeszcze w pieluchach jest przyszłością, rozumiesz synku.
Jasio nie pojął za bardzo więc poszedł spać. W nocy obudził go płacz młodszego brata więc poszedł do pokoju rodziców gdzie była tylko mama ale spała tak mocno że nie mógł jej dobudzić, poszedł więc do pokoju pokojówki gdzie zabawiał się z nią tata a dziadek podglądał ich przez okno, wszyscy byli tak sobą zajęci że nie zauważyli Jasia. Rano tata mówi do Jasia:
-No synku możesz mi teraz opowiedzieć własnymi słowami co to jest polityka.
-Dobrze tato:
kapitalizm wykorzystuje klasę robotniczą, związki zawodowe się temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, naród jest całkowicie ignorowany a przyszłość leży w gównie!
Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesięcy. Oczywiście Jasio jako pierwszy podnosi rączkę i krzyczy :
- Ja, ja.
Pani pyta:
- Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa.
- Viagra, proszę pani.
Zaskoczona Pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia sie czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta dalej :
- A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest?
- Na sraczkę proszę Pani - odpowiada Jaś.
- Jak to Jasiu na sraczkę - jesteś pewien? - pyta zaskoczona pani.
- Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do taty: Zażyj Viagrę może ci to [*aaa psik!!*] stwardnieje.
Na lekcji polskiego:
- Jasiu, jakiego rodzaju jest słowo "budżet"? - pyta nauczycielka.
- Żeńskiego, proszę pani.
- Jesteś pewien?
- Tak, bo ma dziurę.
Jasio pyta ojca:
-Tato, skąd ja sie wziąłem?
-No wiesz synku..jak by ci to powiedzieć... bocian był i w ogóle...
-Ale ty tato głupi jesteś!masz taką ładną żonę a bzykasz bociany!
Jakby jakieś tekstowe obiekcje to jeszcze pocenzuruje |
_____________________________________________________________________ [color=blue][size=18][i]
Jeść albo nie jeść - oto jest pytanie.
Jeść - toż to prosta odpowiedź na nie.
Jedzenie życia rozkosz, więc jedzmy, czemu nie!?
Bez jedzenia ja chyba zabije się!!! [/color][/size][/i]
Burger był, jest i zniknął... MAGIC Version 1.0
Burger był, jest i zniknął... MAGIC Version 2.0
Miasteczko Sacred.pl taka mała reklama w internecie
Najlepsza Polska Ugamela NET-WAR
Zeitgeist - film mogący Cię zmienić... :>
[color=red][size=18][i]
Nie daję jedzenia...never... tudzież nie karmię trolli
[/color][/size][/i] |
| Ostatnio zmieniony przez YubY 2008-03-03, 16:09, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
karpol

Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Dołączył: 15 Lut 2008 Posty: 6
|
Wysłany: 2008-03-04, 16:54
|

|
|
Polak,Niemiec i Rusek zakładają się kto dłużej wysiedzi w budce z capem.
Polak siedzi 2 minuty 3 minuty 5 minut wychodzi i krzyczy nie moge nie meoge.
Wchodzi niemiec siedzi 2 minuty 5 minut 8 minut wychodzi i krzyczy nie moge nie moge.
Wchodzi rusek siedzi minute dwie pięć minut po pięciu minutach cap wybiega z budy i krzyczy nie mogę nie mogę. |
|
|
|
 |
Taku
X.x


Wersja gry S1: ZE KK: 2.28
Wersja gry S2: Nie mam gry
Wiek: 22 Dołączył: 02 Lut 2008 Posty: 57 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2008-03-05, 14:58
|

|
|
Uczniowie przyszli do klasy strasznie zmuleni i smutni no to nauczycielka aby rozruszać klasę proponuje aby dzieci zadawały jej pytania jeśli nie odpowie wstawia 5 uczniowi który zada zagadkę na którą odpowiedź nie będzie znała Jasio podnosi rękę:
-Ja ja chcę zadać zagadkę!!
Pani:
-No dobrze jasiu zadawaj
Jasio
-Co to jest: duże, czerwone i często staje?
Pani zmieszana odpowiada:
-Nie wiem co to jest?
Jasiu na to:
-Autobus |
_____________________________________________________________________ -Ciemna druga strona jest... Bardzo ciemna.
-Zamknij się Yoda i żryj tego tosta...
 |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
| Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 13 |
|
|